Intuicja-macie???

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #92697

    anek79

    No wlasnie…jest cos takiego co mi mowi, ze sie nie udalo. Jestem 3 dzien po owu i poprostu wiem, ze nic z tego. I wiecie co…nie robi na mnie to wiekszego znaczenia. Czy ze mna jest cos nie tak??? W sumie staralismy sie, ale dzien przed owu i po peknieciu pecherzyka maz chcial powtorzyc, a ja najzwyczajniej w swiecie nie mialam ochoty hmmm i wcale tego nie zaluje. Mam dosc seksu „bo to dzis”…nawet przez te starania przestal mnie krecic. Mam w sobie taki wewnetrzny bunt i czasami przychodzi mysl czy ja napewno tego chce…..chyba moj organizm mowi dosc:(

    #1773242

    kaccha

    Doskonale Cię rozumiem. Dzisiaj właśnie dostałam @. To było moje 5 podejście z clo. Lekarz powiedział, że po szóstym (jeśli się nie uda) robimy wszystkie badania, np. u mnie prześwietlenie macicy, badania nasionek męża. A ja już wiem, że jeśli się nie uda, to dam sobie trochę luzu. Będzie maj, do wakacji niedaleko i marzę o tym, że w końcu poprzytulamy się bez presji, że to ten dzień. Jestem ogromnie zmęczona bieganiem do lekarza co najmniej raz w miesiącu, miałam schizy, że w dniu ovu byliśmy z mężem (i zresztą z dzieckiem też) chorzy na grypę. Ciągle w głowie kołatała mi myśl – znowu cykl stracony, cykl stracony…
    Dzisiaj nie chce mi się już nawet ryczeć, ani myśleć o tym. Nie czuję złości, trochę tylko żal…
    Ale mam nadzieję,że będzie dobrze. No i myśl, która przywraca mnie do pionu: Przecież mam Alę. Jest wiele par, które starają się o pierwsze dziecko. I to za nich najbardziej trzymam kciuki.

    A może Twoje myśli wróżą zupełnie coś innego – przecież intuicja niestety czasami zawodzi. Tego Ci życzę. Żeby tym razem intuicja Cię zawiodła.

    Pozdrawiam



    #1773243

    0kira0

    Ja właściwie nie wiem, jak to jest z tym przeczuciem rozumiem anek79. staram sie w ogole nie myslec o tym ale to nie mozliwe,Jednego dnia zdaje mi sie ze nic z tego a drugiego mówie jednak: a moze cos z tego da?naprawde mozna zeswirowac,a jak tak króciótko walcze dopiero…. a juz mnie to dopada.pozdrawiam i trzymam kciuki za obie starajace sie

    #1773244

    magdamal

    każdą moją wcześniejszą ciążę wyczułam intuicyjnie… byłam pewna (wkrótce po owu), że się udało… czułam spokój, radość… w dniu @ testy wskazywały dwie krechy:) te pozytywne przeczucia nie zawiodły mnie nigdy…

    Ty masz wprawdzie myśli skłębione wokół „na pewno mi się nie udało”… Ja myślę jednak, że tak naprawdę czujesz, że może się coś wykluło z Twoich starań tylko boisz się do tego przyznać, żeby „nie zapeszyć”…
    Życzę ci tłustych dwóch kresek – jakiekolwiek są teraz Twoje odczucia…

    Ściskam:)

    #1773245

    nadii

    Zamieszczone przez anek79
    No wlasnie…jest cos takiego co mi mowi, ze sie nie udalo.

    Ja niestety w poprzednim cyklu miałam przeczucie, że nic z tego. W tym cyklu mam przeczucie, że chyba nie będę miała owu, albo w nią nie trafię, przez te pierdzielone plamienia (zarzekałam się, że wyluzuję, a mój W właśnie pobiegł do apteki po testy owy, bo zeschizowałam :(, choć temp. nie mierzę – zgodnie z planem :)). Już wymiękam momentami. I seks też nie taki jak powinien być. Wiem wiem, zapewne napiszecie, że trzeba wyluzować, ale to nie takie proste – zresztą same o tym wiecie zapewne :(.

    #1773246

    Anonim

    tak, niestety mam:(i wiem,ze dupa blada…nic nie wyszlo.
    Pamietam jak bylam w drugim tygodniu ciazy i nieswiadoma ciazy stwierdzilam,ze jestem w ciazy, nie planowalismy dziecka i wyszlo super, do tej pory nie wiem czemu tak pomyslalam,ze jestem w ciazy:)



    #1773247

    nadii

    Zamieszczone przez nelly21
    do tej pory nie wiem czemu tak pomyslalam,ze jestem w ciazy:)

    To właśnie była sławetna kobieca (matczyna) intuicja :D.

    #1773248

    efcia2004

    W obu ciążach czułam kiedy „to” się stało, w drugiej jednak znacznie wyraźniej. Jeszcze zanim test mi pokazał jak sie sprawy mają już czułam że coś jest na rzeczy 😉

    #1773249

    mala5-mi

    Zamieszczone przez nadii
    Ja niestety w poprzednim cyklu miałam przeczucie, że nic z tego. W tym cyklu mam przeczucie, że chyba nie będę miała owu, albo w nią nie trafię, przez te pierdzielone plamienia (zarzekałam się, że wyluzuję, a mój W właśnie pobiegł do apteki po testy owy, bo zeschizowałam :(, choć temp. nie mierzę – zgodnie z planem :)). Już wymiękam momentami. I seks też nie taki jak powinien być. Wiem wiem, zapewne napiszecie, że trzeba wyluzować, ale to nie takie proste – zresztą same o tym wiecie zapewne :(.

    Wiemy Nadii, ale staraj się, dziś po IUI usłyszałam dwa zdania od doktorki…1 „być dobrej myśli ale nie nakręcać się” 2 „proszę zachowywać się jak kobieta w ciąży..” bo wkońcu nią będę i nie ukrywam że wierzę w powodzenie właśnie teraz!! Uśmiech proszę! Co do plamień to zgłupiałam bo mając ponad normę progesteron plamiłam zupełnie jak przy zbyt niskim poziomie…

    #1773250

    nadii

    Mala5_Mi staram się jak tylko mogę. Ale mam lepsze i gorsze dni. Raz pełna optymizmu, innym razem z chęcią bym schowałą się gdzieś i przespała te całe starania. Wiem, że będzie dobrze – kiedyś. Tylko dobija fakt, że chciałabym już być szczęśliwą, zaciążoną przyszłą mamą. W pracy dziewczyny też trują mi głowę, żebym zaczęła się starać, bo latka mi lecą. A co mam im powiedzieć? Że mi nie wychodzi jak na razie? Nic nie mówię, bo nie chcę żeby mi współczuły, wypytywały itp. Zresztą nie może na razie to dojść do mojego szefostwa :(.

    Ale uśmiech mam dla Was :D. Szczególnie, że trzymam mocno kciuki za powoidzenie twojej pierwszej IUI.



    #1773251

    iwoonka

    Też taką intuicję miałam przy pierwszej ciąży… Coś mnie w brzuszku kręciło, wierciło, zrobiłam test w dzien czy dzien przed spodziewana małpa i wyszedł pozytywny, czułam to 😉 Coś w tym jest. Głowa do góry – nie teraz to uda się następnym razem 🙂

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close