Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Wczoraj godzina 9.15. Jestem spozniona, Adrian na 9.30 najpozniej musi byc w przedszkolu.

Biore prysznic, nagle ktos mocno puka do drzwi (cos miedzy pukaniem a waleniem). Nadal sie myje – ktos ciagle wali w te drzwi. Wycieram sie – ciagle wali. Spokojnie sie bieram – bielizna, spodnie, bluzka. Pukanie -walenie nie konczy sie. Wychodze z lazienki, otwieram – (po ok. 10 minutach!) a tam facet ze spoldzielni przyszedl zaplombowac wodomierz.
Wydarlam sie ze ja sie kompie a on ciagle wali w drzwi, ze nie mam czasu bo dziecko musze zaprowadzc do przedszkola (zreszta nie bylam przygotowana na jego wizyte i w kuchni mialam syf). Facet pyta -a dlaczego mnie pani nie wpusci? Wkurzona i zezloszczona zamknelam drzwi (a moze trzasnelam nimi?)

Cos pozytywnego: Dobrze ze mam odlaczony dzwonek!
__________________________________________________

Dzisiaj godzina 7.20 Czujecie blusa 7.20
Pukanie. Naszczescie krotkie i nie bardzo glosne. Nie ruszylam sie nawet z lozka. Pozniej sie okazalo ze pani ze spoldzielni roznosila kartki z informacja ze jest podwyzka sciekow.
__________________________________________________

Godzina ok. 9.20
Wychodze z Adrianem do przedszkola, spieszymy sie. Widze ze ktos przesunal moja wycieraczke zeby bylo widac ze jest pod nia piach ( i to nie pierwszy raz ktos to robi !)
__
Dzisiaj godzina 17.00
Puka sasiadka:
“Wie Pani, ksiadz chodzi po kolendzie a pani ma jeszcze nie starte (Pokazujac na moja wycieraczke). Ksiadz jest na dole wiec jeszcze Pani zdarzy”
Moja odpowiedz – Nie przyjmuje ksiadza

Po ok. 10 minutach pukanie. Przez oczko widze chlopcow w bialych laszkach – ministranci. Otwieram drzwi, a tu ta sama sasiadka otworzyla pierwsza i tekst do nich – “Tu sie nieoplaca pukac!”

Wiem, jestem nerwowa i moze czepialska, ale QRNA ci ludzie tez sa nienormalni!

Co robicie w takich sytuacjach? Np. jak jeszcze spicie, kompiecie sie albo np. siedzicie sobie na kibelku a ktos dobija sie do waszego domku?

Ja wyznaje zasade:
Moj dom – moja twierdza

Bardzo licze na wasze zdanie


Jola i Adrianek (30.10.2000)

19 odpowiedzi na pytanie: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

oj szlak by mnie trafil

Laura i Mateuszek 30.10.03

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Skad ja to znam?
Ja z reguly nie otwieram drzwi, jezeli wczesniej nie wiem, ze ktos ma przyjsc.
Ostatnio rano przed 7-ma nagle ktos zaczal walic w drzwi (walic nie pukac), dzwonic dzwonkiem, jakby conajmniej jakas tragedia sie dziala. Zwleklam sie z lozka, lece do drzwi po drodze ukladajac czarny scenariusz, ze moze cos sie komus stalo i potrzebuje pomocy i dlatego tak wali, otwieram drzwi a tam…baba z jajami. “Pyszne jaja wiejskie dla pani”. Myslalam, ze mnie szlag trafi. Trzasnelam drzwiami.

Jakis czas temu robilismy remont mieszkania. Oczywiscie wczesniej poinformowalismy sasiadow, ze moze byc przez kilka dni halas i wszystkich z gory przeprosilismy (nas nikt nigdy nie informowal, ze bedzie remont i halas). Pierwszego dnia remontu robotnicy wywalali kawalek sciany z cegiel. Odrazu, jak tylko zaczeli robic, przyleciala sasiadka z pretensjami, ze jej sie mieszkanie przez ten halas wali i ze maja natychmiast skonczyc, bo wezwie policje.
Po wywaleniu sciany, okolo poludnia, robotnicy wystawili gruz na korytaz, po to, by zniesc go niebawe na dwor, czekali jedynie na pana wywozacego gruz. Wyobraz sobie, ze pol godziny po tym, jak wystawili ten gruz, przyszla straz miejska, bo jakis sasiad wezwal, ze stawiamy NIUSTANNIE gruz na korytazu. Bez komentarza.
To niestety nie koniec.
W tym samym czasie w budynku ktos jeszcze remontowal mieszkanie i wyrzucal gruz do pobliskiego smietnika. Oczywiscie to do nas przyslali straz miejska, ktora chciala nam wystawic mandat, na szczescie mielismy rachunek, ze gruz zostal wywieziony.
To niestety nadal nie koniec.
3 dni od rozpoczetego remontu przyszedl do nas dozorca z pytaniem, ile my bedziemy jeszcze remontowac (robotnicy juz nie robili halasu, byli na etapie wyrownywania scian), bo sasiedzi sie skarza, ze po korytazu od rana kreca sie podejrzane typt (podejrzane typy czyt. dwoch robotnikow).
Po prostu wsciec sie to malo…

colora + Szymonek (22.10.03)

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

A ja tam poprostu nie otwieram a niech sobie pukają…………( dzwonek wyłączony )
U nas bardzo czesto pukają z jajkami więc juz jestem przyzwyczajona ( potrafią nawet do 5 razy przychodzic dziennie buuuuuuu ), ze spółdzielni raz na jakiś czas przychodzą ale wczesniej jest jakaś informacja na dole co i jak…………….
Sąsiadkę dzwi obok mam super to nie mam się czym martwić
Pozdrawiam i nic się nie przejmuj.

Nati i Kamilka 05.04.04

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

bardzo nie lubie nie zapowiedzianych wizyt! I w 90% olewam i ie otwieram, jesli nie chce mi sie, i wiem, ze to ktos obcy. A walenia to bym nie zniosla! zwlaszcza, kiedy mam malutkie dziecko. Powiedzialabym kilka ostrych slow..

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Ale sie usmialam, czy ci ludzie sa wogole normani? Bo jam coraz wieksze watpliwosc.
Ja remont zrobilam w spokoju w 1997r. Remont byl wielki bo mieszkanie bylo po alkoholikac- powybijane okna, dziury w drzwiach, parkiet-ruina, wilgoc i smrod) Bylo duzo chalasu i trwal tez bardzo dlugo, nikt sie nie czepial. Niestety potem rodzice pozwolili obejrzec sasiadom mieszkanie (bo bardzo chcieli) i wtedy ci poszli do spoldzielni na skarge ze…… Aha, moj tata pracuje w tej spoldzielni jako inspektor nadzoru. Tak wiec, poszli do spoldzielni ze u mnie w domu sa wszedzie kafelki (ale luksus co?) i bogactwo jak nie wiem (tzn, zamiast junkersa – przerobione na bojler ) i zlote krany- baterie (nie odkrecane tylko takie podnoszone). No wiec wg. moich sasiadow to spoldzielnia zaplacila za to wszystko. Nie bede tego komentowac.


Jola i Adrianek (30.10.2000)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Moja mama kiedys nie mogla zrozumiec dlaczego ja odlaczam dzwonek (w 98r). A mnie denerwowalo ze siedze sobie spokojnie, albo spie atu taki alarm ze w sekunde serce mam w gardle. I po co wogole dzwonki na 38 m2 ? co innego jak ktos ma 5 pokoi albo dom i nie slychac jak ktos puka.
Teraz tyle chodzi dziennie ludzi po domach ze nawet mama pochwalila mnie za dobry pomysl z wylaczeniem dzwonka i tez postanowila to zrobic.


Jola i Adrianek (30.10.2000)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Ja niecierpie walenia w drzwi! Napewno facetowi dostalo by sie duzo wiecej, gdyby nie fakt ze to taty znajomy z pracy.
Kiedys jak Adek byl maly , strasznie plakal a ktos wlasnie tak walil, po czasie otworzylam drzwi a to sprzataczka cos chciala. Dostala taki opi….. ze potem ja nawet przepraszalam.
Chyba zrozumiala moje nerwy bo chociaz juz nie pracujuje na osiedlu, to do tez poru mowimy sobie na ulicy ‘dziendobry’ i wymieniamy usmiechy.


Jola i Adrianek (30.10.2000)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Mnie trafil, ale jakos udalo mi sie powstrzymac przed wybuchem emocji. Przewaznie nie jestem taka spokojna.


Jola i Adrianek (30.10.2000)

kmw Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Ale sie usmialam :))))) Wspolczuje Wam wszystkim za sasiadow, ich gluopte i wogole. Ja na szczescie mam spokoj a jesli tylko “cos” lub “ktos” zakloca spokojny sen mojego Kubusia, to walcze jak lwica ! Choc nie jestem jednym z tych przypadkow o ktorych byla tutaj mowa. A synek jest dla mnie NAJ !


Karina i Kubus <10.06.2004>

kaja88 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Cześć!
Czytają zastanawiałam się czy nie jesteśmy z jednego osiedla.Miałam dokładnie takie sytuacje plus wizytę małej dziewczynki z prośbą o 20 gr.Mój synek jest malutki więc każde walenie do drzwi wywołuje u mnie furie(zwłaszcza jak się okaże że to jakieś głupoty).Pozdrawiam
żaneta i Igor(ur.15.10.2004)

Dodane ponad rok temu,

do kaja88

To my jestesmy prawie sasiadki. Podejrzalam ze jestes z Dabrowy Gorniczej . Ja mieszkam w Sosnowcu


Jola i Adrianek (30.10.2000)

kaja88 Dodane ponad rok temu,

Re: do kaja88

Prawie sąsiadki i widać z podobnymi problemami.
Pozdrawiam.

agentka03 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

z dziką pasją nie otwieram 🙂 a co! 😉

ola i gabunia- dzis 7 miesięcy! 🙂

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

oj sa tacy ludzie…….mieszkamy w domku i dzwonek (wymieniony po narodzinach Jasia i ciuchutki) jest przy bramce tak ze nikt raczej nie wejdzie, otwieram okienko i nieproszonych gosci splawiam 😉 a jak sa namolni po prostu zamykam okno i juz…. a dzwonka czasami nie slychac ;))). Ale kiedys juz dosc dawno temu, siedzimy poznym wieczorem w domu a tu…. walenie do drzwi…. nie powiem wystraszylam sie bo przeciez jest plot i dzwonek i nikt normalny nie wlazi przez plot…… a tu “nawalony” jak sztucer sasiad skracal sobie droge do domu i szedl przez pobliskie dzialki przelazac przez ploty (nie mam pojecia jak mu sie to udawalo, ledwie sie na nogach trzymal ;))) ) i ….. zgubil sie ;))), tato go wypuscil przez bramke i wytlumaczyl co i jak ;)))

Ewa i 1,5 roczny Jaś

biancia Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

hehe bo dla niektórych 9.20 to środek dnia:), a 7.20 to czas podróży do pracy:).

Ja księdza przyjmuje, ale pod wycieraczką sprząta mi sprzątaczka. W bloku są sami młodzi ludzie więc nikt się o nic nie czepia – no ja czasem o to, że palą na klatce:).
Drzwi otwieram zawsze (po uprzednim sprawdzeniu kto to), ale już opierniczyłam mamę sąsiedki, bo dzwoni do mnie domofonem, żeby wnuczków nie budzić, a mój synek?!!

Kiedyś jak jeszcze nie pracowałam ktoś zaczął walić w ściany o 6.30. Mąż się zerwał i poleciał na dół do sąsiadów zrobić awanturę – okazało się, że ściane sobie burzyli. Poczekali grzecznie do 8.

Innym razem jakiś gość wiercił wiertarą w mojej ścianie, ale od strony korytarza. Mały dopiero co zasnął. Nakrzyczałam na niego, że to moja ściana i ma wypadać – grzecznie zapytał kiedy ma przyjść:).
Pozdrawiam

bianka i Bartuś (05.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

U nas sprzataczka omija wycieraczki 🙁

Ale ta sasiadke to naprawde masz pomyslowa, eh!
Ogolnie jestem pod wrazeniem – dobrze sobie radzisz z tymi ludzmi

<img src=”http://foto.onet.pl/upload/45/90/_385901_n.jpg”>
Jola i Adrianek (30.10.2000)

Edited by iliana on 2005/01/05 10:21.

inti Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

chyba nie masz ostatnio najspokojniejszego życia? mnie rzadko takie rzeczy wyprowadzają z równowagi, moze dlatego, ze jak Julka śpi, to jej armata nie obudzi… a moze dlatego, ze jak sie wprowadzaliśmy, to wszyscy naokoło walili w sciany(tez się wprowadzali i wykańczali mieszkania). więc się przyzwyczaiłam…
ogólnie – reaguję, jak ktoś hałasuje o 21, bo wtedy chcę odpocząc…drzwi z reguły nie otwieram, bo mi sie nie chce z obcymi gadać(dzwonka też nie posiadam). a swoi mają klucze.
wszelkich speców od czegokolwiek spławiam, mówię, że muszą sie umówić z mężem, bo teraz śpi małe dziecko a ja nie będę kicać z nimi po domu bo się obudzi.
ja bym się tak nie przejmowała takim pierdołami… w końcu mieszkasz i będziesz mieszkać w tym miejscu, na pewno wasze zachowanie czasmi przeszkadza sąsiadom również, bo tak to już jest…trzeba się chyba przyzwyczaić..

sylwia i JUlka 20.01.2003

mai Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Ja nie wpuszczam jak nie mam jak- mam dobrze, bo mamy korytarzyki mieszczace 5 mieszkan i te sa zamykane wiec jak wala to nie bezposrednio do moich drzwi tylko tych od korytarza. A najgorzej, jak sie trafi prawdziwy natret i dobija sie namietnie a mala wlasnie spi…………

Marta & Amelia 11 maja ’04

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

O, rany, o ile szpiegow ze spoldzielni jeszcze jakos potrafie zrozumiec, to sasiadka absolutna katastrofa!!! No przeciez ja bym jej chyba trzasnela po twarzy!!!
A osobiscie nieufryzowana nie otwieram drzwi—niech wala, ile chca. Przeciez nie bede przed obcymi paradowac w szlafroku!
Z sasiadka pewnie wdalabym sie w pyskowke, chociaz swietnie wiem, ze to zaden sposob na takie wydry… Podobno trzeba ignorowac… Tylko jak?
Zycze cierpliwosci…
Magda i Adas 12.12.04

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Pytanie od mojego chlopaka ;)
Witajcie, mój chłopak ma ostatnio przemyślenia na temat wychowania dzieci. Irena na 4 miesiące i od jakiegoś czasu zaczyna wymagać naszej permanentnej uwagi. Kiedy się siedzi przy niej to ok, ale
Czytaj dalej
Dla starających się
porazka :(
I znow dołanczam do Was :( W I dzien świat wyladowalam w szpitalu z powodu plamienia, po usg niby bylo wszystko ok, ale lekarz kazal zostac mi na kilka dni...
Czytaj dalej