Jak długo po terminie na patologię?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #36852

    brytka

    Hej Dziewczynki,

    Właśnie wróciłam od mojej ginki lekko podkurzona.
    Otóż, mój przypadek jest nieco nietypowy ponieważ termin matematyczny porodw według OM, wyliczony mi został na 8 styczeń ale już od samego początku wiadomo było że prawdziwy wypadnie ok 2 tygodni później (potwierdziło to USG) wszystko dlatego, ze moje cykle zawsze były dłuższe, a w tym roku ze względu na permanentne stresy w pracy wynosiły nawet 45 dni. I tak ustaliłyśmy sobie z ginką”nieformalny” termin na 18 styczeń. Wszystko było fajnie aż do momentu gdy trzeba było wystawić L4 i moja lekarka stwierdziła że może to zrobić tylko do 7 stycznia bo potem już liczy się urlop macierzyński. Co za bzdura – tylko dlatego że matematyka na to wskazuje mam pozbawić się co najmniej 2 tygodni i tak krótkiego macierzyńskiego :((( Poszłam szukać pomocy u internisty – świeciłam oczami i dostałam od niego zwolnienie.
    Dziś lekarka zrobiła mi badanie wewnętrzne i stwierdziła, ze szyjka jeszcze niedojrzała i widzimy się znów za tydzień. Jeśli przez ten tydzień sytuacja się nie zmieni to da mi skierowanie do szpitala na patologię ciąży. Tu mną lekko zagotowało – z jakiej racji, skoro za tydzień jest dopiero 20 czyli jestem wciąż jak najbardziej w terminie (w tym rzeczywistym nie matematycznym), a we wszystkich książkach wyczytałam, że 2 tygodnie po terminie to wciąż jeszcze w terminie. Nic już z tego nie rozumiem, nie czuję się jak przypadek patologiczny, wszystko jest w normie. Tętno maluszka OK, rusza się bardzo intensywnie – a ponoć po spowolnionych ruchach można wnioskować , że coś nie gra. Mam wrażenia, że lekarka, chce do końca pozostać wierna swoim matematycznym zapisom a skoro wg nich 20 to już 12 dni po 8 czyli trzeba mnie wysłać do szpitala.
    Co Wy na to? Jeżeli termin wg OM jest wiarygodny to jak długo po nim lekarz powinien skierować na patologię?

    Och, trochę mi nerwy opadły jak się wypisałam,

    Pozdrawiam,
    Aga i styczniowy Synuś

    #480225

    asia80

    Re: Jak długo po terminie na patologię?

    Moj lekarz uwaza ze max.4 dni po terminie powinno dziecko sie urodzic, ale mysle ze to dobrze ze Cie poloza bo dziecko bedzie pod kontrola. Ja bym sie cieszyla na Twoim miejscu;)

    Asia i Maluszek 😉 (38 tygodniowy)



    #480226

    Anonim

    Re: Jak długo po terminie na patologię?

    JA MIAŁAM TERMIN Z om na 22- 23 kwietnia…
    już 22 połozyli mnie w szpitalu- taki zwyczaj – przezorny zawsze ubezpieczony…
    faktycznie urodziłam 24 kwietnia…
    jeszcze 22 dali mi zastrzyk na wywołanie i NIC, a 24 zaczeło sie samo!!!

    Bruni i Filipek’04.2003

    #480227

    rkwp234

    Re: Jak długo po terminie na patologię?

    Hej!! mamy podobną sytuację,u mnie termin matematyczny to 15 styczeń,ale gin dodał mi 5 dni i wyszedł 20,jednak wizytę mam jeszcze wyznaczoną na 22 i bardzo się tym zdziwilam bo przy 1 ciąży ginka też wystawiła mi zwol.tylko do terminu,twierdząc że dalej nie może a teraz mam wystawione na dwa dni po terminie,ze zdziwienia zapomniałam nawet zapytać jak to w końcu jest.Trzymaj się i daj znać jakby co .

    #480228

    kra

    Re: Jak długo po terminie na patologię?

    Zależy od szpitala. Tam, gdzie ja rodziłam, każą leżeć w szpitalu od 10 dnia po terminie (tym wyznaczonym). Mnie się udało, bo poród się zaczął 9 dni po terminie (skończył 11 ;-)) Ale z tego, co wiem, to w niektórych szpitalach tydzień po już „zamykają”, a w innych dopiero 2 tygodnie.
    Aha, ale ja miałam termin wyliczony wg. owulacji, bo gdyby był na podstawie OM, to też by był wcześniej…

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)

    #480229

    anies

    Re: Jak długo po terminie na patologię?

    masz prawo wziac macierzynski od porodu
    nie od terminu, tylko od faktycznego, nawet jak lezysz wczesniej w szpitalu
    ale o to nieraz musisz sie wykłócić – jednak prawo masz
    odsyłam do kodeksu pracy

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)



    #480230

    brytka

    Re: Jak długo po terminie na patologię?

    No widzisz, tylko z tego co rozumiem Tobie gin od razu dodał 5 dni do terminu matematycznego żeby być w zgodzie z rzeczywistością, a moja lekarka mimo że widziała po badaniach, że wszystko wskazuje na 2 tygodnie później, daty nie zmieniła i taka figuruje we wszystkich papierach :(((

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close