intymność

Krzyś nie jest już niemowlaczkiem
i zaczęłałm się zastanawiać nad granicą jego/naszej intymności
gdzie ona leży ?
jak na razie Krzyś zawsze bawił się w łazience kiedy ja się myłam, ubierałam, siusiałam… czy już jest ten czas, kiedy nie powinien brać w tym udziału ?
a co z kąpielą ? kiedy dla dobra rozwoju psychicznego dziecka zaprzestać wspólnych kąpieli ?
kiedy przy kąpieli dziecka powinni być tylko najbliżsi (chodzi mi tu tylko o rodziców) ? bo chyba w którymś okresie wizyty wujków czy cioć w łazience stają się niepożądane…

napiszcie, jakie są Wasze refleksje, opinie, spostrzeżenia

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

53 odpowiedzi na pytanie: intymność

kas Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Bardzo niedawno też się nad tym zastanawiałam. I nic nie wymyśliłam, po prostu wciąż nie wiem. Coraz rzadziej zabieram Zu ze soba do łazienki jak coś w nij robię, ale wynika to raczej z bezpieczeństwa i wygody, bo jak tylko jest w łazience to rozwija papier toaletowy, wali się głową w umywalkę.
Nie wiem, teraz chyba jeszcze nie bardzo łapie takie intymne sprawy, ale jak długo??? I czy wychowując ją z przyzwoleniem na obustronne wizyty łazienkowe robi się dobrze czy źle. A intymność rodziców???
Mam nadzieję, że w krytycznym momencie intuicja podpowie mi prawidłowe rozwiązanie

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

……nigdy nie siusialam przy dziecku……..w ogole przy kimkolwiek….- moja intymnosc bylaby wtedy naruszona.;-)) a pozostale kwestie- mysle ze nie da sie okreslic konkretnego wieku , samemu sie wyczuje kiedy to “juz”……….Pzdr!

guciak i Ninka 27.04.2003

martag Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Choc Gabrysia ma dopiero 9 miesiecy (albo juz), tez sie zaczynam zastanawiac nad ta “granica”.W naszym domu zawsze panowal i nadal panuje niesamowity “luz”:) Spimy nago, biegamy po domu bez majtek i wogole jakos tak nie nalezymy do tych wybitnie skrepowanych osbo, ale… od pewnego czasu Gabrycha zaczela sie bardziej przgladac siusiakowi taty:) Mysle, ze “wolnosc” sie konczy:)) i niebawem zaczniemy spac w pizamkach:))

Pozdrowienia
Marta i Gabrysia (27.03.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Sorry, ale dla mnie to chore, żeby mi facet biegał bez majtek po domu po co?
Co innego spanie na golasa (wygoda).

Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

marysia ma 16 miesiecy
kapie sie razem z nia, jakos nie wydaje mi sie to zdrozne
mysle ze kiedy nadejdzie czas, ze bedzie za duzo “luzu” w domu Marysia wyraznie da mi to do zrozumienia…na razie nie wiem jak , ale jestem tego prawie pewna…
jak dotad sama pokazywala kiedy jej cos juz nie odpowiadalo…
u nas w domu tez “biegamy bez majtek”, hihihi…
po prostu nikt specjalnie nie chowa sie do lazienki zeby sie np ubrac itd

Gaba i Marysia + Fasola! (18 tyg.)

martag Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Noo tylko mi nie mow, ze chodzenie w super bieliznie po domu jest wygodne -zwlaszcza latem!! Ja osobiscie nienawidze tych wszystkich ciasnych gumek, biustonoszy itp, a moj maz tez chyba ceni sobie wygode. Nie mowie, ze przychodzi z pracy i od razu sciaga majtki hehehehehe, ale np wychodzac spod prysznica, czy tez rano, gdy wstaje do pracy, goli sie tez na golasa spiewajac przy tym Gabrysi. Moze nie teraz, gdy jest chlodno, ale w lecie, gdy temperatury sa wysokie, chodzenie nago po domu jest bardzo wygodne. I jeszcze jedna sprawa… mnie jego nagosc wcale nie przeszkadza:)))) i nie uwazam, zeby to bylo chore:)

Pozdrowienia
Marta i Gabrysia (27.03.2003)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Mam podobny problem…
pamietam jednak taką dyskusje, nie mylam jeszcze wtedy mamą… i pamietam, ze bylo nieprzyjemnie chwilami

dziewczyny, proze, piszmy swoje zdanie bez brzydkich epitetow p[od adresem innych….

Lea i Mateuszek (14.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Mysle, ze nie byla mowa o doslownym bieganiu
po co od razu nazywac to chorym… i czy musi byc powod nagosci?
ja spie nago (zazwyczaj), kiedy wstaje do płaczącego dziecka nie mysle o tym, zeby sie najpierw przyodziac
tak samo postepuje mąż
czasami upłynie duzo czasu, zanim dziecko przestaje nas absorbowac tna tyle, by sie ubrac
inny przyklad – rozbieram sie do kąpieli w pokoju i nago ide do łazienki (jest bardzo mała, nie przechowuję tam ubran)
i tak samo robi mąż
nie widze potrzeby, by sie ubierac z powodu obecnosci męża
o vice wersa – np. w upały
obecnosc dziecka to zmienia i tu jest problem, moze skupmy sie na tym, a nie na nazywaniu chorymi czyich upodoban, jak najbardziej nie musza one byc gorszące

a wogóle to jest roznica – nagi facet w domu a naga kobieta? 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Zgadzam sie z tym.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

ee tam…zaraz chore.. ..
normalne..

claudia / prawie 7 miechow!/

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

U mnie podobnie jak u Lei, tez np przed myciem rozbieramy sie w pokoju i do mycia idziemy nago, nie chowamy sie przy ubieraniu- oj co by to bylo ryku gdybym sie rano zamknela przed Karolinka zeby sie ubrac. Choc ma juz prawie 2 lata nadal czasami kapie sie ze mna, zdarza sie ze wskazuje na moj biust i mowi “cycusie” lub “cycki”, ale rownoczesnie pokazuje tez brzuch, nos, oczka czy inne czesci ciala. No i ona oczywiscie tez ma “cycusie”.
Podobnie jest z korzystaniem z ubikacji, to jest tak ze nie wolam jej ze soba, zamykam drzwi, jak mi sie uda zrobic to w samotnosci to dobrze, ale jak sie dobije to ja wpuszczam. Teraz jak uczy sie korzystac z nocnika to nawet pomaga, bo czesto ona w tym samym czasie chce robic siusiu.
Ogolnie mowiac wydaje mi sie ze jeszcze mam troszke czasu. Fajnie by bylo gdyby zabraly glos mamy starszych dzieci, ktore juz przeszly przez ten etap kiedy pewne rzeczy staja sie wstydliwe.


Iwona i Karolinka (01.26.02)

Dodane ponad rok temu,

GORĄCA MOJA PROŚBA

dziewczyny, błagam !!!
postarajcie się być tolerancyjne
zakładając ten wątek chciałam poznać Wasze opinie na w/w temat, a nie wywołać kolejną burzę !

proszę, bez wyzwisk i obelg w tym wątku, ok ?
idą Święta, niech przygotowania do nich będą radosne i niech nie zakłóca ich nieprzyjemna atmosfera forum
plisssssssssss

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

tez sie nad tym zastanawialam…nie ja pierwsza jak widac i na pewno nie ostatnia 😉
u nas tez w domu na luzie…moze nie chodzimy na co dzien nago ale z lazienki do pokoju itd…
mysle ze nie ma co ukrywac sie przed rocznym dzieckiem bo ono jeszcze nie rozumie co to nagosc – dla niego to jest naturalne i chyba jeszcze jakis czas bedzie…
ale faktycznie najlepiej niech sie wypowiedza mamy “starszakow”

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

mausky Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

CZESC
poruszyłas bardzo ciekawy temat, chętnie będę śledzić ten wątek, bo ja jeszcze nie pomyślałam o tym, mój Tymek jest malutki więc ten dylemat czeka mnnie pewnie już niedługo. Ale myślę, że nagość nie powinna krępować Ciebie tak długo dopóki on nie zacznie na ten temat dyskutować. Na razie dla niego jest to całkiem naturalnie, bo nie wie, że można się nagosci wstydzić, tego uczą go inni z czasem i to inni wyznaczają granicę, czego się wstydzimy, a czego nie. A jak długo mu nie przeszkadza kąpać się w towarzystwie lub jak inni patrzą, to nie widzę powodów, aby to zmieniać.

pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Ja jestem bardzo czuła na punkcie swojej intymności i w odróżnieniu od mam, ktore sie dotychczas wypowiadały, nie kapie się z dzieckiem, nie ma go ze mną kiedy się myję, o załatwianiu się nawet nie wspomnę. Nie lubię być nago, przeszkadza mi to- może dlatego ze jestem dość wstydliwą osobą… Moj mąz ma mi za złe, że wstydzę się przy nim rozbierać… Nie mogę się przemoc…
A jesli chodzi o męża, to jemu nagość nie przeszkadza i zdarza się, że gania z gołym zadkiem… Co oczywiście mnie nie gorszy…
Nie wiem, czy przez moje zachowanie, syn nie będzie taki sam jak ja…

Ania i Igor (01.07.03)

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Nie kryjemy się przed dziećmi,ale i nie zamykamy łazienki. TZn małżonek owszem, aby się zrelaksować w kąpieli. Ale żadne z nas nie robi afery, jeśli któreś wejdzie niespodziewanie albo zażyczy sobie natychmiast siku.
Córcia sama zaczęła rządać samotności przy “poważnej sprawie” i w podobnym czasie nam odpuściła.
Młody natomiast strasznie się rozczula na widok mojej nagości i wręcz mnie “napastuje”. TAk więc stopniowo zaczynam coraz bardziej protestować, gdy staje się coraz bardziej namolny.
Ale jak już wejdą na pilną rozmowę to nie wyganiam batem;-)
A chodzimy po domu czasem skapo,ale jednak ubrani.

Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Gdybym chciała, żeby Ptysia nie była świadkiem mojego “siusiu”, to musiałabym oduczyć się sikania 😉
Jestem sama z Ptylą w domu całymi dniami, ona po pobycie w szpitalu panicznie boi się zostać choć na chwilę sama, więc nie ma wyjścia. Przynajmniej na razie.
Myślę, że w pewnym sensie, sposób w jaki traktujemy nagość i jak zachowujemy się we wspomnianiych intymnych sytuacjach, przekazujemy dziecku. Jeśłi ukrywamy nerwowo każdy kawałek ciała, maluch skapuje, że ciała trzeba się wstydzić. Jeślibyśmy obnażali się zbyt ostentacyjnie – ślad po tym na pewno by został.
Wydaje mi się, że granicą jest moment, kiedy MY przestaniemy się dobrze czuć w tych sytacjach – bo to, że nam jest jakoś nie bardzo dziecko wyłapie natychmiast.
Ja i tak nie mam wyjścia – w końcu sikać trzeba ;), ale dla nas to naturalna sytuacja – ja na tronie, Ptysia w leżaczku. Śpiewamy sobie, robimy a kuku w lustrze, przekomarzamy się – chcę, żeby “te” czynności moje dziecko uważało za coś normalnego, pozbawionego jakiegoś specjalnego zabarwienia.
Ale już karzę męża za latanie na golca, hihihi….
Dla Ptysi normalne mają być “babskie sprawy”, na męskie ma czas

Swoją drogą – co ja zrobię, jeśli kiedyś będę miała syna? Cewnik chyba

Beata i Ptysia (30.01.03)

kossa Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Ja właściwie od początku trzeciego miesiąca kąpię się z Oleńką w jednej wannie (wcześniej sama biorę prysznic). Mała z niewiadomych przyczyn przestała lubić kąpiele w swojej wanience (płakała, niezależnie od tego, kto ją kąpał). A tak – jest super zabawa, siedzimy w wannie nawet pół godziny i szczerze powiem, że chyba te kąpiele sprawiają mi większą frajdę niż Oli. Kąpię się nago i traktuję to całkiem naturalnie. Tak samo nie krępuje mnie rozbieranie czy ubieranie się przy dziecku (moje czy mojego męża). Słusznie któraś z dziewczyn zauważyła, że dopóki nie rozbierasz się ostentacyjnie, to jest to zachowanie właściwe. Póki co na dłuższe posiedzenia w ubikacji też zabieram ją ze sobą z leżaczkiem…biedna mała…:)

Ewa i Oleńka (31.07.2003)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

już kiedyś przy podobnym wątku napisałam że dla mnie nie jest krępujące kiedy kubekwidzi mnie nago lub jest ze mna w wc czy łazience……
moi rodzice mnie wychowali inaczej – krępowali się swojej nagości – i wiem że to nie było ok – że tak było i dla nich to był temat tabu…….
kiedyś na zajęciach z psychologii rozwojowej zadałam takie pytanie pewnej znawczyni w temacie dzieci i ich psychiki – i ona mi powiedziała – że dopóki dziekcko nie widzi podniecenia rodziców – to wszystko jest ok – a taka naturalna bariera wstydu i skrępowania sama się u dziecka tworzy – i dziecko daje znaki – że np od dziś samo będzie się kąpać!!! czy wycierac w wc……..
dlatego wydaje mi się że teraz dzieci są na rozumienie czy mjest nagość – dla nich to jest czymś naturalnym – no chyba ze sprawa dotyczy odczuc rodzica – a to juz inna historia….

ILONA I KUBEK(21.02.02)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Przeciez podczas siusiania dziecko nic nie widzi
wg mnie dziecko nie widzi wtedy ani kawalka golizny, jak sie sprytnie usiądzie i w trakcie tym bardziej, wiec po co cewnik? 😉
a jesli facet siusia na siedząco, to w ogóle nie ma róznicy
tak naprawde dziecko widzi wtedy mniej niz podczas kąpieli z rodzicem

Lea i Mateuszek (14.03.03)

janet31 Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Sama zostałam wychowana w domu gdzie mama bardzo często chodziła nago a tata w samych gatkach i uważam że wyszło mi to na dobre.Nie wstydzę się swojego ciała i nie ma dla mnie nic bardziej naturalnego niż nagie ciało.Moja córeczka narazie jest bardzo malutka ale wiem że w przyszłości też nie będę robić tajemnicy i nie będę się w popłochu ubierać bo córcia jest w domu.Dopóki jej nie będzie to przeszkadzać mi tym bardziej a tata Laury niech pozostanie w gatkach bo dziewczynkę chyba bardzo krępowałoby oglądanie siusiaka własnego ojca:))))) Jesteśmy matkami własnych dzieci i każda z nas intuicyjnie wyczuje od kiedy się zakrywać i czy w ogóle to robić:)))

ja i moja córeczka Laura ur.7.10.2003

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

w naszej rodzinie tylko mąż ma w zwyczaju rozbierac i ubierać sie w pokoju. sami zastanawialiśmy się, kiedy trzeba będzie przystopować z takim zachowaniem. mojej przyjacióki mąż śpi nago i lata z gołym tyłkiem szukając ubrań przy 6 -cio letnim dziecku. jest lawina pytań i problem. trzeba wyczuć moment. sądzę, ze jest to płynna granica. musisz zdać się na intuicję. z pewnościa wyczujesz moment, kiedy dziecko zacznie się dziwić, krępowac, zadawać dziwne pytania.

ja chętnie bym się kapała razem z dzieckiem, ale mamy tylko kabinę prysznicową. i inny problem – jak go kąpać.

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

ja myślę że tu nie w tym rzecz
sama jak najbardziej mogę kąpać się przy mężu, ale siusiu przy nie zrobię, chociaż by pewnie tego nie widział

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Nie wyobrażam sobie chodzenia nago przy moim 6 letnim synu,on nawet dziwnie sie patrzy jak karmie Julię.Boje sie ,ze pojdzie do przedszkola i pochwali sie ,że widział cycuszki mamy,wstydzilabym sie wtedy bardzo.Mysle ,że wy tez przestaniecie chodzic nago jak córcia podrośnie.Nie mysl że staram sie wam coś narzucic -nie.
Bardzo szanuje zdanie innych i nikogo nie potępiam za jego przekonania,bo to przeciez nic złego ,że lubicie swoją nagość.U mnie też by to nie przeszlo,bo dosyc często ktoś puka do drzwi,a to listonosz,akwizytorzy,potrzebujacy itp i nie chcialo by mi sie tak ubierac i rozbierać.
Pozdrawiamy!!!

Marzena z Julią 28.07.03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Ale mąz rozumie, ze załatwiasz potrzebe, uznawaną za wstydliwą
a dziecko nie rozumie (samo nie wie, ze siusia, a raczej nie sygnalizuje tego jeszcze) ani nie widzi… odbiera inaczej

PS Czyzbym tylko ja siusiala przy męzu????

Lea i Mateuszek (14.03.03)

dna Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Hihi, Lea z tym siusianiem przy mezu to nie jestes sama..

pozdrowienia

Dana&Gabi (23.09.03)

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

hihi nie tylko ty 😉

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Nie, nie tylko Ty… hihihi…

Asia i Ola (10 m-cy!)

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

nie tylko Ty – nie martw się – nie jesteś sama 🙂

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

anulcia Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Ja też się dopiszę, naprawdę nie jesteś sama

ania i kubuś (wg OM 22.02.2004)

duska Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

No tak….ja też czasami przy mężu, i odwrotnie oczywiśćie też (mamy wannę razem z wc) przecież to nic złego!

Duśka i Emila (09.10.2003)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Oj, widze ze naprawde nie hihihii 🙂
az mnie kusilo, zeby ankiete zrobic haha 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Sorki dziewczyny ale niektóre Wasze odpowiedzi mnie zaszokowały.
Bo dla mnie naprawde nie jest normalne aby mała dziewczynka przyglądała sie siuakowi tatusia – istnieja jakieś granice. Czy jak mała będzie miała 5 czy 12 lat to nadal będzie sie mogła przyglądać?
Jeżeli chodzi o chłopców – począwszy od pierwszego roku życia – eg mnie powinno sie stopniowo zwiększać barierę intymności miedzy matką.
Dziecko powinno sie stopniowo wprowadzać w normy społeczne, obyczajowe.
Jeżeli mi nie wierzycie to prześledźcie erę dzieci kwiatów – nieskrępowanie nagością – ich dzieciom naprwadę nie wyszło to na dobre.

To samo tyczy sie poszanowania intymności dzieci. Z przerażeniem oglądałam ostatnio na Zdjęciach naszych dzieci “goliznę”. Dzieci też mają prawo do prywatności, mają swoje prawa i to rodzice powinni dbąć o poszanowanie tych praw.

Być może narażę sie tym postem ale takie jest moje zdanie


Kaska i Mikołaj 18.09

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Masz bardzo dużo racji… Mam podobne zdanie…
Na razie żyjemy jak przedtem, zanim pojawił się Michaś – tzn. rozbieramy się w pokoju, zdarza nam się chodzić na goło po domu, np. po zapomniany ręcznik… Siusiamy przy sobie nawzajem… Wiem jednak, że pewnego dnia trzeba będzie zmienić przyzwyczajenia… I na pewno nie będę czekała aż dziecko zacznie wykazywać daleko idące zainteresowanie rodzicom…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

oj… przeciez nikt nie pisal o przygladaniu się siusiakowi! ani o rozbieraniu sie przy 12 – letnim dziecku
nie przesadzasz? chyba takie sprawy mamy rozumieją… hihi
kazda z nas opisala stan obecny, i pytamy tu o granice – kiedy powinno sie to zmieniac; i czy kobieta karmiaca piersia trzylatka np. to to samo co nagi ojciec chodzacy nago po domu? 😉
nikt nie napisal, ze tak, jak jest dzis, ma pozostac (chyba ze cos przeoczylam, bo moze byly takie rewolucyjne wypowiedzi, jesli tak, to przepraszam)

a dzieci kwiaty to inna para kaloszy… problem polega m. in. na tym, ze nie mozna zyc w sposob na szersza skale nieakceptowany
natomiast nie zgodze sie ze zdaniem, ze nagosc generalnie jest zla (nie twierdze, ze Ty to zdanie podzielasz, teraz juz tak sobie gdybam, wiec nie bierz do siebie)
jest zla w naszej kulturze, nie zmienimy tego i nie nam oceniac, czy tak jest dobrze czy źle
sama w sobie jednak zla nie jest
bardzo dobrze ilustruje to PRZYPOWIEŚĆ biblijna o raju – nagosc mozna dostrzegac, lub nie; Adam i Ewa caly czas byli nadzy, ale dopiero w pewnej chwili zaczelo im to przeszkadzac
w naszej kulturze nie da sie zyc z calkowitym oswojeniem nagosci, ale to nie znaczy, ze inna kultura, w ktorej kobieta np. pokazuje piersi, jest od razu gorsząca czy bardziej rozwiązła, niz ta, w ktorej kobieta ma nosic kwef (czy jakkolwiek sie to pisze;-)

Lea i Mateuszek (14.03.03)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Nie twierdze że nagość jest sama w sobie złem. Oboje z mężem też lubimy łazić na golaska (niestety mieszkamy razem z rodzicami). Ale moim zdaniem nagość względem partnera jest normalna, ale występowanie nago przed kilkuletnim dzieckiem nie uważam za coś stosownego.
Mieszkałam na studiach z koleżanką która była wychowywana w “wolnym” domu, gdzie nagość była normą. Mieszkanie z nią naprawdę było uciążliwe zwłaszcza gdy przychodził mój chłopak, moi znajomi a ona paradowała w stringach i biustonoszu lub częściej bez niego. Mnie zresztą też krępowało jak wychodziła nago spod prysznica, zwłaszcza że mieszkałyśmy na parterze i ie zasłaniała okien. Może przez nią tak gwałtownie zareagowam.
Nie wiem ale ja w tej chwili już nie pokaże sie przy Mikołaju bez majtek i biustonosza – chociaż wiem że jest malutki i głupiutki. Co innego jak sie karmi piersią bo to jest moim zdaniem naturalne ale odkąd go nie karmie to nie widze potrzeby by sie przy nim rozbierać – po prostu mnie to krępuje. Kąpie sie z nim w jednej wannie (w majtkach i biustonoszu) i dostarcza to zarówno mi jak i jemu wiele przyjemności ale wiem że przyjdzie za niedługo czas gdy będę musiała z tego zrezygnować
A gdybym była wychowana w innej kulturze to na pewno miałabym na ten temat inne zdanie. Są kraje gdzie gołe piersi są normą ale niestety Polska do nich nie należy, a z tego co kiedyś czytałam Polacy należą do jednego z najbardziej wstydliwych narodów


Kaska i Mikołaj 18.09

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

oj tak… ‘wycierać w WC… i wzrasta zuzycie wybielaczy do majtek :))

Ola+Staś+Tadzio+Basia

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

ja tez dołączam swoją osobę,hihi

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

będąc dzieckiem bardzo wstydziłam się nagości…dlatego postanowiłam sobie, że postaram się aby w u mnie było inaczej…tzn.kąpię się czasami z Julką(ma 2,8latka), i ona zna części ciała. Jednocześnie też ja czy mój partner przejdziemy się z łazienki do pokoju na golaska( zazwyczaj po coś czego zapomnimy).
Jeśli chodzi o siusianie czy nawet kąpanie to Julcia sama otwiera drzwi i wchodzi. Nie wyganiam jej, bo wydaje mi się to jeszcze gorsze.
Nie wiem co będzie jak będzie starsza…
Kiedys czytałam, że nie powinno się ukrywać przed dzieckiem nagości ale też i za bardzo obnażać. Dziecko poiwnno akceptować swą nagość a nie się jej wstydzić.
Sadzę, że wszytsko powinno być w umiarze ale nie chcę uciekać przed Julką ze swą nagością….nie chcę by wyrosła na dzikuska.

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: intymność

Ja także się do siusiania w towarzystwie męża przyznaję…

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

Znasz odpowiedź na pytanie: intymność?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
Wekujecie zupki?
Podaję Kubie zupki własnej produkcji. Wiem, że można przechowywać taką zupkę jeden dzień. Ale w związku z tym, że wracam do pracy chciałam mieć zawsze coś w zapasie na "sytuacje
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Jak bawic sie z 2,5-miesiecznym niemowlakiem?
Kochane! jak moge bawic sie z moim 2,5 miesiecznym synkiem? W dzien nie spi za duzo, a jak jest rozbudzony z reguly jest pogodny, ale do czasu... Jak dlugo przebywa
Czytaj dalej