Ja chce AKCJI! a mamy aglutynację…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #60959

    zabulijka

    Wiecie co, chyba LOS ma wobec mnie inne plany na najbliższe miesiące…Już myślałam, że od tego miesiąca przystępuję do akcji – stymulacji – monitoringu itp w ten deseń, a tu mój pan doktor mówi, że mężuś ma kieeepściutkie wyniki, i musimy się jeszcze przebadać, potem leczyć…A u mnie to chyba raczej wszystko ok. No i jest niedobrze! Ale może ten gin trochę przesadza – od razu snuje przede mną wizje inseminacji i IN VITRO. Bueeee. A mężuś mówi, że sobie potupta, bo jest do niczego…YYY, a już sie widziałam matką co najmniej trojaczków ze stymulacji
    Macie jakieś sposoby na aglutynację?

    moje cykle

    #777099

    zuzanna

    Re: Ja chce AKCJI! a mamy aglutynację…

    hej
    e tam gadanie lekarzy gadaniem a BOG i tak robi swoje:))))
    nam nei dawali szans na ciaze nawet z in vitro a tu prosze rach ciach i cudem po tym wyroku ciaza!

    robcie swoje, oczywiscie sluchajcie si elekarza ale nei zaprzestawajcie staran!!
    kciuki zaciskam i pozdrawiam



    #777100

    zabulijka

    Re: Ja chce AKCJI! a mamy aglutynację…

    Hej Zuzka!!
    jejku to juz 14 tygodni u Ciebie… Suuuper!
    mnie najbardziej męczy to, że te wyniki nie są jednoznacznie złe, bo i dużo plemniczków,i żywe, i prawidłowe, i się ruszają jak trzeba, tylko ta paskudna aglutynacja – pozlepiały się chłopaki, może się boją takiej samotnej wyprawy??
    a ten mój lekarz chyba ma taki styl straszenia – może to na kobity działa, i ze strachu zachodzą? Ale jestem przybita troszeczkę, a mężuś bardzo. I wcale nie ma motywacji do badań, ech te chłopy!! no i szukam czegoś na pomoc w aglutynacji…??
    buziaczki

    moje cykle

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close