jadłospis 5-miesięczniaka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #92681

    menka79

    Witam serdecznie
    Mój synek jest 5-miesięcznym bobasem ważącym okolo 6,5 kg i karmionym przeze mnie piersią co 3 godziny, od pewnego czasu pediatra zaleciła mi jego dokarmianie ponieważ małemu niestety pierś zaczęła niewystarczać. Wprowadzilam mu w godzinie porannej owocki takie jak jabłko, gruszka oraz marchewkę, natomiast przed spaniem kaszkę ryzkową na mleku modyfikowanym.
    Mam jednak pytanie czy mogłabym mu w porze obiadowej wprowadzić jeszcze warzywka lub zupkę gdyż ułatwiłoby mi to duże ze wzgledu na mój powrót do pracy.
    Prosze też o podanie jak powinno wyglądać przykładowe menu 5-miesięczniaka oraz w jakiej ilości podawac mu dodatkowe jedzonko tj.owoce, kaszkę i zupki.
    pozdrawiam i liczę na pomoc-menka79

    #1771883

    qr-chuck

    Zawsze mnie intryguje skąd pediatrzy wiedzą, że cyc dziecku już nie wystarcza? Na chłopski rozum, to skoro mu mało, to powinien dłużej/częściej jeść i wtedy więcej się produkuje i już wystarcza…

    Wracając do Twojego pytania, to schemat możesz znaleźć np. tutaj:

    A najnowsze zalecenia np. tutaj:

    Zupy – tak około słoiczek (zaczynamy od kilku łyżeczek, potem 100-150 ml, potem jak za mało to więcej)
    Owoce/soki – w sumie poniżej 150 ml (dziecko może dostać nadkwasoty!!!)
    Chrupki kukurydziane do łapki



    #1771884

    monikaapj

    moj 5-miesieczniak butelkowy jada jedną zupkę dziennie( z mięsem lub bez) i jeden słoik owocowy.kaszek nie lubi wiec odpusciłam.Chrupkiem trafia głównie w oko 😉 soków nie daję-uznałam,że nie jest mu to niezbędne a tylko dostarcza niepotrzebnego cukru.Pija wodę lub herbatki.

    #1771885

    nunak

    Zamieszczone przez MonikaaPJ
    moj 5-miesieczniak butelkowy jada jedną zupkę dziennie( z mięsem lub bez) i jeden słoik owocowy.kaszek nie lubi wiec odpusciłam.Chrupkiem trafia głównie w oko 😉 soków nie daję-uznałam,że nie jest mu to niezbędne a tylko dostarcza niepotrzebnego cukru.Pija wodę lub herbatki.

    z tymi sokami to rzeczywiście tzreba uważac, Nika jak była mała wciągała kosmiczne ilości i od tej pory walczymy z nadwagą i próchnicą:mad:….. sprawdziliśmy, odstawienie soków w wieku 2,5 lat spowodowało spadek wagi o 0,5 kg w tydzień 😮 teraz tego błędu niechcę popełnic…… Mikołaj soków nie dostanie:( będzie woda i herbatki hipp

    #1771886

    nunak

    Zamieszczone przez kurczak1
    Zawsze mnie intryguje skąd pediatrzy wiedzą, że cyc dziecku już nie wystarcza? Na chłopski rozum, to skoro mu mało, to powinien dłużej/częściej jeść i wtedy więcej się produkuje i już wystarcza…

    no myśłę, że nie dokońca jest tak jak piszesz…… czasami mleko jest tej gorszej jakości i mimo dużej produkcji i dużej siły ssącej jest za mało ….. i dzieciak nie przybiera….. tak miałam z Mikołkiem niestety:(

    #1771887

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Nunak
    no myśłę, że nie dokońca jest tak jak piszesz…… czasami mleko jest tej gorszej jakości i mimo dużej produkcji i dużej siły ssącej jest za mało ….. i dzieciak nie przybiera….. tak miałam z Mikołkiem niestety:(

    No właśnie… Bo ja miałam taki problem z Aśką (niby przybierała, ale za mało – w ciągu kilku miesięcy spadła z 50 centyla na 3…) i mnie lekarka kazała odstawić wszelkie smoczki i karmić ile wlezie. No i zrobić morforlogię, która wyszła ok :).
    Znowu w analogicznej sytuacji koleżance inna lekarka kazała dokarmiać.
    Innej – której dziecko rosło na cycu w zastraszającym tępie lekarka kazała dokarmiać, bo „duzy więc pewnie potrzebuje” – co mi się na chłopski rozum wydawało bzdurą, bo skoro rośnie na cycu to chyba mu starcza…
    Znowu innym, gdzie dzieciak strasznie chorował (i też nie przybierał) w szpitalu kazali karmić wyłacznie cycem do minimum 8 miesiąca…
    Więc tak mam wrażenie, że to zależy głównie od poglądów lekarza… ale może są jakieś konkretne sytuacje w których zaleca sie/odradza dokarmianie?



    #1771888

    nunak

    no i wszystko to prawda….. i bądź tu mądry i pisz wiersze :(;):)

    #1771889

    menka79

    DZIĘKI ZA RADY, NAPISZCIE ILE PODAWAĆ MAŁEMU KASZKI NA NOC I CZY MOGĘ PODAWAĆ MAŁEMU ZUPKĘ, DESER I KASZKĘ?
    TAK NA MARGINESIE TO PEDIATRA ZORIENTOWALA SIĘ PO MORFOLOGII, ŻE MAŁEMU BRAKUJE SKŁADNIKÓW POKARMOWYCH
    POZDROWIONKA

    #1771890

    qr-chuck

    Zamieszczone przez menka79
    DZIĘKI ZA RADY, NAPISZCIE ILE PODAWAĆ MAŁEMU KASZKI NA NOC I CZY MOGĘ PODAWAĆ MAŁEMU ZUPKĘ, DESER I KASZKĘ?
    TAK NA MARGINESIE TO PEDIATRA ZORIENTOWALA SIĘ PO MORFOLOGII, ŻE MAŁEMU BRAKUJE SKŁADNIKÓW POKARMOWYCH
    POZDROWIONKA

    Skoro po morfologii, to ja bym zrobiła tak: zupki mięsne (chociaż tu bym jednak spytała pediatry, czy nie za mały), mniej kaszek i owoców (soczków, deserków). Co do kaszek, to tylko te wzbogacone w żelazo i absolutnie żadnych słodzonych.
    Co do kaszki na noc nie pomogę, bo mój po 17 przyjmuje tylko cyca. Kaszka za to jest u niego wielce pożadana na śniadanie 🙂

    #1771891

    Anonim

    Zamieszczone przez Nunak
    Mikołaj soków nie dostanie:( będzie woda i herbatki hipp

    Rozumiem, że te herbatki ziołowe zaparzane, a nie to granulowane świństwo.

    Hm… Moja Ulka piła wodę litrami, żadnych herbatek, soczki baaardzo rzadko, a Wojtek…. wodą pluje, herbatkami ziołowymi pluje. Przez trzy miesiące myślałam, że on wogóle pragnienia nie ma. W ogole nie chciał pić. Aż dałam mu soczek i okazało soczek…. i okazało się, że potrafi kilka razy dziennie wypić 150 ml (50 ml soku + 100 ml wody) – dziecko, które do tej pory nie piło w ogole.

    Jak przekonać dziecko do wody???



    #1771892

    nunak

    Zamieszczone przez olencja
    Rozumiem, że te herbatki ziołowe zaparzane, a nie to granulowane świństwo.

    Hm… Moja Ulka piła wodę litrami, żadnych herbatek, soczki baaardzo rzadko, a Wojtek…. wodą pluje, herbatkami ziołowymi pluje. Przez trzy miesiące myślałam, że on wogóle pragnienia nie ma. W ogole nie chciał pić. Aż dałam mu soczek i okazało soczek…. i okazało się, że potrafi kilka razy dziennie wypić 150 ml (50 ml soku + 100 ml wody) – dziecko, które do tej pory nie piło w ogole.

    Jak przekonać dziecko do wody???

    źle się wyraziłam…… z tymi sokami….. chodzi mi o takie kubusiowe czy coś w tym rodzaju….. te są beeee, bo takie jabłuszko klarowane 100% rozcieńczone z wodą to ok, herbatka granulowana:( tez od czasu do czasu….. ale staram się dawac wodę….. z różnym skutkiem….. wypije tak ok 30 ml za jednym posiedzeniem i tyle.

    #1771893

    anna-pl

    Zamieszczone przez olencja
    a nie to granulowane świństwo.

    Dlaczego te granulowane to świństwo? Ja je robię Weronice i nigdy w to nie wnikałam.



    #1771894

    nunak

    Zamieszczone przez annapl
    Dlaczego te granulowane to świństwo? Ja .

    a wyobrażasz sobei jak długo świstak musi siedziec i skręcac takie granulki ????Zamotany:):D w tych małych łapkach???? 🙂 a tak poważnei to świństwo pewnie nie ale im mniej chemii i technologii tym lepiej.

    #1771895

    anna-pl

    Zamieszczone przez Nunak
    im mniej chemii i technologii tym lepiej.

    Nie mogę się nie zgodzić, tylko u nas ciężko dostać coś typowo dziecięcego, a produkty w polskim sklepie bierze się te co są, bo inaczej nie wiem co dawać. No chyba, że wodę, choć młoda nią gardzi.

    #1771896

    qr-chuck

    Zamieszczone przez annapl
    Dlaczego te granulowane to świństwo? Ja je robię Weronice i nigdy w to nie wnikałam.

    Bo to praktycznie sama glukoza jeszcze sztucznie dosładzana (!!!)…
    Jakieś wyciągi z ziół, soki to tak do 3%… Otruć nie otruje, ale po co dzieciaka zasładzać?

    Ostatnio zgłupiałam na chwilę – kiedyś oglądałam jakąś bobovitę i tam w składzie była niemal sama glukoza… Ostatnio oglądałam chyba ta samą herbatkę – i tam 0 glukozy, za to dekstroza… Ale wrzuciłam tą dekstrozę w google i w zależności od źródła wyszło, że: 1) to to samo co glukoza, 2) to podobne do glukozy tylko droższe…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close