jak nie robić wiochy na wakacjach :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 155)
  • Autor
    Wpisy
  • #114024

    nusiak

    dziś przeczytałam na onecie – wklejam , bo kurka coś w tym jest, coś w tym jest :Śmiech:

    1.W samolocie nie klaszczemy po lądowaniu! To jest mega obciach i żaścianek.
    2. Nie zakładamy skarpet do sandałów! Poza tym, paznokcie w nogach wypadałoby obciąć, przynajmniej raz do roku ? tak na urlop.
    3. Na obiady/kolacje zakładamy długie spodnie! ZAWSZE!
    4. Saszetki i inne kondonierki mocowane do paska są bezwzględnie ZABRONIONE!!! ?Piterek? pod pachą wieje zgrozą i wiochą.
    5. Unikamy koszulek z DATAMI – np. MOCKBA 1980, ITALIA 1990
    6. Jak wstajesz z leżaka i wybierasz się na piwko do baru to załóż coś na siebie!
    7. [Za granicą:] Pamiętaj, gdy ktoś się do Ciebie uśmiecha i mówi „Hello” to nie oznacza, że jest gejem i chce Cię poderwać. Wystarczy odwzajemnić uprzejmość.
    8. Przestrzegamy wszelkich obowiązujących zasad! Nie tylko tych regulaminowych, ale także wynikających ze zwyczajów i danej kultury! Nie przekonuj Arabki, żeby się wyluzowała i rozebrała na plaży „jak człowiek”!!!
    9.W bufecie szwedzkim nakładamy tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść! Nie wynosimy jedzenia „na później?, nie robimy kanapeczek.
    10. W przypadku barów „all inclusive” nie bierzemy po cztery drinki na raz – na wszelki wypadek, w razie gdyby zabrakło!
    11.Klapki warto kupić nowe, co roku. Nie zabierać wycieruchów „na działkę” bo wystająca połowa giry z przodu rozciągniętego klapka + ubabrane paluchy białej skarpety to naprawdę horror. Ps. Klapki inne niż ?kubota? już są na rynku, a skarpety z rakietką tenisową na boku wyszły z mody około roku 1992.
    12.Panie: różowa szminka + czerwone klipsy + zielone/niebieskie cienie – ZABRONIONE. To nie jest modne, sąsiadka kłamała albo była złośliwa.
    13.Panowie z wąsem: warto rozważyć ogolenie wyżej wymienionego, moda na wąsy w Europie minęła pod koniec XIX w. Panie: depilacja pod pachami naprawdę nie jest taka straszna (nogi ? to samo).
    14.Rady specjalne dla dla Pań:
    – Nie chodzimy wyzywająco ubrane do miejsc otoczonych czcią lub obiektów sakralnych.
    – Nie wybałuszamy oczu na każdy lepszy samochód jak poznaniak na złotówkę.
    – Nie dziamgamy cały na dzień na temat sąsiadki z grubszymi nogami.
    – Nie patrzymy się każdemu przechodniowi głęboko lub figlarnie w oczy, gdyż w wielu krajach wskazuje to na wykonywaną profesję ( idzie mi o tę najstarszą ).
    – Staramy się ukrywać braki wiedzy; jeżeli ludzie na poziomie prowadzą rozmowę – milczymy, zamiast pleść bzdury.
    – Ukrywamy ignorancję dotyczącą kraju i miejsca pobytu.
    – Nie udajemy się do WC w trójkę lub czwórkę, gdyż świadczy to o zatrzymaniu się w rozwoju na poziomie 15-latki.
    15.Karkołomne angielsko-polsko-niemieckie językowe wygibasy podpierane rubasznym śmiechem i piwnym chuchem naprawdę nie są 100% receptą na poznawanie dziewczyn za granicą. Ludzie!!! Uczcie się języków.

    #5204221

    rena12

    ale o co chodzi?:Fiu fiu::Fiu fiu:

    :Śmiech:



    #5204222

    nunak

    cudowne
    i takie prawdziwe
    i takie smutne a jednak śmieszne:)

    #5204223

    nusiak

    Zamieszczone przez Nunak
    cudowne
    i takie prawdziwe
    i takie smutne a jednak śmieszne:)

    dokładnie 🙂

    #5204224

    agnessa

    3. Na obiady/kolacje zakładamy długie spodnie! ZAWSZE!

    no ja się przyznaję, że czasami prosto z plaży szliśmy na obiad….. no długich spodni nie zakładałam…..;)

    #5204225

    mamusiapaulinki

    Straszna prawda…………niestety. Szczególnie te skarpety do sandałów:D



    #5204226

    jbielu

    Zamieszczone przez agnessa
    3. Na obiady/kolacje zakładamy długie spodnie! ZAWSZE!

    no ja się przyznaję, że czasami prosto z plaży szliśmy na obiad….. no długich spodni nie zakładałam…..;)

    ja też się przyznaję.
    jeżeli rezydent nie potwierdza konieczności noszenia się „galowo” na kolacji to długich spodni nie ubieramy, ale nie chodzimy na obiad kolację w bikini/kapielówkach prosto z plaży/basenu.
    myjemy się i ubieramy;)

    #5204227

    kantalupa

    do lez rozbawia mnie wnoszenie wlasnej wody na sniadanie i obiady, bo normalnie trza placic

    poza tym chcialoby sie, zeby to wszytsko nie bylo prawda…

    #5204228

    Anonim

    Zamieszczone przez kantalupa
    do lez rozbawia mnie wnoszenie wlasnej wody na sniadanie i obiady, bo normalnie trza placic

    poza tym chcialoby sie, zeby to wszytsko nie bylo prawda…

    mnie wynoszenie jej w butelkach w opcji all inclusive :Boje się:

    #5204229

    fasolada

    Oj, straszna prawda!!
    Dodałabym jeszcze, że warto gdzieś pojechać, pozwiedzać miejsca z, których słynie okolica, a nie robić codziennej!! wycieczki po tych samych sklepach krytykując wszystko to na co nas niestać, uprzednio wielokrotnie mierzać i wybrzydzając. I to urocze: „narazie oglądamy”… wiecie, że każdy grek mający sklepik w kurorcie zna ten zwrot? 🙂



    #5204230

    kiara

    Zamieszczone przez magdusija
    I to urocze: „narazie oglądamy”… wiecie, że każdy grek mający sklepik w kurorcie zna ten zwrot? 🙂

    Nie tylko taki znają
    Jest jeszcze :”taniej niż w Biedronce” 😀

    #5204231

    mimbla

    No ale klaskanie w samolocie mi się podoba i klaskać będę. Myślę że to taki miły znak wyróżniający nas. :Hmmm…:



    #5204232

    morena

    to mi się przypomniało 🙂

    #5204233

    goracakawa

    Wiele z tego to prawda – ale nie my sami tacy jesteśmy :Hmmm…:
    Polaków i wielu innych można pod to podciągnąć.
    Rosjanie, Anglicy itd….

    #5204234

    kantalupa

    Zamieszczone przez Mimbla.
    No ale klaskanie w samolocie mi się podoba i klaskać będę. Myślę że to taki miły znak wyróżniający nas. :Hmmm…:

    nas czyli kogo? nie ze zlosliwosci, ale z ciekawosci pytam, bo dosyc duzo latam a z klaskaniem spotkalam sie raz
    w samolocie czarterowym

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 155)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close