Ja sie tym naprawde martwie…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #68104

    alimama

    Jakis czas temu pytalam Was co moga oznaczac dziwne reakcje mojej coreczki na niektore odglosy np.szczekanie psa itp. Niestety nie dostalam wtedy zadnej odpowiedzi -czy to mozliwe ze tylko Alicia zachowuje sie w ten sposob i zadna z Was sie z tym nie spotkala? Boje sie,ze to moze byc jakis problem neurologiczny… Mala za kazdym razem np.przy otwieraniu szuflady z pokrywkami blaszanymi lub sztuccami kuli sie i wygada jakby jate dzwieki jakos..bolaly… Napiszcie mi prosze , dlaczego tak sie dzieje? przeciez te dzwieki nie sa az tak glosne nie do zniesienia…
    Pozdrawiam.

    Binia & Alicia(ur.10.06.2004) 😉

    #871950

    pasiasta

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    O jejku, nie wiem co Ci powiedzieć, Dorota tak nie reaguje, a może mała kiedyś się okrutnie przestraszyła tej szuflady i ciągle to pamięta??? NIe wiem, może skonsultuj to ze specjalistą…

    Dorota 08.08.04



    #871951

    natinka

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Proponowała bym udać się gdzies do specjalisty……………to moze być silna reakcja no coś czym kiedyś mała się mocno przestraszyła………….Kami kiedyś paniczne przestraszyła się wiertarki i do teraz jaj to zostało …….. :(((

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #871952

    alimama

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Dzieki za odpowiedz . Mozliwe ze tak jest… chociaz nie przypominam sobie kiedy moglo ja cos az tak wytraszyc…. Sygnalizowalam to lekarce podczas jednej z wizyt kontrolnych, ta otwierala i zamykala wszystkie szuflady w gabinecie ale wtedy u Alki jak na zamowienie-0 reakcji…. I pewnie pani doktor pomyslala po prostu ze jestem przewrazliwiona...
    Pozrdawiam cieplutko!

    Binia & Alicia(ur.10.06.2004) 😉

    #871953

    niki23

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Ja na Twoim miejscu udałabym się do neurologa dziecięcego i to nie dlatego,ze uważam,ze to może być jakiś zły objaw, tylko dla własnego świętego spokoju. Uważam,ze nie należy zaniedbywać żadnych niepokojących sygnałów jeśli chodzi o dziecko, a lekarzowi pediatrze ( nie neurologowi) to np. ja do konca bym nie wierzyła. Ponieważ ja moją Ninę rodziłam z problemami, była niedotleniona , do tego wczesniak to niestety,ale jestem przewrażliwiona na punkcie takich sygnałów. Jesli cokolwiek Cie niepokoi w zachowaniu córeczki to idz do specjalisty, bo oni od tego przecież są. lepsze to niż wymyślanie różnych teorii dlaczego tak jest, to nie nasza rola.
    Ale wiem z doświadczenia,że dzieci często mają takie różne „dziwactwa” i wyrastają z tego 🙂
    Np. ja jako małe dziecko panicznie bałam się piórek, dostawałam ataku histerii na widok piórka, a czemu……do dziś nikt tego nie wie:)

    Uszy do góry:) Masz sliczną córeczkę 🙂

    Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

    #871954

    alimama

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Dziekuje!Tak,musze sie wybarc do neurologa, moze rzeczywiscie to tylko mnie uspokoi . mozliwe ze to jest taka Ali mala fanaberia .Pozdrawiam!
    P.S.
    Ale mam nadzieje ,ze teraz juz sie piorek nie boisz

    Binia & Alicia(ur.10.06.2004) 😉



    #871955

    alimama

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Moze faktycznie, przeoczylismy jakis moment kiedy to szuflada ja tak wystraszyla…Przez jakis czas bala sie tez siedziec w wannie ,ale powolutku jej to minelo,wiec moze to tez z czasem przejdzie…Ale lepiej jednak poradzic sie specjalisty .
    Pozdrowionka dla Was Dziewczynki!
    Binia

    Binia & Alicia(ur.10.06.2004) 😉

    #871956

    justborn

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    istnieje zaburzenie neurologicznie, którego nazwy nie pamiętam, charakteryzujące się nadwrażliwością na bodźce. jeśli widzisz, że ten stan rzeczy jest dla Twojego dziecka męczący odwiedź dobrego neurologa.

    #871957

    natinka

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    mogła tak pomysleć ale my rodzice wiemy jednak najlepiej jak to jest z naszymi pociechami 🙂
    Pozdrawiam

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #871958

    elik

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Znajoma tesciow ma taka corke, przy ktorej nawet nie mozna glosno mowic bo sie wzdryga, nie mowiac o trzaskaniu drzwiami itp. Neurologicznie jest wszystko w jak najlepszym porzadku, corcia bardzo dobrze sie rozwija, jest po prostu bardzo wrazliwa mloda osoba:-) Moze bedziesz miec w przyszlosci spokoj z glosna muzyka w domu;-)

    elik i antek 17.5 mies



    #871959

    niki23

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Teraz już nie , nawet pamiętam dzien , w ktorym przełamałam strach…..oskubałam kurę mając 6 lat
    pozdrawiam:)

    Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

    #871960

    natinha

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    naprawde nie wiem, co Ci poradzic … moze to tylko jakas przejsciowa faza i za jakis czas minie ?.. oby …
    .. a moze jednak udaj sie do lekarza specjalisty… bedziesz spokojniejsza



    #871961

    gosik

    Re: Ja sie tym naprawde martwie…

    Hej
    Mój Fifi boi się jak wydmuchuję nos – nie robię tego nie wiem jak głośno jednak gdy tylko zaczynam ucieka np w nogi taty robi minę w podkówkę i prawie płacze…wyraźnie widzę że po prostu boi się tego dzwięku…
    Reaguje też tak na domofon, i dzwonek do drzwi….wpada w lekką ,,panikę” i zwiewa, jest przez chwilę speszony, jakby nie wiedział do czego przypisać ten dżwięk….po chwili mija
    Pojęcia nia mam czemu szczerze ci powiem że nie przejmuję się tym…. chyba każdy czegoś się boi, może coś źle mu się kojarzy….nic oczywiście nie zaszkodzi jeśli podzielisz się tym ze specjalistą…ja jednak mam już za sobą tyle wizyt u specjaliów, że teraz omijam szerokim łukiem

    Pozdrawiam

    Gosia i Filip – mój Majowy Cud

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close