Jak odsmoczyć?

Mój Kuba jest okrutnie smokowy. Dostał smoka praktycznie od razu po powrocie ze szpitala i obecnie jest w “cysiu” zakochany, uzależniony.
Dojrzewam do myśli o uwolnieniu go od nałogu (w który sama go wpędziłam niestety :o), ale nie wiem jak lepiej.
Czy odstawić od razu i przygotować się na kilka dni wrzasków przy usypianiu?
Czy może lepiej jakoś stopniowo to zrobić?
Smoczek pracuje u nas właściwie tylko do usypiania i potem po obudzeniu trochę. Ale nie ma opcji, żeby obyło się bez.

114 odpowiedzi na pytanie: Jak odsmoczyć?

bratek Dodane ponad rok temu,

ja na Twoim miejscu zabralabym raz i koniec.oczywiscie mówiąc przy tym, że już czas go pozegnać i razem wyrzucić do śmieci- chodzi o to aby maluch widział jak go wyrzucasz. nie będzie łatwo ale po co mieszać raz dając a raz nie. ale to tylko moje zdanie!!!
mój najstarszy synek miał prawie 3 lata ( niestety) i pomoglo to jak dentystka mu powiedziała, że nie wolno i koniec. ale twoj maluch chyba jest na taka metodę za mały.
pozostałej dwójce nie dawałam wcale

paszulka Dodane ponad rok temu,

Moja Baśka w sierpniu kończy 2 lata i też jest uzależniona od smoka. DO spania i usypiania jest niezbędny. Czasem się dopomina jak jest już zmęczona. Czekam na urlop, żeby ją odpieluszyć i odsmoczyć.
Zepsucie smoczka poprzez obcięcie wywołało histrię. Nie chcę tego robić zbyt drastycznie, żeby dziecku traumy nie wywoływać. A zdrugiej strony drastyczne “cięcie” to chyba jedyna metoda… pod warunkiem, że trafi się dobry moment!
Zamierzam to wszystko zrobic przed urodzinami!! Ech…. będzie wrzaskliwie!!

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Mój Kuba jest okrutnie smokowy. Dostał smoka praktycznie od razu po powrocie ze szpitala i obecnie jest w “cysiu” zakochany, uzależniony.
Dojrzewam do myśli o uwolnieniu go od nałogu (w który sama go wpędziłam niestety :o), ale nie wiem jak lepiej.
Czy odstawić od razu i przygotować się na kilka dni wrzasków przy usypianiu?
Czy może lepiej jakoś stopniowo to zrobić?
Smoczek pracuje u nas właściwie tylko do usypiania i potem po obudzeniu trochę. Ale nie ma opcji, żeby obyło się bez.

ja tez szybko dalam Lidii smoka,bo juz w pierwszych dniach jak sie urodzila,a to z powodu braku mleka u mnie.dzis lidia ma 2 lata i tez nie zasnie bez smoka,juz probowalam go odstawic,ale wytrzymalam zaledwie 3 dni-lidia nie mogla zasnac,byla rozdrazniona…kolezanka,ktora jest pedagogiem nakrzyczala na mnie i powiedziala,ze nie mozna tak nagle odsatwic smoczka,bo to wielki szok,no i wrocilisly do niego z powrotem.z blizniakami postapilam inaczej,wyrzucialam smoka i koniec,ale one poplakaly dzien i zapomnialy z lidia jest znacznie gorzej

gosik Dodane ponad rok temu,

Filipkowi zabrałam smoka jak miał 1,5roku. Myślałam, że będzie marudził…..nawet nie zauważył 😀
Z Igorem bałam się że nie będzie tak łatwo (jest dużo bardziej ,,charakrerny” niż Filip, który jest klasycznym aniołkiem)……zabrałam mu na 2 urodziny 😀 A wierz mi, że smokiem się nie rozstawał wcale, ani w dzień, ani w nocy…..zasypiał od nowości sam, odkładany do łóżeczka…..po zabraniu smoka parę dni jęczał, dłużej zasypiał, ale było o niebo lepiej niż myślałam 🙂 Teraz przeniosłam go do dużego łóżka, to domaga się bym chwilę poleżała przy nim.
Żadnej traumy nie zauważyłam. Jestem zwolenniczką zabierania od razu i ,,przemęczenia” – i siebie i malucha.
Nie da rady ,,po trochu” odsmoczac, tak jak odpieluszyc, czy rzucac palenie 😉 bo to oszukiwanie samego siebie….
Dużo zależy od twojej determinacji i odporności na wrzaski :p

P.S. Mam przed sobą 3 tygodnie urlopu męża i ambitny plan odpieluszenia pociechy….

paszulka Dodane ponad rok temu,

A jak się nie ma odporności na wrzaski?!!! TO chyba tylko relanium ratuje, co??!! 🙂

Dodane ponad rok temu,

Ja nie mam odporności na wrzaski i dlatego czekałam aż dziecko samo smoka wywali 😀 Spróbowałam dwa razy zabrać ale nie dałam rady 😉 Nina zasypiała ze smokiem, w dzień mógł nie istnieć. Czekałam az sama z niego zrezygnuje. jeszcze na leżakowanie do przedszkola przez pierwsze pół roku zabierała smoka. Potem przeszło jej. Z dnia na dzień odsmoczyła się sama. Miała chyba ze 3.5 roku hmmm. Nieodpornym polecam ta metodę 😉

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:Ja nie mam odporności na wrzaski i dlatego czekałam aż dziecko samo smoka wywali 😀 Spróbowałam dwa razy zabrać ale nie dałam rady 😉 Nina zasypiała ze smokiem, w dzień mógł nie istnieć. Czekałam az sama z niego zrezygnuje. jeszcze na leżakowanie do przedszkola przez pierwsze pół roku zabierała smoka. Potem przeszło jej. Z dnia na dzień odsmoczyła się sama. Miała chyba ze 3.5 roku hmmm. Nieodpornym polecam ta metodę 😉

3,5 latek ze smokiem to nie taka tragedia 🙂

Za to jak widzę 5-6 latki….
nie każdy chce się sam odsmoczyc 😉

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:A jak się nie ma odporności na wrzaski?!!! TO chyba tylko relanium ratuje, co??!! 🙂

Ewakuacja 😀
Wyjście do drugiego pokoju, zatyczki w uszach, liczenie do 10, zaciskanie zębów…..

sposobów jest wiele :p

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:Ewakuacja 😀
Wyjście do drugiego pokoju, zatyczki w uszach, liczenie do 10, zaciskanie zębów…..

sposobów jest wiele :p

Ech…. ale ten wrzask łazi za mną i mówi “mama oć” i ciągnie mnie za rękę i wskazuje na szafkę w której są szmoczki. Nawet jak ich tam nie ma to Basia mówi “nie ma nie ma” i zaczyna histeryzować i każe przeszukiwać łóżka wszystkie, kanapy i inne szafki. Koszmar. Może trzeba poczekać na moment kiedy więcej zacznie rozumieć, bo wtedy będę mogła negocjować. Urlop pokaże nam prawdę….:) ale obawiam się, że może się okazać, że nie pośpimy, bo smok nad ranem jako zatyczka działa najlepiej i przedłuża sen o ponad godzinę…. ech….

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:Ewakuacja 😀
Wyjście do drugiego pokoju, zatyczki w uszach, liczenie do 10, zaciskanie zębów…..

sposobów jest wiele :p

Albo kolejne dzieci,wrażliwość maleje znacznie;)
Jak mieli rok, zabrałam i tyle. Jakoś to przeboleli:)

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Albo kolejne dzieci,wrażliwość maleje znacznie;)
Jak mieli rok, zabrałam i tyle. Jakoś to przeboleli:)

Tia… ale co robić jak zrobić się ich jakoś nie da!!!
Czekam właśnie na wynik bety i zaraz umrę na zawał!! 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Tia… ale co robić jak zrobić się ich jakoś nie da!!!
Czekam właśnie na wynik bety i zaraz umrę na zawał!! 🙂

Życzę żeby było ok.
Daj znać jak wyszło.

sara2006 Dodane ponad rok temu,

moja corka przegryzla smoczek i juz go nie chciała włozyc do buzi. a znam taka metode na paru dzieciach przecinasz smoczek w poł i wkładasz czarna nitke i mowicz dziecku ze tam jest pajak . moim kolezanka dziecia to pomogło.

Dodane ponad rok temu,

juz o tym pisalam ale powtórze sie, u nas nie wiem czy to juz problem czy jeszcze nie, mala dostala smoka juz w szpitalu, w sumie do memonetu skonczenia przez nia pol roku miala smoka caly czas, pozniej przestawalam brac go ze sobą na spacery, pozniej nie dawalam juz w domu, jak sie bawila itp, teraz (sama nie wiem czy to ja chce jej dawac zeby usnela czy ona tak bardzo go potrzebuje) w dzien zasypia “z” i wieczorem tez, czasami spi pol nocy ze smokiem obok siebie, a czasami wklada go sobie sama do buzi przez sen, nie mam problemu takiego ze chodzi w dzien i o nim mowi, ale gdy nadchodzi pora snu, mowi “munie” co znaczy smoczek, tak go sobie nazwała, no to my dal (naszego!) spokoju w ogole ze smoka nie robimy tragedii, żuje to żuje, ważne ze placzu nie ma;), ale powaznie, sama zastanawiam sie kiedy rozpocząc odpieluszanie i odsmoczanie (mała-rok i 8 m-cy), ciekawa jestem co i jak byloby gdybym pewnego dnia nie dala (ale konsekwentnie) jej smoka do spania, martwie sie ze zrobi histerie i pol nocy nie przespi….a moze to są tylko moje obawy, moze byloby inaczej….odkladam ten moment na “pozniej”…ciekawe kiedy bedzie to “pozniej”…?

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Życzę żeby było ok.
Daj znać jak wyszło.

Niestety znowu nic z tego nie wyszło. No i tak od ponad roku… trochę frustrujące… acz nie będąc na granicy pawia 🙂 łatwiej będzie mi konsekwentnie odpieluszać i osmoczać Baśkę… grunt to znaleźć pozytywne strony mało cieszącej sytuacji! 🙂

ewike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Mój Kuba jest okrutnie smokowy. Dostał smoka praktycznie od razu po powrocie ze szpitala i obecnie jest w “cysiu” zakochany, uzależniony.
Dojrzewam do myśli o uwolnieniu go od nałogu (w który sama go wpędziłam niestety :o), ale nie wiem jak lepiej.
Czy odstawić od razu i przygotować się na kilka dni wrzasków przy usypianiu?
Czy może lepiej jakoś stopniowo to zrobić?
Smoczek pracuje u nas właściwie tylko do usypiania i potem po obudzeniu trochę. Ale nie ma opcji, żeby obyło się bez.

Pamiętam jak dziś rady koleżanki Kurczak1 – zabrać się do tego od rana, wytłumaczyć ( u mnie były zmyślaki o psie, co pogryzł, chyba nawet nacięłam smoka), największe rozżalenie przypadnie na spanie południowe. W dzień inaczej znosi się ryki dziecka niż wieczorem po całym męczącym dniu. Przemek miał blisko 2,5 roku to tylko problemy z zasypianiem wystąpiły, zwłaszcza w dzień. Roczna Milena ryczała jak lew przed każdym spaniem ze 3 dni, co spanie to krócej.
Na forum jeszcze pisano o podcinaniu smoka po kawałku aż do końca, ale to nie na moje nerwy, bałabym się, że dziecko połknie kawałek.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:3,5 latek ze smokiem to nie taka tragedia 🙂

Za to jak widzę 5-6 latki….
nie każdy chce się sam odsmoczyc 😉

juz miałam wizję pięciolatki ze smoczkiem w paszczy hmmm
az tyle bym nie czekała, podjęłabym drastyczne kroki pewnie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Niestety znowu nic z tego nie wyszło. No i tak od ponad roku… trochę frustrujące… acz nie będąc na granicy pawia 🙂 łatwiej będzie mi konsekwentnie odpieluszać i osmoczać Baśkę… grunt to znaleźć pozytywne strony mało cieszącej sytuacji! 🙂

Szkoda.
Fajnie, że szukasz pozytywne strony.
Chyba o to chodzi w życiu, żeby w każdej sytuacji znaleźć pozytywne strony;)
Mam nadzieję, że za niedługi czas pozytywną stroną (i dużą):) będzie Twój rosnacy brzuszek:)

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Szkoda.
Fajnie, że szukasz pozytywne strony.
Chyba o to chodzi w życiu, żeby w każdej sytuacji znaleźć pozytywne strony;)
Mam nadzieję, że za niedługi czas pozytywną stroną (i dużą):) będzie Twój rosnacy brzuszek:)

Dzięki. Czekam na ten rosnący brzuszek… z tego właśnie powodu. Jedyny okres w życiu kiedy nie trzeba go ze wstydem wciągać tylko z dumą wypinać!! 😀

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:ja na Twoim miejscu zabralabym raz i koniec.oczywiscie mówiąc przy tym, że już czas go pozegnać i razem wyrzucić do śmieci- chodzi o to aby maluch widział jak go wyrzucasz. nie będzie łatwo ale po co mieszać raz dając a raz nie. ale to tylko moje zdanie!!!
mój najstarszy synek miał prawie 3 lata ( niestety) i pomoglo to jak dentystka mu powiedziała, że nie wolno i koniec. ale twoj maluch chyba jest na taka metodę za mały.
pozostałej dwójce nie dawałam wcale

Też myślałam, żeby wyrzucić komisyjnie, ale boję się, że on nie zrozumie. Ma roczek i prawie 4 miesiące Zamotany

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Moja Baśka w sierpniu kończy 2 lata i też jest uzależniona od smoka. DO spania i usypiania jest niezbędny. Czasem się dopomina jak jest już zmęczona. Czekam na urlop, żeby ją odpieluszyć i odsmoczyć.
Zepsucie smoczka poprzez obcięcie wywołało histrię. Nie chcę tego robić zbyt drastycznie, żeby dziecku traumy nie wywoływać. A zdrugiej strony drastyczne “cięcie” to chyba jedyna metoda… pod warunkiem, że trafi się dobry moment!
Zamierzam to wszystko zrobic przed urodzinami!! Ech…. będzie wrzaskliwie!!

trzymam kciuki 🙂

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez adonay:ja tez szybko dalam Lidii smoka,bo juz w pierwszych dniach jak sie urodzila,a to z powodu braku mleka u mnie.dzis lidia ma 2 lata i tez nie zasnie bez smoka,juz probowalam go odstawic,ale wytrzymalam zaledwie 3 dni-lidia nie mogla zasnac,byla rozdrazniona…kolezanka,ktora jest pedagogiem nakrzyczala na mnie i powiedziala,ze nie mozna tak nagle odsatwic smoczka,bo to wielki szok,no i wrocilisly do niego z powrotem.z blizniakami postapilam inaczej,wyrzucialam smoka i koniec,ale one poplakaly dzien i zapomnialy z lidia jest znacznie gorzej

Maćka też szybko odsmoczyłam – kiedyś zapomniałam zabrać smoka na wyjazd i już nie kupiłam. Poszło dosyć łatwo, ale on miał wtedy 10 miesięcy.. Teraz chyba za długo zwlekałam 😮

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:Filipkowi zabrałam smoka jak miał 1,5roku. Myślałam, że będzie marudził…..nawet nie zauważył 😀
Z Igorem bałam się że nie będzie tak łatwo (jest dużo bardziej ,,charakrerny” niż Filip, który jest klasycznym aniołkiem)……zabrałam mu na 2 urodziny 😀 A wierz mi, że smokiem się nie rozstawał wcale, ani w dzień, ani w nocy…..zasypiał od nowości sam, odkładany do łóżeczka…..po zabraniu smoka parę dni jęczał, dłużej zasypiał, ale było o niebo lepiej niż myślałam 🙂 Teraz przeniosłam go do dużego łóżka, to domaga się bym chwilę poleżała przy nim.
Żadnej traumy nie zauważyłam. Jestem zwolenniczką zabierania od razu i ,,przemęczenia” – i siebie i malucha.
Nie da rady ,,po trochu” odsmoczac, tak jak odpieluszyc, czy rzucac palenie 😉 bo to oszukiwanie samego siebie….
Dużo zależy od twojej determinacji i odporności na wrzaski :p

P.S. Mam przed sobą 3 tygodnie urlopu męża i ambitny plan odpieluszenia pociechy….

wlałaś w moje serce trochę nadziei 🙂 też skłaniam się ku jednorazowemu cięciu..

P.S. Trzymam kciuki za odpieluszanie!

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:Ja nie mam odporności na wrzaski i dlatego czekałam aż dziecko samo smoka wywali 😀 Spróbowałam dwa razy zabrać ale nie dałam rady 😉 Nina zasypiała ze smokiem, w dzień mógł nie istnieć. Czekałam az sama z niego zrezygnuje. jeszcze na leżakowanie do przedszkola przez pierwsze pół roku zabierała smoka. Potem przeszło jej. Z dnia na dzień odsmoczyła się sama. Miała chyba ze 3.5 roku hmmm. Nieodpornym polecam ta metodę 😉

ło matko, nie wytrzymam tyle lat jeszcze 😉
ja na wrzaski dosyć odporna, tylko boję się o Kubową krtań, bo on niestety wrażliwy w tej kwestii 🙁

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sara2006:moja corka przegryzla smoczek i juz go nie chciała włozyc do buzi. a znam taka metode na paru dzieciach przecinasz smoczek w poł i wkładasz czarna nitke i mowicz dziecku ze tam jest pajak . moim kolezanka dziecia to pomogło.

dosyć drastyczna metoda 😮

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kacha1982:juz o tym pisalam ale powtórze sie, u nas nie wiem czy to juz problem czy jeszcze nie, mala dostala smoka juz w szpitalu, w sumie do memonetu skonczenia przez nia pol roku miala smoka caly czas, pozniej przestawalam brac go ze sobą na spacery, pozniej nie dawalam juz w domu, jak sie bawila itp, teraz (sama nie wiem czy to ja chce jej dawac zeby usnela czy ona tak bardzo go potrzebuje) w dzien zasypia “z” i wieczorem tez, czasami spi pol nocy ze smokiem obok siebie, a czasami wklada go sobie sama do buzi przez sen, nie mam problemu takiego ze chodzi w dzien i o nim mowi, ale gdy nadchodzi pora snu, mowi “munie” co znaczy smoczek, tak go sobie nazwała, no to my dal (naszego!) spokoju w ogole ze smoka nie robimy tragedii, żuje to żuje, ważne ze placzu nie ma;), ale powaznie, sama zastanawiam sie kiedy rozpocząc odpieluszanie i odsmoczanie (mała-rok i 8 m-cy), ciekawa jestem co i jak byloby gdybym pewnego dnia nie dala (ale konsekwentnie) jej smoka do spania, martwie sie ze zrobi histerie i pol nocy nie przespi….a moze to są tylko moje obawy, moze byloby inaczej….odkladam ten moment na “pozniej”…ciekawe kiedy bedzie to “pozniej”…?

u nas dokładnie taka sama sytuacja jak opisujesz. tez dzien bez smoka, chyba ze gdzies go wypatrzy, bo lezy pod reka, to wklada do buzi. ale nie dramatyzuje w dzien za smokiem.
ale do spania konieczny. tez mowi “cys” i juz, jak mu upadnie przy usypianiu, to drze sie az mu nie podam. w nocy tez sam sie obsluguje w tej kwestii, no chyba ze cys z lozeczka wypadnie, to trzeba podac.
identycznie mamy 😉

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewike:Pamiętam jak dziś rady koleżanki Kurczak1 – zabrać się do tego od rana, wytłumaczyć ( u mnie były zmyślaki o psie, co pogryzł, chyba nawet nacięłam smoka), największe rozżalenie przypadnie na spanie południowe. W dzień inaczej znosi się ryki dziecka niż wieczorem po całym męczącym dniu. Przemek miał blisko 2,5 roku to tylko problemy z zasypianiem wystąpiły, zwłaszcza w dzień. Roczna Milena ryczała jak lew przed każdym spaniem ze 3 dni, co spanie to krócej.
Na forum jeszcze pisano o podcinaniu smoka po kawałku aż do końca, ale to nie na moje nerwy, bałabym się, że dziecko połknie kawałek.

dobry pomysł z tym zaczynaniem rano

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Niestety znowu nic z tego nie wyszło. No i tak od ponad roku… trochę frustrujące… acz nie będąc na granicy pawia 🙂 łatwiej będzie mi konsekwentnie odpieluszać i osmoczać Baśkę… grunt to znaleźć pozytywne strony mało cieszącej sytuacji! 🙂

przykro mi, trzymam kciuki, żeby niedługo ..

angel82 Dodane ponad rok temu,

Mój mateusz 9 października skończy 2 latka 🙂 Smoczka też miał od początku jak tylko się urodził bo miałam mało pokarmu i był płaczliwy.

Na początku smoczek był z nim cały dzień, potem stopniowo w dzień odkładałam i był tylko do zasypiania. Za bardzo się o niego nie upominał.
Któregoś razu jak miał chore gardełko przez sen wypluwał smoka bo mu przeszkadzał i wykorzystałam ten moment na pożegnanie się ze smoczkiem. Mateusz miał wtedy 1 rok i 4 m-ce i przeżył to bardzo dzielnie 🙂 marudził może przez dwie noce i potem zapomniał o smoczku 🙂

Teraz od 3,5 tygodni jesteśmy na etapie odpieluszania i nawet całkiem dobrze nam to idzie 🙂

gruszki Dodane ponad rok temu,

Aneta i jak Ci poszło odstawianie smoka?
Adas też ma tylko do zasypiania, chociaz, żeby mu pozwolić chodziłby z nim cały dzień. Chciałabym się pozbyć smoka, bo im dłużej tym gorzej.
Gabryśce zabrałam drastycznie jak miała 3 lata. Strasznie płakała przez 2 noce, a potem słowem nie wspomniała. Z nią była dziwna sytuacja, bo właściwie w nałóg popadła jak odstawiłam ją od cycy, czyli jak miała 2 latka. Wcześniej był używany tylko do zasypiania w dzień jak pilnowała ją moja mama.

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Mój Kuba jest okrutnie smokowy. Dostał smoka praktycznie od razu po powrocie ze szpitala i obecnie jest w “cysiu” zakochany, uzależniony.
Dojrzewam do myśli o uwolnieniu go od nałogu (w który sama go wpędziłam niestety :o), ale nie wiem jak lepiej.
Czy odstawić od razu i przygotować się na kilka dni wrzasków przy usypianiu?
Czy może lepiej jakoś stopniowo to zrobić?
Smoczek pracuje u nas właściwie tylko do usypiania i potem po obudzeniu trochę. Ale nie ma opcji, żeby obyło się bez.

jedno i drugie odsmoczyłam w wieku 1,5 roku, nagle, bez jakiś przygotowań, zawsze wiązało się to z tym, że smoczek się zagubił, nie chciało mi się lecieć do sklepu po nowy, więc postanowiłam odzwyczaić 😉
Obie sztuki były bardzo mocno przyzwyczajone do smoczków, zwłaszcza przy zasypianiu nie było innej opcji.
Z Hanką poszło łatwo, ona już gadała, więc po prostu jej wkręcałam, że smoczka ptaszki zabrały i ona to sobie tak w kółko powtarzała…. Po tygodniu stosunkowo niewielkiego marudzenia było po temacie.
Z Michałem poszlo gorzej. Po odstawieniu smoka jeszcze dwa tygodnie budził się w nocy z krzykiem i wrzeszczał za każdym razem z 20 min, zupelnie nie umiał sie uspokoić. W dzień też więcej histerii bylo. Unormowało się, do smoka nie wróciliśmy.
Powodzenia życzę 🙂

Edit: dopiero teraz dojrzałam datę 😉 Odsmoczony już?

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Albo kolejne dzieci,wrażliwość maleje znacznie;)
Jak mieli rok, zabrałam i tyle. Jakoś to przeboleli:)

prawda 😀

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gruszki:Aneta i jak Ci poszło odstawianie smoka?

Nie poszło 🙁
Nadal do zasypiania kładzie się ze smoczkiem. Tyle sukcesu mamy, że zaraz po obudzeniu odnosi go sam do szuflady i tam “śpi” do następnego Kubowego spania. Ale przed spaniem zawsze słyszymy życzenie “cyysiaaaa”. 😎

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez morena:

Edit: dopiero teraz dojrzałam datę 😉 Odsmoczony już?

jeszcze, nie mam siły się za to wziąc Wstyd

tusiaaa24 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Mój Kuba jest okrutnie smokowy. Dostał smoka praktycznie od razu po powrocie ze szpitala i obecnie jest w “cysiu” zakochany, uzależniony.
Dojrzewam do myśli o uwolnieniu go od nałogu (w który sama go wpędziłam niestety :o), ale nie wiem jak lepiej.
Czy odstawić od razu i przygotować się na kilka dni wrzasków przy usypianiu?
Czy może lepiej jakoś stopniowo to zrobić?
Smoczek pracuje u nas właściwie tylko do usypiania i potem po obudzeniu trochę. Ale nie ma opcji, żeby obyło się bez.

witam

moja corka byla okropnym nalogowcem niuni 🙂

jak poszperasz to znajdziesz podobny watek – szukalam pomoc

powiem Ci ze sama musisz podjac decyzje – ja ja podjelam – Ewa z dniem pojscia do przeszkola utracila smoka

bylo bolesne rostanie … tydzien do gory nogami

w nocy pobudka – placz – flusttacja – krzyki

ale po 2 tygodniach wszytsko minelo i zostalo juz tylko wsopomnieniem

musisz sie zaprzec w postanowieniu bo sukces odsmoczenia zalezy tylko i wylacznie od Ciebie … odrazu mowie uzbroj sie w cierpliowsc

u nas smoki zabrala myszka i zjadla … w zamian za smoki Ewa dostawala codziennie niespodzianke – niespodzianka byla kladziona w miejsce w ktorym zawsze lezaly smoczki …

ja probowalam ja odsmoczyc kilka razy i za kazdym razem to ja dawalam za wygrana bo nie moglam sluchac krzsykow i placzu
prawda jest taka ze to co bedziesz robic – robisz dla dobra dziecka a nie dlatego ze chcesz mu zle

zycze WAM powodzenia !!!! 🙂

gruszki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Nie poszło 🙁
Nadal do zasypiania kładzie się ze smoczkiem. Tyle sukcesu mamy, że zaraz po obudzeniu odnosi go sam do szuflady i tam “śpi” do następnego Kubowego spania. Ale przed spaniem zawsze słyszymy życzenie “cyysiaaaa”. 😎

no to u nas podobnie, jak wstaje sam chowa pod poduszkę, a przed spaniem poduszka laduje zawsze na ziemi, bo z takim zaangażowaniem szuka pod nią smoka. Dzisiaj w nocy mu zabrałam, ale od razu się obudził i nie miał ochoty na spanie bez smoka, złaził z łóżka i dreptał do mnie. Wzięłam go do siebie i chwilę pokwękał i spał do rana. Tak sobie teraz myśle, czy lepiej ze smokiem u siebie, czy bez smoka u mniehmmm

fafikowa Dodane ponad rok temu,

U nas też ciężko będzie. Co prawda używamy smoka do spania, ale potrafi też w ciągu dnia udawać, że jest baardzo śpiąca po to, że by wydębić smoka:D. Poleży chwilę, a potem wraz ze smokiem znika w zabawkach;). Aż strach się bać tego odsmocznia – nie mam odwagi. Czuję, że nie obejdzie się bez krzyków i awantur. A może ktoś zna jakąś bezbolesną metodę? he he

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:Mój Kuba jest okrutnie smokowy. Dostał smoka praktycznie od razu po powrocie ze szpitala i obecnie jest w “cysiu” zakochany, uzależniony.
Dojrzewam do myśli o uwolnieniu go od nałogu (w który sama go wpędziłam niestety :o), ale nie wiem jak lepiej.
Czy odstawić od razu i przygotować się na kilka dni wrzasków przy usypianiu?
Czy może lepiej jakoś stopniowo to zrobić?
Smoczek pracuje u nas właściwie tylko do usypiania i potem po obudzeniu trochę. Ale nie ma opcji, żeby obyło się bez.

ufffff… my mamy nareszcie odsmoczanie za soba,ale bylo ciezko.cztery proby,ktore wytrzymywalam do 4 dni,potem wymiekalam i wracalam do smoczka,ale postanowilam ze koniec musze to przetrwac i udalo sie,najgorsze byly zasypianie,bo gdy byl smoczek to lidia sama zasypiala a tak musialam ja glaskac klepac po pupie i siedziec przy niej,bo nie mogla zasnac,w nocy kilka razy sie budzila i plakala wolala smoczka,ale z dnia na dzien bylo coraz spokojniej i jestesmŚmiech

gablysia Dodane ponad rok temu,

Nasze smoczki zabrała wróżka smoczkowa 🙂 4 dni temu. Smoczek służyl już od dawna tylko jako usypiacz i zatyczka do krzyku w nocy.

Olaf zasypia bez smoczka i w dzień i w nocy…. czasem troche pomarudzi ale jest dzielny.

Za to Melka…. niestety… wałęsa sie po pokoju… ciamka, mlaska bardzo potrzebuje smoczka.

Bardzo im tego współczuję… to tak, jakby ktoś palaczowi zabrał z dnia na dzień papierosy. Przykre.

ALe dzielni są.

4 dni za nami… będzie lepiej.
Pozdrawiam.

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gablysia:Nasze smoczki zabrała wróżka smoczkowa 🙂 4 dni temu. Smoczek służyl już od dawna tylko jako usypiacz i zatyczka do krzyku w nocy.

Olaf zasypia bez smoczka i w dzień i w nocy…. czasem troche pomarudzi ale jest dzielny.

Za to Melka…. niestety… wałęsa sie po pokoju… ciamka, mlaska bardzo potrzebuje smoczka.

Bardzo im tego współczuję… to tak, jakby ktoś palaczowi zabrał z dnia na dzień papierosy. Przykre.

ALe dzielni są.

4 dni za nami… będzie lepiej.
Pozdrawiam.

na pewno będzie coraz lepiej! trzymam kciuki KciukiKciukiKciuki

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak odsmoczyć??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Partnerstwo w związku
Mam nadzieję, że jeszcze nie było :o [url=http://daria24.wrzuta.pl/audio/4BvDf8Gq0N/partnerstwo_andrzej]Partnerstwo w związku[/url]
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Zdarzenie z wakacji - dlugie
Tydzien temu wrocilismy do domu po 2 tygodniach na Cyprze. Wakacje super, hotel 3 *, niczego nam nie brakowalo. Wszystko byloby ok, gdyby nie jedno ale. Do hotelu przyjechalismy okolo
Czytaj dalej