Jak przetrwać w Wielkiej Płycie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 52)
  • Autor
    Wpisy
  • #105859

    Anonim

    Zamieszczone przez marchewkowa
    Wymieniają u nas liczniki od wody. W związku z czym stukają w rury, a że mam szafkę w ścianie (patent po PRLowski, półki obok rur, a genialni fachowcy tak tymi rurami machali, że mi wszystkie półki pospadały (pojęcia nie wiem jak – były na sztywno zamontowane).
    Na jednej z pólek stał słoik z miodem. Cały litr.
    Żeby było zabawniej woda, przez te liczniki, była do wieczora zakręcona :Boje się:

    Jak już się uporałam z miodem na podłodze to walczyłam z pólkami: szafka nie trzyma pionu w żadną stronę, wiec półki niewymiarowe, za chiny ludowe nie chciały wejść do tej szafki – pojęcia nie mam jak pospadały. Dla bezpieczeństwa musiałam powkręcać dodatkowe śruby, żeby akcja się nie powtórzyła. Mam dość: chcę na święta wkrętarkę. :Hyhy:

    Zamówienie przyjęte 😉

    A co do peerelowskich bloków – własnie w takim mieszkam więc DOSKONALE rozumiem te klimaty 🙂
    U nas rok temu jak się wprowadziliśmy była akcja „wanna”.
    Łazienki nie remontowaliśmy (z braku kasy) a woda z wanny coś opornie wylatywała. Jak się wyjeło korek cała parą – woda leciała na łazienkę…
    Po dogłębnym studiowaniu kanalizacji pod wanną okazało się, że rura wychodzi spod wanny w bok a następnie wchodzi w podlogę…jak rozebraliśmy te arcy magiczne kratki okazało się….że dalej nie ma rury!!!!
    Jest pod podloga wybita w betonie dziura, kwadratowa, ktora zwęza się do 2 cm…. i to jest nasza „kanalizacja”.
    Teraz okresowo lejemy tam chemikalia kretopodobne zeby sie odetkało (bo wiadomo włosy itp)…a jak będziemy robić remont łazienki – to oprócz skuwania cudnej urody fliz z łąbądkami mających lat bez mała 30 czeka nas wykuwanie w podlodze ile sie da, zeby dostać siędo kanalizacji (bo chyba gdzies glebiej jakas rura musi byc?) i podlaczanie sie do tej rury.

    Dodatkowo normą u mnie jest, że jak działa zmywarka to nie mogę odkręcać ciepłej wody w kuchni (mam przepływowy ogrzewacz) bo wywala mi korki.
    Oraz to, że jak pierze pralka to nie mogę korzystać z kontaktu w przedpokoju i wlaczyc tam odkurzacza bo…wywala korki.

    I jeszcze w przyszłym roku czeka nas przenoszenie licznika na gaz z domu na klatkę schodową + wymiana wszystkich rur od gazu ktore ida sobie radośnie wzdóż całego przedpokoju od łazienki do drzwi wyjściowych.

    W tej chwili montowane sa u nas nowe domofony…
    W normalnym bloku domofon wisi przy drzwiach…ja bede miała domofon….dokladnie po 2 stronie mieszkania – na scianie miedzy łazienką a wc 🙂 Albowiem w tym miejscu jest pion ze wszystkimi kablami i spoldzielnia montuje domofony potych pionach a nie od wejscia do domu. Cud, miód i malina 🙂

    Ale…. i tak kocham moje mieszkanie ze ścianami z żelbetu w które jak pragnę powiesić mały obrazek muszę wiercić wiertarą z udarem solidnie i walić obrazek wielkości A4 na ogromne śruby 🙂

    Kocham to mieszkanie bo jest nasze (no znaczy jak za pierdyliard lat spłacimy kredyt 😉 ) i jest duże i jest kochane 🙂

    #3899659

    smoki

    Absolutnie kocham Wielką Płytę za niespodzianki, które nam funduje.

    Mamrotkowy odpływ od wanny też miałam w swojej garsonierze 😀

    Dodatkowa atrakcja pojawiła się, gdy chciałam wymienić stary, zdezelowany parkiet na panele. W pocie czoła odrywałam parkiet położony na warstwie czegoś czarnego przypominającego smołę, a pod nim ukazała się wklejona w to czarne coś „warstwa izolująca” czyli najprawdziwsza SŁOMA:Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:



    #3899660

    zuzel

    Ja też uwielbiam wielką płytę za te niespodzianki, chociaż mieszkałam w niej tylko kilka lat.

    Moja koleżanka remontowała kiedyś pokój. Postanowiła zerwać stare tapety. Zerwała i okazało się, że zamiast płyty ściennej między jej pokojem i pokojem sąsiada z klatki obok, jest płyta z otworem drzwiowym. Otwór był wypełniony cegłami bez zaprawy.
    Koleżanka cegły wyjęła i zobaczyła tył szafy sąsiada 🙂

    Obecnie są małżeństwem i dzięki temu otworowi połączyli bez problemu swoje mieszkania 🙂

    #3899661

    asik

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Ja też uwielbiam wielką płytę za te niespodzianki, chociaż mieszkałam w niej tylko kilka lat.

    Moja koleżanka remontowała kiedyś pokój. Postanowiła zerwać stare tapety. Zerwała i okazało się, że zamiast płyty ściennej między jej pokojem i pokojem sąsiada z klatki obok, jest płyta z otworem drzwiowym. Otwór był wypełniony cegłami bez zaprawy.
    Koleżanka cegły wyjęła i zobaczyła tył szafy sąsiada 🙂

    Obecnie są małżeństwem i dzięki temu otworowi połączyli bez problemu swoje mieszkania 🙂

    Czyli jednak plusy są mieszkania w wielkiej płycie 😉

    #3899662

    marchewkowa

    Z ciekawszych rzeczy:
    Jak wymienialiśmy gniazdka, po rozkręceniu jednego okazało się, że akurat musiało zabraknąć puszek, więc dostaliśmy… puszkę po koncentracie pomidorowym 😉 Jak wyciągnęliśmy puszkę to zobaczyliśmy kontakt sąsiada 😉 (miał oryginalną, dla sąsiada starczyło)

    Sufit mam z jednej strony o dobre 2cm niżej. Wyszło przy kładzeniu tapet. Zmierzyliśmy tylko w jednym miejscu i pocięliśmy tapetę, na szczęście w tym wyższym :Hyhy: nie trzeba było sztukować.

    Futryna od drzwi wejściowych u góry jest w odległości 4 cm od ściany, na dole: 7cm. Pojęcia nie mam czy to sama futryna jest tak krzywa czy ściana :Fiu fiu:

    Najpopularniejszym klejem w PRLu był butapren. Co się dało było tym klejone. Nawet kafelki i tapety w niektórych miejscach 🙂

    #3899663

    asik

    U nas w salonie był gzymsik na całej długości ściany pod sufitem
    przy oknie miał ok 10 cm a przy przeciwległej ścianie może z 5
    wyprostowaliśmy te krzywizny zabudowując ścianę karton-gipsem
    zmniejszył nam się trochę pokój, ale mamy fajne wnęki na duperelki

    W toalecie była maleńka wnęka z maleńką umywalką
    nawet dziecku trudno byłoby tam umyć ręce
    tym bardziej, że było mega wielkie ciśnienie wody
    i jak się odkręcało kurek to człowiek był od razu mokry

    o krzywości okien nie wspominam
    tzn. okno jest chyba wstawione dobrze – trzyma poziom i pion
    natomiast sufit dziwnie ucieka 😉



    #3899664

    gobin

    w moim mieszkaniu rodzinnym że tak powiem, wiercenie dziury to potrzebna była wiertarka z udarem.
    Na kolejnym mieszkaniu które wynajeliśmy juz z M, trzeba było delikatnie bo w kolejnym pomieszczeniu odpadało pół ściany. I tak pierwsze wiercenie w kuchni by szafkę powiesić zakończyło się dziurą w pokoju.
    Przy wieszaniu półki w pokoju w kuchni wyglądało jak by ktoś z karabinu strzelał.
    Łazienka jak już pisałam kanalizacja z wanny zrobiona podobnie jak u Mamro, woda stała i można było ekonomicznie się myć 😀
    Co do „równych ścian to już w ogóle poezja…

    #3899665

    marchewkowa

    u mnie w kuchni są wbite haki na szafki na stałe. Haki mają ponad cm średnicy i nie ma szans, żeby je wyciągnąć bez rozwalenia ściany 😀
    Co zabawniejsze haki są krzywo wbite. Nie to, że szafki nie trzymają pionu i idą po skosie, tylko jedna szafka jest wbita 1cm wyżej i mam taki „schodek” :Hyhy:

    #3899666

    Anonim

    Marchewa – I’ll kill you! I Ty wiesz za co. 😉

    ale i tak Cię kocham 😉 dzieki za ten topic 😉

    #3899667

    Anonim

    Skoro jesteśmy przy oknach.
    W wakajacie wymienialiśmy stare okna na nowe….

    Róznicę w pionie w drzwiach balkonowych pomiędzy górą osadzenia drzwi a dołem miałam….5 cm 🙂 Normalnie CZAD!
    Na szczescie mialam bo już mam okna pionowe 🙂

    Gniazdka mam w całym mieszkaniu połaczone SZEREGOWO.
    Na początku po przeprowadzce dziwiło nas dlaczego nie ma prądu w żadnym z kontaktów w salonie.
    Po poszukiwaniach znaleźliśmy prąd – był przerwany kabel w sypialni….

    kolejne…jak mi sie przypomni 🙂



    #3899668

    marchewkowa

    Zamieszczone przez Mamrotka
    Marchewa – I’ll kill you! I Ty wiesz za co. 😉

    ale i tak Cię kocham 😉 dzieki za ten topic 😉

    ale za co? :Niepewny:
    mówiłam, że mieszać będę, żeby wyszło jak Koleta chciała :Śmiech:

    #3899669

    figa

    W mieszkaniu, w którym spędziłam 20 lat swojego życia, z wielkiej płyty ofkors,
    największą atrakcją było tapetowanie ścian.
    A to dlatego, że zagruntowane ściany przewodziły prąd (póki były mokre)
    i przypadkowe dotknięcie kaloryfera, zamka w drzwiach, a w niektórych miejscach nawet ściany
    skutkowało radosnym popieszczeniem prądem.

    Nie wspomnę o tym, że pod każdy korek podpięte były losowo wybrane gniazdka i wyłączniki, a jeden był w ogóle poza korkami.
    I jak się po latach okazało także poza licznikiem :Fiu fiu:



    #3899670

    Anonim

    oj ja tez mam moc atrakcji po fuszernym remoncie…
    ale…
    najwieksza atrakcja sa moi sasiedzi…
    patologiczni alko…wczoraj zepsul im sie zamek tiaaa w drzwiach wiec wylamali z futryny…dzis maz wychodzac z domu malo nie dostal spadajacymi drzwiami…strach pomyslec co by bylo gdybym tak stala tam z majka…
    bedac niedawno na spacerze,dorwal mnie sasiad i : ze szczerego serca,blagal o wybaczenie i ze sie nie powtorzy i naprawi…

    #3899671

    koleta

    Zamieszczone przez smoki
    Absolutnie kocham Wielką Płytę za niespodzianki, które nam funduje.

    Mamrotkowy odpływ od wanny też miałam w swojej garsonierze 😀

    Dodatkowa atrakcja pojawiła się, gdy chciałam wymienić stary, zdezelowany parkiet na panele. W pocie czoła odrywałam parkiet położony na warstwie czegoś czarnego przypominającego smołę, a pod nim ukazała się wklejona w to czarne coś „warstwa izolująca” czyli najprawdziwsza SŁOMA:Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:

    He he to jakbym czytała o remoncie w swoim mieszkanku – identycznie też smoła była. Małżyk z tatą,teściem i szwagrami skuwali to po kawałeczku za pomocą dłuta i młotka – ale syf był :Fiu fiu: Ja nie tego nie robiłam – dostałam zakaz od gina:Hyhy:

    #3899672

    lilavati

    W mieszkaniu w ktorym mieszkałam aż takich jak u Was „atrakcji” raczej nie było
    Z takich ciekawszych
    Dziura przy rurze do kaloryfera – podczas remontu rodzice postanowili zalac ją betonem, wlali jedno wiadro – nic, wlali drugie wiadro nic, po trzecim chwila wahania co jest nie tak – po kilku dniach okazało się, że beton związał – fakt nie naszą dziurę ale słoiki na regale w piwnicy sąsiadów

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 52)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close