IV klasa- jak Wasze dzieci poradziły sobie z przejściem z etapu I-III?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 128)
  • Autor
    Wpisy
  • #114967

    bratek

    Pytanie do Rodziców starszych dzieci 🙂

    Wiadomo I-III to etap łatwy i przyjemny.
    Teraz nauka zaczyna się na poważnie, dochodzą nowe przedmioty, najczęściej drugi język. Czy Wasze dzieci miały z tym trudności? Może jakieś rady, sugestie?

    #5275257

    pasiasta

    Chętnie poczytam, bo choć jeszcze chwilę do tego momentu mamy, to fundujemy dziecku zmianę szkoły od IV klasy, może mogę już ją jakoś przygotowywać:Hmmm…:



    #5275258

    bratek

    mm wrażenie, że chyba nikt nic nie napisze, a szkoda :Niepewny:

    #5275259

    pasiasta

    No na razie nadążam z czytaniem;)

    #5275260

    bratek

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    #5275261

    smoki

    Ja tez nadążam:Śmiech::Śmiech:

    Jak na razie kupiłam książki do 4 klasy. Ale ten tornister będzie CIĘŻKI:Boje się::Boje się:



    #5275262

    klucha

    🙂 myślę że I semestr da nam popalić
    ksiązek jeszcze nie kupiłam

    #5275263

    szaldi

    Zamieszczone przez Bratek
    Pytanie do Rodziców starszych dzieci 🙂

    Wiadomo I-III to etap łatwy i przyjemny.
    Teraz nauka zaczyna się na poważnie, dochodzą nowe przedmioty, najczęściej drugi język. Czy Wasze dzieci miały z tym trudności? Może jakieś rady, sugestie?

    U nas było dużo straszenia a rzeczywistość nie była tak przerażająca.
    Przez pierwszy miesiąc nie było ocen, dzieci miały czas na oswojenie się z przedmiotem i zapoznaniem z nowymi nauczycielkami. Jakoś weszły w ten inny system płynnie. Na początku pomagałam córce ogarnąć przygotowanie lekcji, polegało to na tym, że z planem w ręce pytałam po kolei: z polskiego odrobiłaś, nauczyłaś się? a z przyrody, historii?
    Dobrze aby zwrócić dziecku uwagę na to aby uważało na lekcji, jak najwięcej wynosiło z niej, wtedy mniej czasu będzie musiało przeznaczać na naukę w domu

    Stresem dla mnie było to, że dzieciak miał juz dostawać typowe oceny (chociaż wcześniej te opisowe odpowiadały zwykłym ocenom), liczyła sie średnia na koniec semestru, czy koniec roku (4,75 na czerwony pasek).

    Nasza pani w klasach I-III była bardzo ostra i bardzo kładła nacisk na systematyczność dzieci.
    Nas, rodziców nakłaniała do przysiedzenia z dzieckiem nad lekcjami, do nauczenia dziecka uczenia się. Zaprocentowało.

    #5275264

    bratek

    Dzięki Szaldi 🙂

    my ksiązki juz mamy
    młody bardzo zainteresowany
    fakt, ksiązki są bardzo ciekawe i sama żałuję, że takich nie miałam

    #5275265

    pasiasta

    Zamieszczone przez szaldi
    Nas, rodziców nakłaniała do przysiedzenia z dzieckiem nad lekcjami, do nauczenia dziecka uczenia się. Zaprocentowało.

    To u nas póki co mimo bardzo wielu zadań domowych lajcik:Niepewny:



    #5275266

    szaldi

    Zamieszczone przez Bratek
    Dzięki Szaldi 🙂

    my ksiązki juz mamy
    młody bardzo zainteresowany
    fakt, ksiązki są bardzo ciekawe i sama żałuję, że takich nie miałam

    O i jeszcze przypomniało mi się, że od początku czwartej klasy było dużo prac, w których rodzic musiał uczestniczyć. Robiliśmy na historię album naszej rodziny w formie książki, drzewo genealogiczne, zielnik. Dużo dłubania i bardzo czasochłonne zajęcie.

    Książki tez nam się podobały. Fajnie i klarownie były opracowane tematy, łatwo było dziecku ogarnąć materiał przed sprawdzianem.

    #5275267

    szaldi

    Zamieszczone przez Pasiasta
    To u nas póki co mimo bardzo wielu zadań domowych lajcik:Niepewny:

    I jeden i drugi mój dzieciak trafił na dość wymagające panie. Teraz mój syn kończył pierwszą klasę, jako 6-latek i było jeszcze „gorzej” niż u córki. Teraz np. zmieniamy książki, bo dotychczasowe są wg. naszej pani za łatwe.
    Do ostatniego dnia (do czwartku a w piątek zakończenie) miał zadawane lekcje do domu, czytanki, wiersz na akademię. Podczas gdy córka kończąca szóstą klasę już od połowy czerwca lekcji praktycznie nie miała.

    Z jednej strony to dobrze ale z drugiej młody i ja też, byliśmy już bardzo szkołą zmęczeni. I powiem szczerze, że bardzo obawiam się drugiej klasy, bo nie widzę obniżenia poziomu mającego na względzie dzieciaki młodsze (jest ich tylko 4 w klasie). I chyba żałuję, że dałam go wcześniej, pomimo tego, że nie ma problemów z nauką.



    #5275268

    dora

    Nas to czeka dopiero za rok, ale chętnie poczytam, co inne mamy napiszą. Póki co przygotowuję Kasię do 3. klasy ucząc ją tabliczki mnożenia. W drugiej klasie mieli ją opanować do 25, teraz mają mieć do 100 (pani zadała na wakacje :Niepewny:)

    #5275269

    figa

    Zamieszczone przez Dora
    pani zadała na wakacje :Niepewny:

    To jest jakiś dziwny, rozprzestrzeniający się obyczaj.
    Tabliczka mnożenia na wakacje, czytanie lektur zadane na wakacje, pisanie streszczeń na wakacje.
    Wakacje są po to, żeby dzieci odpoczęły od szkoły, a nie tłukły tabliczkę mnożenia czy czytały lektury.
    Nie podoba mi się to.

    #5275270

    klucha

    Zamieszczone przez Figa
    To jest jakiś dziwny, rozprzestrzeniający się obyczaj.
    Tabliczka mnożenia na wakacje, czytanie lektur zadane na wakacje, pisanie streszczeń na wakacje.
    Wakacje są po to, żeby dzieci odpoczęły od szkoły, a nie tłukły tabliczkę mnożenia czy czytały lektury.
    Nie podoba mi się to.

    Mi też. Na szczęście moja nie miała zadawane
    zobaczymy jak bedzie dalej

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 128)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close