Jak po Sylwestrowej nocy….

My z mezem w tym roku siedzielismy w domu razem z nasza 6 miesieczna corcia,chcielismy aby ten jej pierwszy Sylwester spedzic razem.Niestety nie wytrzymala do pol nocy zasnela o 23.50 :-(( ale dzis nadrabia bo nie spi przez caly dzien :-))
Pozdrawiamy

Manu i Julia

4 odpowiedzi na pytanie: Jak po Sylwestrowej nocy….

2005-01-01 16:34:43

Re: Jak po Sylwestrowej nocy….

Moj maz byl w pracy, wrocil dopiero dzisiaj okolo 11.
Nowy Rok przywitalismy z Adriankiem w domku. Odliczalismy glosno ostanie sekundy starego roku, a gdy wybila polnoc, wznieslismy toast kieliszkami z sokiem pomaranczowym
Potem przez pol godziny ogladalismy fajerwerki. Niestety co roku jest ich coraz mniej. Nastepnie bawilismy sie przy muzyce. Najbardziej podbal mi sie przytulaniec :)))))))
O 1.00 w nocy polozylismy sie spac. (Adrian jeszcze prosil zebym mu wlaczyla bajki!)
Wstal o dziewiatej rano pelen energi


Jola i Adrianek (30.10.2000)

monikachorzow2005-01-01 18:55:35

Re: Jak po Sylwestrowej nocy….

marcinek przespał mimo tego że w mieszkaniu było 6 wesołych osób :):):):).nie obudziły go petardy,szczekanie psa ani nasze toasty.obudził sie o 7 rano ….nie zdaje sobie sprawy że rocznikowo jest juz roczniakiem….

Monika i Marcinek (15.01.04)

koliber2005-01-01 21:26:23

Re: Jak po Sylwestrowej nocy….

Mój synuś zasnął jak zwykla około dziewiątej, ale obudził się przed samą dwunastą i zażądał cycka nie bacząc, że to taki ważny moment, wię jeśli chodzi o noworoczny toast ,to mąż wlał mi do ust kilka kropel szampana, bo ja po nakarmieniu Filipa pochylałam się właśnie nad jego pieluchą z wielką kupą (cóż myślałam, że zdążę przed dwunastą, ale się nie udało). Potem pooglądaliśmy trochę fajerwerków i miałam szczerą ochotę pójść spać, bo mój synuś budzi się w nocy po parę razy, więc nie mam siły na nocne balowanie, ale Filipowi się spodobało i zasnęliśmy oboje dopiero około trzeciej. Rano pobudka oczywiscie o siódmej rano, jakby nigdy nic…

Gośka i Filip (15.02.04)

agentka032005-01-01 23:04:59

Re: Jak po Sylwestrowej nocy….

u nas wesołych znajomych była piątka i zamiast psa- dwa wsciekłe 😉 koty 😉 ale reszta nocy wyglądała tak samo jak u was :)))

buziaki noworoczne!

ola i gabunia 05/06/04

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak po Sylwestrowej nocy….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
krosteczki na policzkach
wczoraj moja malutka 4 tygod. coreczka dstala takich krosteczek na policzkach, sa koloru skórki, ja nic specjalnego nie zjadlam, troche pierniczkowych seruszek ale juz jakis tydz temu je jadlam
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Lolek ma kandydozę !
Dowiedziałam się w piątek.....Co prawda do drugiego roku zycia pił mleko i jadł prawie wyłącznie sreki i owoce, ale słodyczy bardzo mało.no i tylko jeden antybiotyk.......no cóż......dobrze, że dowiedziałam się
Czytaj dalej