Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #42940

    orange

    Pytanie z serii ciekawskich;

    Było uroczyście? Na fali emocji, czy w wyczekanym momencie? My przymierzamy się do tej ostatniej opcji. Na razie moja ciąża jest tak wczesna, że boję się jeszcze podzielić nowiną, choć to niewyobrażalnie trudne. Wie tylko sprawca 😉 i gin.

    Stwierdziliśmy, że odczekamy do Wielkanocy (to jeszcze straaasznie długo) ale tak boję się zapeszyc… Wciąż wydaje mi się, że to stanowczo za wcześnie aby obdzwonić wszystkich…

    Pozdrawiam, O!

    #562459

    beasia

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Ja test ciążowy zrobiłam w 5 tyg.,z pierwszą wizytą u gina byłam na początku 8 tyg., kiedy to potwierdził ciążę. Ponieważ moi rodzice mieszkają piętro niżej, to jeszce tego samego dnia wręczyłam im zdjęcie z usg :-))) , a teściowa dowiedziała się dzien później. Znajomym powiedzielismy dopiero na początku 4 m-ca, bo też baliśmy się o maleństwo.



    #562460

    kamkar

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    my powiedzielismy tylko rodzicom zaraz po tym jak gin potwierdził to co zobaczyliśmy na teście czyli dwie kreseczki=ciąża to był ok 8 tydzien ciązy wszyscy się ucieszyli i oczywiście mieli tysiąc rad jak sie odżywiać, nie podnosić itd słowem nic nie robić:))) teraz jestem w 27 tygodniu ciąży i reszta rodziny dopiero co się dowiedziała, mam mały brzuszek i praktycznie do 5 miesiąca mieściłam się w swoje normalnie ciuchy więc jak mnie widzieli a okazji było dużo to i tak nic nie zauważyli:))))

    Pozdrowionka

    Aga z czerwcowym synkiem 🙂

    #562461

    olena

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Ja też jestem listopadówką, zatem sam początek. Jednak nasi rodzice już wiedzą. Mam taki charakter, że nie potrafię nic ukrywać, tym bardziej, że było widać na mojej twarzy to szczęście.
    Akurat dzień po zrobieniu testu miała urodziny moja teściowa. Poszliśmy do niej i powiedzieliśmy, że ” mamy jeszcze jeden prezent-zostanie babcią” Bardzo się ucieszyła i powiedziała, że to bardzo piękny i wyczekany prezent. Tydzień póżniej pojechaliśmy do moich rodziców na weekend, ponieważ mieszkają 100km od nas. też powiedzieliśmy, że jak tylko wszystko szczęśliwie się potoczy to w listopadzie zostana dziadkami. Moja mama wpadła w szał szaleństwa (oczywiście z radości).
    Oprócz rodziców wiedzą jeszcze: nasze rodzeństwo oraz kilku najbliższych znajomych.
    Wiem, że powiedzieliśmy dość wcześnie, ale jak już pisałam- nie jestem w stanie ukryć tego szczęścia.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Olena ciężarówka (jak mówi teraz do mnie mąż)

    #562462

    bramka

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Nie wierze w zapeszanie. Powiedzielismy bez zadnej pompy rodzicom moim i meza niedlugo po testach. Jesli sie cos bedzie dziac to sie tez dowiedza. Powiem wiecej – wszystkie przyjaciolki obdzwonilam jeszcze sama nie wierzac ze jestem w ciazy 🙂 Taki juz ze mnie niepoprawny ekstrawertyk. Wcale nie zaluje, a jesli (odpukac) cos sie bedzie dzialo to tym bardziej bede potrzebowala ich wsparcia.

    Bramka

    #562463

    agentka03

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    zgadzam sie z Bramką co do wydumanego zapeszania..
    co ma byc to bedzie…i juz.

    tak samo, jak np. wczesniejszy zakup wózka nie ma dla mnie ZADNEGO!!! wpływu na zdrowie mojego dziecka po porodzie i mówiąc brzydko – totalnie olewam „dobre” rady tego typu z ust mojej prawie tesciowej 😀

    pomyslmy LOGICZNIE!!! to czy powiemy dzis , jutro, za pół roku- nie zmieni tego co jest nam pisane przez los/Boga/nature/przeznaczenie…czyz nie ?

    sama zadzwoniłam do mojej mamy- mieszkamy 100 km od siebie i oznajmiłam jej o 7:30 w sobote rano- ze bedzie babcią kazała mi sie przestac wygłupiać, bo ona jeszcze spi 😀 uprzedzając jej nastepne pytanie , rzekłam ” nie wiem mamuniu kiedy sie pobierzemy, prawde mówiąc mam to gdzieś – chcielismy miec DZIECKO!!! i nam sie udało za 1 razem po odstawieniu antykoncepcji – o ślubie pomyslimy pózniej” … no to pa mamuś! i wyłączyłam komórke, którą właczyłam dopiero dwa dni pozniej 😀 wtedy juz wiedzielismy co odpowiadac na pytanie ” kiedy slub?” 😀

    tak to u mnie było zatem: bez uroczystości, z emocjami neidowierzania z kazdej ze stron, telefonicznie … dzis szczesliwie oczekuję Gabryśki i jest ona wyjątkowo wyczekanym i ukochanym przez dziadków dzieckiem tygrysiego , jakby tu rzec …konkubinatu ?

    caluje -Olka i Gabi 31 tc



    #562464

    kazna

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Nie mozna tego nazwac uroczystym obwieszczeniem. Jeszcze nie wiedzialam nic o ciazy, a dostalam ogromnego bolu brzucha i pojechalam do lekarza, ktory po zrobieniu badan i USG stwierdzil ze najprawdopodobniej to ciaza pozamaciczna i tego samego dnia mam jechac do szpitala. No i zaraz spod przychodni zadzwonilam do taty czy by mnie nie zawiozl. Tak sie dowiedzieli o ciazy. A ze to nie jest pozamaciczna okazalo sie po tygodniu szpitala – tu juz wszyscy czekali na telefon czy jest ok czy bedzie laparoskopowe usuniecie. Tak wiec po tygodniu telefon, ze ciaza jest tam gdzie trzeba. A tak planowalismy wczesniej z mezem uroczyscie to oglosic jednym i drugim rodzicom, ale nasz maluszek zrobil nam kawal i sie schowal . A teraz nadal sie jej kawaly trzymaja, bo jak przez cala ciaze grozil nam przedwczesny porod, tak teraz nie chce wcale wychodzic, widac dobrze jej u mamusi w brzuszku

    Pozdrawiam,

    Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

    #562465

    kasienia

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Moja mama dowiedziała sie wcześniej , niż mój mężuś. Akurat była u mnie, kiedy robiłam test ciążowy….no i nie wytrzymałam- koniecznie musiałam sie z kimś podzielkić moją radością. A że mąż był daleko- padło na mamę. Też chciałam czekać do jakiejś wyjątkowej chwili, ale myślę, ż tak jak wyszło było ok !!!! pozdrawiam i trzymam kciuki

    kasia i majowa dziewczynka

    #562466

    majarzeszow

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    powiedzielismy w 10 tygodniu. nie, zeby nie zapeszac. pierwsza ciaze starcilismy, a z ta od poczatku byly problemy (i nadal sa). USG mialam robione w 9 tygodniu i dopiero wtedy powiedzileismy. kupilismy po butelce „nalewki babuni” na kazda pare dziadow 🙂 majpierw pojechalismy do rodzicow meza, 55 km. wreczylismy nalewke, a tu cisza…. nie zrozumieli aluzji hihihih po 3 godzinach nie wytrzymalismy i naprowadzilismy ich na wlasciwy trop. tego samego dnia u moich. moi od razu wyczuli, ze cos sie swieci.

    nie chcialam za wczesnie mowic, by sie po prostu nie martwili, wiem, co przeszli po moim poronieniu. w zadne zapeszenia nie wierze. poza tym nie chcialam od poczatku slychac drogocennych rad, co mam robic 🙂

    Maja +

    #562467

    gosiaf

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    My powiedzielismy tydzien temu. Czekalismy na 2gie usg, ktore mialam w 15tyg, zeby potwierdzic, ze wszytsko jest ok. Wczesniej nie chcialam mowic i nie ma to nic wspolnego z zapeszaniem tylko z tym, ze czasem sie nie uklada i wszystko konczy sie wczesniej a nie znioslabym uzalania sie nade mna i wspolczujacych spojrzen.
    ja wreczylam mamie usg i powiedzialam, zeby sobie zobaczla swoja kolejna wnusie (12ta w tym 6ta wnusia ). Moja mama z zawiadiackim usmieszkiem powiedziala, ze ona i tak o wszytskim sie domyslala .


    Gosia



    #562468

    edysia

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Ja powiedziałam zwyczajnie!
    Po powrocie od ginekologa z mężem był to chyba 7 tc przyjechaliśmy do domu, wzieliśmy telefon i zadzwoniliśmy do moich rodziców i do rodziców mojego męża :-))
    Łatwo szybko i przyjemnie!
    Buziaczki

    Edysia z

    #562469

    baska

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    ja powiedziałam po 4 wizycie u gina czyli na początku 4 miesiąca * prawili by mi kazania jak się odżywiać itp*

    pokazałam im malutki kaftanik, teściowa zorientowała się od razu i bardzo się ucieszyła, teść to olał zupełnie a moi rodzice wzięli to za kolejny żart mojego męża bo on ciągle kogość w maliny wpędzi (lubi sobie żartować), ale z czasem się wszystko unormowało, ale nie było tak jak oczekiwałam, może dla tego, że 7 miesięcy po ślubie ja już byłam w 4 miesiącu ciąży, wszyscy chyba byli zaskoczeni tak jak my

    ale teraz jest ok, wszyscy się cieszą i czekają na te maleństwo, a naj najbardziej ja

    basia i maleństwo(kwiecień/maj)



    #562470

    vatorka

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    Tak się złożyło, że test zrobiłam 16.12.2003 i stwierdziliśmy z mężem , że poczekamy do Wigilii z tą radosną nowiną. Wizytę u gina miałam wyznaczoną dopiero na styczeń ale postanowiliśmy tyle nie czekać i na uroczystej kolacji powiedzieliśmy jednym a potem drugim rodzicom. Tylko synek wiedział troche wcześniej ale nas nie wydał ( w końcu nie jest już dzieckiem, jak to mówi o sobie, ma już 9 lat)


    Vatorka

    #562471

    dominikak

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    U mnie z apierwszym raem było bardzo trudno, jak się Rodzice dowiedzieli, to się nie odzywali do mnie dwa miesiące, potem trochę im przeszło, ale żal długo mieli. Teraz poinformoałam telefonicznie, jak tylko zrobiłam sobie test w 3 tygodniu. Mama skomentowała, na co nam drugie dziecko :/ Teściowie nie wiedzą i na razie się nie dowiedzą, jestem w 27 tygodniu i mam zamiar urodzić w terminie zdrowe dziecko, a nie kolejnego nerwuska.

    Dominika

    #562472

    dagi

    Re: Jak i kiedy powiedziałyście rodzicom?

    my o dzidziusiu dowiedzielismy sie w 5tc. Jak zobaczylam fasolka na USG zadzwonilam do mamy (spora odleglosc USA-Polska) i powiedzialam , wiesz mamusiu nie wiem jak ci to powiedziec ale bedziesz babcia. Tato o ciazy nie rozmawia ze mna (mama mowi ze sie wstydzi). Ogolnie ciesza sie bardzo. Tesciom jeszcze nie mowilismy. Zamierzam poczekac jeszcze kilka tygodni. Mam dziwnego tescia wiec jemu najchetniej powiedzialabym o wszystkim po porodzie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close