Jak często USG

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #13407

    doris125

    Pytanko, jak często można wykonywać Usg. Przy ostatnim badaniu nie widać było płci dziecka, a bardzo mnie to interesuje. Czy można częściej niż raz na trymestr ?
    Będę wdzięczna za pomoc.

    Pozdrawiam Dorota.

    #203802

    madzia75

    Re: Jak często USG

    cześć! usg mozna wykonywac przy kazdej wizycie u lekarza i tak mają moje kolezanki… zalecane jest min. 3 – 4 razy w ciągu ciązy jako niezbedne minimum, ale mozna częsciej. ja miałam juz wykonywane 5 razy, a dzis o 13 znowu idę! nie są to moje fanaberie, gdyz mój gin mi to zleca. jestem bardzo ciekawa czy lekarz potwerdzi jeszcze raz poprzednio wypatrzonego chłopczyka!!!!!!!!!:)

    pozdrawiam
    Madzia (4 czerwca)

    Madzia z Milenką lub Kamilkiem:)



    #203803

    joannar

    Re: Jak często USG

    Z tego co wiem, czyli z tego co mówiło mi dwóch lekarzy oraz z tego co wyczytałam, z medycznego punktu widzenia nie ma uzasadnienia, żeby USG robiono częściej niż raz na trymestr. Oczywiscie, w przypadkach, kiedy ciąża wymaga szczególnego monitorowania, i zaleci to lekarz, można wykonywać USG, a nawet trzeba, częściej. Co odradzają lekarze, to robienie USG tylko z ciekawości rodzicielskiej. Lekarze są jeszcze, albo już, bardzo ostrozni w stosunku do USG, bo niby nie stwierdzono ubocznych skutków, ale wykonano już kilka badań – wpływ USG na płód, i wyniki były czasem zadziwiajace. Maluszek odbiera USG jako straszny hałas, około 100 decybeli. Robi się niespokojne i nie wiadomo, czy zbyt częste wykonywanie USG nie będzie miało wpływu na rozwój dziecka już po urodzeniu.

    A z drugiej strony, oczywiście niczego nie chę Ci radzić i sugerować, ale czy nie warto poczekać do porodu, z wiadomością, czy będzie to chłopiec czy dziewczynka? Tak mało mamy niespodzianek w życiu. Może warto sobie taką zafundować:-) Zdarzały się przypadki pomyłek, gdzie na USG juz też na prawie 100% określono płeć dziecka, potem urodziło się na odwrót, a rodzice się “rozczarowali”, bo nastawili się na inną płeć. Chociaż, szczerze mówiąc, ja sobie tego nei wyobrażam. Przeciez najważniejsze jest zdrowie maluszka:-))))

    Ja też nie wiem jak to będzie u mnie. Mój mąż nie chce wiedzieć, ja na razie też nie, ale nie wiem czy mi się nie odmieni, w dalszej ciąży:-)))))
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

    #203804

    joannar

    Re: Jak często USG

    Zazdroszczę Ci troszkę.
    Mój lekarz nie zaleca tak często USG. A pewnie byłabym spokojniejsza, gdybym miała częściej robione:-)

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

    #203805

    koyaga

    Re: Jak często USG

    To ja cię chyba przestraszę swoją statystyką. Otóż ja w ciągu pierwszego trymestru miałam wykonywane usg aż 3 razy. Też mi się to nie podobało, ale każdy lekarz chciał mnie “obejrzeć”, no i wizyta w szpitalu… czyli było to konieczne. Mój lekarz prowadzący powiedział, żebym się nie bała. Nie wykryto żadnych wad przy częstszym stosowaniu usg. Rekordzistki podobo w ciągu ciąży miały za sobą 9-10 usg. Teraz 10 marca także będę miała robione usg, bo chcemy z mężem poznać płeć.
    Nie trzeba się bać usg, ale lepiej też nie przesadzać jak nie jest to konieczne.

    Pozdrawiamy
    Aga i Niunia – 15.08.’03.

    AgaSkol

    #203806

    zuzu

    Re: Jak często USG

    moja p. gin po moim pyt – jak czesto ? stwierdzila ze najlepiej jest jak najrzadziej wykonywac to badanie , gdyz nie potwierdzono ze jest ono calkowicie nieszkodliwe , w przeszlosci ciezarnym robiono rtg – dopiero pozniej okazalo sie ze to szkodzi . Ja sama nie moge sie doczekac na kolejne usg , jednak wole poczekac niz zaszkodzic mojej fasoleńce , co do płci to jeszcze nie wiem czy chcialabym wiedziec , chyba nie – bardzo lubie niespodzianki !!!

    pozdrawiam
    ZUZIA i FASOLCIA



    #203807

    kociamama

    Re: Jak często USG, do Joanny również

    Cześć, pewnie żę można częściej!
    jestem w 24 tygodniu a usg miałam robione chyba z 9 razy do tej pory.Rutynowo podczas każdej wizyty nie licząc wyrobionych usg przez ciekawych znajomych lekarzy i samego zainteresowanego dziadka.
    gdyby to było szkodliwe, nikt nie proponowałby mi pokazywania/ogladania Kota za każdym razem.
    niestety- i jest to zdanie mojego kumpla który akurat specjalizuje się (teraz robi hab. ) w badaniach usg, lekarze którzy proponują minimum usg i tłumaczą to jego rzekomą szkodliwością, hmm. mogą to robić np. dlatego bo się kiepsko na tym znają i nie mają nic do powiedzenia…dlatego nie mogę się zgodzić ze zdaniem Joanny żę dziecko słyszy! o jakich parametrach mówimy ! przecież jest różnica w długości fali, w kilo i mega hertzach!!!! co za lekarz nagadał Ci takich bzdur! tego nawet nietoperz nie usłyszy (to jest śmiech mojego drugiego kolegi) smiem twierdzić że o zakresie fal słyszalnych i tych niesłyszalnych uczą już w podstawówce i niestety lekarz który takie brednie produkuje nie powinien opiekować się nawet pasikonikiem…
    nie bierz tego za jakiś atak, ale czy możesz podać jakąkolwiek fachową literaturę na ten temat??
    dziecko być może się irytuje ale uciskiem głowicy, na pewno nie emitowanymi falami!
    pozdrawiam K.

    #203808

    joannar

    Re: Jak często USG, do Joanny również

    Nie, no nie biore tego jako atak, chociaż mogłabym tak pomysleć, bo Twoja wypowiedź w stosunku do mnie jest z pewnością zbyt ostra.I musze przyznać, że wiele Twoich stwierdzeń tu jest co najmniej nitaktownych. Nie mów mi np., że jakiś lekarz “nagadał mi bzdur”. To co ja napisałam, napisałam w bardzo przyjaznym tonie i na pewno nie miałam zamiaru nikomu niczego sugerować.
    A słowem wyjaśnienia.
    Zdania na temat wykonywania USG są nadal podzielone. Tutaj na forum też były publikowane linki do artykułów przedstawiających wyniki bdań USG dla płodu. I wierz mi, że wszystko co napisałam, przeczytałam z tych artykułów i usłyszałam od lekarzy, którzy notabene, są najlepszymi w moim mieście. I tu po raz kolejny przytoczę Twoje słowa:
    “niestety lekarz który takie brednie produkuje nie powinien opiekować się nawet pasikonikiem”. Chciałam tylko powiedzieć, że to stwierdzenie też nie było zbyt miłe. A Ty chyba zbytnio unosisz się emocjami:-) Skąd tak obszerna u Ciebie wiedza na temat: “jak odczuwa płód różne fale słyszalne i niesłyszalne” ? Dziecko się na pewno nie rytuje uciskiem głowicy, bo z tego co również wiem, płyn owodniowy je przed tym ochrania. Świetnie, że masz takie zaufanie do swojego “kumpla”, który to z kolei twierdzi, że lekarze, którzy zalecają umiar w wykonywaniu USG (powtarzam, bez potrzeby, bo czasem trzeba częściej monitorować, kiedy ciąża jest zagrożona) nie znają się na tym i nie mają nic do powiedzenia. Przykro mi, ale ja nie zgadzam się ani z Tobą, ani z Twoim kolegą. Ty masz zaufanie do swojego lekarza i kolegi. OK. Takie Twoje prawo. Ja mam zaufanie do swoich lekarzy: prowadzącego i od USG.
    Wielu lekarzy nie ma jeszcze dostępu do wyników najnowszych badań, więc może stąd też niedostateczna wiedza na ten temat.
    Powtarzam jeszcze raz. To co robimy w trakcie ciąży i jak nas prowadzi lekarz to indywidualne sprawy i indywidualne decyzje. Ale to chyba nie powód, żeby tak naskakiwać.
    A co do fachowej literatury, to kiedyś jedna z naszych forumowiczek publikowała linki do artykułów z badań nad USG płodu. Musiałabyś poszperać w starszych postach, około bodajże stycznia.
    P.S. Nie chciałam Cię nastraszyć, a takie mam wrażenie. Z pewnością nic USG nie zaszkodziło Twojemu maleństwu, bo Twój lekarz też by to zauważył. Ja osobiście wolałabym mieć częściej robione USG. Też byłabym spokojniejsza, ale wolę nie ryzykować. A pamiętasz jak dawno temu, kiedyś lekarze się wypowiadali, że rentgen jest 1 100% bezpieczny i dopiero po wielu latach stwierdzili, że nie koniecznie w 100%. Nie bierz tego jako kontratak, ale jako po prostu moja odpowiedź. Obydwie mamy swoje zdania na jeden temat:-)
    Pozdrawiam

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

    #203809

    joannar

    Re: Jak często USG

    No własnie. Widzę, że jednak coraz więcej lekarzy ginekologów ostroznie zaleca wykonywanie USG ciąży. A naszakoleżanka na mnie tak naskoczyła, jakbym nie wiem skąd wzięła “takie odkrycie” 🙂

    A co do niespodzianki, to na chyba też wolałabym nie wiedziec:-) Ale zobaczymy, bo jak mi brzuszek urośnie to może będę chciała wiedzieć kto dokładei w nim zamieszkał. A ja już teraz staram się z nim/nią rozmawiać:-) Już czuję taką fajną więź i wiem, że po dwojemu mnie słyszy:-)

    A wiesz, że jak będzie dziewczynka, to nazwiemy ją Zuzanna? :-)))))
    Pozdrawiam

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

    #203810

    dyzia

    Re: Jak często USG, do Joanny również

    Link do artykułu, o którym wspomniałaś:



    #203811

    kociamama

    Re: Jak często USG

    hej, piszesz “Co odradzają lekarze, to robienie USG tylko z ciekawości rodzicielskiej.”
    e tam, w sumie wszytko co robimy, robimy z ciekawości, nie chciałabym być złośliwa, ale wielu ginów ma usg tylko po to żeby dobrze skasować pacjentkę. a umiejętności mają delikatnie mówiąć takie sobie….jeżeli o mnie chodzi, gdyby lekarz wyjechał mi z takim tekstem to bym do niego nie wróciła…pewnie że jestem ciekawa bo to moje dziecko ! za każdym razem zachwycam się jego paluszkami, pietą , rzepką w kolanie czy uchem, kiedy już je było można dojrzeć…o zachwytach mojego męża nad siusiakiem nie wspominając! lekarz, który nie docenia psychologicznego wpływu takiego badania na matkę ..no cóż, być może jest fachowcem, ale jakimś tępakiem emocjonalnym!
    Piszesz Lekarze są jeszcze, albo już, bardzo ostrozni w stosunku do USG,
    hmm, no cóż ja mam troche inne zdanie, większość niestety lekarzy nie zna się na tym co widzi, dotyczy to zarówno nerki/wątroby jak i dziecka. ciekawe, na ilu opisach usg dostajecie parametry aparatu na którym jest robione badanie! a przecież od tego to wszystko zależy! pokazywałam koleżance kasetę z Kotem a ona że tu wszytko widać (tzn każdy krąg i ową rzepkę w kolanie), i co ? okazało się że jej lekarz czarował jakimś gruchotem, na którym ledwie co było widać główkę !
    dziewczyny, nie dajmy sobie robić wody z mógu! jeszcze za nasze pieniądze!
    Dalej piszesz, ale wykonano już kilka badań – wpływ USG na płód, i wyniki były czasem zadziwiajace.
    czy możesz podać jakieś konkretne źródła jestem sama bardzo ciekawa i kolega też : ))
    … z drugiej strony, oczywiście niczego nie chę Ci radzić i sugerować, ale czy nie warto poczekać do porodu, z wiadomością, czy będzie to chłopiec czy dziewczynka?

    hmm.. to zależy co kto lubi, ja nie mogłam się doczekać, ale to już taka moja natura wszytko wiedzieć już : ))
    >>Zdarzały się przypadki pomyłek, gdzie na USG juz też na prawie 100% określono płeć dziecka, potem urodziło się na odwrót, a rodzice się “rozczarowali”, bo nastawili się na inną płeć.
    widzisz to jednak są kompetencje lekrza plus dobre usg…jak tego brakuje faktycznie się można rozczarować i to nie tylko płcią ale np. budową serca (o mierzeniu fałdy na karku nie wpominając)…
    A przecież wszytkie chcemy jak najlepiej dla naszych maluszków! I oby nasze dzieci, płci wiadommej i nie : ))urodziły się zdrowe i szcześliwie!
    pozdrawim serdecznie
    kociamama + Kot (termin różny czerwiec/lipiec)

    #203812

    zuzu

    Re: Jak często USG

    ja nie chce byc kroliczkiem doswiadczalnym , wole juz sie troszke martwic niz zaszkodzic dzidzi, ale kazdy ma prawo do swojego zdania , nie przejmuj sie!
    Zuzia to tylko moje pseudo. -tzn maz tak do mnie mowi :-> (bardzo mi sie podoba to imie , moze tez nazwe tak swoja córke ???

    pozdrawiam
    ZUZIA i (październikowa) FASOLCIA



    #203813

    joannar

    Re: Kociamama – o co Ci tak naprawdę chodzi???

    Poczytaj sobie odpwiedzi do chociazby tego posta.
    Juz coraz więcej ginów odradza robienie częstego USG. Skoro Ty je robisz -OK, Twoja sprawa. Nikt nie mówi, że masz robić inaczej, ale to też nie znaczy, że tak jak Ty robisz jest prawidłowo.
    I nie pisz, że lekarze, którzy nie zalecają częstego USG, tak jak Twój, są tępakami emocjonalnymi, bo obrażasz z ten sposób i wielu lekarzy i wiele dziewczyn, które mają zaufanie do swoich lekarzy, którzy w inny sposób potrafią uspokoić niepokoje przyszłej mamy. I to się chyba liczy.

    I jeszcze raz proszę – wyluzuj:-)

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

    #203814

    joannar

    Re: Jak często USG

    A wiesz już, że będzie córcia? 🙂
    Mnie się imię Zuzanna bardzo podoba:-)

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

    #203815

    joannar

    Re: Jak często USG, do Joanny również

    O właśnie o ten mi chodziło. Dzięki:-)
    Ale chyba był jeszcze jeden. Nie jestem pewna, czy nie na onecie. Ale nie pamietam.
    Pozdrawiamy:-)

    JoannaR i maleństwo (21.09.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close