jak plywaja – uczone plywania od niemowlectwa

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #66901

    asiulek

    JAk wyglada u Was plywanie u dzieci plywajacych od niemowlectwa- wiem ze wiele mam chodzilo na basen.
    My chodzilismy od kiedy Jeremi skonczyl 6 miesiecy. Bardzo ladnie plywal samodzielnie w plywaczkach.Nikt nie uczyl u nas plywania bez plywaczek, ladnie „nurkowal”. Ale po tych kursach jakby wszystko sie zatarlo- teraz chce plywac tylko i wylacznie w kole lub z taka obejma w okolo tuowia.Nurkowania nie znosi, lubi skakac do wody.
    Szczerze powiem ze gdyby nie radosc z tego naszego chodzenia to te kursy uwazalabym za przereklamowane.
    Fakt mieslimy przerwe jak pojawila sie Pola ale wlasciwie nauka plywania teraz od nowa.
    A jak to wyglada u innych dzieci?
    I czy na waszych kursach uczono plywania bez wspomagaczy??

    Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

    #853458

    cait

    Re: jak plywaja – uczone plywania od niemowlectwa

    Niestety, żeby się nie zatarło, trzeba chodzić regularnie. My mięliśmy sporą przerwę – efekt jest taki, że Ala trochę się boi. Koniecznie muszę zacząć z nią regularne „spławianie” .


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)



    #853459

    karolka

    Re: jak plywaja – uczone plywania od niemowlectwa

    A ja myślę, ze to zalezy od dziecka. Są dzieci – morsy, które uwilbiaja nurkowanie, skakanie i nne tego typu atrakcje, a sa takie, które zie przepadaja w ogóle za moczeniem twarzy. Iza tak własnie ma. Zresztą nurkowanie od początku nie sprawiało jej radośc, teraz już w ogóle, zamiast wskakiwac do basenu zsuwa sie tyłem z brzegu, ale w rękawkach pływa ładnie i lubi to – na brzuchu, bo o pływaniu na plecach nie mam mowy, chociaz jak była mniejsza to lubiła. Myslę też, że jest to kwestia wieku. W końcu dziciaczkom sie zmienia i tak jak ulubiony wujek w pewnym momencie moze być przywitany rykiem i ucieczką, tak samo jest z wodą – jednego dnia wielki przyjaciel może za tydzień stac się wrogiem numer jeden.
    Ja w każdym razie z Iza na basen chodzę (teraz już niestety jest przerwa wakacyjna) i dbam tylko o to, żeby nie zmuszać jej do tego, do czego nie jest przekonana. Oczywiście namawiam, ale nic na siłe. To ma być dla niej przede wszystkim przyjemnośc. No i generalnie na basen chodzić lubi, bo jak bywała jakas przerwa feryjna czy coś to sie dopominała. I to jest najważniejsze. A czy będzie sie tam tylko bawiła w wodzie piłeczkami, czy będzie ładnie nurkowac to już sprawa drugorzędna.

    Karolka, Iza01.08.03,

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close