Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #59271

    kra

    Pomóżcie, bo już nie wiem, co robić. Od jakiegoś miesiąc Wiktorek za nic nie chce siedzieć w wózku. Od biedy, jak jedziemy wzdłuż ruchliwej ulicy i dużo się dzieje, to trochę posiedzie, no ale co to za spacer? W innych sytuacjach wytrzymuje w wózku góra 5 minut. Potem wrzaski i wyłazi sam. Jeśli go przypnę, to drze się tak, że zaczyna się dusić z tego płaczu. Żeby jeszcze chciał chodzić, a on nie – po domu biega jak szalony, a po dworze iść ni chce. Tylko na ręce. Ja nie mam siły go nosić przez godzinę, czy dwie, a przecież na spacer wychodzić muszę. Jedyna sytuacja, gdzie się ładnie bawi i jest zadowolony, to w piaskownicy. Ale o tej porze roku piach jest mokry i po chwili dziecko nadaje się do przebrania. Co mam robić? Czy to minie? Czy on znowu zapała miłością do jazdy wózkiem, czy już nigdy do niego z własnej woli nie wsiądzie?
    Oby do wiosny… Uff…

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

    #756649

    ewelcia

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    Witaj Kra!
    Moja Marysia nigdy nie chciala jeździć w wózku. Od samego początku płakała kiedy ją do niego wkładaliśmy. I tak jej niestety zostało. Spacer z wózkiem wyglądał tak, że niosłam Marysię i prowadziłam wózak. Po jakimś czasie zrezygnowałam z takich zabójczych praktyk i wychodziłam już bez wózeczka. Teraz córeczka biega już sama więc jest troszkę lżej. Poprostu nie wiem jaka to wygoda kiedy dziecko siedzi spokojnie w wózeczku:))))
    Pozdrawiamy!


    Ewelina i Marysia (26.03.03)



    #756650

    Anonim

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    U nas było tak samo , gdy Antos uczył sie chodzic …wózek to byl wrog nr 1.Troche sie wtedy przemeczylam..i nie robilam nic na sile.Zawsze pozwalalam mu wyjsc z wozka i troche pochodzic..oczywiscie z moja pomocą.Ale , jak juz zdecydowałam , ze dosc biegania..to wkladalam go do wozka..zeby chociaz dojsc do domu…oczywiscie odstawial cyrki i histerie…ale z czasem sie wyluzowal widząc moja konsekwencje.Potem byly spacery bez wozka…ok miesiaca..a teraz znowu wrocil do łask.Myslę, ze to minie.

    Powodzenia

    Mola i Antoś(14 miesiecy)

    #756651

    kokunia

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    Mój Wiktorek też przez pewien czas nie chciał jeździć w wózku ale trwało to bardzo krótko i wszystko wróciło do normy.
    Może Wiktorki tak po prostu mają?

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)

    #756652

    hiacynt

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    Chyba tak
    Nasz Wiktor od czasu jak wychodzimy z nim po pracy (już ciemno na dworze), przez cały czas spaceru stęka i się wierci – nic mu się nie podoba. W dzień jest trochę lepiej – mniej stęka, ale miny nie ma zadowolonej.

    Pozdrawiam – Hiacynt


    Wiktor 24.02.2004

    #756653

    inti

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    też to przerabialiśmy. ze dwa razy Julka odstawiła w wózku taką histerię, że aż mi wstyd było na ulicy…
    może nie jest to najlepszy sosób, ale ja postawiłam na przekupstwo i zajecie czymś dziecka.
    głównie na paluszki, musze sie przyznać. i na soczki. i czasem na ulubioną maskotkę.
    teraz już troszkę jeździ, chociaż głównie biega.
    ale podstawą jest chyba konsekwencja. ja Julce tłumaczyłam, że mam nie moze nosić, bo ją plecy bolą. no i za każdym razem, kiedy nie chciała biegać, wsadzałam do wózka. chciała wyjść z wózka – tylko na włsne nózki. po jakimś czasie zrozumiała, ze są tylko te dwie opcje. i już się specjalnie nie domaga ciągłego noszenia.
    pewnie, ze czasem ją biore na ręce. ale na chwilę.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #756654

    magdi

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    U nas było podobnie:) Ale teraz nie powinnaś za dużo Małego nosić… postaraj się wychodzić w tuż przed drzemką tak żeby Wiktorek spał na spacerku:) My tak robimy i to naprawdę działa:)))
    Daj znać jak poszło?

    Ania 4.11.03 i majowy groszek

    #756655

    Anonim

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    Przerabiałam to samo, trochę pomogło przejście do spacerówki (bo ona musiała świat oglądać :))
    Teraz jest już lepiej 🙂


    Ola i Ulcia (9m)

    #756656

    jane

    Re: Jak mam sobie poradzić ze spacerami?

    ja zawsze odwracam Małgosi uwagę mówiąc o pieskach, kotkach i ptaszkach, które za chwilę zobaczymy. Potem już na ulicy też bez przerwy jej opowiadam, co właśnie widzimy: tramwaj, autobus, psa, itp. A jak mimo to marudzi to w ostatecznosci jej kupuję coś do jedzenia typu bułka. Największą ostatecznością jest lizak… ale to juz musi być extra niedobra, a ja muszę mieć coś pilnego do załatwienia.

    Jane, Małgosia 19m i

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close