In vitro nadzieja po raz pierwszy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 5,689)
  • Autor
    Wpisy
  • #104209

    gosiaczek028

    witam serdecznie
    jestem nowa na tym forum , obecnie przygolowujemy sie do pierszedo in vitra .Strasznie sie boje i obawiam tego choc jednoczesnie ciesze sie gdyz wiem ze dla nas jest to jedyna nadziej na wlasne malenstwo.
    Leczymy sie w Uk juz ponad 3 lata, ciesze sie,ze juz jestesmy blizej niz dalej.
    Nasz problem dotyczy bardzo niskiej jakosci nasienia mojego meza i bez in vitro nie ma szans na naturalne poczecie… chetnie podziel sie swoimi doswiadczeniami i prosze o informacje dotyczace stymulacji, gdyz tu w UK pozostaj sama i strasznie sie boje tego co mnie czeka
    pozdrawiam

    #3545473

    bambamek

    witaj Gosiaczku – dobrze ze do nas dolaczylas.
    U nas problem jest podobny – kiepskie wyniki nasienia
    U mnie stymulacja wygladala tak: najpierw srodki antykoncepcyjne do 21 dc i od tego momentu wyciszacz (dipheralina), po czterech dnia okres, nadal wyciszacz i od 16 dc stymulacja (puregon, menopur i dipheralina) i tak do 26 dc potem zastrzyk na dojrzewanie pecherzykow i za dwa dni punkcja, a potem za dwa dni transfer … a teraz czekam na dobre wiesci hehehehe

    zastrzyki nie bola, nie masz sie czego bac, glowa do gory, wszystko bedzie dobrze 🙂

    a na jakim etapie Ty jestes?
    juz byl 1 zastrzyk?



    #3545474

    paszulka

    Witaj,
    ja miałam krótki protokół, więc od 2 dc byłam stymulowana Gonalem F (FSH na porost pęcherzyków) potem weszło cetrotide, aby pęcherzyki nie pękły przedwcześnie, ovitrelle na ich pęknięcie wywołujący w organizmie pik LH, dzięki któremu może wystąpić owulacja…której oczywiście być nie mogło, bo ją zastąpiła punkcja w 14 albo 15 dc. Transfer w 17 dc.

    Trzymam kciuki. :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #3545475

    gosiaczek028

    obecnie jestesmy po wizycie w klinice w Bristolu , zostalam poinformowana o zagrozeniach zwiazanych z in vitrem… i 1 czerwca ma spotkanie z polozna ktora juz na wprowadzic nas w stumulacie i wyciszanie.. Tu w Angli przeszlam przez rok mnustwo badan zanim zdecydowali sie przyznac nam In vitro.. Tak sie dobrze zlozylo ze ten zabieg nam tu w calosci zrefunduja ma 2 bezplatne proby,, miedzy czasie zaczelismy leczyc sie w Polsce we Wroclawiu w InviMed, zamrozlilam nasienie meza gdyz obawiam sie ze z wiekiem mojego meza bedzie tylko coraz gorsze:( wiec na przyszlosc jakby ma nie wyszlo w UK bede nadal probowac juz w Polsce..
    na dzien dzisiejsz wiem tylko tyle ze na 2 tygodnie dostane cos do wdychania do nosa? a potem zastrzyki ktore bede musial sobie sama robic.. ale wiecej bede wiedzial 1 czerwca to napewno sie z wami podziele..
    ciesze sie ze znalazlam te forum bo razem bedzie mi latwiej to przejsc

    Bambamek jestem z Toba bedzie dobrze zobaczysz i trymam kciuki… odezwij sie jak bedziesz cos wiedziec #

    Paszulka [/CO jestem rowniez z Toba ciesze sie ze Wam sie udalo .. napisz prosze jak sie czulas w czasie stymulscji i jak punkcja mocno boli ?

    #3545476

    agnieszkaja

    gosiaczek028 witaj na naszym forum 🙂

    U nas też problemem są nasionka M i podobnie ja u Was jedyna szansą na własne maleństwo jest IVF. Ja w trakcie stymulacji czułam się całkiem dobrze. Parę dni prze punkcja bolały mnie bardzo jajniki ale to dlatego, że za „dobrze” zareagowałam na puregon i byłam zagrożona zespołem hiperstymulacji ale transfer i tak się odbył niestety był nie udany i teraz przygotowuję się do transferu mrozaczków 🙂

    Co do leków to od 1 dc rano brałam decapeptyl a od 3 dc wszedł wieczorem puregon a 12 dc wieczorem robiłam zastrzyk z ovitrelle i tak jak Paszulka 17 dc transfer.

    Super, że dwa podejścia macie za darmo 🙂

    [QUOTE]ciesze się ze znalazłam te forum bo razem będzie mi łatwiej to przejść[/QUOTE]
    Dziewczyny na forum są nie zastąpione. ja tez miałam ciężkie dni ale forum mi pomagało przejść przez całą procedurę.

    #3545477

    gosiaczek028

    Agnieszko glowa do gory napewno teraz sie uda trzeba w to wierzyc i ja mysle ze niepowodzenia powinny dodawac nam sil do dalszej walki bo naprawde warto .. jestem z Toba :Przytulam::Przytulam:



    #3545478

    bambamek

    Gosiaczek 1 czerwca to dzień dziecka i niech w przyszłym roku pojawi się dzidziuś który dostanie od Ciebie – swojej mamusi prezent oooo :Cwaniak:

    #3545479

    gosiaczek028

    ja rowniez z ta data wiarze jakies nadzeje, ze to szczesliwy dzien na rozpoczecie tej drogi do dzidziusia :Kciuki:
    dziewczyny ja rowniez jestem z wasmi

    #3545480

    madziorex

    To i ja się dołączam na początku krótkiego protokołu, 3dc dziś i drugi zastrzyk z Merionalu. Potem zobaczymy co dalej. Cały czas jednak jestem szachowana przez kleszcza, którego złe wyniki mogą zastopować moją procedurę.

    Trzymam kciuki za 1 czerwca. Szybko strasznie ten czas leci.

    #3545481

    gosiaczek028

    Madziorex mysl pozytywnie wiem , ze to pewnie trudne ale nie stresuj sie i zobaczysz wszystko bedzie dobrze ..
    trzymam kciuki :Kciuki::Kciuki:
    a co do czasu to prawda tak ucieka ,ze masakra



    #3545482

    alex77

    Witaj w klubie.
    Trzymam kciuki :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #3545483

    ito

    Cześć gosiaczku, witaj ze swoją historią, :Kciuki::Kciuki::Kciuki: za szczęśliwe zakończenie i owocną drogę do niego.



    #3545484

    gosiaczek028

    bardzo dziekuje , dobrze ze do was dolaczylam wiem , ze razem bedzie mi fatwiej przez to przejsc 😉

    i mam pytanie dziewczyny..jak dlugo trwa stymulacja.. bo jak wiedzce ja bede miala in vitro w UK i napewno procedury sa takie same ja w Polsce..
    Bardzo sie stresuje gdzyz boje sie , ze jesli chodzi o cale przygotowanie to obawiam sie bym wszystko dokladnie zrozumiala,,, jak dlugo mialyscie zastrzyki??
    nie moge doczekac sie 1 czerwca bo wtedy juz na pewno bede wiedziec cos wiecej …

    #3545485

    alex77

    Miłej lektury.

    #3545486

    agnieszkaja

    Przy krótkim protokole miałam stymulację 11 dni. 12 dnia zastrzyk z ovitrelle.
    Ale niestety ze względu na hiperstymulację przez półtora tygodnia po transferze musiałam robić jeszcze zastrzyki. Ale nie było aż tak źle najgorszy kest pierwszy zastrzyk a potem można się przyzwyczaić.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 5,689)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close