Inwestować a moze to zbędne??

Witam! Mam dla Was doświadczone mamy i nie tylko pytanie jak myślicie z własnych doświadczeń w co warto zainwestować(chodzi oczywiście o dzieciaki) a co jest zbędne ,z czego dzieciak i tak długo nie pokorzysta .Moim zdaniem na pewno warto zainwestować w dobry wózek,fotelik ,łóżeczko ale to oczywiste, a zbędne w mojej ocenie będzie np. kojec. Proszę o wasze opinie z góry dziękuje i przepraszam jeśli już gdzieś jest taki wątek(ja nie mogłam znaleźć)

32 odpowiedzi na pytanie: Inwestować a moze to zbędne??

katka2010-06-21 07:27:23

Nie wiedziałam gdzie ten wątek zamieścić więc jesli jest nie tak to prosze o przeklejenie. Pozdrawiam.

koli2010-06-21 08:11:11

każde dziecko inne i ma inne potrzeby, no i mama ma inną sytuację więc ciężko uogólniać …
u mnie
zbędne:
-rożek
-gruby kocyk (hiszpański)
-chusta (córka wyła, dla mnie zbyt długo się wiązało, synek nie dał się włożyć a próbowałam od małego)
-nawał grzechotek
-i nie pamiętam tak na szybko

super się sprawdziły:
-leżaczki (miałam 2 różne-do różnych celów i nie wyobrażam sobie pewnych momentów bez nich)
-wanienka na stelażu(mam zwyrodnienie kręgosłupa i inne problemy i kąpiel nigdy nie powodowała dyskomfortu w związku z tym że na odpowiedniej wysokości była wanienka
-mata – moje dzieci mocno podłogowe są, nie miałay skąd spadać a to duży plus 😀
poza tym tą samą matą 2 dzieci bawiło się zupełnie inaczej, z córcią wydawała mi się nie do końca trafiona , przy synku super ekstra niezbędna..
-krzesełko do karmienia wysokie (dzieci od zawsze uczestniczyły we wspólnych posiłkach i to jest super, bo jak gdzieś idziemy to nie ma problemu bo córcia (2 latka) grzecznie siedzi przy stole dopóki nie zakończymy posiłku właściwie
-nosidełko baby bjorn-super na wyjazdy, szybkie i wygodne i dzieci chętnie w nich chciały być
– przy córci śpiworek do spania niezbędny (synek wogóle tego nigdy nie używał, bo nie było potrzeby-nie rozkopywał kołderki)
-stoli FP- po prostu super ekstra rewelacja-moja dwójeczka bawiła się bardzo szybciutko i córcia bawi się chętnie do dziś.. ma 2 latka i 2 miesiące..
-kosz na pieluchy taki specjalny 🙂
-laktator (ale u mnie to kraina mlekiem płynąca i jeszcze dziecko z przygodami bo sugerowała mi lekarka że ma jeść kaszki na moim mleku na kolacje ) 🙂
-do ubrania bodziaki 🙂

dużo jest rzeczy które kupuje się bez sensu, tylko dlatego że są polecane…
ale ja jestem mądrzejsza bo 2 już mam, a mieszkanie mam zawalone różnymi rzeczami dzieciowymi 🙂

mam2010-06-21 14:42:50

Przy moim podwójnym szczęściu:D nie zbędne było:

– Kosz na zużyte pieluchy ( mieszkam dosc wysoko a musialabym codziennie wynosic smieci)

– Podgrzewacz ( dokarmialam wiec ciepla wode potrzebowalam na juz)

– łóżeczko turystyczne ( na wyjazdy, czy w odwiedziny jak jechalismy)

– wozek, łożeczka

– pieluchy flanelowe

– do karmienia krzeselka

– foteliki z isofixem jak dla mnie duze ulatwienie w pakowaniu dwójki do samochodu, szczególnie jak są więksi

– wanienka zwykla bo i tak kąpałam w pokoju, od 6 miesiaca kąpią się pod prysznicem
– przypinki do smoczków bo je gubią

Zbędne:

– sterylizator

– kaftaniki

-body

– karuzele ( interesowala ich tylko muzyczka, srednio kręcące się zwierzaki)

– wszelkie zabawki, szybko się nudzą, oprócz ślimaka z fp

– różki

– komoda na kosmetyki jako dodatkowy mebel

– kubek niekapek pija z rurki, albo z butelki

To jest moja subuektywna ocena;).

kantalupa2010-06-21 16:38:06

absolutnie niezastapione przy moich bablach:
lozeczko, kojec, wozek (ale krotko w nim jezdzily, szybko zrobily sie w pelni mobilne), fotelik-bujak (zdecydowanie najlepszy zakup!), krzeselko do karmienia, podgrzewacz do butelek
pozniej nosidlo-plecak (uzywalam od 6-7 m-ca do poltora roku)
i tyle, nic innego tak naprawde sie nie przydalo – sling i chusta lezaly odlogiem, mata szybko odpadla na rzecz zwyklego pelzania po podlodze w poszukiwaniu wrazen, wyparzacza do butelek nie uzylam nigdy

calineczkaa2010-06-21 17:40:23

u nas warto było zakupić:
drugi wózek :Hyhy: bo miałam wcześniej chicco 3wd tech a on jest dość ciężki,ale skąd mogłam wiedzieć,że synek w wieku 7 miesięcy będzie miał 10kg :Hyhy: więc nie polecam,a radzę kupić w miarę wygodny i lekki:Hyhy:
-łóżeczko zwykłe-drewniane
-łóżeczko turystyczne,ale kupiliśmy w późniejszym czasie i ze względu na to,że Kuba dość mocno się obijał w łóżeczku gdy szalał,a teraz na wakacje nam się przyda,bo jedziemy nad jezioro
-gruby koc(ale synek urodził się w zimie)
-pieluchy tetrowe(na śline,po karmieniu na ulanie itp…)
-karuzela do łózeczka (u Nas działa uspokajająco)
-krzesełko do karmienia(ale kupilismy dopiero jak Kuba miał 5 miesięcy
-dodatkowy mebel-u nas akurat większa komoda(na wszystkie ubranka i akcesoria)

zbędne:
-rożek
-leżaczek,huśtawki itp. dla niemowlaków(nie kupiliśmy i nie żałujemy 🙂 )
-podgrzewacz (kupiliśmy,ale nie karmiłam długo,bo w 3 miesiącu straciłam pokarm)
-stojak do wanienki(mieliśmy pożyczony,ale długo z niego nie korzystaliśmy)
-sterylizator
-smoczki :Hyhy: kupiliśmy z kilku firm,ale Kuba nie chciał,więc nie pchaliśmy na siłę :Hyhy:

karolakoj2010-06-21 19:17:28

Zamieszczone przez calineczkaa:u nas warto było zakupić:
drugi wózek :Hyhy: bo miałam wcześniej chicco 3wd tech a on jest dość ciężki,ale skąd mogłam wiedzieć,że synek w wieku 7 miesięcy będzie miał 10kg :Hyhy: więc nie polecam,a radzę kupić w miarę wygodny i lekki:Hyhy:
-łóżeczko zwykłe-drewniane
-łóżeczko turystyczne,ale kupiliśmy w późniejszym czasie i ze względu na to,że Kuba dość mocno się obijał w łóżeczku gdy szalał,a teraz na wakacje nam się przyda,bo jedziemy nad jezioro
-gruby koc(ale synek urodził się w zimie)
-pieluchy tetrowe(na śline,po karmieniu na ulanie itp…)
-karuzela do łózeczka (u Nas działa uspokajająco)
-krzesełko do karmienia(ale kupilismy dopiero jak Kuba miał 5 miesięcy
-dodatkowy mebel-u nas akurat większa komoda(na wszystkie ubranka i akcesoria)

zbędne:
-rożek
-leżaczek,huśtawki itp. dla niemowlaków(nie kupiliśmy i nie żałujemy 🙂 )
-podgrzewacz (kupiliśmy,ale nie karmiłam długo,bo w 3 miesiącu straciłam pokarm)
-stojak do wanienki(mieliśmy pożyczony,ale długo z niego nie korzystaliśmy)
-sterylizator
-smoczki :Hyhy: kupiliśmy z kilku firm,ale Kuba nie chciał,więc nie pchaliśmy na siłę :Hyhy:

U mnie niemal identycznie. Dodałabym tylko do zbędnych dużę ilość grzechotek.

minka2010-06-21 19:57:34

Mało mam rzeczy zbędnych, które kupiłam, na szczęście. Przydatne były i są:
– łóżeczko drewniane
– łóżeczko turystyczne
– klin pod główkę, bo ulewające
– przewijak na łóżeczko,
– leżaczek – bujaczek!!! (bez żadnych melodyjek itp., ale z uchwytami do przenoszenia)
– wanienka na stelażu (najprostszy model)
– dobry wózek (przy pierwszej miałam zwyczajny i skończyło się zakupem drugiego)
– bezpieczny fotelik, ale bez bajerów (podstawowa wersja mc)
– pieluchy tetrowe i flanelowe
– nieduży polarkowy kocyk, a najlepiej dwa
– megafunkcyjny pluszowy smok za ok 100 zł 6 lat temu – służy drugiej córze i jest uwielbiany
– dobry ręczny laktator, obsługiwany jedną ręką.
– body i dresiki

Nie kupiłam i nie żałuję:
– sterylizatora
– podgrzewacza
– drogiej pościeli i parawanu nad łóżeczko
– kosza na pieluchy
– poduszki do karmienia
– śpiochów i kaftaników
– żadnych specjalnych ręczników, używam normalnych naszych
– specjalnego proszku do prania i płynu do płukania
– wkładki do wanienki
Na pewno jeszcze dużo bezsensownych gadżetów można kupić.

mamadzika2010-06-22 08:07:38

Nie kupiłam i żyje:

– kaftaników
– sterylizatora
– wkładu do wanienki
– leżaczka ( pożyczyliśmy od znajomych)
– kosza na pieluchy
-chusty ( waga syna była 4560 wiec moj kregosłup po cc nie wytrzymalby tego)
-becik

elza292010-06-22 08:46:41

Zamieszczone przez kaka27:Witam! Mam dla Was doświadczone mamy i nie tylko pytanie jak myślicie z własnych doświadczeń w co warto zainwestować(chodzi oczywiście o dzieciaki) a co jest zbędne ,z czego dzieciak i tak długo nie pokorzysta .Moim zdaniem na pewno warto zainwestować w dobry wózek,fotelik ,łóżeczko ale to oczywiste, a zbędne w mojej ocenie będzie np. kojec. Proszę o wasze opinie z góry dziękuje i przepraszam jeśli już gdzieś jest taki wątek(ja nie mogłam znaleźć)

najbardziej przydatne;
_ wanienka nakladana na wanne
– lezaczek z wibracjami
– przebierak, ja mialam nakladany na lozeczko
– krzeselko do karmienia ale z regulowanym nachyleniem oparcia bo w takich drewnianych 5 miesieczny maluch bardzo nie stabilnie siedzi

Zbedna u mnie napewno masa kosmetykow. Nie potrzebna oliwka, puder, krem do buzki Najlepiej sie sprawdzil zel do mycia i mleczko do ciala nivea sensitive ktorym tez buzke smarowalam + cos przeciw odpazeniom. Dziecko przenoszone, luszczace i to w dwa dni sprawilo ze sie gladkie stalo a oliwka i puder beznadziejne.

To najwazniejsze co w pamieci utkwilo 😉

paszulka2010-06-22 18:02:32

Generalnie część rzeczy potrzebnych i nie pokrywa się u mnie jak u dziewczyn… ale…. używałam podgrzewacza…. metoda na leniwca. Tzn jak już córa była nie cycowa a jeszcze jadła w nocy to miałam przy łóżku podgrzewacz właśnie. W nim butelkę z wodą…. obok porcję mleka. Na śpiąco zasypywałam w nocy butlę i w ciągu 5 minut już znowu spałyśmy. Mała nie rozbudzała się na tyle, aby potem nie zasnąć a że ja mam problemy z zasypianiem też nie byłam aż tak ze snu wyrywana na wycieczki do kuchni. STANOWCZO POLECAM PODGRZEWACZ I METODĘ NA LENIWCA. :Hyhy:

EDIT: U niektórych sprawdza się termos ale nie zawsze temperatura taka jak trzeba. 😉

elza292010-06-22 19:03:30

no tak, podgrzewacz przy butelka niezbedny

bep2010-06-23 06:51:37

Niezbędne – ratujące życie niemalże – obecnie rozdane po rodzinie i bardzo chwalone:
kojec – szybko byli mobilni i nie dało się ich upilnować na otwartej przestrzeni
podgrzewacz,
sterylizator,
leżaczek,
dobry wózek,
nosidło na brzuch od 3 m-ca życia.
Zbędne:
karuzelka – ale była taka piękna – już 4 czy 5 dziecku służy 😀
chusta
w przypadku drugiego przewijak
stojak na wanienkę
wszelkie kosmetyki
pałąki, zawieszki do wózka – krótko budziły zachwyt
zabawki… generalnie 😀 najlepsze były garnki, buteki platikowe z wodą, piloty, telefony.

mamamonia2010-06-23 11:36:34

Zapraszam do oglądnięcia ciuszków.
Może komuś coś wpadnie w oko??

[Zobacz stronę]

aruga2010-06-23 12:42:24

Oprócz sprzętów oczywistych jak wózek, fotelik, łóżeczko to ja uważam za bardzo przydatne: leżaczek-bujaczek,
krzesełko do karmienia,
zwykła wanienka nakładana na wannę -suuuuuuuuper wygoda
krótko ale przydatny był rogal do karmienia
nosidło ergonomiczne
laktator
karuzelka zwykła, ale mała uwielbiała

Obejść się można
bez maty – ja miałam, ale dziecko bez zachwytów przyjęło, szybko lepszy był koc jak zaczęły się obroty a potem pełzanie
zero kaftaników i śpiochów
dla mnie nie był potrzebny kosz na zuzyte pieluchy – kupuję pachnące woreczki i zawijam pieluchę np. Paklanki lub w Tesco My Baby
chusta
podgrzewacz, sterylizator
masa kosmetyków

jak sobie przypomnę to dopiszę

minka2010-06-24 06:37:57

Zamieszczone przez paszulka:Generalnie część rzeczy potrzebnych i nie pokrywa się u mnie jak u dziewczyn… ale…. używałam podgrzewacza…. metoda na leniwca. Tzn jak już córa była nie cycowa a jeszcze jadła w nocy to miałam przy łóżku podgrzewacz właśnie. W nim butelkę z wodą…. obok porcję mleka. Na śpiąco zasypywałam w nocy butlę i w ciągu 5 minut już znowu spałyśmy. Mała nie rozbudzała się na tyle, aby potem nie zasnąć a że ja mam problemy z zasypianiem też nie byłam aż tak ze snu wyrywana na wycieczki do kuchni. STANOWCZO POLECAM PODGRZEWACZ I METODĘ NA LENIWCA. :Hyhy:

EDIT: U niektórych sprawdza się termos ale nie zawsze temperatura taka jak trzeba. 😉

Ja Wam, Paszulko, życzę, żeby na etapie butelkowania dzieci spały pięknie w nocy i nie budziły rodziców na jedzonko:Kciuki:

magma2010-06-27 08:36:59

Zamieszczone przez Minka:– megafunkcyjny pluszowy smok za ok 100 zł 6 lat temu – służy drugiej córze i jest uwielbiany
.

Może pamiętasz jeszcze z jakiej firmy ten smok? 🙂

minka2010-06-28 10:49:52

Zamieszczone przez Magma:Może pamiętasz jeszcze z jakiej firmy ten smok? 🙂

Firmy Tolo, nie wiem, czy jeszcze istnieje. Załączam fotkę młodszej ze smokiem.

magma2010-06-28 18:41:07

Zamieszczone przez Minka:Firmy Tolo, nie wiem, czy jeszcze istnieje. Załączam fotkę młodszej ze smokiem.

Dzięki, tak właśnie myślałam, ze to z tej firmy. Ale mają chwilowy brak w magazynie.

P.s.
Warto naprawdę wydać na smoka tego pieniądze? Fajny jest?

minka2010-06-29 08:42:22

Zamieszczone przez Magma:Dzięki, tak właśnie myślałam, ze to z tej firmy. Ale mają chwilowy brak w magazynie.

P.s.
Warto naprawdę wydać na smoka tego pieniądze? Fajny jest?

Oliwka go dostała od mojego brata jak się urodziła. Bawiła się nim bardzo dużo. Potem stał na półce. Teraz dała go Jagodzie i to była pierwsza zabawka, na którą J zwróciła uwagę i pierwsza rzecz, do której wyciągnęła rączki i którą macała. Na dość długo ją ten smok zajmuje.

elewyna2010-06-29 11:51:00

jak dla mnie to łóżeczko podstawa trójke dzieci wychowalo się w nim
moje dzieciaki uwielbiają wiaderka łopatki i grabki albo jakieś grające zabawki.
bardzo przydał się chodzik dla syna bo córka to raczkować wolała i wzięcie ma samochód jeździk.
Butelka na kaszkę i do picia.
Smoczków nie używały syn tylko do wyrżnięcia się pierwszych potrzebował coś pogryźć.
Maty nie przydały się w ogóle.
Co do wózka to funkcjonalny i w miarę lekki i mieszczący się do małego bagażnika. Na pewno dobry fotelik samochodowy.
Osobiście nie przydał mi się podgrzewacz bo dzieci nie jadły w nocy po odstawieniu od piersi ani sterylizator czy tam kosz na pieluchy.
no i podstawa to pieluchy żeby nie odparzały pupy dziecka co ja się naszukałam ale w końcu trafiłam na dobre.
leżaczków bujaczków nie posiadam.
Kojca nie mam bo brak miejsca ale myślę ze to dobra sprawa jak ma się ogródek wtedy wystawić na dwór gdzieś w cień i dziecko na świeżym powietrzu.

muszkamodliszka2010-06-30 19:25:57

No więc jako mama świeżynka po raz drugi mogę polecić
– leżaczek bujaczek, padł w propozycjach nie raz i według mnie słusznie. Ja osobiście mam fisher price 3w1 z funkcją wibracji. Bardzo przydatny np. w kuchni kiedy gotuję mała najpierw się w nim pobuja ( za moja pomocą oczywiście) potem popatrzy na zabawki, potem ją nakarmię, podniosę oparcie aby mogła popatrzeć cóż robię w kuchni, i na sam koniec włączę wibracje i mała usypia, a ja mam czas i swobodę żeby bądź aż pozmywać po obiedzie.
– chusta lub nosidło w zależności jak maleństwo będzie się czuć ( w czym lepiej i czy w ogóle będzie chcieć) ja mam chustę / idealna na szybki wypad z psem na dwór, po zakupy do sklepu, czy nawet na krótki spacerek. Teraz w chuście jeździmy z Iza i odwozimy Agatkę na półkolonie codziennie kilka przystanków tramwajem rano i popołudniem kiedy ją odbieramy z wózkiem nie wyobrażam sobie takiej wyprawy.

– wydaje mi się że dobrze zakupić już butelkę na początek mała 125 ml, ale za to dobrze wybraną i odpowiednią a nie kupowaną na szybko. Ja butelki na początek nie miałam, i zanim się obejrzałam była potrzebna i leć teraz do sklepu i szukaj na szybkiego.

– przewijak nakładany na łóżeczko praktyczny, wykłada się maleństwo do przewijania prosto z jego łóżeczka nie trzeba nigdzie przenosić, mi dzięki temu udawało się przewinąć Izulę w pół śnie nie rozbudzając jej.

– Wanienka albo na stelażu albo nakładana na wannę ( ktoś już tu zaproponował ) ja mam prysznic więc mam na stelażu i faktycznie lepiej kąpać małą w pozycji wyprostowanej niż pochylonej. Ale jeżeli masz wannę w domu to praktyczniejsza jest ta zakładana- woda z kranu leci od razu do wanienki, i po kąpieli wypuszczana do wanny nie trzeba latać z wanienką od kranu do zlewu itd. jest wygodniej.

– Mam karuzelkę ale z żywymi kolorami co by przyciągała uwagę małej. Te wszystkie słodkie” misiowe “nie zdają egzaminu na dłuższa metę.

– Dużo pieluch tetrowych mnie się przydało, raz do ulewania, dwa do wycierania, trzy mała nakrywa sobie trochę tetrę na oczka i zasypia, cztery nakryć na wózek jak duże słońce jest -da trochę cienia a dziecko się nie ugotuje w wózku

– Smoczek może nie będzie potrzebny, ale przyda się na wszelki wypadek nie jest drogim wydatkiem więc można zakupić za wczasu

– Dobrym rozwiązaniem były dla mnie pół śpiochy lub spodenki, łatwiej przewijać maleństwo na samym początku jak robi dużo kupek

– I na samym początku przydatne były kaftaniki, łatwo się ściąga i ubiera a moja mała przez pierwszy miesiąc jadła i ulewała jadła i ulewała. jakbym miała przebierać ją z tradycyjnego pajacyka to trochę byśmy się na przebierały.

– Zakupiłam herbatkę z kopru włoskiego, na początku jak karmiłam piersią to ja piłam ją do 5 razy dziennie, a potem podawałam małej raz dziennie zamiast mleka. Kolek nie mamy do dziś.

Nie przychodzi nic więcej mi do głowy.

Z tych nieprzydatnych rzeczy

– sterylizator – można wygotować butelkę i smoczki i też jest ok 🙂
– podgrzewacz karmię butelka teraz i szybciej podgrzeję lekko wodę w czajniku doleję ciut przegotowanej zimnej i mam mleko niż ten podgrzewacz by mi podgrzał mleko więc stoi i się kurzy
– pojemnik na pieluchy ( pampersy ) ja mam w pokoju założoną na klamce siatkę i do siatki wkładam zużyte pampersy i wychodząc np. z psem zabieram siatkę do śmietnika. nie trzeba kolekcjonować ich w specjalnym pojemniku który i tak trzeba opróżniać

Przy wyborze wózka kieruj się też wagą i czy będziesz w stanie podnieść go chociaż na chwilę. Ja swój kupiłam bo był piękny i duży i tak wielofunkcyjny i czego to on tam nie ma. Mieszkam TYLKO na pierwszym pietrze a wózka sama bez pomocy bym nie zniosła. W końcu skończyło się na tym że wózek zostaje na klatce na dole przypięty na mechanizm przeciw kradzieży do roweru tradycyjną “zapinkę” bo inaczej byłabym uwięziona w domu.

Mam też w pokoju mała lampkę pomocną w nocy, nie daje mocnego światła tylko ćmi, żebym cokolwiek widziała a nie rozbudzę przy tym małej.

No i na sam koniec ( choć to tylko kropla w studni potrzeb ) aparat do zdjęć. :))))) W ten sprzęt na pewno bym zainwestowała nie raz nie dwa, małe dzieci zwłaszcza po narodzinach w szpitalu robią takie miny i pozycje że bez aparatu się nie obejdzie. ;))))

Ale to i tak każdej mamie jest co innego potrzebne a co innego zbędne.

ojejka2010-07-02 20:21:56

ja podarowałam sobie:
-sterylizator (nigdy nie odczulam potrzeby posiadania czegos takiego),
-podgrzewacz (raz o nim pomyslalam,ale szybko zapomnialam,chyba rownie dobrze i szybko radze sobie bez niego),
-kosz na zuzyte pieluchy (uzywam za to paklanek do pieluszek z kupka, bo juz je czuc od jakiegos czasu;)),
– jakies organizery (?),
-mata edukacyjna,
– leżaczek(mial hustaweczke),
– chusty,nosidła plecakowe i inne (raz u znajomych ponosilam go w nosidle,kregosłop mi pekal,a maly mial obtarcia na udkach,chusta w ogole mi sie nie podoba)
i pewnie duzo innych rzeczy

kupiłam i nie wypaliło:
-pare ciuszkow(kupiłam bo byly taaakie słodkie,ale niepraktyczne…)
-wózek 3 w 1(jakiej firmy by nie byl, jak przyszła pora na spacerówke, to mozna bylo od razu kupic leciutka,a nie walczyć z tą krową, a fotelik zalozylam na stelaż raz i to tez na sile)

za to np stelaz pod wanienke, to jest cos bez czego byloby ciezko!fajnie ze takie cos wymyslili;)
oczywiscie lozeczka,wózki, posciel musza byc dobre, wygodne!ja tez zwracam uwage na ciuszki, moze nie te najdrozsze,ale zwracam uwage na jakosc bawełny i wiele razy sie sparwdzilo, bo te supermarketowe dawno nadaja sie scierke, a te z lepszej bawelny dalej wygladają jak nowe

paszulka2010-07-04 12:27:55

Zamieszczone przez ojejka:
-wózek 3 w 1(jakiej firmy by nie byl, jak przyszła pora na spacerówke, to mozna bylo od razu kupic leciutka,a nie walczyć z tą krową, a fotelik zalozylam na stelaż raz i to tez na sile)

A u nas sprawdził się super. Często zakładałam fotelik na stelaż a spacerówka była super… nasz wózek w miarę lekki, bo 11 kg… ale zaletą były wielkie koła, które sprawdzają się w plenerze… po osiedlu mało spacerowałam, bo nie lubię. Wolę las, tereny na Wisłą itp a tam z lekką parasolką to mordęga. No ale to inny temat tzn wózkowy.

medeja2010-07-04 12:45:55

u nas stelaz pod wanienke zupelnie sie nie sprawdzil-moze raz, czy dwa uzylismy i powedrowal do piwnicy i na forum

mata edukacyjna byla super!!!!-sluzyla jako miejsce dziennej drzemki (monotonne ruchy zabaweczkami usypialy jak kaszpirowski), a jak dziecko podroslo to byl plac zabaw. dla urozmaicenia doczepialam do stalego zestawu zabawek z maty takie wiszace grzechotki na gumce , jak do wozka

organizer tez sie bardzo sprzwdzil-mam taki jezdzacy z mnostwem poleczek i kieszeni na bokach. jedyny taki sprzet produkuje firma Doctor Baby (sprowadzilam z Niemiec), w zestawie mata do przewijania i nosidlo na najbardziej niezbedne przybory. niestety z braku miejsca (dziecko juz jest wieksze i zabawki tez coraz wiecej miejsca zajmuja) bede musiala sie rozstac z organizerem

przewijak na lozeczko byl. OK. ale od 6 mies. przy ruchliwosci mojego szkraba strach bylo na niego klasc, a przebranie graniczylo z ekwilibrystyka (przenieslismy sie z przewijaniem na niska sofe-jakby dziecko spadlo i tak nie byloby nieszczescia)

polecam z drobiazgow oslonke/pojemniczek na smoczek

jednorazowe podklady do przewijania

ahimsa2010-07-05 14:53:13

Oj, zależy chyba od dziecka- u nas były różne potrzeby…

Co się przyda przy jednym-przy drugim wcale…wyjdzie w praniu wszystko;)

calineczkaa2010-07-07 06:38:01

u mnie stojak na wanienkę przydał się na początku,bo byłam po cesarce,nie wyobrażam sobie jak bym miała się pochylać do wanny;) potem jak już tak nie bolało to oddaliśmy stojak,bo mieliśmy pożyczony a to używaliśmy jakoś 2 miesiące,teraz młody ma 8 miesięcy i wanienkę stawiam gdziekolwiek,mieszkamy na poddaszu,więc mamy dość gorąco w mieszkaniu w takie upały,to i nawet na podłodze w pokoju go kąpiemy :Hyhy:

Czasami jak jestem w hurtowni z artykułami niemowlęcymi zastanawia mnie kto kupuje przewijak za kilka stówek :Strach: ja przewijałam na przewijaku z miesiąc potem już wszędzie,na łóżku w łóżeczku malucha…nawet zdarzyło się na stole u rodziców… :Śmiech:
Jednym się przydaje a innym nie,czasami można dać sobię radę bez jakiejś rzeczy :Hyhy: my nawet rożka nie kupowaliśmy,bo ja stwierdziłam,że po co i fakt,nie przydał się

ahimsa2010-07-10 04:36:58

Zamieszczone przez calineczkaa:u mnie stojak na wanienkę przydał się na początku,bo byłam po cesarce,nie wyobrażam sobie jak bym miała się pochylać do wanny;) potem jak już tak nie bolało to oddaliśmy stojak,bo mieliśmy pożyczony a to używaliśmy jakoś 2 miesiące,teraz młody ma 8 miesięcy i wanienkę stawiam gdziekolwiek,mieszkamy na poddaszu,więc mamy dość gorąco w mieszkaniu w takie upały,to i nawet na podłodze w pokoju go kąpiemy :Hyhy:

Czasami jak jestem w hurtowni z artykułami niemowlęcymi zastanawia mnie kto kupuje przewijak za kilka stówek :Strach: ja przewijałam na przewijaku z miesiąc potem już wszędzie,na łóżku w łóżeczku malucha…nawet zdarzyło się na stole u rodziców… :Śmiech:
Jednym się przydaje a innym nie,czasami można dać sobię radę bez jakiejś rzeczy :Hyhy: my nawet rożka nie kupowaliśmy,bo ja stwierdziłam,że po co i fakt,nie przydał się

Z wielu rzeczy zrezygnowaliśmy przy Drugim;)

Przez pierwszy mies. kąpał się w zlewie:Hyhy:, potem wyrósł ze zlewu to się kupiło wanienkę…z Pierwszym Oliataum nie było potrzebne- przy drugim-niezbędne itd. rożki itd. abstrakcja!
Mata się przydała i bujak znakomicie! chusta- średnio.
Żadnych stojaków na wanienki nie było- a po cc z Pierwszym kąpał malucha mąż po prostu. Gondola przy Drugim przydała się na kilka mies. dosłownie- no chłop wyrósł szybko z niej. Z Pierwszym- przydała się dość długo.

ingusia822010-07-12 09:27:27

Wiele jest rzeczy niepotrzebnych tak naprawdę. Z tych które my mamy i jesteśmy zadowoleni to :
podstawowe
-wózek
-fotelik sam. (najlepiej kupić zestaw 3w1)
-łozeczko drewniane
-butelki
-smoczki

-leżaczek bujaczek- wiele nam pomógł i właściwie pomaga nadal.Dwójka moich dzieci w nim się wychowała,

-kojec

-krzesełko do karmienia,najlepiej z regulowanym oparciem bo nie raz usnęło mi w nim dziecko,

– wiem,że to akurat rzecz niekoniecznie przydatna wszytskim ale przy maluszku z katarem przydał nam się nawilżacz powietrza,

-wanienka dmuchana- to akurat polecam z własnego i koleżanek doświadczenia. Wyjazd na jakiś weekend bądź wakacje i zabieranie tej zwykłej wanienki i oczywiście 1000 innych rzeczy to jakas masakra. Natomiast ja mam wanienkę -kupiłam ją z firmy Jane-składam, późnej pompuję.Zajmuje mało miejsca,a dla dziecka przestronna. Naprawdę polecam bardzo bo zarówno ja jak i kilka moich koleżanek ma taką i naprawdę są zadowolone.

-jeszcze w temacie “wodnym” 😉 moja przyjaciółka często chodzi na basen z dzieckiem. Kubuś ma pół roczku. Kupiła sobie taki pływak dla matki i dziecka.Matka zakłada sobie takie koło na pas i połączone jest to z drugim dla dziecka. Jest tym zachwycona. To dla matek które często spędzają chwile z dzieckiem na basenie.

-przywieszki do wózka

– jeszcze wracając do tematu kataru – “katarek” przyrząd podłanczany do odkurzacza. Raz dwa i po czyszczeniu noska, bo gruszka to koszmar.

To tyle co mi tak na szybko przychodzi do głowy z takich ciekawych rzeczy.

amberlight2010-07-16 19:56:04

Czego nie kupiłam i nie żałuję:
– sterylizator
– podgrzewacz i inne pierdoły do karmienia (karmię piersią i mam laktator, którym odciągałam jak szłam na uczelnię)
– leżaczek-bujaczek (mam zwykły leżaczek, bardzo rzadko używany)
– stojak pod wanienkę
– takie coś na zużyte pieluchy

Posiadane/nieużywane:
– taka wkładka do wanienki
– kaftaniki

Nieocenione
– chusta tkana
– laktator (ale to zależy jaka sytuacja)
– mata edukacyjna
– koszyczki IKEA [Zobacz stronę] (dwa największe mam na komodzie – w największym pieluchy, w mniejszym akcesoria (kremy, przybornik do paznokci))
– mieszkanie większe niż kawalerka (przenieśliśmy się jednak jak eS miał 4 miesiące – do tego czasu byliśmy twardzi)

ninja712010-07-17 21:15:56

Oprócz podstawowych rzeczy (wózek, wanienka, łóżeczko, fotelik) mam wiklinowy wózek na kółkach do używania w domu. Mały jezdzi ze mna po calym domu, czesto tez spi w nim na balkonie. Typowy wozek trzymam na dole w bramie, nie musze go targac ani bawic sie z czyszczeniem kolek.
Nie kupilam stelazu do wanienki i zaluje.
Karuzelka u nas niezbedna. Maluch cichra sie i zasypia przy niej.

Każda Mama i Tata maja swoje potrezby ale wymienia czego nie kupilam i nie zaluje- dodam ze jestem osoba mega praktyczna i nie lubie zbednych rzeczy ktore zalegaja mi w domu. Z wielu zakupow zrezygnowalam wlasnie z tego powodu. Wiec nie kupilam:
laktatora ( w sporadycznych sytuacjach sciagam recznie pokarm)
kosza na pieluchy (reklamowka na balkonie sie sprawda)
maty edu. ( zawieszam na lampie rozne zabawki i wlasciwie oddzialywuja tak jak mata)
zadnych nian elektronicznych ani monitorow oddechow
bujaczka ( mam ten domowy wozek, nie wiem czy lezaczek nie przyda sie jak maly podrosnie)
herbatek na laktacje itp (mamy tylko z kopru na bol brzuszka. Kolki nie mielismy)
sterylizator (karmie piersia wiec i tak niepotrzebny)
poduszka do karmienia- mam ale uzywalam tylko na poczatku wlasciwie sprawdzilaby sie zwykla poduszka, potem Młody urósł i przestałam uzywac)

Potrzebne:
duzo kocykow- na spacer, domowy, po kapieli, na podloge
lancuszek do smoczka- na spacerach robi robote
stelaz do wanienki(ale mi go brakuje )
szczoteczka do wlosow(lysy czy nie pobudzac wloski i krazenie nalezy- moim zdaniem)
Tyle mi przyszlo do glowy w tej chwili.

ninja712010-07-17 21:18:08

AAAAA wybaczcie dziewczyny ale uwazam ze specjalny mebel na ,,dzieciowe,, rzeczy to kolejny grat w domu. Nie mozna wykorzystac tego co mamy juz w domu? pewnie zalezy od sytuacji. Ja stworzylam taki kacik i w lazience i w pokoju i nie mialam zadnej dodatkowej komody.

caffem792010-07-18 10:41:19

Prawda jest taka, ze to tez zaezy od hmm, emocjonalnych potrzeb rodziców, zwlaszcza kobiety i zwlaszcza przy pierwszym dziecku 🙂
dla mnie kupowanie tych wszystkich cudownosci to sama przyjemnosc, a jesli sie nie przydadzą, to sie albo schowa do szafy dla drugiego dzidka, albo sie sprzeda na allegro 🙂
wyprawke i rozek juz mamy, a potem bujaczek, przewijak, do sypialni kupimy kołyske Kolcraftu, z tomme tippee zestaw ze sterylizatorem i podgrzwaczem na zapas, bo nigdy nic nie wiadomo, mimo ze zamierzam karmic piersią, wykrywacz bezdechu do łóżeczka na pierwsze miesiące, adapter pasów bezpieczenstwa do auta, itp. i szczerze mówiac, juz sie nie moge doczekac tych wszystkich cudowności, chyba realizuję przy tym swoje wieloletnie marzenia o dziecku i całej tej oprawie dzidziusiowej do domu 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Inwestować a moze to zbędne???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Stuknęli mnie pod TESCO
Wczoraj popołudniu wracamy do auta z zakupów a tutaj cały błotnik obtarty, farba zdarta i porysowany na czerwono :( Pobiegłam do ochrony, bo w końcu są kamery, najpierw coś tam miły
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Chodźcie na podwórko!!!- czyli letnia część 14
Ponieważ lato już przyszło, to nie ma co oczekiwać na wiosnę ;) Zapraszam do upalnych pogaduch :D Do wglądu pozostałe części [URL="http://forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=196567"]W oczekiwaniu na wiosnę - pogaduchowa szczęścliwa 13[/URL] [URL="http://forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=194663"]zimowo-walentynkowe pogaduchy - cześć 12[/URL] [URL="http://forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=192301"]Rekordowa
Czytaj dalej