inseminacja

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #7708

    dorcia

    Cześć Wszystkim,
    Jestem w trakcie przygotowań do 3 inseminacji. Nasienie męża nie jest dobre ale w pełni zadawalające jesli chodzi o ten zbieg. Niestety dwie próby sie nie powiodły, jestem już tym faktem załamana, wiem że takich zabiegów wykonuje sie od 5 do 7, a u mnie to dopiero trzecia. Prosze osoby, które sa w podobnej sytuacji o jakąs rade. Co zrobić aby się trzymać, i nie poddawać?

    #135965

    asienka

    Re: inseminacja

    Dorcia słonko bądź dobrej myśli bo cuda się zdarzają.

    Dwa lata temu leżałam w szpitalu z dziewczyną , która została teraz moją przyjaciółką.Jej historia jest podobna do wielu innych kobiet , które latami starają się o dziecko.
    Piszę o niej , bo wierzę , że ta historia trochę powiązana jest z cudem.

    Jej mąż jest marynarzem pływał na statkach z półrocznymi kontraktami, kiedy schodził na ląd , to jest to jego półroczny urlopu i niby wszystko było OK. ale dzidziusia nie ma i nie ma.

    Mija rok po roku i obchodzą już 12 rocznicę ślubu a upragnionego potomka nie ma i nie ma.
    Postanowili dokładnie sprawdzić przyczynę ich niepłodności , okazało się , że anteny radiowe na pokładzie statku emitują duże pole elektromagnetyczne , które szkodzi plemniczkom.Tak więc problem z małą ilością i dużymi wadami w budowie plemnkików u mężusia .Decyzja tylko inseminacja może dać szansę na powodzenie.
    Jej badania wyszły wyśmienicie.
    Jednak lekarz polecił im inseminację i wykonali 5 zalecanych zabiegów rpzczarowując sie po kolejnej nieudanej próbie.
    Kompletnie się załamali bo teraz to już będą koszty ( in vitro)a tu nowe mieszkanie trzeba spłacać , bo dopiero co wprowadzili się do niego a pęsja tylko jedna.
    Planowali zbierać pieniądze na in vitro i w tym celu moja koleżanka chciała znaleść jakąś pracę.
    Dużo się od niej dowiedziałam co mnie czeka , bo ja też się właśnie wtedy szykowałam na inseminację a ona na in vitro i nagle obie zaszłyśmy w ciążę.
    Spełniło się nasze marzenie i pragnienie . Jej dopiro po 12 latach prób i zabiegów . I nagle po ciężkim malowaniu sypialni pewnej szczęśliwej nocy ……….. tak zupełnie zwyczajnie bez pomocy lekarzy i przy tym z przyjemnością jest i to tak niespodziewanie .

    Dziś mała Anetka ma 7 miesięcy i zabieramy smyka na plotki wszędzie , wszyscy bardzo ją rozpieszczają a maleństwo przy dużym wysiłku i aż do zmęczenia daje piękne koncerty w porze nocnej.
    Tak więc nic nie jest tak do końca powiedziane , że nie ma cudów bo cuda się zdarzają .
    Może i w Twoim przypadku będzie tak jak u mojej przyjaciółki , życzę Ci Dori tego z całego serca.
    Moja ciąża niestety nie zakończyła się tak pomyślnie i szykuję się do pierwszego zabiegu inseminacji.Czekają mnie jeszcze badania i chyba ponownie HSG ale byłam przez 5 miesięcy w ciąży i wiem , że warto.

    Głowa do góry musi być dobrze przyjdzie pora i na NAS bo ” kolejka” jest długa . Do miłego PA.

    ASIEŃKA



    #135966

    sylwia27

    Re: inseminacja

    A gdzie będziesz miała tą inseminację.Ja sie w przyszłym cylku do niej szykuję LALA

    #135967

    asienka

    Re: inseminacja

    W Szczecinie w Akademi Meducznej na ul. Unii Lubelskiej
    szykuję sie bo mamy jeszcze badanka przed sobą i moją prolaktynke no i z uwagi na to ze mąż ma bad. nasienia i to podwójne czyli dwa pod rząd to ten miesiąc i tak dopada.
    Więc ja zrobię sobie te wyniczki na spokojnie .Pójdę jeszcze raz do doktorka bo może będzie chciał robić znów to okropne HSG miałam jedno w zeszłym roku i po nim właśnie zaszłam .Ale niestety nic z tego .
    Jeśli by trzeba było to niestety pójdę i wytrzymam, no i może załatwię wszystko w tym miesiącu. Nie będzie to miesiąc zmarnowany.

    ASIEŃKA

    #135968

    dorcia

    Re: inseminacja

    Asieńka,
    bardzo dziękuje za odpowiedź, to bardzo miłe że mozna sie z kims podzielić takimi przeżyciami.
    U mnie niestety nie ma dobrych wiadomości a włąsicwie jest jedna dobra i druga zła. Po inseminacji poszłam na kontrole i okazało sie ze pecherzyk nie pękł i wciąż rósł, czyli powstała torbiel. Za trzy dni w ciągu których czułam ból po stronie praweego jajnika poszłam na kontrolę i okażało się że strworzyła sie ogromna torbiel. Potem dostała jakies leki na zwalczenie, a po kilku dniach miała atak bólu, ze ściany gryzłam. Następnego dnia dostałam krwawienia. Poszłam do lekarza na kontrolę a torbiel nadal rosną i są juz dwie. Kazano zrobić mi test HCG i okazało sie że jestem w ciąży ale nie wiadomo czy nie jest to ciąża pozamaciczna i musze czekac co dalej. Bardzo się boje.
    Bardzo mi przykro że towja ciąża zakończyła się tak tragicznie ,to musiało byc okropne uczucie, ale trzymam kciuki że wszystko bedzie OK.
    Pozdrawiam

    #135969

    asienka

    Re: inseminacja

    Dorcia kochana ale Ty się biedna nacierpisz tak mi przykro, mam jednak cichą nadzieję , że ciąża nie jest pozamaciczna i że uda się wszystko.Sama też nabieram stracha bo jak widzę ta inseminacja to nigdy nie wiadomo jak się zakończy.
    Ale naczytałam się ,że w moim przypadku to tylko inseminacja może mi pomóc.
    Odebrałam już wyniki z prolaktyny są dobre i czekam teraz na wyniki męża, ma teraz wyjechać do Niemiec na parę dni i znowu się wszystko przesunie, bo po tych bad. ma powtórkę ( czyli jeszcze raz bad. nasienia).
    Tak więc , ten miesiąc to można już spisać na straty a i następny też ( bo ponowne bad. nasienia męża). Pozostanie mi tylko cierpliwie czekać.
    Dorcia kochana proszę poradź mi , jak to naprawdę jest z tymi badaniami nasienia??????
    Poszłam zapłacić za pierwsze bad. i lekarz powiedział,że pierwsze bad. robi się po 4/5dniach wstrzemięźliwości , kolejne trzeba zrobić po 3tygodniach wstrzemięźliwiści (ponieważ tyle trwa proces produkcji nasienia). A na miejscu w gabinecie gdzie płaciłam za bad. wtrącił się do rozmowy profesor tego szpitala i powiedział mi ,że to nie tak ,że to następne bad. musi być w odstępie nieco większym bo 6 tygodni ., bo tyle właśnie trzeba do produkcij nasienia…….
    Teraz mam mętlik w głowie i nie wiem jak to naprawde jest .Poradź mi proszę, bo może się okazać ,że ten profesor ma rację i faktycznie nie ma sensu robić tych badań po 3 tygodniach. Napisz proszę co tam u Ciebie jak to dalej będzie i co doktorki postanowili, mam nadzieję ,że jakoś wszystko się dobrze zakończy.Bardzo Ci tego życzę z całego serducha.Trzymaj się cieplutko i do miłego PA.

    ASIEŃKA



    #135970

    agata30

    Re: inseminacja

    Spermatogeneza czyli produkcja nasienia trwa srednio 74 dni.
    Agata

    #135971

    krzysiek

    Re: inseminacja

    Asieńko -> chyba coś źle zrozumiałaś.
    Moim zdaniem drugie badanie nie powinno być wykonane po 3 tygodniach wstrzemięźliwości (jak piszesz) tylko w odstępie 3 tygodni (bądź większym lekarze różnie zalecają), a wstrzemięźliwość standardowo – ok. 5 dni. Ma ono na celu wykluczyć „zły dzień” u Twojego męża, ponieważ wyniki badania nasienia często się różnią. Natomiast pełny proces spermatogenezy trwa napewno 72-75 dni (różne źródła różnie podają), ale to niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z powtórnym badaniem Twojego męża.

    Pozdrawiam ciepło

    Krzysiek (mąż)
    GG: 2099638

    #135972

    dorcia

    Re: inseminacja

    Cześć Asieńka,
    odnośnie badania nasienia to rzeczywiscie robi sie po 4-5 dniach wstrzemieźliwości. Mój mąż miał tak robione i nie musiał niczego powtarzac po okresie 3 czy 4 tygodni. Jego wyniki nie były najlepsze i lekarz kazał nam próbowac normalnie, ale moja lekarka powiedziała ze normalnie moge zajśc w ciążę niepełnowartościowym plemnikiem i wtedy moge poronić, więc się wsztrzymaliśmy. Potem mój mąż miał lepsze wyniki (po lekarswach) ale i wtedy nic nie wyszło. Potem kolejne badanie i okazało sie że jest bakteria z która walczył rok. I kolejne badania, które wykazałay że można inseminaować, przejałam sprawy w swoje ręce i chciałam juz w tym cyklu. Musiałam zrobic dodatkowe badanie na czystośc pochwy i bakteriologiczne. Od następnego zaczeły sie inseminacje. Nie bój się inseminacji, to nic strasznego wszytsko zależy od lekarzy. Moja pierwsza był bardzo żenująca bo nie wiedziałam jak to jest, i pierwszy raz byłam u ginekologa faceta. Druga robiła mi moja lekarka i było naprawdę miło. Na trzeciej to później był ze mną mąż ( bo po wszystkim trzeba zostac na fotelu przez jakies 10 minut w pozycji prawie pionowej. A rózne przypadki z ciążą się zdarzaja, w normalny sposób tez moglaby byc ciąża pozamaciczna, ale mam nadzieje i wierze że wszytsko będzie OK. Czego i Tobie z całego serca życzę .
    Pozdrawiam
    Dorcia
    PS. Ja leczę sie w NOVUM w W-wie, a Ty gdzie?

    #135973

    asienka

    Re: inseminacja

    KOCHANI wszystkim wam dziękuję za poradę bardzo bardzo dziękuję.
    Ot jak to człowiek nie zapyta i póżniej niepotrzebne nerwy i wydatki
    .Kochani na was zawsze można liczyć dzięki.
    Krzyś Ty i Snajper , będziecie kochanymi tatuśkami szkoda ,że mój MICHU nie chce tu pisać buuuuuuu.
    Dzięki wam wiem , że mężczyźni też przechodzą coś takiego jak macieżyństwo , tylko dlaczego nie ma odpowiednika męskiego tej nazwy.

    Bardzo dziękuję wszustkim po kolei i z osobna.
    Mam nadzieję , że nie masz mi za złe ,że z DORCIA ,że z Twojego wątku rozwinoł się dodatkowy temat .
    Ale wierzę ,że może taka informacja przyda sie jeszcze komuś pa dziękuję całuski , buziaki .

    ASIEŃKA



    #135974

    krzysiek

    Re: inseminacja

    Krzyś Ty i Snajper , będziecie kochanymi tatuśkami szkoda ,że mój MICHU nie chce tu pisać buuuuuuu.
    Moja miła również tu nie pisze – to jeszcze o niczym nie świadczy

    Dzięki wam wiem , że mężczyźni też przechodzą coś takiego jak macieżyństwo , tylko dlaczego nie ma odpowiednika męskiego tej nazwy
    Ojcostwo ???

    Pozdrawiam ciepło

    Krzysiek (mąż)
    GG: 2099638

    #135975

    asienka

    Re: inseminacja

    Krzyś jasne to jest to , dzięki za podpowiedź.Wszystkiego dobrego i pozdrawiam papapa.

    ASIEŃKA



    #135976

    asienka

    Re: inseminacja

    Dorcia kochana fajnie że możemy sobie porozmawiać o inseminacji .

    Nie boję się smego zabiegu bo znalazłam już w internecie wszystkie informacje dotyczące inseminacji z dokładnym jego opisem.
    Cieszę się że możemy liczyć na taką pomoc to naprawdę cud.Oczywiście masz rację można zajśc w ciążę pozamaciczną i „normalnie”, ale przy tak słabym nasieniu jakie my mamy to lekarz odradza nam kolejnych prób . Powiedział , że poleca jednak inseminację , bo jeśli zdarzy się , że te patologiczne plemniki są prawidłowo ruchliwe i żywotne , to mogą zapłodnić komórkę jajową i rozwój jaja płodowego może być nieprawidłowy i w konsekwencji tego może nastąpić poronienie.A jeśli ciąża utrzyma się , to płód urodzi się z wadami rozwojowymi lub obumrze. Właśnie tego chcę uniknąć i zrobimy inseminację.
    Mamy zbyt dużo tych wadliwych plemniczków a dobrych procętowo i odpowiednią ilość do tego zabiegu .Więc jeśli wykluczą te wadliwe i zmniejszą im drogę to będzie jajko podane jak na tależu dla tych leniuchów hahahaha .
    Czytałam posty dziewczyn już nieco zakurzone to skarbnica wiedzy i dowiedziałam się również ,że najlepiej jak zrobią zabieg w momęcie kiedy pęknie pęcherzyk i jajo uwolni się ( czyli w chwili owulacji).

    Dorcia słonok ja leczę się w Szpitalu Klinicznym Akademi Maeycznej w Szczecinie .
    Robią tu na miejscu wszystkie badania i zabiegi .INSEMINACJĘ I IN VITRO również.Cieszę się ,że mam to na miejscu i nie muszę nigdzie jechać.
    I choć pełno tu od września studentów to lekarzy mamy świetnych.Mam nadzieję że będę tu mogła pochwalić się swoją dzidzią.Czego i Tobie życzę i wszystkim dziewczyną, które czytają nasze posty.

    Jeśli chcesz to możesz pisać do mnie na privat albo na mój adres maila. Trzymam za ciebie kciuki , ja jeszcze nie w tym cykluale niebawem.

    ASIEŃKA

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close