Jadę na urlop – rozterki i prośba

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #26679

    kas

    W końcu zdecydowałam się napisać, bo komu tu się zwierzać, a może jak z siebie wyrzucę to sie lepiej poczuje. Otóż jedziemy w czwartek na długo wyczekiwany urlop. Bez Zuzy. I w tym problem. Z jednej strony bardzo się ciesze, potrzebuję wypoczynku, po tym w sumie strasznie trudnym i stresujacym roku, wyspać się odetchnąć…, a z drugiej – same wiecie, wzięłabym Zuzke do sakwy rowerowej i zabrała ze sobą. Im bliżej do wyjazdu tym bardziej chciałabym ją przemycić . Wiem, że będzie jej z babciami dobrze i tak naprawde to głównie ja ciężko zniosę rozstanie… Pewnie jak wrócimy to nas nie pozna tak od razu…
    Chciałabym już wyjechac, wtedy nie musiałabym się z nią żegnać…

    No i owa tytułowa prośba. Nie wiem, czy w odpowiednich terminach będę mogła się doczłapać do internetu, a na czas nieobecnosci przypadają urodziny czwórki naszych forumowych dzieci. Bardzo proszę o zastępstwo życzeniowe. Bardzo też przepraszam, że tak się składa tym bardziej, że sa to prawie rówieśnicy Zuzki, bo dzieci październikowe. Mam nadzieję, że się nie pogniewacie…
    Oczywiście kto pierwszy ten lepszy

    Nie wiem czy po napisaniu mi lepiej, ale pisząc zapłakałam nad swym ciężkim losem…

    Kaśka mama Zuzanki (16.10.2002)

    #354229

    pluto

    Re: Jadę na urlop – rozterki i prośba

    Na pewno Was pozna…..od razu !!!!!!Zobaczysz !!!!!!!!!!!!1

    P.S. Doskonale Cię rozumiem….i podziwiam….ja należę do tych matek dla których urlop bez dzieci to nie urlop………chybabym się zanudziła na smierć…….co ja bym robiła bez Karola????/Hi,hi…………

    Julka i 14 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close