Jak powinnam się zachować?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #101259

    st0kr0tk4

    Byłam dziś na zakupach w Rossmannie. Między innymi wzięłam żel do mycia, który miał plakietkę z obniżoną ceną (promocja znaczy się była)..
    Zawsze sprawdzam paragony.. Takie ot zboczenie. No i okazało się, że zapłaciłam za niego normalną cenę.. Oczywiście wróciłam sprawę wyjaśnić..

    Kasjerka kazała mi poczekać i poszła gdzieś. Po chwili wróciła bez słowa, a jakaś baba z czytnikiem w ręku z daleka poinformowała mnie, że w promocji są tylko żele męskie (przy których żadnej informacji o promocji nie było!). I czy mają zwrócić mi kasę (nie różnicę w cenie, tylko zwrot towaru). Żadnego przepraszamy, żadnej „rekompensaty”..
    W innym sklepie w podobnej sytuacji dostałam i przeprosiny i o ile dobrze pamiętam 2 szklanki promocyjne..
    (Zaznaczam, że ja bardzo ugodowy człowiek jestem…i zawsze bardzo spokojnie mówię o co chodzi.. Po prostu nie lubię być wprowadzana w błąd.)
    Bardzo się zdenerwowałam, ale nic nie powiedziałam i odeszłam.. Zero szacunku dla drugiego człowieka..
    Powiedzcie mi, czy ja powinnam się wykłócać o swoje? Jakie mam prawo jako konsument?

    #2902994

    jaga

    Zamieszczone przez st0kr0tk4
    Byłam dziś na zakupach w Rossmannie. Między innymi wzięłam żel do mycia, który miał plakietkę z obniżoną ceną (promocja znaczy się była)..
    Zawsze sprawdzam paragony.. Takie ot zboczenie. No i okazało się, że zapłaciłam za niego normalną cenę.. Oczywiście wróciłam sprawę wyjaśnić..

    Kasjerka kazała mi poczekać i poszła gdzieś. Po chwili wróciła bez słowa, a jakaś baba z czytnikiem w ręku z daleka poinformowała mnie, że w promocji są tylko żele męskie (przy których żadnej informacji o promocji nie było!). I czy mają zwrócić mi kasę (nie różnicę w cenie, tylko zwrot towaru). Żadnego przepraszamy, żadnej „rekompensaty”..
    W innym sklepie w podobnej sytuacji dostałam i przeprosiny i o ile dobrze pamiętam 2 szklanki promocyjne..
    (Zaznaczam, że ja bardzo ugodowy człowiek jestem…i zawsze bardzo spokojnie mówię o co chodzi.. Po prostu nie lubię być wprowadzana w błąd.)
    Bardzo się zdenerwowałam, ale nic nie powiedziałam i odeszłam.. Zero szacunku dla drugiego człowieka..
    Powiedzcie mi, czy ja powinnam się wykłócać o swoje? Jakie mam prawo jako konsument?

    Kiedyś w podobnej sytuacji w Auchanie wziełam babkę za łapę i zaprowadziłam do półki. Popatrzyła i stwierdziła, ze ktoś się pomylił. Przeprosiła i … zapłaciłam, jakby towar rzeczywiście był przeceniony.



    #2902995

    kkurka

    któryś paragraf o tym mowi ze jesli w sklepie jest cena promocyjna na jakis towar a oni sie pomylili i to nie tam dali cene gdzie trzeba to oni musza sprzedac ci ten towar ktory wiełąś po takiej cenie jaka była powieszona czyli w twoim przypadku promocyjna i powinni ci oddac roznice ceny

    #2902996

    st0kr0tk4

    Zamieszczone przez kkurka
    któryś paragraf o tym mowi ze jesli w sklepie jest cena promocyjna na jakis towar a oni sie pomylili i to nie tam dali cene gdzie trzeba to oni musza sprzedac ci ten towar ktory wiełąś po takiej cenie jaka była powieszona czyli w twoim przypadku promocyjna i powinni ci oddac roznice ceny

    Kurczę, tak coś mi świtało, że zgodnie z prawem powinni mi zwrócić różnicę w cenie…
    Ale najbardziej przeraża mnie taka bezczelność w traktowaniu klienta – bo informowała mnie z daleka.. Nawet do kasy nie podeszła.. A ja byłam z dzieckiem i raczej nie miałam ochoty na przedłużanie swojej wizyty w tym sklepie, a tym bardziej bieganie za nią.

    #2902997

    Anonim

    Zamieszczone przez kkurka
    któryś paragraf o tym mowi ze jesli w sklepie jest cena promocyjna na jakis towar a oni sie pomylili i to nie tam dali cene gdzie trzeba to oni musza sprzedac ci ten towar ktory wiełąś po takiej cenie jaka była powieszona czyli w twoim przypadku promocyjna i powinni ci oddac roznice ceny

    Zamieszczone przez st0kr0tk4
    Kurczę, tak coś mi świtało, że zgodnie z prawem powinni mi zwrócić różnicę w cenie…
    Ale najbardziej przeraża mnie taka bezczelność w traktowaniu klienta – bo informowała mnie z daleka.. Nawet do kasy nie podeszła.. A ja byłam z dzieckiem i raczej nie miałam ochoty na przedłużanie swojej wizyty w tym sklepie, a tym bardziej bieganie za nią.

    chętnie poczytam

    czy to jest zgodne z prawem czy z przyjętym obyczajem :Hmmm…:

    #2902998

    dorota27

    Zamieszczone przez st0kr0tk4
    Byłam dziś na zakupach w Rossmannie. Między innymi wzięłam żel do mycia, który miał plakietkę z obniżoną ceną (promocja znaczy się była)..
    Zawsze sprawdzam paragony.. Takie ot zboczenie. No i okazało się, że zapłaciłam za niego normalną cenę.. Oczywiście wróciłam sprawę wyjaśnić..

    Kasjerka kazała mi poczekać i poszła gdzieś. Po chwili wróciła bez słowa, a jakaś baba z czytnikiem w ręku z daleka poinformowała mnie, że w promocji są tylko żele męskie (przy których żadnej informacji o promocji nie było!). I czy mają zwrócić mi kasę (nie różnicę w cenie, tylko zwrot towaru). Żadnego przepraszamy, żadnej „rekompensaty”..
    W innym sklepie w podobnej sytuacji dostałam i przeprosiny i o ile dobrze pamiętam 2 szklanki promocyjne..
    (Zaznaczam, że ja bardzo ugodowy człowiek jestem…i zawsze bardzo spokojnie mówię o co chodzi.. Po prostu nie lubię być wprowadzana w błąd.)
    Bardzo się zdenerwowałam, ale nic nie powiedziałam i odeszłam.. Zero szacunku dla drugiego człowieka..
    Powiedzcie mi, czy ja powinnam się wykłócać o swoje? Jakie mam prawo jako konsument?

    ja na takie rzeczy praktycznie juz uwagi nie zwracam, tu jest tak na porzadku dziennym..po prostu jak za cos place i widze na kasie ze nie ma przeceny/a powinna byc/ to rezygnuje na miejscu..chyba ze sie nie zorientuje..ale i to nie zawsze oddaje..jak cos mi odpowiada to tzrymam
    ..szkoda zachodu..



    #2902999

    kantalupa

    Zamieszczone przez EwkaM
    chętnie poczytam

    czy to jest zgodne z prawem czy z przyjętym obyczajem :Hmmm…:

    chyba nie ma paragrafu na to
    istnieje natomiast wewnetrzna polityka cenowa w roznych sklepach sieciowych, przychylna racji klienta w takich sytuacjach

    sama jestem zawsze sceptyczna w kwestiach wszelkiego rodzaju promocji
    nie wiem, co bym zrobila, pewnie bym zignorowala, bo ja z tych, co im szkoda czasu i energii na dyskusje w sklepach

    chyba ze idzie o wieksza kase, wtedy najzwyczajniej musze, bo nie moge sobie pozwolic na przeplacenie za cos

    kiedys kupowalam mlynek do kawy w promocji
    mial byc zielony
    elegancka karteczka z informacja, ze promocja cenowa -20%
    to wzielam, szczesliwa, ze mam prezent na nowe mieszkanie dla kolezanki i oszczedzam blisko 30PLN
    placac zakapowalam, ze cena cos wyzsza, niz wyliczona przeze mnie
    okazalo sie, ze maciupenskim drukiem na dole dopisano, ze promocja dotyczy tylko produktow w okreslonych koorach, zielony sie nie lapal

    moze i taki napis byl w informacji o promocji mysla, ktore kupilas?

    #2903000

    ahimsa

    Zamieszczone przez kkurka
    któryś paragraf o tym mowi ze jesli w sklepie jest cena promocyjna na jakis towar a oni sie pomylili i to nie tam dali cene gdzie trzeba to oni musza sprzedac ci ten towar ktory wiełąś po takiej cenie jaka była powieszona czyli w twoim przypadku promocyjna i powinni ci oddac roznice ceny

    Dokładnie. 2 lata temu kupowalismy bombki i okazało sie, że cena na towarze 2x wyższa, niz ta na półce.

    Zwróciłam uwagę w Informacji i BEZ problemu sprzedali mi je po tej cenie z półki. Takie jest prawo.

    #2903001

    ulaluki

    Mnie się wydaję, że muszą sprzedać po cenie, która widnieje przy towarze. Ja zresztą też już nieraz reklamowałam. Zawsze zwracali różnicę.

    O ile dobrze pamiętam, kontrolerzy sprawdzali w Lublinie wszystki hipermarkety, większe sklepy i mówili właśnie o tych nieprawidłowościach. Inna cena przy towarze, a inna w kasie.
    Sprwdzę zaraz w necie, czy takie jest prawo konsumenckie(ale wydaję mi się na 90 %, że tak)

    #2903002

    ulaluki

    Tutaj jest trochę o tym



    #2903003

    ciapa

    Ja mam szafkę zawalona syfskimi czekoladami z kauflandu dostawanymi w ramach przeprosin :Śmiech:
    Kilka razy reklamowałam roztopione lody, pseudo promocje itd… szczerze zaczęło mnie to bawic
    wg prawa w takiej sytuacji możesz zakupic towar po cenie promocyjnej lub zarzadać zwrotu pieniedzy

    #2903004

    joka

    Sprzedawca odpowiada za złe oznakowanie w stosunku do ceny na kasie. Jesli klient zauważa złą cenę – sprzedawca ma obowiązek obniżenia ceny do metki. Cena na metce/plakacie jest dla Klienta obowiązująca. Na jej podstawie Klient zdecydował dopełnić formalności umowy kupna – sprzedaży.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close