Jak nie urok to….poradzcie co robić

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #72422

    kasiejka

    Mam dylemat co robić i liczę, że mi poradzicie Kochane. Mam jednak do Was pewną prośbę- z całą szczerością, nie umiejszając wagi sytuacji poradzcie mi tak jakbyście same postąpiły gdyby to dotyczyło Was. Z ręką na sercu.
    Otóż po przerwanych na miesiąc, z powodu silniejszego przeziębienia i przyjmowia antybiotyku, staraniach(a wiecie jakim wyrzeczeniem jest zawiesić starania nawet na ten jeden miesiąc gdy tymczasem zew macierzyństwa rozpiera do trzewi) weszłam w nowy cykl- mam akurat ostatnie dni okresu i od kilku dni cieszę się, że za niedługo owulacja i nasze morusania(jak ja to nazywam) z mężem być może właśnie w tym miesiącu otworzą mi drzwi do macierzyństwa. Wczoraj się nieco podłamałam. Po pracy pojechaliśmy na urodzinki do naszego przyjaciela. Takie urodzinki posiadowe przy suto zastawionym stole.Było mi radośnie i wesoło aż do momentu gdy pojawił się kolejny gość, którego znamy oczywiście, ale który podał nam wszystkim rękę na przywitanie po czym przeprosił, że jest taki nieogolony ale dostał właśnie półpaśćca na brodzie i próbuje to ukryć(cały był wysypany)- jak przyznał zaraził się od synka opryszczką. Zamarłam w jednej chwili.Opryszczkę wprawdzie to ja sama przechodzę właśnie aktualnie na skutek osłabienia jesiennego ale niepokoi mnie okropnie ten półpasiec lub ospa wietrzna, którą teraz nie wiem czy załapię i cały miesiąc niepewności przede mną bo ospy nigdy dotąd nie przechodziłam a wiadomo, że osoba, która ma tak jak ja – na skutek kontaktu z chorym na półpaścca może zachorować na ospę lub na półpaścca. Nie wiem co robić. Ten syf wylęga się kilkanaście dni i nie wiem czy mogę bezpiecznie dla maleństwa decydować się na starania o nie w tym miesiącu. A jak zajdę w ciąże i załapię zaraz tę chorobę wolę nawet nie myśleć. Jestem zmartwiona tą sytuacją. Mąż dziwi się, ze tak przesadzam i nie może zrozumieć mojej paniki w tym względzie. Co do możliwości zarażenia to starałam się ją zminimalizować. Siedziałam wprawdzie od gościa ok. 2 metry odległości, na ukos przez szerokość stołu. Po jego uścisku dłoni zaraz dyskretnie poszłam umyć w gorącej wodzie ręce pod pretekstem skorzystania z toalety ale czy to wystarczy? Mówi się, że ospa jest tak zaraźliwa, że przenosi się jak wiatr ale jak jest z pólpaśćcem tego nie wiem. a ten miesiąc, w którym mam swoje 29 urodziny miał być właśnie tym trafionym w dziesiątkę prezentem dla mnie. Jak nie urok to półpasiec….Kasia

    #941120

    anka-78

    Re: Jak nie urok to….poradzcie co robić

    Hej. Moze to Ci pomoze znalazlam w interku cos takiego

    Na pocieszenie powiem Ci ze siedzialam w jednym pokoju w pracy z osoba ktora miala polpasca i nawet o tym nie wiedziala na poczatku bo umiescil sie w okolicy skroni. Sadzila ze to jakis tam problem skorny. Dopiero jak to zaczelo ja rwac poszla do lekarza a my siedzace w pokoju mysalysmy ze oszalejemy z niepokoju czy moze nas zarazila wiec przez dluzszy czas zylysmy w niepewnosci a ja mialam za 2 tyg.wychodzic za maz i mialam juz cieplutko. Na szczescie nikt z nas nie zachorowal chociaz ja np. nigdy nie przechodzilam ospy wiec mialam niby duze szanse zachorowac. Badz czujna ale nie wpadaj w panike w koncu nie mialas z tym facetem az tak bliskiego konaktu. Zycze aby wszystko skonczylo sie dla Ciebie pomyslnie i powodzenia w staraniach :)))

    ANKA



    #941121

    aniek22

    Re: Jak nie urok to….poradzcie co robić

    A nie jest to przypadkiem tak jak z ospą, że kiedy jest juz wysypka na ciele to się nie zaraża???
    Moja mama miała półpaśca i nikogo nie zaraziła, a wtedy mieszkałysmy razem, tyle, że ja przechodziłam ospę, ale mój brat nie, a jak mama była chora to miał 3 latka więc cały czas był razem z nią!!!

    #941122

    zolwik

    Re: Jak nie urok to….poradzcie co robić

    Witaj Kasiu!Ja miałam półpaśćca dwa razy ,a w dzieciństwie przechodziłam też ospe.Kiedy miałam p.to nikogo nie zdołałam zarazić,nawet mojego Mężczyzny.A teraz nasz współlokator ma p.(po ok.2 latach po mnie) i też,jak do tej pory nikt w domu sie nie zaraził.Więc przyjmij te wiadomości optymistycznie.Sama myślę,że gdybym była na Twoim miejscu to też zapewne bym się zamartwiała.Jednak myślę,że z takiej odległości o jakiej pisałaś raczej nie mogłaś się zarazić.
    Pozdrawiam Cie cieplutko.Magda.
    ps.Ty wiesz,że ja wciąż jestem bez @?Ale niestety to nie Maleństwo:-(

    Z siostrzeńcem 🙂

    #941123

    mamasebunia

    Re: Jak nie urok to….poradzcie co robić

    Wiesz, ja miałam podobną sytuację. Pani w piaskownicy w ktorej bawił się mój Seabstian powiedziała, że jej corka ma cytomegalię. Czekałam miesiąc, żeby zobaczyc czy się nie zaraziła. Jak sie okazało niepotrzbnie bo wyniki wyszły dobrze. Ja jednak jestem panikarą, więc bałam się ryzykować tym bardziej, że Cytomegalia to poważna choroba. Mysle, że musisz sama zdecydować. Zrób jak czujesz. Jeśli informacje od dziewczyn Cie uspokoiły to się starajcie. Jeśli jedna miałabyś się tym martwić, przeżywać i cały czas myśleć to poczekaj miesiąc. Wiem, ze miesiąc to dużo. Ja skreslałam dni w kalendarzu, ale jakoś minęlo. Pozdrawiam i nie martw się bardzo. Poszukaj czy półpasiec jest groźny dla płodu w ciąży.

    Iwona i Sebuś (17.03.03)

    #941124

    elik

    Re: Jak nie urok to….poradzcie co robić

    Szczepienie na ospe jest skuteczne juz po zetknieciu sie z jej nosicielem. Ale nie pamietam w przeciagu ilu dni trzeba sie zaszczepic. Sprawdzilabym u ekarza czy mozna sie na ospe zaszczepic i czy nie trzeba czekac po szczepieniu ze staraniami. A jak nie mozna to ja jednak odczekalabym ten miesiac (bo jak piszesz jestes i tak lekko oslabiona i masz opryszczke. Sama opryszczka grozna nie jest, ale oslabiony organizm predzej zlapie cos niz zdrowy). Najprawdopodobniej jednak nic sie nie dzieje i sie nie zarazilas (u nas w pracy kiedys dziewczyna chodzila z polpascem i nikogo nie pozarazala, moja mama miala polpasca i tez nikt od niej nie zlapal. pewnie jest mniej zarazliwy niz ospa)

    elik i antek 21 mies



    #941125

    kasiejka

    Re: Jak nie urok to….poradzcie co robić

    Dzięki Dziewczyny za Wasze rady i reakcję na moje wątpliwości. Naprawdę jakoś tak mnie uspokoiłyście i pomogłyście mi o tym bardziej racjonalnie pomyśleć, ocenić. Poszperałam już trochę tak jak podpowiadałyście i chyba nie będę dla siebie tak kategoryczna w tym miesiącu. Będziemy się starać. Przecieżw sumie w komunikacji miejskiej, ktorą non stop jeżdżę tyle chorych osób wokół i nawet człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy. Dzięki za przykłady takich sytuacji kontaktu z chorym na półpaśca z Waszego życia. To, że nie tak łatwo tego syfa załapać mnie najbardziej uspokoiło.
    Kasia

    p.s. Madziu- pamiętam oczywiście o Tobie, ściskam cieplutko- nie piszę na priva bo z tego codziennego siedzenia całymi dniami w robocie to trudno mi znaleźć czas. Wiesz, pewnie działasz coś w kwestii powrotu miesiączki ale jeśli nie to zorientuj się w przyczynie. Trochę to niepokojące, co?To już ponad 2 miesiące.Zdrówka życzę i potomstwa już niedługo.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close