IVF – czy ktos jest w trakcie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 53)
  • Autor
    Wpisy
  • #7361

    zosia

    Witajcie kochane Dziewczyny,
    Jutro mam sie dowiedziec czy jajniki zostaly „stlumione” i czy moge zaczac brac Gonal-F.

    Generalnie czuje sie dobrze, ale jestem strasznie placzliwa -bez powodu – czy to normalne, czy to burza hormonalna – czy tez po prostu czym blizej tym bardziej sie denerwuje, czu proba zakonczy sie powodzeniem….

    Jak ktos jest na tym samym etapie chetnie powymieniam mysli…

    Wczoraj rozmawialam z mezem, ktory mnie sie zaptyl czy ja rzeczywiscie chce miec dziecko??? Dobil mnie swoim pytaniem, bo wiadomo ze chce, ale chcac mam sto tysiecy watpliwosci..czy to jest takie nienormalne???

    Owszem mam watpiwosci, bo jestem rozgoryczona na swiat,ze musze miec in vitro, ze nie wyszlo „normalnie”, nie wiem czy dzidzia bedzie OK, nie chcialabym zeby nikt pomylil probowki, nie chcialabym miec trojaczkow…itd. Mam mase watpliwosci, czy wy je tez macie, albo mialyscie???

    Zosia (jakas dzisiaj rozdrazniona)

    #132761

    asiaw

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Zosiu ja ci niestety nie pomogę ale ty możesz pomóc mi. Ja jestem na początku, właśnie dostałam skierowanie na IVF z ICSI. Jakie badania robiłaś przed? Gdzie zdecydowałaś sie na zabieg? I dlaczego tam? Czy te badania sa w cenie? Pisz dużo, trzymam kciuki , jesteś dla mnie skarbnica wiadomosci. Musi sie udać! AsiaW



    #132762

    olah

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Zosiu, właśnie mnie uprzedziłaś, miałam zacząć dokładnie taki sam wątek 🙂 Jestem po pierwszym humegonie i mam doskonały nastrój, zupełnie odwrotnie do Ciebie. Zosiu zostaw te wątpliwości, nie rozważaj ich, po prostu odsuń … na później (powiedz sobie, że później o tym pomyślisz jak już nie będziesz pod wpływem sztucznych hormonów). Ja się właśnie rzuciłam z falą, dziś jestem pogodzona z życiem i czekam na to co mi przyniesie. Dziś wiem (nie wiem jak będzie jutro), że nie warto się szarpać, to nic nie da, nie jesteś w stanie wpłynąć na wynik zabiegu, możesz tylko robić to co Ci każą – aby się udało, nic więcej. Więc poddaj się tej fali i płyń z nią, a nie pod prąd – będzie Ci po prostu lżej.
    Trochę się zagalopowałam z tymi przenośniami, ale mam nadzieję, że poddam Ci jakąś pozytywną myśl, która Cię wyciągnie z dołka 😉
    Mnie też się wydawało, że do in vitro nie dojdę, że gdzieś po drodzę zaciążę – niestety, tak się nie stało. IVF to dla mnie kolejny słup milowy, ile ich będzie – którz to wie? Wiem, że muszę to przejść, tak jak inne zabiegi czy badania. Tak właśnie do tego podchodzę, jak do laparoskopii, z jednym wyjątkiem, zabieg może przynieść drogocenny upragniony owoc, ale wcale nie musi…

    #132763

    iwo-nka

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Zosiu, sama zobaczysz ze nie jestes sama. Ja tez powoli szykuje sie do pierwszego ivf, od 2 tygodni biore Synarel przeciw endometriozie. A w grudniu zaczynam stymlacje hormonalna. Sama ciagle waham sie od nizin o wyzyny. Ale dzisiaj mam wspanialy humor, przeczytalam na forum gazety list od Astry, ktora ma za soba udane pierwsze ICSI. W dodatku potrojne udane, bo wszystkie trzy podane zarodki sie przyjely. Oby to byla dobra wrozba i dla nas.

    #132764

    zosia

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Kochane, Asiu, Olu , Iwonko,
    Dzieki za cieple slowa – musze krotko pisac, bo dzisiaj okazalo sie .ze jest jakis problem, giga-cysta na jajniku i beda ja drenowac, czyli wyciagac z niej plyn. Chyba tym swoim zlym humorem wykrakalam , jakies nieszczescie….ale to nie koniec walki. jestem zwarta i gotowa…

    Asiu – ja sie jak juz wspominalam na Forum lecze w Anglii, i moge do Ciebie o tym napisac wiecej, ale teraz nie moge – dostalam podwojna dawke hormonow i mam w czwartek mini-operacje..czuje sie kiepsko i kreci mi sie w glowie -ale nie przejmuj sie,w Twoim wypadku na pewno sie to nie zdazy :-))))))). Chyba zachowalam resztki dobrego humoru…

    Pozdrawiam cieplo,
    Zosia
    PS.Olu, bardzo dzielnie mnie wspieralas :-)))), czuje sie calkiem pocieszona ;-)).

    #132765

    asiaw

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Oj trzymaj się! Ja tez miałam giga cyste na jajniku ponad 10 cm, wielkości dużego jabłka. Ale po miesiączce prawie cała sie wchlonęła sama! wiem ty nie oczekujesz na miesiączkę i to inna sytuacja. ja i tak nie mogłam być wtedy w ciąży moja cysta powstała z przerośniętego pęcherzyka. Nie martw sie bedzie dobrze! AsiaW



    #132766

    iwo-nka

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Zosiu, bede trzymac za Ciebie kciuki!!! Nie poddawaj sie! Najwazniejsze jest pozytywne myslenie, prosze wec natychmiast przegonic zle mysli. Moze Cie to nie pocieszy ale ja bym myslala ze wlasnie w tej chwili wykorzystujesz caly przydzial „pecha”, a od jutra juz wszystko bedzie kladalo sie tak jak sobie wymarzysz ;-)))
    Trzymaj sie cieplutko!!!

    #132767

    olah

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    :-)))) cieszę się baaardzo 😉

    #132768

    niunia

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Ja nie wiem, czy doczekam takich rzeczy i czy wogole jesli trzeba bedzie zdobede sie na to… Kurde czy fakt, ze nie przychodzi samo to powod do jakiejs zadumy? Czy tak właśnie ma być ze dostaniemy lekcje z „nie posiadania dzieci” i czy znajde w sobie dosc sily i pomyslow na zycie zeby przez to przejsc? Kurde nie chce IN vitro, juz chodzenie do lekarza po skierowanie na badanie hormonalne mnie wkurza i stac mi sie nie chce w kolejce. Czy powiedziec sobie TRUDNO?

    #132769

    zosia

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Po pierwsze, zycze Ci zebys nie doczekala i zaciazyla naturalnie.
    Po drugie – tez sie zastanawialam czy to ma byc dla mnie jakas lekcja, nauczka, kara itd. ..i nadal sie zastanawiam, wiesz jednak nie sadze – sadze ze napewno mozna sie z tego doswiadczenia czegos nauczyc…a NAPEWNO cierpliwosci ( o bezustannym czekaniu pisala Monik).

    Po trzecie – ja tez nie CHCE in vitro i nie znam takiej , ktoraby chciala, a wlasnie jestem w trakcie i nadal nie nie chce nie chce, ale robie…bo cel jest tego wart!!!!!!!!!!!!!

    Nie przejmuj sie tez tym wkurzaniem, …to Cie pewnie wkurza,ze jestes kompletnie zdana na innych i w pewnym sensie bezbronna ….zalezna od ludzi, ktorym nie masz nic do powiedzenia …

    Moze jeszcze nie jestes gotowa i nie doszlas do takiego etapu desperacji, ze wogole nie widzisz ze jest jakas kolejka, opryskiliwa pielegniarka i lekarz konowal…..

    Ja uwazam ze walkowerem sie nie oddaje ;-), zadne trudno, ale to oczywiscie zalezy od osobowosci….

    Niuniu, przeciez te przeciwnoscie o ktorych wspomnialas to zupelne nic…….
    Trzymaj sie,
    Zosia



    #132770

    iwo-nka

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Dziewczyny, nie myslcie ze nasze problemy z macierzynstwem to kara lub nauczka za nigdy nie popelnione czyny! Jezeli zaczniemy tak myslec to bedzie to prosta droga do tego abysmy zaczely sie czuc gorsze od tych, ktorym sie udalo. A tak przeciez nie jest, prawda??!!! Moze to glupie ale mysle sobie zawsze ze poniewaz ludzie nie sa tacy sami, wiec nie spotyka ich to samo i tak samo. Moja siostra blizniaczka ma trojke dzieci i moze zachodzic w ciaze na zawolanie a ja lecze sie juz drugi wiek ;-))) Czy to znaczy ze jestem od niej gorsza???? Jest mi przykro ze musialam dotrzec az do ivf, ale skoro inaczej sie nie udalo…… Pogodzilam sie z tym ze nie moge poczac dziecka banalnie w lozku, chociaz nie bylo to latwe. Nie potrafie znalezc odpowiedzi na pytanie mojego meza „skad jest tyle niechcianych dzieci na swiecie skoro ich poczecie jest takie skomplikowane”. Ale chce kiedys powiedziec sobie ze zrobilam wszystko co w mojej mocy aby zrealizowac moje marzenie o pelnej rodzinie 😉 To dodaje mi sily i pozwala byc cierpliwa.

    #132771

    zosia

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Iwonka – juz Cie lubie, bo jestes z blizniakow, a ja napewno bede miala blizniaki, wiec zaprzyjazniam sie z mysla ;-)))….moze mi kiedys opowiesz jak to jest byc blizniakiem….

    Wiadomo,ze nie jestesmy gorsze, ja jestem w trakcie IVF, ale caly czas mysle..cholera dlaczego do tego doszlo – moj maz mowi tak jak Ty, i jest pozornie moze zupelnie niezestresowany faktem podchodzenia do IVF, mowi ze jak nie ma innego wyjscia to docieramy do IVF. Ja tez nie chce sie poddac, musze zrobic wszytsko,zeby moje marzenie zrealizowac…
    Trzymam kciuki za Twoje marzenie :))))

    Zosia



    #132772

    iwo-nka

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Blizniaki – sama radosc!!!! Moze na poczatku jest trudno, ale przeciez jest tyle ulatwien dla mlodych mam. Moja mama to miala dopiero, stosy tetrowych pieluch (kto slyszal o pampersach???) kaszka manna (Gerbera niet!), pralka Frania itd. Ale dzieki temu nie jestem jedynaczka i mam naprawde najwspanialsza siostre na swiecie!!! Trzyma za mnie kciuki i bardzo mnie wspiera. W grudniu bede miala ivf i tak cichutko licze co najmniej na blizniaki (ups, ale jestem pazerna? no, zeby bylo choc jedno, plisssss ;-)))))

    #132773

    zosia

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Kochana,zycze Ci CO NAJMNIEJ blizniakow!!! To prawda,ze wstyd narzekac jak zamist Franii Bosch 😉 jak jest tyle tych udogodnien, a poza tym moj maz jest pragmatyczny i uwaza,ze to dobrze miec kilkoro dzieci za jednym zamachem :))))).
    Jeden porod to tez chyba dobra rzecz!!!

    OK.Chyba sie przyzwyczajam:)))))

    Trzymam kciuki za Ciebie, ja mam nadzieje,ze w grudniu bede juz wiedziala co w trawie piszczy (i ile tego tam piszczy ?!)

    Caluski,
    Zosia

    #132774

    iwo-nka

    Re: IVF – czy ktos jest w trakcie?

    Zosienko, i jakie efekty walki z cysta??? Czy ten problem przesunol Twoja stymulacje? Wczoraj bylam w lekarza i dostalam swoja „rozpiske”. Poniewaz mam endometrioze jestem na tzw. dlugim protokole, juz od dwoch tygodni biore Synarel i tak bedzie az do ivf. Od 1 grudnia mam brac Encorton (na przeciwciala endometrialne), a od 6 grudnia (hihihi, Mikolajek mi sie trafil ;-))) Humegon i Puregon. 12 grudnia bede robic izotopy (estradiol?) i byc moze 15 bede miala punkcje (jak dobrze pojdzie…..). Mam byc dobrej mysli i nie tracic nadzieii ;-))))
    A Twoja sytuacja jak wyglada? Co z Twoja stymulacja??
    Mam nadzieje ze nie tracisz nadzieii 😉 (swoja droga szkoda ze nie ma jej na recepte!!!)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 53)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close