Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #61935

    mamasebunia

    „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły” Czy znacie tą książkę. Mam zamiar kupić bo słyszałam wiele dobrego a mam coraz większe problemy z Sebusiem. Moze pomoze 🙂

    Iwona i 23 m Sebuś

    #788462

    beatab

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    nie znam, ale po tytule sądzę, że jest dla mnie:-)))
    a co słyszałaś dobrego?

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #788463

    Anonim

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    Magda i Asia (styczeń 2004)

    #788464

    julia

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słucha

    czytałam

    i polecam

    ksiązka
    Wuzwoleni rodzice
    zmieniła bardzo wiele w moim zyciu
    nie tylko jeśli idzie o dzieci

    polecam również

    Ignaśkowa mama
    http://www.dietacambridge.biz

    #788465

    emalka

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    czy polecam? hm… jakby do mnie ktos mowil w sposob przedstawiony w ksiazce to bym oszalala.. w wolnej chwili przytocze jakis przyklad 🙂
    no ale to moze kwestia przyzwyczajenia :))

    Zuza i emalka

    #788466

    mamasebunia

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    Wklejam co napisała jedna z mam:
    „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły” –
    Adele Mazlish, Elaine Faber – wyd. Media Rodzina. Tych samych autorek sa jeszcze
    – „Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci.”, „Rodzeństwo bez rywalizacji”, „Jak
    mówić by dzieci się uczyły”. Tę o słuchaniu u mnie w pracy potocznie nazywamy
    niebieską książką,od koloru okładki i gorąco zachęcamy do przeczytania
    wszystkich rodziców (pracuję w miejscu gdzie prowadzone są warsztaty dla
    rodziców). Zresztą książki te są podstawą programu szkoleń Szkoła dla rodziców.
    Warto zajrzeć i popróbować.

    Iwona i 23 m Sebuś



    #788467

    lea

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    dawaj!

    Mateuszek (14.03.2003)

    #788468

    emalka

    proszsz

    noo dobra, sama oklada przynosi juz poglad jak trzeba rozmawiac z dzieckeim…
    na poczatek oto przyklad jak nie nalezy:

    dialog ojca z corka
    corka (zwana dalej C) : moj zolw umarl. jeszcze dzisiaj rano byl zywy.
    tata (zwany dalej T) : nie przejmuj si etak kochanie
    C – mina na kwinte…
    T: nie placz, to tylko zolw.
    C (placze, szlocha): buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    T: Przestan! Kupie Ci innego zolwia.
    C (lezy na podlodze i wali piesciami) nie chce innego!
    T (z potepiajaca mina): zachowujesz sie niemozliwie!

    i jakze inny scenariusz, kiedy wiesz jak rozmawiac z dzieckiem:

    C: moj zolw umarl. Jeszcze dzisiaj rano byl zywy.
    T: Oh, to straszne.
    C: on byl moim przyjacielem.
    T: Strata przyjaciela zawsze boli.
    C (w oczach malenkie lezki): nauczylam go robic sztuczki
    T: Ladnie sie razem bawiliscie.
    C (odchodzi za reke z tata, niosac pudelko z martwym zolwikiem): codziennie go karmilam
    T: Bardzo dbalas o tego zolwia

    generalne przeslanie z ksiazki – nie zaprzeczaj uczuciom, okreslaj uczucia. I to jest ok, natomiast albo ksiazka jest fatalnie przetlumaczona (niestey nie czytalam oryginalu) albo juz nie wiem co. Bo w sumie zalozenia sa swietne, ale podawane dla przykladu sytuacje sa strasznie dla mnie sztuczne i na odleglosc wala nieznosnym dydaktyzmem i „domowa psychologia” a gdyby ze mna ktos tak rozmawial to bym chyba oszalala. Dla przykladu inna scenka:

    dziecko: mam ochote dac Michalowi w nos!
    ojciec: wyglada na to synu, ze jestes zly.
    D: mialbym ochote uderzyc go w te tlusta twarz.
    O: to jestes na niego az tak zly…

    i w tym stylu. Parafrazowanie stwerdzen dziecka + powstrzymywanie sie przed ocena. Byc moze moj odbior wynika stad, ze ksiazka jest amerykanskich autorow, a tam nawet podreczniki akademickie sa pisane jak dla srednio uzdolnionych malp – przynajmniej te do psychologii, hehehe (z reszta to akurat dobrze, nie ma silenia sie na naukowy jezyk i popisy intelektualne przez autorow 😉 )

    przygotowywyalam duzy projekt warsztatow psychologicznych opartych na tej ksiazce i metodzie tam zawartej i cala grupa miala wlasnie jednakowe odczucia: ze zalozenie ok, tylko jakos nie do konca trafione parafrazowanie 🙂
    uff dawno nie npisalam tak rozbudownaego posta 😛

    Zuza i emalka

    #788469

    mamasebunia

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    W sklepie kosztuje ok 30 zl ja kupiłam ja na allegro za 14,99
    http://hoga.allegro.pl/show_item.php?item=41991715

    Jest jeszcze trzy

    Iwona i 23 m Sebuś

    #788470

    magdawroc

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    Zdecydowanie warto:-)
    Aczkolwiek w moim wypadku siła przyzwyczajenia wzięła górę…Bardzo trudno się przestawić na taki zupełnie inny sposób komunikowania się. Jest coś w tym, co piszą dziewczyny, stwierdzajac, że to jakieś takie nienaturalne. To, co w książce przedstawione jako niewłaściwe, to zwyczajny dla nas styl porozumiewania.
    Chodziłam na cykl warsztatowy i bardzo sobie te zajęcia cenię ale jakoś zabrakło mi wytrwałości, by nabyta wiedzę wcielić w życie. Może i dlatego, że dzieciaki były wtedy na tyle małe, że trudno było włączyć skomlikowane konstrukcje językowe w konwersacje z nimi?
    Niemniej jednak jak mi się przypomni i uda mi się do nich odezwać językiem Faber i Mazlish, to widzę różnicę – z reguły czują się zrozumiane a nawet jak nie uda się za pierwszym razem to w efekcie jakoś dochodzimy do porozumienia.

    Magda+Iga,Fi+Borysek



    #788471

    agi9

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    Przeczytać warto. Ja w prawdzie nie bardzo potrafię zastosować takich metod w praktyce ale podejście do komunikacji jest mądre. Myślę , że każdy dla siebie coś z tej książki wyniesie. No a powtarzanie za dzieckiem rzeczywiście może drażnić. Spróbowałam jakiś czas temu tak przeprowadzić rozmowę z moim synem i skończyło się tym że spytał mnie dlaczego tak się dziwnie zachowuję i go małpuję. Aktualnie jestem po lekturze „Rodzeństwa bez rywalizacji” i muszę przyznać że jest tam kilka dobrych rad. Polecam też Thomasa Gordona „Wychowanie bez porażek”. I bardzo dobra wg. mnie jest książka Anette Kast – Zahn ” Każde dziecko może nauczyć się reguł”. Jednak niestety czyta się wszystko dobrze, na cudzych dzieciach wszystko działa a ze swoimi ciężko sobie poradzić. I nerwy poszczają . I powtarza się to co się słyszało w dzieciństwie od swoich rodziców. I czego się nie znosiło. Ale próbować trzeba.

    Aga, Pawełek, Paulinka (04.09.04)

    #788472

    magdawroc

    Re: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały.Jak słuchać ..

    Odgrzewam. Może coś sie zmieniło w międzyczasie?

    Magda+Iga(9) i Filip(6)



    #788474

    cat

    Re: proszsz

    To chyba z tej samej serii co książka „Jak kochać dzieci, aby nas kochały”… W każdym razie przykładowe dialogi równie idiotyczne (jak nie bardziej). Też podejrzewam, że tłumaczenie (w sensie przekład) zrobiło swoje….

    Kasia i…

    Łukasz i Karolina(07.03.2005)

    #788475

    magdawroc

    Jak kochać dzieci, aby nas kochały?

    Tej książki nie znam, nie słyszalam?!
    Do „Jak mówić, jak słuchać…” są ale zupełnie inne książki…

    Magda+Iga(9) i Filip(6)

    #788476

    cat

    Re: Jak kochać dzieci, aby nas kochały?

    Więc może to „nie z tej serii”. Tu autorem jest niejaka Karen Zimsen.

    Kasia i…

    Łukasz i Karolina(07.03.2005)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close