IV klasy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 281)
  • Autor
    Wpisy
  • #116041

    klucha

    Jak wasze dzieciaki odnajdują się w IV klasie

    moja cóż
    na początku luzy
    teraz sprawdzian za sprawdzianem

    najgorsze jest to że dzieciak nie potrafi się uczyć
    odrobi lekcje i na tym koniec

    dużo muszę się natłumaczyć że musi jeszcze sobie powtórzyć materiał z ostatnich zajęć
    za kazdym razem słyszę ALE PANI NIE MÓWIŁA – przyzwyczajenia z klas 1-3

    ostatnio dzień w dzień siadam z dzeciakiem do nauki.
    ja już ledwo wyrabiam a co dopiero dzieciak.

    w zeszłym tygodniu przyniosła ocenę z wypracowania z polaka.
    łzy w oczach
    w jej odczuciach dostała tylko 4-
    wypracowanie całe czerwone
    tłumaczyłam jej że to naprawde dobra ocena – nie chcę aby dzieciak mi się zdołował i zraził do nauki.
    Jutro praca klasowa z lektury
    będą mieć 4 tematy do wyboru – dosłownie matura.

    Z matmy gonią temat za tematem
    z lekcji mało wynoszą
    dziś wbijałam dzieciakowi do głowy kolejność działań + wkuwanie do sprawdzianu z historii.
    Praktycznie cały czas nad książkami.

    #5400415

    bratek

    łączę się w bólu…
    u nas bardzo podobnie
    ale przełomem była pierwsza jedynka z kartkówki
    Maks zrozumiał,że żarty sie skończyły
    uczy się wreszcie, powtarza

    ale pojawił się inny problem- z angielskim
    nagle dziecko zrozumiało, ze nic nie umie- nie wiem jak przetrwał klasy1-3 ale teraz najprostsza odmiana czasownika to be jest problemem
    siedziałam wczoraj i pisałam na kompie tabelkę- odmiana, przeczenia, forma prosta i skrócona
    bez tego ani rusz



    #5400416

    smoki

    Ciężko jest.

    Zrozumienie, że nie wystarczy nauczyć się 2 zdań z zeszytu, ale trzeba też wkuć rozdział z książki, oraz jak się z tej książki uczyć, zajęło nam miesiąc….
    Nadal muszę z takiej nauczonej lekcji Dawida przepytać.

    Sprawdzianów jest jak grzybów po deszczu.
    Zadania są na kilka stron.

    Jak na razie Dawid zajmuje się głównie nauką i na niewiele więcej rzeczy ma czas. Szkoła-nauka-trening- spanie i tak w kółko.

    Jakby mu było mało, to zgłosił się do konkursu biblijnego:Strach: 2 tygodnie na wrycie Dziejów Apostolskich ze szczegółami:Strach:
    Nie muszę chyba pisać kto z nim ryje?

    Z angielskiego poległam i zapisałam go na dodatkowe lekcje w szkole. Niech ktoś inny go tego nauczy.

    #5400417

    klucha

    Zuzka nie potrafi wydobyć z podręcznika to co najważniejsze
    jesteśmy na etapie – robimy notatki które wpinamy do skoroszytu
    z notatek uczymy się

    podręczniki uważam za fatalne

    oszukała mnie z muzyką
    dla chętnych piosenka do wykucia na pamięć a co za tym idzie 5 lub 6
    dla tych co będą spiewać z podręcznikiem od 4 w dół.
    co zrobiło moje dziecko
    bedzie śpiewać z podręcznikiem.

    Już nie chodzi o fakt tej 5 czy 6
    ale o fakt że nie powiedziała mi prawdy
    nie powiedziała bo ma już dość siedzenia nad podręcznikami

    #5400418

    gobin

    dziewczyny a to nie jest tak że hmm nauczyciele nie uczą myśleć dzieci?
    ja rozumiem że w klasach 1-3 inaczej odbywa się nauka, ale chyba panie w klasie IV nie urwała sie z choinki i wie że najpierw nauczyć trzeba pewnych nawyków? Czy ja jestem z innej bajki?

    #5400419

    smoki

    Zamieszczone przez Klucha
    Zuzka nie potrafi wydobyć z podręcznika to co najważniejsze
    jesteśmy na etapie – robimy notatki które wpinamy do skoroszytu
    z notatek uczymy się

    Ja powiedziałam Dawidowi żeby czytając szczególną uwagę zwracał na:
    [LIST]
    [*]to co grubym drukiem
    [*]to co w ramce
    [*]to jest wyliczone/wypunktowane
    [*]wykresy, obrazki, schematy
    [/LIST]

    To wszytko MUSI wiedzieć

    Dodatkowo musi umieć odpowiedzieć na pytania pod rozdziałem.

    Do tej pory ta metoda się sprawdza.



    #5400420

    anet

    Zamieszczone przez Klucha
    Jak wasze dzieciaki odnajdują się w IV klasie

    a co tam pochwalę się:):):)

    Moja Agniesia – hmmm nie mogę narzekać, uczy się i uczy i uczy – nie wiem co będzie w starszych klasach skoro już teraz siedzi do 22, tzn ja wtedy już reaguję – KONIEC
    chodzi 2x w tyg na angielski i 2x w tyg na taniec – to tez zabiera sporo czasu /+dojazdy/
    ale nie muszę jej gonić do nauki, oczywiście czasem pomagam i zawsze też sprawdzam
    jest dobrze i oby tak dalej
    cieszy mnie dodatkowo fakt, że Agnieszka bardzo chętnie bierze udział we wszystkich wydarzeniach szkolnych i wszystkich zajęciach jakie organizuje szkoła – i wszędzie jej pełno, na konkursach, na apelach, akademiach, występach itd itd

    #5400421

    klucha

    Zamieszczone przez anet
    a co tam pochwalę się:):):)

    Moja Agniesia – hmmm nie mogę narzekać, uczy się i uczy i uczy – nie wiem co będzie w starszych klasach skoro już teraz siedzi do 22, tzn ja wtedy już reaguję – KONIEC
    chodzi 2x w tyg na angielski i 2x w tyg na taniec – to tez zabiera sporo czasu /+dojazdy/
    ale nie muszę jej gonić do nauki, oczywiście czasem pomagam i zawsze też sprawdzam
    jest dobrze i oby tak dalej
    cieszy mnie dodatkowo fakt, że Agnieszka bardzo chętnie bierze udział we wszystkich wydarzeniach szkolnych i wszystkich zajęciach jakie organizuje szkoła – i wszędzie jej pełno, na konkursach, na apelach, akademiach, występach itd itd

    zazdroszczę

    #5400422

    ewike

    Zamieszczone przez anet
    a co tam pochwalę się:):):)

    Moja Agniesia – hmmm nie mogę narzekać, uczy się i uczy i uczy – nie wiem co będzie w starszych klasach skoro już teraz siedzi do 22, tzn ja wtedy już reaguję – KONIEC
    chodzi 2x w tyg na angielski i 2x w tyg na taniec – to tez zabiera sporo czasu /+dojazdy/
    ale nie muszę jej gonić do nauki, oczywiście czasem pomagam i zawsze też sprawdzam
    jest dobrze i oby tak dalej
    cieszy mnie dodatkowo fakt, że Agnieszka bardzo chętnie bierze udział we wszystkich wydarzeniach szkolnych i wszystkich zajęciach jakie organizuje szkoła – i wszędzie jej pełno, na konkursach, na apelach, akademiach, występach itd itd

    O rany, Anet, fajnie Cię widzieć
    gratuluję zdolnej i aktywnej córki

    #5400423

    beamama

    Mam aktualnie w domu trzeciaka….dziewczyny, podpowiedzcie, czy mogę już teraz jakoś pomóc mu, przygotować go do maratonu, jaki go czeka? Oprócz mówienia, zobaczysz, w czwartej klasie to będzie :Hyhy:
    Czy teraz, z perspektywy czasu widzicie coś co mogłyście robić w 3 klasie z dzieckiem? :Niepewny:



    #5400424

    klucha

    Zamieszczone przez smoki
    Ja powiedziałam Dawidowi żeby czytając szczególną uwagę zwracał na:
    [LIST]
    [*]to co grubym drukiem
    [*]to co w ramce
    [*]to jest wyliczone/wypunktowane
    [*]wykresy, obrazki, schematy
    [/LIST]

    To wszytko MUSI wiedzieć

    Dodatkowo musi umieć odpowiedzieć na pytania pod rozdziałem.

    Do tej pory ta metoda się sprawdza.

    Asiu tak samo tłumaczę
    jednak u nas jest problem w wyrobieniu nawyku, że nauka nie kończy się na odrobieniu lekcji, że trzeba sięgnąć jeszcze do książki i powtórzyć materiał przerabiany w klasie. Że trzeba uczyć się na bieżąco, aby było łatwiej opanować to wszystko.

    założyłam na lodówce osobny kalendarz miesięczny dla Zuzi, ma w nim wpisywać każdy zapowiedziany sprawdzian, prace klasową, wykucie wiersza, piosenki.
    Na dzień dzisiejszy w każdym tygodniu października ma już po dwa sprawdziany.

    w tym tygodniu miała dwie niezapowiedziane kartkówki 5 minutowe

    #5400425

    klucha

    bea u nas był jeden podstawowy błąd
    w klasach 1-3 pani zadawała do domu jakieś zadania w ćwiczeniach do odrobienia.
    Nauka domowa kończyła się na odrobieniu zadania i to wszystko.
    Jak było coś do nauczenia mówiła o tym dzieciom i one wiedziały że muszą się nauczyć
    Zuzi i nie tylko teraz ciężko jest wpaść w wir nauki.

    Przychodzę do domu, odrabiam lekcję i kuję z historii rozdział o archeologii i pracy archeologa, o mapach geograficznych i historycznych, oznaczeniach na mapach. Co to są żródła historyczne jakie rozrózniamy. A po wykuciu historii sięgam po przyrodę i kuję budowę mikroskopu.

    Nie musieli się uczyć na bieżąco. Nie było niezapowiedzianych kartkówek z ostatniej lekcji. odpytywania przy tablicy.

    Przejście z nauczania zintegrowanego na poszczególne przedmioty jest ciężkie.

    Zuzka lekcje odrabia sama
    ale nie sięgnie już sama po książkę aby powtórzyć ostatnią lekcję – BO PANI/PAN nie mówili. A jak nie mówili to nie trzeba.

    powoli już do niej dociera, ale ciężka praca przed nami



    #5400426

    beamama

    Zamieszczone przez Klucha
    bea u nas był jeden podstawowy błąd
    w klasach 1-3 pani zadawała do domu jakieś zadania w ćwiczeniach do odrobienia.
    Nauka domowa kończyła się na odrobieniu zadania i to wszystko.
    Jak było coś do nauczenia mówiła o tym dzieciom i one wiedziały że muszą się nauczyć
    Zuzi i nie tylko teraz ciężko jest wpaść w wir nauki.

    Przychodzę do domu, odrabiam lekcję i kuję z historii rozdział o archeologii i pracy archeologa, o mapach geograficznych i historycznych, oznaczeniach na mapach. Co to są żródła historyczne jakie rozrózniamy. A po wykuciu historii sięgam po przyrodę i kuję budowę mikroskopu.

    Nie musieli się uczyć na bieżąco. Nie było niezapowiedzianych kartkówek z ostatniej lekcji. odpytywania przy tablicy.

    Przejście z nauczania zintegrowanego na poszczególne przedmioty jest ciężkie.

    Zuzka lekcje odrabia sama
    ale nie sięgnie już sama po książkę aby powtórzyć ostatnią lekcję – BO PANI/PAN nie mówili. A jak nie mówili to nie trzeba.

    powoli już do niej dociera, ale ciężka praca przed nami

    Myślę, że u wszystkich dzieciaków 1-3 tak wygląda/ła nauka i nawet jak by się chciało, to nie bardzo ma się pomysł, jak za wczasu ich uczyć innnego systemu, bo co, odrobią te swoje ćwiczonka i do czego ich zagonić?
    Uważam, że przynajmniej na początku nauczyciele powinni właśnie MÓWIĆ codziennie o konieczności powtarzania ostatniej lekcji itp, żeby nie było jak u Zu – PANI NIE MÓWIŁA.

    #5400427

    klucha

    Zamieszczone przez beamama
    Myślę, że u wszystkich dzieciaków 1-3 tak wygląda/ła nauka i nawet jak by się chciało, to nie bardzo ma się pomysł, jak za wczasu ich uczyć innnego systemu, bo co, odrobią te swoje ćwiczonka i do czego ich zagonić?
    Uważam, że przynajmniej na początku nauczyciele powinni właśnie MÓWIĆ codziennie o konieczności powtarzania ostatniej lekcji itp, żeby nie było jak u Zu – PANI NIE MÓWIŁA.

    ale nie robią tego
    i dzieciom potem jest ciężko 🙁
    są rzucane na głęboką wodę na dzień dobry.

    #5400428

    smoki

    Bea, to co trzeba wg mnie zrobić w klasach 1-2, to wyrobienie nawyku, że jak coś w książce jest to znaczy, że należy się tego nauczyć.

    Już w 2 klasie zaczynają się wiadomości z przyrody, historii czy geografii. Misiek u mnie nie ma taryfy ulgowej – wczoraj właśnie wkuwał jakie ptaki odlatują na zimę, jakie zwierzęta śpią itp. Mimo, że pani nie kazała się nauczyć:Fiu fiu:

    Starszak uczy się już fajnie. Mamy za to nowy problem. Dawid kłócił się ze mną, regularnie od 1 września, że jak pani nie zadaje materiału z ćwiczeń, to znaczy że nie trzeba. Powtarzam jak mantrę, że po to Pani kazała kupić ćwiczenia, żeby przerabiać je do lekcji. W piątek nastąpił kataklizm, Pani dała na uzupełnienie ćwiczeń z historii czas do wtorku. 13 stron do wypełnienia=weekend z głowy. A jeszcze czekają nie ruszone ćwiczenia z przyrody i polskiego, „bo pani nie kazała”:Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 281)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close