jak poradzic sobie z dwulatkiem w chwili histeriii

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #113731

    myszkamiki

    prosze pomozcie nie wiem jak poradzixc sobie z moja 2 letnia corka wpada w szal histerii gdy jej czegos zabronie jak na nia reagowac

    #5166748

    salsa-salsa

    jest kilka sposobów,czasami ani jeden nie pomaga 😀

    na większość chyba pomaga po prostu olewka

    najważniejszy jest też spokój rodzica,dziecko powinno załapać że nie należy krzyczeć a spokojnie reagować,nie należy też ulegać bo jak ktoś raz ulegnie to krzyk będzie pojawiał się częściej 🙂



    #5166749

    myszkamiki

    Zamieszczone przez salsa-salsa
    jest kilka sposobów,czasami ani jeden nie pomaga 😀

    na większość chyba pomaga po prostu olewka

    najważniejszy jest też spokój rodzica,dziecko powinno załapać że nie należy krzyczeć a spokojnie reagować,nie należy też ulegać bo jak ktoś raz ulegnie to krzyk będzie pojawiał się częściej 🙂

    no i ja wlasnie nie uylegam i nie krzycze i o niedziala niesteyy

    #5166750

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez myszkamiki
    no i ja wlasnie nie uylegam i nie krzycze i o niedziala niesteyy

    no to rób tak nadal,może przyniesie efekty później,albo i nie 😉 u nas nic nie pomaga,ale nie krzyczę ale znam swoje dziecko i wiem że raczej jakbym podniosła głos to by było gorzej

    #5166751

    Anonim

    Twoja córka przechodzi teraz bunt dwulatka.Najważniejsze musisz być spokojna w tych chwilach.Wiem co przechodzisz.Wczoraj mój 4 latek urządzał histerię.
    Ale wracając do twojej sprawy,jeżeli dziecko krzyczy,masz mówić spokojnym,ale nie milutkim głosem typu:Słoneczko nie płacz już,kochanie moje.Bo dziecko cię oleje.Ja wczoraj mówiłam tak:Witek w tej chwili masz się uspokoić.Albo po prostu nie odzywaj się.
    Nie możesz odpuścić teraz bo potem będzie ciężej.
    Aha czasem jest tak że dzieci wymuszając coś podnoszą na nas ręke wtedy,musisz złapać za rączkę i powiedzieć:Nie możesz mnie bić,ja ciebie nie bije bo to boli,jeżeli jeszcze raz uderzysz mamę dostaniesz karę.

    Myślę że moje rady pomogą,jak coś to pytaj.

    #5166752

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez mamis
    Twoja córka przechodzi teraz bunt dwulatka.Najważniejsze musisz być spokojna w tych chwilach.Wiem co przechodzisz.Wczoraj mój 4 latek urządzał histerię.
    Ale wracając do twojej sprawy,jeżeli dziecko krzyczy,masz mówić spokojnym,ale nie milutkim głosem typu:Słoneczko nie płacz już,kochanie moje.Bo dziecko cię oleje.Ja wczoraj mówiłam tak:Witek w tej chwili masz się uspokoić.Albo po prostu nie odzywaj się.
    Nie możesz odpuścić teraz bo potem będzie ciężej.
    Aha czasem jest tak że dzieci wymuszając coś podnoszą na nas ręke wtedy,musisz złapać za rączkę i powiedzieć:Nie możesz mnie bić,ja ciebie nie bije bo to boli,jeżeli jeszcze raz uderzysz mamę dostaniesz karę.

    Myślę że moje rady pomogą,jak coś to pytaj.

    mój podnosi jak się ktoś nie zgadza na coś,ostatnim celem była terapeutka :Fiu fiu:

    ja zawsze na bicie mówię:ja ciebie nie biję więc ty mnie też nie bij,brzmi dumnie co :Hyhy: niektóre mamy nawet tego powiedzieć nie mogą bo dzieci biją…
    jeszcze jeden przykład mi się do głowy przyplątał,a odwracanie uwagi i skupienie uwagi dziecka na czymś co akurat może wydać się ciekawsze „ooo zobacz….” jak mam taką sytuację a mam do zaoferowania coś lepszego niż to o co wybuchła złość to udaje się,w momencie „zobacz….” jest cisza,ale czasami tak się mi młodociany nakręci że nawet nie słyszy zbyt wyraźnie co się mówi…prztestowane 😉
    jeśli jest problem np.z ubieraniem to polecam metodę „wybierz sam/sama” ale to Ty wybierz np.2 wersje i niech potem dziecko zdecyduje,bo raz mi się młody sam ubrał do wyjścia i wyobraź sobie jak to wyglądało 😀



    #5166753

    Anonim

    salsa-z odwracaniem uwagi no też dobre.
    A z ubieraniem też tak robię.
    No tak masz rację czasem matka nie powie”ja cie nie bije” bo po prostu bije no i tyle.
    Ja przemocy nie stosuje i nie zamierzam.

    #5166754

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez mamis
    salsa-z odwracaniem uwagi no też dobre.
    A z ubieraniem też tak robię.
    No tak masz rację czasem matka nie powie”ja cie nie bije” bo po prostu bije no i tyle.
    Ja przemocy nie stosuje i nie zamierzam.

    jak moje dziecko jest świadkiem przemocy kiwa paluchem matce która uderzyła dziecko mówiąc „nie” mieliśmy 2 razy taką sytuację,byłam w szoku te matki również 😀

    #5166755

    elza29

    Posiadajac dwojke dzieci wiem ze jedno drugiemu nie rowne o ile z corka nie bylo wiekszych roblemow bo szybko odpuscila z histeriami gdy ja nie reagowalam tak syn jest cwanszy i gdy nie reaguje to rzuci taboretem albo czyms w mamusie, JUZ nie bije i nie gryzie ale jak nie reaguje to np zaczyna glowa o cos uderzac albo drzwiami trzasnie albo cos rzuci co sie da rozbic tak wiec brak reakcji nie zawsze dziala uspakajajaco na dziecko 😉
    Moje w trakcie histeri jest w takim amoku ze zadne tlumaczenia nie maja wiekszegho sensu za to zawsze z nim rozmawiam gdy juz sie uspokoi mowiac co mi sie nie podobalo i podpowiadajac jak powinien na dana sytuacje zareagowac tj jak mozna sie smucic i zloscic a czego robic nie wolno i nazywajac jego uczucia np. rozumiem ze bylo ci smutno bo chciales jeszcze byc na placu zabaw ale ….

    Staram sie tez unikac histeri np nie uzywajac zbyt czesto slowa „NIE” np dziecko chce jeszcze na hustawke gdy ja mowie ze pora do domu to nie mowie „nie bo juz musimy isc do domu” tylko „dobrze, pohustasz sie jeszcze jutro a teraz chodz do domu” chce czekolade to nie mowie „nie bo zaraz bedzie obiad” lecz mowie „dobrze dam ci czekolade jak tylko zjesz obiad” oczywiscie nie zawsze dziala ale czasem sie udaje bo „nie” dziala jak plachta na byka 😉

    Warto tez wyprobowac polecen bezczasownikowych zamiast np „poloz kubek na stole” mowimy „kubek na stol” i tu przydaje sie metoda zacietej plyty tj. spokojnie w kolko powtarzamy „kubek na stol” poki tego nie zrobi mimo nerwow dziecka. Nie dajemy sie wkrecic w zadna rozmowe, zabawe i jemu tez ciagle przeszkadzamy na skupieniu sie na czyms powtarzajac „kubek na stol” Wiekszosc odpusci i przyniesie to po krotkim czasie efekt taki ze szybciej i bez klotni wykona polecenie aby uniknac „gledzenia” bo monotonne mowienie dziala bardzo irytujaco na dzieci a takze na polecenie np „pozbieraj klocki do pudelka” dzieci instynktownie reaguja slowem „nie”. Mowiac w kolko „miejsce klockow jest w pudelku” dziecko samo podejmuje decyzje o ich pozbieraniu byle uniknac „gledzenia.

    #5166756

    elza29

    I jeszcze w miare mozliwosci dawac dziecku czas na podjecie decyzji o zgodzeniu sie na cos zamiast je do tego zmuszac. Np w lazience krzyczy i histeryzuje ze sie nie chce rozebrac badz ubrac to nie robimy tego na sile tylko miedzy jednym a drugim krzykiem staramy sie cos przekazac typu: „nie lubie jak sie tak zachowujesz” „ja mam czas, poczekam” ” albo sie rozbierzesz, umyjesz i pojdziemy czytac bajke albo tak bedziemy w tej lazience sobie siedziec” pewnie w niekorych przypadkach potrwa to 5 min w innch 50 ale napewno dziecko w koncu odpusci i zacznie wspolpracowac a z czasem zrozumie ze bez sensu jest opieranie sie i denerwowanie jak mama i tak nie odpusci. A nagla potulnosc takiego dziecka ktore po kilkunastu minutach krzyczenia odpuszcza i grzecznie robi to czego oczekujemy jest bezcenna :Hyhy:



    #5166757

    elza29

    Co do bicia to najwazniejsze jest zapobieganie tj zlapanie za raczke zanim padnie cios. Jak dziecko jest w amoku i w histeri leje na oslep slow typu „ja cie nie bije wiec ty mnie nie bije” napewno nie zapamieta. To warto powiedziec jak juz konflikt zostanie zazegnany. NIe przechodzic do dalszych obowiazkow jakby sie nic nie stalo tylko znalezc 3 min na powiedzenie wlasnie ze nie podoba sie takie zachowanie, ze jak jest mu smutno i jest zly na mame to moze plakac, moze isc do swojego pokoju sie uspokoic, moze mocno misia poprzytulac ale bic nikogo nie wolno. Jakiekolwiek tlumaczenia w trakcie histeri sa bezsensowne bo dziecko wtedy i tak niczego nie zakoduje i dlatego aby dotarlo trzeba te sytuacje „przegadac” jak dziecko sie juz zupelnie uspokoi

    #5166758

    elza29

    CZasem wystarczy troche sprytu i wyobrazni ;). Oskar nie chcial pic syropow ale po pewnym czasie zaczal dawac sie przekupiac czekolada :Fiu fiu: a co najdziwniejsze pozniej zamiast mowic „wypij to dam ci w nagrode czekolade” mowilam cos co bylo korzystniejsze dla mnie np „wypij to w nagrode pojdziemy pozbierac klocki” i tez dzialalo :Fiu fiu:

    Kiedys wkrecilam corke abysmy zrobily „uroczystosc” ze sprzatania. Tj z kuchni krzyczac pobieglysmy do pokoju wolajac „hura idziemy sprzatac, oskar hura chodz, bedziemy sprzatac!” no i sie wrecil w pomaganie :Cwaniak: nawet dosyc dlugo to pozniej dzialalo :Hyhy: i pomocy corki nie potrzebowalam tylko wolalam patrzac na balagan „hura oskar mozesz klocki powrzucac do pudelka ” :Fiu fiu:

    No to chyba tyle moge w tym temacie podpowiedziec, mam nadzieje ze cos okaze sie skuteczne 😉

    aaa tylko nigdy nie wolno oklamywac dziecka bo jak bedzie czulo sie oszukiwane i zawiedzione mimo iz nic o tym nie powie to zadne pozniejsze argumenty nie beda do niego przemawiac bo najzwyczajniej nie bedzie w nic wierzyc :Nie nie: np gdy histeryzuje w sklepie badz na placu zabaw nie klamiemy mowiac choc tam kotek jest za plotem albo babcia czeka w domu, albo idziemy kupic lody itp…. mozemy „przekupiac” tylko tym co faktycznie mozna spelnic np chodz do domu, wyjmiemy farby i pomalujesz raczkami 🙂



    #5166759

    elza29

    jeszcze cos mi sie przypomnialo 😉
    powinno sie dzieci uprzedzac np. zjedz jeszcze tylko 3 razy i idziemy do domu. Jak dziecko zjedzie 3 razy to koniec, pora do domu. Jak zaczyna stekac nie mowimy „dobrze ale jeszcze tylko jeden raz” bo za kazdym razem bedzie stekac, histeryzowac itd bo moze sie uda cos jeszcze wynegocjowac.
    Przed wejsicem do sklepu mowimy ze np tutaj nie kupujemy zadnych slodyczy tylko rzeczy potrzebne na obiad i sie tego oczywiscie trzymamy. Albo uprzedzamy ze moze w tym sklepie wybrac sobie jedna rzecz i dosc. Albo ze idziemy na dzial zabawek ale dzisiaj tylko ogladamy, nic nie kupujemy. A zeby dziecko z nudow nie zaczelo stekac ze cos chce warto je zaangazowac w szukanie mleka, chleba, czy tez czegokolwiek innego.

    #5166760

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez Elza29
    jeszcze cos mi sie przypomnialo 😉
    powinno sie dzieci uprzedzac np. zjedz jeszcze tylko 3 razy i idziemy do domu. Jak dziecko zjedzie 3 razy to koniec, pora do domu. Jak zaczyna stekac nie mowimy „dobrze ale jeszcze tylko jeden raz” bo za kazdym razem bedzie stekac, histeryzowac itd bo moze sie uda cos jeszcze wynegocjowac.

    Przed wejsicem do sklepu mowimy ze np tutaj nie kupujemy zadnych slodyczy tylko rzeczy potrzebne na obiad i sie tego oczywiscie trzymamy. Albo uprzedzamy ze moze w tym sklepie wybrac sobie jedna rzecz i dosc. Albo ze idziemy na dzial zabawek ale dzisiaj tylko ogladamy, nic nie kupujemy. A zeby dziecko z nudow nie zaczelo stekac ze cos chce warto je zaangazowac w szukanie mleka, chleba, czy tez czegokolwiek innego.

    no to z tym w naszym przypadku nie trafiłaś,ale oczywiście spróbować może każdy,czemu nie 😀 każdy łobuz jest inny
    u nas to w ogóle nie działa tak samo jak przed wejściem do sklepu informacja że nic nie kupujemy,to już przed sklepem słyszę krzyki :Hyhy:
    Mieliśmy problem z głupim samochodem w tesco który jak na złość stoi przy drzwiach a przy innych stoi coś innego,więc nie mam możliwości i muszę przejść obok,zanim wynalazłam sposób to moje chłopaczysko stało z podkową (wersja 1) lub krzyk i płacz (wersja 2).Teraz gdy wchodzę łapię go za rękę i szybkim marszem idę po wózek i na sklep…jeśli się odwraca mówię „patrz do przodu” :Śmiech: taki banał ale pomaga hehe

    #5166761

    elza29

    ale u mnie to tez nie dziala :Śmiech:
    tyle ze JESZCZE nie dziala a zacznie…
    predzej czy pozniej :Fiu fiu:
    jesli chodzi o pojazdy w marketach to ja mowilam od zawsze ze najpierw zakupy, jak bedzie grzeczny tj nie wolno uciekac itp to w nagrode dostanie pieniazka na auto. Na poczatku byly histerie ale teraz juz kuma :Hyhy: nie ma awantur na poczatku zakupow no i mam czym szantazowac jak juz z nudow chce uciekac i biegac po calym sklepie albo jak chce histerie urzadzac bo nie dam sie bankomatem pobawic, loda kupic badz na prawdziwy skuter posadzic 😉
    z tym uprzedzaniem bardziej o to chodzi aby dziecku choc dac szanse na oswojenie sie z mysla ze zaraz koniec zabawy. Czy to ma byc wyjscie z placu zabaw czy od zjanomych to nie wyobrazam sobie nagle wkroczyc i kazac sie zbierac do domu. Wole uprzedzic bo tak mysle ze z czasem latwiej to przelknie :Hmmm…: przed koncem zabawy w wannie tez zaczelam uprzedzac i jak mowie ze jeszcze chwile i wychodzi bo zimna woda zaczyna sie buntowac ze nie itp ale nie jest to histeria. Jak go zabieram ostatecznie to tez bez histeri no a roznie z tym bywalo.

    salsa- jesli ci juz przed sklepem urzadza histerie ze nic nie kupicie sprobujcie to przerobic przed wyjsciem z domu. Pomysl ze moze cala droge do sklepu planowal w swojej malej glowce na co mame naciagnie a tu nagle taka informacja 😉 calkiem mozliwe ze juz w domu by sie wsciekl a w sklepie zrobil powtorke ale mysle ze jedne dzieci w danej sytuacji zeby cos wymusic stosuja 5 razy histerie a inne 500 zanim dotrze ze nic z tego i i tak nas to nie minie a im szybciej przerobimy tym szybciej spokojniej sie zrobi 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close