Jak jest z płodnością?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #29307

    jumi

    Dziewuszki jak to jest z plodnościa po zabiegu. Miałam go na początku sierpnia, od tego czasu dostalam juz dwie miesiaczki (inne niz zwykle). No i juz staram sie o dzidziusia i zastanawiam się jak to jest z płodnością. Czy organizm do tego czasu juz sie zregenerował, czy mam szansę tak szybko zajśc w kolejna ciążę? Jeśli chodzi o oznaki płodności to są troche zmienione, słuz plodny w tym miesiacu pojawił się bardzo wczesnie (kilka dni po miesiączce) i do tej pory, czyli do 19 dc nie mam żadnych innych objawów zwiastujących owulację. Jak to jest u was, dzięki za ewentualne odpowiedzi. Pozdrawiam

    #387284

    jade

    Re: Jak jest z płodnością?

    Miałam zabieg we wrześniu. Niestety dopiero czekam na pierwszą miesiączkę bo po drodze przytrafiła mi się torbiel. Gin powiedział mi że pierwsza @ będzie bardzo skąpa. Ze staraniami muszę odczekać trzy pełne cykle, czyli starania dopiero w czwartym – podobno to minimum aby wszystko się zregenerowało. Ale najlepiej jak porozmawiasz ze swoim lekarzem.

    Pozdrawiam,
    Jade



    #387285

    inkaj

    Re: Jak jest z płodnością?

    Mój lekarz pozwolił mi już w trzecim cyklu po poronieniu ( chociaż zaczynal od 6 miesięcy ), oczywiscie po wszystkich badaniach i USG dopochwowym. Dzisiaj mam 24 dzień cyklu i czekam na @, która pewnie przyjdzie… Tak przynajmniej wskazują moje temki 🙁 ktore już spadają.
    Wydaje mi sie, że płodnośc można poznać po temparaturach. Ja jestem alergikiem, myślałam,że tempka będzie zwariowana, a jednak coś tam widać.. radze spróbować, zawsze to jakiś sposób, pozdrawiam

    inka
    http://www.fertilityfriend.com/home/inka

    #387286

    kiki25

    Re: Jak jest z płodnością?

    Wszystko zależy od kobiety, ale wiem że płodność wraca już zaraz po zabiegu, mimo rozregulowanych cykli, i można już zajść w ciążę. Mimo wszystko lekarze zalecają poczekać chociaż ze 3 cykle aż sie wszystko unormuje, i myślę że mają rację. Ja czekałam 5 miesięcy, a ginka zaleciła nam 6. Teraz staramy się już 4 cykl i nie udało się, wszystko mi sie poprzestawiało mimo że już trochę czasu minęło od zabiegu, zobaczymy biorę od tego cyklu dopalacze i wierzę że już niedługo się uda, Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam aha i zapraszam do kącika dla starających się 🙂

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #387287

    marti1

    Re: Jak jest z płodnością?

    jumi,

    To faktycznie bardzo indywidualna sprawa…mi lekarz pozwolił od 3 cyklu się starać (czyli właśnie teraz) bo już w 2 cyklu po zabiegu miałam stwierdzoną owulację…

    Nie wiem kiedy mi się uda ale mam taki śluz płodny jak nigdy więc jestem pełna nadziei, że pójdzie szybko..

    Z drugiej strony jak czytam posty to sporo dziewczyn ma problemy z płodnością po zabiegu…

    Życzę aby Tobie się szybko udało i tak samo jak kiki zapraszam do starających się…ja już tam zagościłam od zeszłego tygodnia…

    Pozdrawiam,

    Marti1

    #387288

    qr-chuck

    Re: Jak jest z płodnością?

    Ja wlasciwie czekalam 9 miesiecy, mimo iz moj lekarz zalecil 6 i nie widzial zadnych przeszkod fizycznych, zeby probowac. Swiadomie odwlekalam proby – wczesniej psychicznie bym temu nie podolala. Potem wyjechalismy na wakacje i wrocilismy we troje – tak od razu, jakos specjalnie nie koncentrujac sie na tym, czy mam owulacje, nie mierzac temperatury, bez dopalaczy, czyli tak tez bywa. A wracajac do terminu, z tego co czytalam (a mialam na to 9 miesiecy) 3 miesiace to minimum, zeby po zabiegu zregenerowala sie szyjka – i ten argument do mnie trafia. Oczywiscie pewnie moze sie udac donosic „wczesniejsza” ciaze, ale po co dokladac sobie stresu zwiazanego z wydolnoscia szyjki macicy?



    #387289

    zuzkan

    Re: Jak jest z płodnością?

    Witaj Jumi,

    Moj (a wlasciwie moi) lekarze nie kazali mi zbyt dlugo czekac. Powidzieli ze jesli psychicznie czuje sie na silach to po dwoch miesiacach od zabiegu mozna juz probowac. Ja czekalam az minie mi pierwszy cykl a od nastepnego zaczelam starania. A co do regulacji to owszcze zdarzalo sie ze dziewczyny mialay ovu nawet w 8 dniu cyklu… ale to wszystko zalezy od jednostki. U mnie wszystko zaczyna swirowac jak rozpoczynam starania (poprzednim razem tez tak bylo).
    Zycze duzo optymizmu i spokoju.

    Zuza
    moje temperaturki

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close