Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #59523

    Anonim

    Wczoraj godzina 9.15. Jestem spozniona, Adrian na 9.30 najpozniej musi byc w przedszkolu.

    Biore prysznic, nagle ktos mocno puka do drzwi (cos miedzy pukaniem a waleniem). Nadal sie myje – ktos ciagle wali w te drzwi. Wycieram sie – ciagle wali. Spokojnie sie bieram – bielizna, spodnie, bluzka. Pukanie -walenie nie konczy sie. Wychodze z lazienki, otwieram – (po ok. 10 minutach!) a tam facet ze spoldzielni przyszedl zaplombowac wodomierz.
    Wydarlam sie ze ja sie kompie a on ciagle wali w drzwi, ze nie mam czasu bo dziecko musze zaprowadzc do przedszkola (zreszta nie bylam przygotowana na jego wizyte i w kuchni mialam syf). Facet pyta -a dlaczego mnie pani nie wpusci? Wkurzona i zezloszczona zamknelam drzwi (a moze trzasnelam nimi?)

    Cos pozytywnego: Dobrze ze mam odlaczony dzwonek!
    __________________________________________________

    Dzisiaj godzina 7.20 Czujecie blusa 7.20
    Pukanie. Naszczescie krotkie i nie bardzo glosne. Nie ruszylam sie nawet z lozka. Pozniej sie okazalo ze pani ze spoldzielni roznosila kartki z informacja ze jest podwyzka sciekow.
    __________________________________________________

    Godzina ok. 9.20
    Wychodze z Adrianem do przedszkola, spieszymy sie. Widze ze ktos przesunal moja wycieraczke zeby bylo widac ze jest pod nia piach ( i to nie pierwszy raz ktos to robi !)
    __
    Dzisiaj godzina 17.00
    Puka sasiadka:
    „Wie Pani, ksiadz chodzi po kolendzie a pani ma jeszcze nie starte (Pokazujac na moja wycieraczke). Ksiadz jest na dole wiec jeszcze Pani zdarzy”
    Moja odpowiedz – Nie przyjmuje ksiadza

    Po ok. 10 minutach pukanie. Przez oczko widze chlopcow w bialych laszkach – ministranci. Otwieram drzwi, a tu ta sama sasiadka otworzyla pierwsza i tekst do nich – „Tu sie nieoplaca pukac!”

    Wiem, jestem nerwowa i moze czepialska, ale QRNA ci ludzie tez sa nienormalni!

    Co robicie w takich sytuacjach? Np. jak jeszcze spicie, kompiecie sie albo np. siedzicie sobie na kibelku a ktos dobija sie do waszego domku?

    Ja wyznaje zasade:
    Moj dom – moja twierdza

    Bardzo licze na wasze zdanie


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #759861

    laura1

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    oj szlak by mnie trafil

    Laura i Mateuszek 30.10.03



    #759862

    Anonim

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Skad ja to znam?
    Ja z reguly nie otwieram drzwi, jezeli wczesniej nie wiem, ze ktos ma przyjsc.
    Ostatnio rano przed 7-ma nagle ktos zaczal walic w drzwi (walic nie pukac), dzwonic dzwonkiem, jakby conajmniej jakas tragedia sie dziala. Zwleklam sie z lozka, lece do drzwi po drodze ukladajac czarny scenariusz, ze moze cos sie komus stalo i potrzebuje pomocy i dlatego tak wali, otwieram drzwi a tam…baba z jajami. „Pyszne jaja wiejskie dla pani”. Myslalam, ze mnie szlag trafi. Trzasnelam drzwiami.

    Jakis czas temu robilismy remont mieszkania. Oczywiscie wczesniej poinformowalismy sasiadow, ze moze byc przez kilka dni halas i wszystkich z gory przeprosilismy (nas nikt nigdy nie informowal, ze bedzie remont i halas). Pierwszego dnia remontu robotnicy wywalali kawalek sciany z cegiel. Odrazu, jak tylko zaczeli robic, przyleciala sasiadka z pretensjami, ze jej sie mieszkanie przez ten halas wali i ze maja natychmiast skonczyc, bo wezwie policje.
    Po wywaleniu sciany, okolo poludnia, robotnicy wystawili gruz na korytaz, po to, by zniesc go niebawe na dwor, czekali jedynie na pana wywozacego gruz. Wyobraz sobie, ze pol godziny po tym, jak wystawili ten gruz, przyszla straz miejska, bo jakis sasiad wezwal, ze stawiamy NIUSTANNIE gruz na korytazu. Bez komentarza.
    To niestety nie koniec.
    W tym samym czasie w budynku ktos jeszcze remontowal mieszkanie i wyrzucal gruz do pobliskiego smietnika. Oczywiscie to do nas przyslali straz miejska, ktora chciala nam wystawic mandat, na szczescie mielismy rachunek, ze gruz zostal wywieziony.
    To niestety nadal nie koniec.
    3 dni od rozpoczetego remontu przyszedl do nas dozorca z pytaniem, ile my bedziemy jeszcze remontowac (robotnicy juz nie robili halasu, byli na etapie wyrownywania scian), bo sasiedzi sie skarza, ze po korytazu od rana kreca sie podejrzane typt (podejrzane typy czyt. dwoch robotnikow).
    Po prostu wsciec sie to malo…

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #759863

    natinka

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    A ja tam poprostu nie otwieram a niech sobie pukają…………( dzwonek wyłączony )
    U nas bardzo czesto pukają z jajkami więc juz jestem przyzwyczajona ( potrafią nawet do 5 razy przychodzic dziennie buuuuuuu ), ze spółdzielni raz na jakiś czas przychodzą ale wczesniej jest jakaś informacja na dole co i jak…………….
    Sąsiadkę dzwi obok mam super to nie mam się czym martwić
    Pozdrawiam i nic się nie przejmuj.

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #759864

    ahimsa

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    bardzo nie lubie nie zapowiedzianych wizyt! I w 90% olewam i ie otwieram, jesli nie chce mi sie, i wiem, ze to ktos obcy. A walenia to bym nie zniosla! zwlaszcza, kiedy mam malutkie dziecko. Powiedzialabym kilka ostrych slow..

    #759865

    Anonim

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Ale sie usmialam, czy ci ludzie sa wogole normani? Bo jam coraz wieksze watpliwosc.
    Ja remont zrobilam w spokoju w 1997r. Remont byl wielki bo mieszkanie bylo po alkoholikac- powybijane okna, dziury w drzwiach, parkiet-ruina, wilgoc i smrod) Bylo duzo chalasu i trwal tez bardzo dlugo, nikt sie nie czepial. Niestety potem rodzice pozwolili obejrzec sasiadom mieszkanie (bo bardzo chcieli) i wtedy ci poszli do spoldzielni na skarge ze…… Aha, moj tata pracuje w tej spoldzielni jako inspektor nadzoru. Tak wiec, poszli do spoldzielni ze u mnie w domu sa wszedzie kafelki (ale luksus co?) i bogactwo jak nie wiem (tzn, zamiast junkersa – przerobione na bojler ) i zlote krany- baterie (nie odkrecane tylko takie podnoszone). No wiec wg. moich sasiadow to spoldzielnia zaplacila za to wszystko. Nie bede tego komentowac.


    Jola i Adrianek (30.10.2000)



    #759866

    Anonim

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Moja mama kiedys nie mogla zrozumiec dlaczego ja odlaczam dzwonek (w 98r). A mnie denerwowalo ze siedze sobie spokojnie, albo spie atu taki alarm ze w sekunde serce mam w gardle. I po co wogole dzwonki na 38 m2 ? co innego jak ktos ma 5 pokoi albo dom i nie slychac jak ktos puka.
    Teraz tyle chodzi dziennie ludzi po domach ze nawet mama pochwalila mnie za dobry pomysl z wylaczeniem dzwonka i tez postanowila to zrobic.


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #759867

    Anonim

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Ja niecierpie walenia w drzwi! Napewno facetowi dostalo by sie duzo wiecej, gdyby nie fakt ze to taty znajomy z pracy.
    Kiedys jak Adek byl maly , strasznie plakal a ktos wlasnie tak walil, po czasie otworzylam drzwi a to sprzataczka cos chciala. Dostala taki opi….. ze potem ja nawet przepraszalam.
    Chyba zrozumiala moje nerwy bo chociaz juz nie pracujuje na osiedlu, to do tez poru mowimy sobie na ulicy ‚dziendobry’ i wymieniamy usmiechy.


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #759868

    Anonim

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Mnie trafil, ale jakos udalo mi sie powstrzymac przed wybuchem emocji. Przewaznie nie jestem taka spokojna.


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #759869

    kmw

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Ale sie usmialam :))))) Wspolczuje Wam wszystkim za sasiadow, ich gluopte i wogole. Ja na szczescie mam spokoj a jesli tylko „cos” lub „ktos” zakloca spokojny sen mojego Kubusia, to walcze jak lwica ! Choc nie jestem jednym z tych przypadkow o ktorych byla tutaj mowa. A synek jest dla mnie NAJ !


    Karina i Kubus <10.06.2004>



    #759870

    kaja88

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    Cześć!
    Czytają zastanawiałam się czy nie jesteśmy z jednego osiedla.Miałam dokładnie takie sytuacje plus wizytę małej dziewczynki z prośbą o 20 gr.Mój synek jest malutki więc każde walenie do drzwi wywołuje u mnie furie(zwłaszcza jak się okaże że to jakieś głupoty).Pozdrawiam
    żaneta i Igor(ur.15.10.2004)

    #759871

    Anonim

    do kaja88

    To my jestesmy prawie sasiadki. Podejrzalam ze jestes z Dabrowy Gorniczej . Ja mieszkam w Sosnowcu


    Jola i Adrianek (30.10.2000)



    #759872

    kaja88

    Re: do kaja88

    Prawie sąsiadki i widać z podobnymi problemami.
    Pozdrawiam.

    #759873

    agentka03

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    z dziką pasją nie otwieram 🙂 a co! 😉

    ola i gabunia- dzis 7 miesięcy! 🙂

    #759874

    ewa250

    Re: Jak mnie ci ludzie wkurzaja!

    oj sa tacy ludzie…….mieszkamy w domku i dzwonek (wymieniony po narodzinach Jasia i ciuchutki) jest przy bramce tak ze nikt raczej nie wejdzie, otwieram okienko i nieproszonych gosci splawiam 😉 a jak sa namolni po prostu zamykam okno i juz…. a dzwonka czasami nie slychac ;))). Ale kiedys juz dosc dawno temu, siedzimy poznym wieczorem w domu a tu…. walenie do drzwi…. nie powiem wystraszylam sie bo przeciez jest plot i dzwonek i nikt normalny nie wlazi przez plot…… a tu „nawalony” jak sztucer sasiad skracal sobie droge do domu i szedl przez pobliskie dzialki przelazac przez ploty (nie mam pojecia jak mu sie to udawalo, ledwie sie na nogach trzymal ;))) ) i ….. zgubil sie ;))), tato go wypuscil przez bramke i wytlumaczyl co i jak ;)))

    Ewa i 1,5 roczny Jaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close