Jabłuszko – dramatu odsłona druga

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #11199

    smoki

    Próbuję i próbuję… gerbera… bobowitę…
    Hipp pyszny ale niestety od 5 mies bo z grysikiem 🙁 wiec jeszcze nie………
    Dawid z połykaniem radzi sobie niezle ale jak CHCE
    A NIE CHCE……….
    Krzywi sie, obraca głowę, wypycha językiem, otrzepuje a nawet marudzi……..
    Trochę lepiej jak pomieszałam jabłuszko z mlekiem….
    Ale………
    ON NIE CHCE…………
    A wizyta u logopedy tuz tuz………….

    Ale ja wam zazdroszcze dzieci rzucajacych sie na słoiczki…….

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (prawie 4 miesiące!)

    #176643

    Anonim

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Nati tez podeszla do sloiczkow jak do jeza – zaakceptowala od poczatku JEDYNIE jablka bio Hippa (ale faktycznie, poczekaj jeszcze chwile, jak Dawid zacznie 5-ty miesiac). A teraz je jak (przepraszam) smok!

    Kaśka z Natalką (9,5 miesiąca)



    #176644

    pluto

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Karol dopiero od kilku dni je słoiczki w miarę dobrze…..a przecież skończył już 6 miesiąc…..więc Smoki wszystko przed Tobą……………….

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek

    #176645

    o-d

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Początki są naprawdę trudne! I tak łatwiej „przekonać” dziecko do owoców niż do zupek – wszystko przed Tobą! Może zrób dzień-dwa przerwy i spróbuj znowu? Powoli się nauczy! Pamiętaj tylko, że nie może być ani najedzony ani za bardzo głodny, kiedy chcesz podawać jabłuszka.

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i …Basia ??? (wkrótce)

    #176646

    kafisch

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    A próbowałaś BoboVita jabłko z dynią……………moja na poczatku nawet chetnie jadła……………a teraz daje jej razem z kaszką hypoalergiczną Sinlac…….albo dodaje przecier i łyżeczką, albo sok i z butli……wciaga az miło………

    Kasia mama Martynki (ur.02.07.2002)

    #176647

    julia

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    A marchewkę próbowałaś?

    Ignaś jabłkiem pluł na odległość
    za to marchewkę…jak słowo daję królik wcina
    marchewkę gerbera – spróbuj

    Tołdi i Ignaś



    #176648

    anetka25

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    oze niektore dzieci tak maja? Moj Adas na poczatku wcinal wszystko co mu dalam, a teraz? By zjadl sloiczek lub cos innego musze sie nakombinowac, ze hej. Czasem nic nie pomaga. Duzo sie rusza, malo je, rowniez przez zabkowanie i przez to malo wazy. Wazy niecale8kg, a ma juz 8m-cy.

    Pozdrawiamy – Anetka i ciezko zabkujacy Adaś (29.04.02)

    #176649

    setka

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    moja do tej pory nie znosi sloiczkowych pysznosci….posmakowalo jej dopiero surowe, starte jabluszko i to tez nie zawsze. A zupkami i kaszkami tez pluje na kilometr….

    Klaudia z Karolką (7 i pół miesiaca)

    #176650

    czarna

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Anetka..moja ma 12 mies i wazy nieco ponad 8 kilo…..

    Asia mama rocznej Ewy

    #176651

    Anonim

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Hi hi, cały Dawidek :)… a po co Mama ma mieć tak łatwo…

    Asia i Julia (4.5 m-ca)



    #176652

    pluto

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Spróbuj robić zupki na bazie marchewki……porcja marchewki i odrobina mięska i ziemniaczka….u mnie poskutkowało…..i od kilku dni synek otwiera paszczę jak zbliżam się z łyżeczką……….czyli Mu smakuje……….

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek

    #176653

    pluto

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Acha..i zupki gotuję takie jak dla nas…….czyli z odrobiną soli, ale bez vegety…..innych nie zje…..poza tym odkryłam super kaszki………….niestety drogie jak cholera, bo jedna kosztuje 7 zł..kaszki Hippa…..są już z mleczkiem…..Karol je wcina aż uszy Mu się trzęsną………..świnia, tych za 2,50zł nie chce…….wie co dobre….hi,hi,hi………….

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek



    #176654

    setka

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    a co dodajesz jeszcze oprocz marchewki, ziemniaka i miesa? Ja tez gotuje od poczatku zupki, ale nie wcina ich z taka ochota….Staram sie dodawac roznosci, np. sloiczkowe brokuly lub zolta fasolke, albo natke pietruszki hodowana na parapecie, ale i tak zjada baardzo niewiele, czasami tylko 2 lyzeczki. Ale za to dzisiaj wrabala cala kaszke (te za 3 zl, haha), huuuurrrra, oby tak dalej. Moze powoli jakos sie przyzwyczai. I tez sole jej zupki, ale nie dodaje innych przypraw. A mieso dajesz takie zwykle ze sklepu? Czy z jakiejs specjalnej hodowli. (moja lekarka tak zjechala miesa sklepowe, ze do tej pory nie wiem czy dobrze robie gotujac, a nie kupujac zupki, brrr)

    Klaudia z Karolką (7 i pół miesiaca)

    #176655

    agula

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    He Julka!
    Ja wlasnie debiutuje w kwestii sloiczkowo – kleikowej na razie jestem na etapie jabluszko. Od kiedy podajesz kaszki? jak czesto? Zamiast mleka czy razem? W jakich odstępach czasu? Ale cie zasypala pytaniami. Dzieki za wsparcie
    Agnieszka i głodomór Paulisia (5 m-cy)

    #176656

    pluto

    Re: Jabłuszko – dramatu odsłona druga

    Mięsko ze sklepu…………
    A do marchewki , ziemniaczka i indyka nic nie dodaję……w tym miesiącu chciałabym dodawać brokuły…i sama nie wiem co jeszcze………….brak mi pomysłów………bo jak dodam coś ze słoiczka to ta mała menda to wyczuwa i pluje….może jakieś mrożonki?:

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close