Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 238)
  • Autor
    Wpisy
  • #70519

    samanta

    Dziewczyny postanowiłam założyć ten wątek bo pewnie znajdzie się tutaj na forum kilka osób, które właśnie w ten sposób próbują zajść w ciążę.
    Pewnie osoby, które mnie znają wiedzą że mam za sobą już 3 lata walki o dziecko. Po bezskutecznych staraniach naturalnych postanowiliśmy podjąć następny krok – spróbować z pomocą medycyny i wykorzystać szanse jaką daje inseminacja
    Bardzo chętnie wymienię się z Wami swoimi odczuciami i doświadczeniami z IUI
    Póki co mam za sobą jedną, niestety nie udaną inseminację w lipcu.
    Cykl miałam stymulowany, miałam tylko i aż jeden pęcherzyk i inseminacja była przeprowadzona ok. 30 godz. po pozytywnym teście owulacyjnym. Nasienie męża było super (lekarz pochwalił) ale niestety nic z tego nie wyszło.
    Z moich obserwacji wyszło, że owulacja nastąpiła dopiero 2 dni po IUI (trzeciego dnia dopiero był skok temp.) tak więc nie miałam dużych szans na powodzenie
    Mam zamiar spróbować jeszcze ok. 2 razy z IUI a potem będę czekała na cud.
    Mam nadzieję, że dziewczyny które też miały styczność z IUI podzielą się swoimi doświadczeniami a szczególnie TE którym się udało

    ^^^^^^^^^^^^^^^^^
    46 cykl – w moim sercu jest ból
    każda nowa możliwość przynosi mi nadzieję
    …i cierpienie kiedy znowu się nie powiedzie

    #910960

    Anonim

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    To bardzo dobry pomysł na ten wątek, bo z tego co mi się wydaje to sporo z nas zaczęło już poważniejsze działania, dlatego ciesze się z tego bardzo i pewnie niedługo też coś tu napiszę, tzn mam taką wielką nadzieję że będę mogła tu coś napisać, bo boję się że powiedzą mi np. że mam już menopauzę 🙁 Jejku jak ja się boję tej dzisiejszej wizyty w klinice :(((((((((((



    #910961

    megan27

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Mnie sie udało za czwartym razem, wiec chyba w nieźle 🙂
    W twoim przypadku dziwi mnie trochę sposób określania momentu odpowiedniego do inseminacji. Testem owulacyjnym mozna stwierdzić jedynie że owulacja w ogóle ma miejsce, ale na potrzeby inseminacji to o wiele za mało! Ja za każdym razem ok. 11 dc miałam robione USG, podczas którego lekarz dokładnie okreslał wielkość pęcherzyka i wtedy wiedzieliśmy kiedy najprawdopodobniej pęknie, tzn. kiedy można robić inseminację. Bez tego byłoby to „strzelanie na ślepo”, a wiadomo, że każdy zabieg kosztuje…
    W każdym razie życzę powodzenia z drugim razem:)

    Gosia & Madzia 02.04.2005

    #910962

    samanta

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Megan27 zapomniałam napisać – oczywiście miałam monitoring cyklu: usg miałam robione w 11, 13 i 14 d.c.
    Poza tym we wcześniejszych cyklach owu zawsze była w 14 d.c. a teraz coś się „pochrzaniło”
    Poza tym następnym razem przed IUI będę chciała zrobić sobie estradiol i wyznaczyć pik LH i do tego wszystkiego obowiązkowo pregnyl

    #910963

    megan27

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Aaaa, no chyba ze tak… :)) Właśnie, no i jeszcze Pregnyl obowiązkowo!!! :)) A potem już tylko pozytywny teścik i pewnie jeszcze przez jakis czas cosik na podtrzymanie na wszelki wypadek – CZEGO CI Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ!!!!!!!!
    Pozdrawiamy:)

    Gosia & Madzia 02.04.2005

    #910964

    Anonim

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Witaj!
    Ja osobiście jestm za, chociaż sama z tego jeszcze nie korzystałam, a zrobiła to moja koleżanka. Ona ma policystyczne jajniki. Leczyła się wiele lat w naszej miejscowości u lekarzy, którzy nie rozpoznali u niej PCO a ciągle torbiele. Przez przypadek od siostry z Białegostoku dowiedziała się o klinice w Białymstoku i postanowiła spróbować. Cały cykl miała stymulowany. Najpierw wywołanie miesiączki, potem na porost pęcherzyków zastrzyki, następnie pojechała na IUI, gdzie lekarz stwierdził, że pęcherzyk jest za mały i dostała zastrzyk na porost, a następnego dnia miała zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka i inseminację. Udało jej się za pierwszym razem i w grudniu urodzi trojaczki. Tyle szcześcia na raz.
    Ja staram się od 8 cykli, jeżeli w tym nic nie wyjdzie jadę także do Białegostoku. U mnie nic jeszcze nie rozpoznano bo żaden lekarz do roku starań nic nie robi. Wczoraj wzięłam od niej adres z telefonem i po rozpoczęciu nowego cyklu tam się właśnie udaję i nie mam zamiaru marnować więcej czasu. Tak jak widzisz podałam przykład szczęśliwego IUI.
    Pozdrawiam i powodzenia.
    ines



    #910965

    kaja26

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    no jasne że tak, kiedyś wogóle o tym nie myślałam, teraz po woli oswajam się z tajkim rozwiązaniem, po zabiegu męża jak wyniki się poprawią tak że bedą się nadawały do iui działam!
    powodzenia Wam, które już próbujecie!

    #910966

    agulina

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    jakos ngdy nie brałam pod uwagę inseminacji mam nadzieje ze nie bede musiała, podejzewam iz jest to bardzo kosztowny zabieg ( jak to wyglada w rzeczywistosci?) ale czego nie robi sie dla posiadania dzidzi?jesli byloby to konieczne to poruszylabym niebo i ziemie na razie postaramy sie o dzidzię w naturalny sposob

    #910967

    Anonim

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Moja koleżanka płaciła tylko za tabletki i zastrzki do stymulacji, a IUI było wykonane w ramach funduszu zdrowia. Musiała tylko czekać na początek nowego roku, bo we wrzesniu jak dostała skierowanie nie było na to pieniędzy, ale na poczatku 2005 udało jej się.
    Pozdrawiam ines

    #910968

    samanta

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Agulina koszt inseminacji zależy od kliniki albo szpitala i waha się od 200-1000zł
    U mnie koszt 1 cyklu z IUI to wydatek 600-700 zł



    #910969

    gablysia

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Oj jak ja lubię takie tematy. Skoro o inseminacji to ja się melduję. W tym cyklu miałam pierwszą IUI. Oczywiście co już wiecie nieudaną. Dziś 26 dc. i juz z utęsknieniem czekam na @ bo startuję znowu.
    U mnie to kwestia 400 zł plus 30 zł za każde usg. W ostatnim cyklu miałam 2 usg. Jestem stymulowana clo (jak narazie) i wyhodowałam tylko jeden pęcherzyk który pękł samoistnie w 13 dc. Inseminacja była więc w najlepszym czasie 13dc.
    Plemniczków było zaledwie 10 mln czego jedynie 4 mln typu A.

    Chcielibyśmy po II IUI zmienic klinikę, może nawet spróbować podejść na NFZ. Marazm nie jest wskazany. Chcę coś robić, nie stać w miejscu. I tak w swoich staraniach straciłam już rok na przerwy. Raz na leczenie endometriozy a raz na przerwę typowo psychologiczno -antydepresyjną.
    Więc teraz tylko działać i zbierać kasę.
    Pozdrawiam i wszystkim IUI-owiczkom życzę II krech.

    Weteranka wojny w Wietnamie. 3 lata już za mną ale się nie dam!

    #910970

    samanta

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Cieszę się, że się pojawiłaś

    W odpowiedzi na:


    Chcielibyśmy po II IUI zmienic klinikę, może nawet spróbować podejść na NFZ


    Słyszałam, że w naszym regionie są szpitale, które robią IUI na NFZ ale podobno są niezłe kolejki ……….
    Natomiast jeżeli chodzi o zmianę kliniki to jest dobry pomysł.
    Tylko którą wybrać ??? W sumie nasza była zachwalana, podobnie jak inne kliniki są chwalone, ale przez osoby którym się udało
    Póki co ja nie mam sił na zmianę kliniki ….

    ^^^^^^^^^^
    46 cykl ..



    #910971

    marta-76

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    Witam,

    Ja miałam zrobioną inseminację w listopadzie 2004r na naturalnym cyklu. Inseminacja udała się za pierwszym razem, jednakże w 9 tygodniu straciliśmy nasze maleństwo w wyniku poronienia. Inseminację miałam robioną w Invimedzie. Mając na uwadze że zabieg udał się za pierwszym razem to serdecznie polecam tą placówkę.

    Jeżeli chodzi o prowadzenie ciąży to nie bardzo polecam bo poroniłam moje upragnione maleństwo.

    Pozd,
    Marta

    #910972

    Anonim

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    witam tutaj pierwszy raz teraz to ja się włączam też leczyłam endometriozę 10 lat temu ciąża miała ją całkiem zaleczyć a tymczasem 3 lata po porodzie dowiedziałam się że tego się nie wyleczy tylko zaleczy na jakiś czas ja od 12 września mam depresję bo próbowaliśmy sami a tu nic proponują mi inseminację a miałam ich 3 lub 4 i nic z nich nie wyszło dlatego patrzę co inni na to może jednak się uda muszę w coś wierzyć bo oszaleję od września 1997 walczyłam do grudnia 2001 miałam inseminacje 2 w Novum w warszawie nie polecam ich bo nawet podają martwe plemniki takie widziałam pod mikroskopem potem prywatni lekarze na Starynkiewicza dwa invitra 1 inseminacja i dopiero u nich gift powiódł się gdy mały miał dwa lata zaczęliśmy sami ale wykryłam coś nie tak i miałam operowaną przepuklinę która zrobiła mi się po ciąży za dużo w niej przytyłam i szybko spadłam z wagi więc na moje nieszczęście dopiero teraz mogę próbować a mam swoje lata i do czrwca urlop na złość nie chcą robić tego giftu szczegółow dowiem się za tydzień nie wiem czy będzie owulacja ale widzę że muszę uczepić się tej nadzieji inseminacji bo zwarjuje

    #910973

    miyu

    Re: Inseminacja – to też rozwiązanie ……….

    a ja tak tylko chciałam powiedzieć że cieszę sie że znalazłaś nową drogę do celu 🙂 cały czas jestem z Tobą i pilnie śledzę wykresiki 😉
    buziaki 🙂

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 238)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close