jak pozbyć się natrętnych myśli?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #37347

    evunia

    Jestem na tym etapie właśnie. Dziś zaczynam 30 tydzień ciąży. Codziennie myślę w sumie o jednym…czy moje dziecko jest zdrowe. Czy nie ma zespołu Downa oraz innych wad genetycznych…NIe robiłam żadnych testów w tym kierunku i pluję sobie w brodę… W ub. tygodniu miałam usg. Lekarz stwierdził że dziecko wygląda na zdrowe (fizycznie), no ale jaką ja mam pewność że on się na tym zna? Poza tym choćby zespołu Downa to on nie rozpozna. Już nawet myslałam aby Was spytać czy ilość ruchów dziecka ma jakiś wpływ na jego stan zdrowia, bo akurat moje wierci się (wg mojej oceny) często. Jak sobie radzicie z tymi natrętnymi myślami?

    pozdrawiam
    Eva i okruszek marcowo-kwietniowy

    #487366

    gosiatop

    Re: jak pozbyć się natrętnych myśli?

    Głowa do góry.
    Nie wolno Ci tak myśleć!
    Pamiętaj, że każda z nas (przynajmniej tak mi się wydaje) w mniejszym lub w większym stopniu o tym myśli, ale zamartwianie się na pewno dobrze nie wpływa na Twojego dzieciaczka. Zamartwianiem się nic nie zmienisz, tylko denerwujesz maleństwo.
    Myśl POZYTYWNIE a wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!
    Serdecznie pozdrawiam.

    Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)



    #487367

    kajda

    Re: jak pozbyć się natrętnych myśli?

    Ja trochę może z innej beczki- gdybyś te testy zrobiła, wpłynęłoby to na Twoje samopoczucie w pozytywny sposób? Czułabys się lepiej WIEDZĄC, że dziecko urodzi się z wadą? Zdecydowałabyś się na przerwanie ciąży gdyby coś było „nie tak”? Jeśli odpowiedź brzmi nie, nie ma chyba sensu się zadręczać. Każda z nas ma nadzieję na zdrowe, silne maleństwo i w ogromnej większości przypadków takie ono będzie. Więc głowa do góry! A TWój lekarz prowadzący jest na pewno fachowcem, więc jego opinia tez tu się chyba liczy? 😉

    Pozdrawiam

    Kasia i sierpniowa fasolka
    +Melissa- 1 rok!

    #487368

    qr-chuck

    Re: jak pozbyć się natrętnych myśli?

    Ja tez co chwila wynajduje jakas nastepna wade…
    Ostatnio np. byla to zajecza warga – na szczescie w piatek bylam na USG 3d i widzialam buzke bez zadnego rozszczepu…
    A co do zespolu Downa: kiedys czytalam wspomnienia matki majacej dziecko z zespolem i wspominala, ze dziecko w czasie ciazy prawie wcale sie nie ruszalo. Tak wiec Downa mozesz sobie darowac…
    Nie zadreczaj sie, popatrz ile jest zdrowych dzieci – prawdopodobienstwo wad wrodzonych jest naprawde maluskie (chociaz, czytajac wszelkie ksiazki i informacje na temat ciazy wydaje sie, ze jest wrecz odwrotnie)

    #487369

    evunia

    dzięki dziewczyny

    za słowa otuchy…a szczególnie kurczakowi…echh:-)

    eva i okruszek marcowo-kwietniowy

    #487370

    gina

    Re: jak pozbyć się natrętnych myśli?

    Ja nie wierzę w pozytywne myślenia. Bo ja potem się nie spełni, o czym myślałaś (a tak się zdarza!) jest wielka rozpacz i rozczarowanie. Za to oswajam problem. Jestem w 4 miesiącu i oczywiście też się niepokoję. Myślę więc o tym, że dziecko chore NIE jest problemem, choć tak się powszechnie uważa.Tak się składa, że miałam kiedyś kontakt z takimi dziećmi: one też są radosne, szczęśliwe, kochają swoich rodziców i są kochane. A moja prywatna filozofia: dziecko chore dostajemy wtedy, gdy jest nam potrzebne: żeby się czegoś nauczyć, żeby się wyzbyć egoizmu, nauczyć bezinteresownej miłości, właściwie rozpoznawać, co jest ważne w życiu a co nie. Więc pod względem duchowym jest dla nas wielką łaską. Każdemu prędzej czy później wylewa się taki kubeł wody na głowę, który pozwala mu spojrzeć na życie z dystansu: dla jednych jest to np. wypadek, poronienie, śmierć kogoś bliskiego, dla innych choroba dziecka. I to jest potrzebne, żebyśmy nie byli do późnej starości pustymi istotami, które martwią się tylko tym, czy ich nowe spodnie są wystarczająco trendy, czy uda im się schudnąć jeszcze 2 kg i czy dostaną awans w pracy.



    #487371

    pasiasta

    Re: ja też cały czas mam głupie myśli:(((

    Zaczynam 12tc, w środę idę do gina i cały czas myślę, czy to małe serduszko jeszcze bije. Tyle jest nieszczęść dookoła, że nie mogę tych myśli odgonić – z jednej strony, a z drugiej, prosiłam mojego zmarłego tatę o dzieciątko; o wnuka, którym będzie się opiekował z góry, no i otrzymałam. Teraz żyję jedynie nadzieją, że to będzie zdrowy chłopczyk, bym mu mogła dać drugie imię po tacie:)

    Kasia z lwiątkiem 06.08.04

    #487372

    martina78

    po 3 mcu strasznie rzadko wystp wady plodu

    Chce pocieszyc ciebie i siebie i wszystkie nas,ze prawdopodobienstwo urodzenia chorego na downa dziecko, kobiety 30 letniej to 1 na 909,………(madra francuska gazeta)wiec to na pewno nie my.
    Ja robie takie badanie ,bo jest ono wymagane + genetyczne i strasznie sie boje,bo na usuniecie niestety juz za pozno.
    aaaaa, wyczytalam cos madrego,ze usg (zwykle)wykrywa najwiecej wad,nawet jak ktos pisal „zajecza warge”, wiec prosic lekarza o szczegoly.ja tam bede dreczyc……
    a to co madre to stwierdzenie,ze najwiecej wad to powoduja lekarstwa zarzywane w czasie ciazy i przechodzone choroby nie te katarki i gol gardla,ame np toxoplazmoza(uwaga na mieso surowe,niemyte owoce) i inne zakazne. takze jak bedziemy uwazac to sie nic nie stanie.
    I to co wazne to to,ze do 3 mca plod sie ksztaltuje i tu jest mozliwosc pojawienia sie wad, pozniej ono jest minimalne…

    wierze,ze mamy aniola stroza

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close