jacy oni są – faceci???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #56668

    vieta

    zastanawiam się nad tym jacy oni są tak na serio….

    – co dla nich jest ważne?
    – czy oni się zmieniają po dłuższym czasie bycia razem?
    – czy okazują swoje uczucie?(po iluś latach bycia razem)
    – jak traktują kobiety?
    – jacy są dla swoich dzieci?
    – czy robią coś w domu?
    – jak się odzywają do swoich dzieci i do was?
    – kim dla nich jest kobieta?
    -czy dla nich jest najwaźniejszy sex?
    itp.

    jak Wy to odbieracie?
    a może znajdzie się jakiś Pan i powie nam uczciwie?

    to Julcia (26.04.2001)

    #725580

    vieta

    Re: jacy oni są – faceci???

    Dziewczyny, piszcie.

    Podciągam wątek.

    moja Julcia (26.04.2001)



    #725581

    kantalupa

    Re: jacy oni są – faceci???

    Widzisz, ja tak sobie mysle, ze trudno zabrac glos w takiej dyskusji, szczegolnie bedac kobieta. Bo zwykle bywa tak, ze mamy do czynienia z dwiema skrajnymi postawami-albo idealizujemy naszego partnera w zwiazku, albo wieszamy na nim psy. A pomiedzy jest cale wielkie spektrum innych postaw. Trudno podejsc obiektywnie. Moj pierwszy maz byl po prostu zlym czlowiekiem, ale czy tak do konca mam racje? Mam nadzieje, ze jego obecna zona nie zgodzilaby sie ze mna, szkoda by mi jej bylo. A moj obecny partner jest dla odmiany aniolem, choc pewnie jego pierwsza zona mialaby co do tego obiekcje. A moze oni po prostu sa tacy, jakimi im pozwalamy byc? Nie gotuja, bo my pokornie pierwsze idziemy do kuchni? Nie myja okien, bo juz sa umyte przez nas? Okazuja milosc nieudolnie, bo nigdy tak naparwde nie pokazalysmy im jak to robic? Eh, chyba jednak faceci moga byc ciut bardziej skomplikowani, niz to pokazuja o nich opinie…

    #725582

    lea

    Re: jacy oni są – faceci???

    Sa po prostu różni. Jak my – chyba widać, że pani na forum są różne… 😉

    Lea i Mateuszek

    #725583

    anka75

    Re: jacy oni są – faceci???

    Powiedziałabym raczej że nie gotują bo mamusie podstawiały im obiadki pod nos, nie prosiły o umycie okien, pozmywanie itp. itd
    pozdrawiam

    Anka i Staś (23.02.04)

    #725584

    kantalupa

    Re: jacy oni są – faceci???

    Pewnie masz racje, ale pomyslalam sobie, ze cale nieszczescie polega na tym, ze te same mamusie nam pokazaly nasze miejsce w szeregu. Kurcze, przy calej tej emancypacji, natloku ideologii feministycznej, paplaniu o rownoupawnieniu, dlaczgeo ciagle jest tak niewielu facetow, ktorzy przecza stereotypom i spolecznie narzuconym rolom? Mam taki nielogiczny przyklad-moja znajoma miala przecietna prace w budzetowce, ale rowniez dorabiala przy tym w prywatnej instytucji i mozna powiedziec, ze zarabiala krocie. Jej malzonek, rowniez budzetowka, silnie zmaskulinizowana instytucja. Spodziewali sie dziecka. Ona zaproponowala, zeby to on wzial urlop wychowawczy, bo ona ma lepsze perspektywy na zarobienie (naprawde duzych) pieniedzy. No i prawie skonczylo sie rozwodem… Wiem, wiem, to matka powinna byc z dzieckiem, itd, itp, ale kiedy patrze, jak sie dziewczyna dusi w swojej roli i jak ciezko im wiazac koniec z koncem, po prostu mi jej zal. I mysle, ze wkrotce zacznie przelewac swoje frustracje na dziecko. A nie o to chodzi…
    Oj, co my z tymi facetami mamy… 😉
    Obym nie byla nigdy taka mamusia dla mojego synka…



    #725585

    gietat

    Tacy właśnie!

    Jacy są faceci?? Nieprzewidywalni! Dziś widziałam się z koleżanką. Była bardzo przygnębiona. Chaotycznie opowiadała mi o problemach w pracy i w końcu wyrzuciła z siebie: „Paweł powiedział mi, że nasz związek nie ma przyszłości i że się wyprowadza do rodziców,,,” Zdębiałam! Miałam ich za idealne małżeństwo!
    Oto, jacy są faceci. Jak się coś nie układa, to tyłek w troki i do mamy!
    Może jestem niesprawiedlwa, ale wydaje mi się, że takie zachowanie jest szczeniackie po prostu. Mylę się?


    gietat+Irena

    #725586

    magdawroc

    Re: jacy oni są – faceci???

    Zgadzam się. Wypowiedziałam sie bardziej od siebie w wątku na „kiedy dziecko..” ale cały czas z wątpliwościami, na ile ja potrafię spojrzeć obiektywnie na mojego mana i na ile on taki naprawdę jest a na ile dostosował się do układów panujących w naszym domu i swoich wyobrażeń o moich oczekiwaniach…

    Magda+Iga,Fi+Borysek

    #725587

    anka75

    Re: jacy oni są – faceci???

    Dałam poczytać ten wątek mężowi i powiedział że powinnaś zmodyfikować trochę ostatnie pytanie :

    – dlaczego dla nich najważniejszy jest sex i dlaczego grupowy…
    hihihi 🙂 pomolestuję go trochę, może sam coś napisze, ale ma trochę tremę na tak zfeminizowanym forum
    pozdrawiam

    Anka i Staś (23.02.04)

    #725588

    vieta

    Re: jacy oni są – faceci???

    a właśnie chodzi o to by napisać co się myśli tak na serio…ja tam nikogo nie zlińczuję :), a nawet będe się cieszyć

    moja Julcia (26.04.2001)



    #725589

    vieta

    Re: Tacy właśnie!

    ja miałam podobne doświadczenie jak Ty…
    Jedna moja koleżanka jest już po rozwodzie bo jej mężuś ją zdradził, a było to małżeństwo prawie „bez skazy”.
    Drugi przypadek to już wogóle dla mnie coś obłędnego…ktoś mi bliski, wydawało mi się zawsze że to takie super małżeństwo, a tu tysiąć problemów…

    Więc też myślę, że są oni nieprzewidywalni…

    moja Julcia (26.04.2001)

    #725590

    gosiuniek

    Re: Tacy właśnie!

    Rozni. Faceci sa po prostu rozni.

    Trudno ocenic ich jakos hurtowo, skoro po pierwsze sa i tacy i tacy, a na dodatek nie sa jednakowi w czasie i moga sie zmieniac.

    A w ktora strone to juz zalezy od wielu czynnikow, takze od nas. Na pewno warto troche wychowac i starac sie na nich wplynac, ale chyba warto tez zastosowac rady wychowawcze odnoszace sie do dzieci: nie wrzeszcz i nie zrzedz 😉

    A doswiadczenia mam rozne, raz facet byl bez sensu i zachowal sie jak szczeniak, a raz babka co i rusz pakowala rzeczy i wracala do mamusi… Roznie to bywa…



    #725591

    vieta

    moja odpowiedź

    są to moje odpowiedzi, ja je tak postrzegam…:-)

    Co dla nich jest ważne?
    -sex, praca, jedzonko…i nie wiem co dalej:-?
    Czy oni się zmieniają po dłuższym czasie bycia razem?
    -nie wiem. Aczkolwiek myślę, że jak się mieszka ze sobą dłużej to wychodzi to jakim na serio się jest.
    Czy okazują swoje uczucie?(po iluś latach bycia razem)
    -chyba coraz mniej
    Jak traktują kobiety?
    -nie będe mówiła za wszytskim mężczyzn bo trudno mi powiedzieć. Patrząc na mojego mężczyznę to na początku ok, a potem już „jak powietrze” – tak to odczuwam, może się mylę…
    Jacy są dla swoich dzieci?
    Niektórzy są kochani. Moja połowica nie ma cierpliwości, często mówi to czego nie powinien i mało okazuje czułości.
    Czy robią coś w domu?
    -chyba zazwyczaj jak się ich naprosi to zrobią cosik – tak jest u nas. Ale on jest też zapracowany…
    Jak się odzywają do swoich dzieci i do was?
    -no coment
    Kim dla nich jest kobieta?
    -nie wiem, oni powinni się chyba wypowiedzieć
    Czy dla nich jest najwaźniejszy sex?
    -raczej tak

    więc widzicie że moje odpowiedzi nie są „zbyt różowe” … 🙁

    moja Julcia (26.04.2001)

    #725592

    qwe

    Re: jacy oni są – faceci???

    Ciekawe,czy w takim razie my nauczymy swoich synków mycia okien,gotowania,prasowania…

    Asia i Kuba(dwa lata i cztery miesiące)

    #725593

    dotach

    Re: jacy oni są – faceci???

    Z tymy „mamusiowaniem” to też różnie bywa. Mam przykład mojego brata. Moja mama robiła absolutnie wszystko w domu za tatę i za brata. A moja bratowa tak sobie brata ustawiła, że to on robi w domu bardzo dużo – sprząta, gotuje i nawet pierze jej rzeczy! Ale jak przyjeżdza do mamy, to znowu leży sobie do góry brzuszkiem i nawet szklanki z pokoju nie wyniesie.
    Pozdrawiam

    Dorota, Konradek (22.11.2001) i Karolinka (19.08.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close