intymność

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #34839

    Anonim

    Krzyś nie jest już niemowlaczkiem
    i zaczęłałm się zastanawiać nad granicą jego/naszej intymności
    gdzie ona leży ?
    jak na razie Krzyś zawsze bawił się w łazience kiedy ja się myłam, ubierałam, siusiałam… czy już jest ten czas, kiedy nie powinien brać w tym udziału ?
    a co z kąpielą ? kiedy dla dobra rozwoju psychicznego dziecka zaprzestać wspólnych kąpieli ?
    kiedy przy kąpieli dziecka powinni być tylko najbliżsi (chodzi mi tu tylko o rodziców) ? bo chyba w którymś okresie wizyty wujków czy cioć w łazience stają się niepożądane…

    napiszcie, jakie są Wasze refleksje, opinie, spostrzeżenia

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #456642

    kas

    Re: intymność

    Bardzo niedawno też się nad tym zastanawiałam. I nic nie wymyśliłam, po prostu wciąż nie wiem. Coraz rzadziej zabieram Zu ze soba do łazienki jak coś w nij robię, ale wynika to raczej z bezpieczeństwa i wygody, bo jak tylko jest w łazience to rozwija papier toaletowy, wali się głową w umywalkę.
    Nie wiem, teraz chyba jeszcze nie bardzo łapie takie intymne sprawy, ale jak długo??? I czy wychowując ją z przyzwoleniem na obustronne wizyty łazienkowe robi się dobrze czy źle. A intymność rodziców???
    Mam nadzieję, że w krytycznym momencie intuicja podpowie mi prawidłowe rozwiązanie

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)



    #456643

    Anonim

    Re: intymność

    ……nigdy nie siusialam przy dziecku……..w ogole przy kimkolwiek….- moja intymnosc bylaby wtedy naruszona.;-)) a pozostale kwestie- mysle ze nie da sie okreslic konkretnego wieku , samemu sie wyczuje kiedy to „juz”……….Pzdr!

    guciak i Ninka 27.04.2003

    #456644

    martag

    Re: intymność

    Choc Gabrysia ma dopiero 9 miesiecy (albo juz), tez sie zaczynam zastanawiac nad ta „granica”.W naszym domu zawsze panowal i nadal panuje niesamowity „luz”:) Spimy nago, biegamy po domu bez majtek i wogole jakos tak nie nalezymy do tych wybitnie skrepowanych osbo, ale… od pewnego czasu Gabrycha zaczela sie bardziej przgladac siusiakowi taty:) Mysle, ze „wolnosc” sie konczy:)) i niebawem zaczniemy spac w pizamkach:))

    Pozdrowienia
    Marta i Gabrysia (27.03.2003)

    #456645

    Anonim

    Re: intymność

    Sorry, ale dla mnie to chore, żeby mi facet biegał bez majtek po domu po co?
    Co innego spanie na golasa (wygoda).

    #456646

    Anonim

    Re: intymność

    marysia ma 16 miesiecy
    kapie sie razem z nia, jakos nie wydaje mi sie to zdrozne
    mysle ze kiedy nadejdzie czas, ze bedzie za duzo „luzu” w domu Marysia wyraznie da mi to do zrozumienia…na razie nie wiem jak , ale jestem tego prawie pewna…
    jak dotad sama pokazywala kiedy jej cos juz nie odpowiadalo…
    u nas w domu tez „biegamy bez majtek”, hihihi…
    po prostu nikt specjalnie nie chowa sie do lazienki zeby sie np ubrac itd

    Gaba i Marysia + Fasola! (18 tyg.)



    #456647

    martag

    Re: intymność

    Noo tylko mi nie mow, ze chodzenie w super bieliznie po domu jest wygodne -zwlaszcza latem!! Ja osobiscie nienawidze tych wszystkich ciasnych gumek, biustonoszy itp, a moj maz tez chyba ceni sobie wygode. Nie mowie, ze przychodzi z pracy i od razu sciaga majtki hehehehehe, ale np wychodzac spod prysznica, czy tez rano, gdy wstaje do pracy, goli sie tez na golasa spiewajac przy tym Gabrysi. Moze nie teraz, gdy jest chlodno, ale w lecie, gdy temperatury sa wysokie, chodzenie nago po domu jest bardzo wygodne. I jeszcze jedna sprawa… mnie jego nagosc wcale nie przeszkadza:)))) i nie uwazam, zeby to bylo chore:)

    Pozdrowienia
    Marta i Gabrysia (27.03.2003)

    #456648

    lea

    Re: intymność

    Mam podobny problem…
    pamietam jednak taką dyskusje, nie mylam jeszcze wtedy mamą… i pamietam, ze bylo nieprzyjemnie chwilami

    dziewczyny, proze, piszmy swoje zdanie bez brzydkich epitetow p[od adresem innych….

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #456649

    lea

    Re: intymność

    Mysle, ze nie byla mowa o doslownym bieganiu
    po co od razu nazywac to chorym… i czy musi byc powod nagosci?
    ja spie nago (zazwyczaj), kiedy wstaje do płaczącego dziecka nie mysle o tym, zeby sie najpierw przyodziac
    tak samo postepuje mąż
    czasami upłynie duzo czasu, zanim dziecko przestaje nas absorbowac tna tyle, by sie ubrac
    inny przyklad – rozbieram sie do kąpieli w pokoju i nago ide do łazienki (jest bardzo mała, nie przechowuję tam ubran)
    i tak samo robi mąż
    nie widze potrzeby, by sie ubierac z powodu obecnosci męża
    o vice wersa – np. w upały
    obecnosc dziecka to zmienia i tu jest problem, moze skupmy sie na tym, a nie na nazywaniu chorymi czyich upodoban, jak najbardziej nie musza one byc gorszące

    a wogóle to jest roznica – nagi facet w domu a naga kobieta? 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #456650

    lea

    Re: intymność

    Zgadzam sie z tym.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #456651

    dorota27

    Re: intymność

    ee tam…zaraz chore.. ..
    normalne..

    claudia / prawie 7 miechow!/

    #456652

    dronka

    Re: intymność

    U mnie podobnie jak u Lei, tez np przed myciem rozbieramy sie w pokoju i do mycia idziemy nago, nie chowamy sie przy ubieraniu- oj co by to bylo ryku gdybym sie rano zamknela przed Karolinka zeby sie ubrac. Choc ma juz prawie 2 lata nadal czasami kapie sie ze mna, zdarza sie ze wskazuje na moj biust i mowi „cycusie” lub „cycki”, ale rownoczesnie pokazuje tez brzuch, nos, oczka czy inne czesci ciala. No i ona oczywiscie tez ma „cycusie”.
    Podobnie jest z korzystaniem z ubikacji, to jest tak ze nie wolam jej ze soba, zamykam drzwi, jak mi sie uda zrobic to w samotnosci to dobrze, ale jak sie dobije to ja wpuszczam. Teraz jak uczy sie korzystac z nocnika to nawet pomaga, bo czesto ona w tym samym czasie chce robic siusiu.
    Ogolnie mowiac wydaje mi sie ze jeszcze mam troszke czasu. Fajnie by bylo gdyby zabraly glos mamy starszych dzieci, ktore juz przeszly przez ten etap kiedy pewne rzeczy staja sie wstydliwe.


    Iwona i Karolinka (01.26.02)



    #456653

    Anonim

    GORĄCA MOJA PROŚBA

    dziewczyny, błagam !!!
    postarajcie się być tolerancyjne
    zakładając ten wątek chciałam poznać Wasze opinie na w/w temat, a nie wywołać kolejną burzę !

    proszę, bez wyzwisk i obelg w tym wątku, ok ?
    idą Święta, niech przygotowania do nich będą radosne i niech nie zakłóca ich nieprzyjemna atmosfera forum
    plisssssssssss

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #456654

    kiuik

    Re: intymność

    tez sie nad tym zastanawialam…nie ja pierwsza jak widac i na pewno nie ostatnia 😉
    u nas tez w domu na luzie…moze nie chodzimy na co dzien nago ale z lazienki do pokoju itd…
    mysle ze nie ma co ukrywac sie przed rocznym dzieckiem bo ono jeszcze nie rozumie co to nagosc – dla niego to jest naturalne i chyba jeszcze jakis czas bedzie…
    ale faktycznie najlepiej niech sie wypowiedza mamy „starszakow”

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

    #456655

    mausky

    Re: intymność

    CZESC
    poruszyłas bardzo ciekawy temat, chętnie będę śledzić ten wątek, bo ja jeszcze nie pomyślałam o tym, mój Tymek jest malutki więc ten dylemat czeka mnnie pewnie już niedługo. Ale myślę, że nagość nie powinna krępować Ciebie tak długo dopóki on nie zacznie na ten temat dyskutować. Na razie dla niego jest to całkiem naturalnie, bo nie wie, że można się nagosci wstydzić, tego uczą go inni z czasem i to inni wyznaczają granicę, czego się wstydzimy, a czego nie. A jak długo mu nie przeszkadza kąpać się w towarzystwie lub jak inni patrzą, to nie widzę powodów, aby to zmieniać.

    pozdrawiam

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close