Jak przygotować starsze dziecko do zmian?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #122321

    bogusias

    Jak przygotować dziecko starsze do zmian związanych z narodzinami? Córka ma niezbyt dobre nastawienie do maluszków, a staramy się o syna. Jak przekonać córkę, że posiadanie rodzeństwa jest czymś dobrym, jeśli krzyczy że nie chce mieć ani brata ani siostry? Córka ma 9 lat i odkąd wie ze staramy się o dziecko zrobiła się „niemiła”.

    #5784504

    anet

    bedzie ciężko, tj moze byc tak, ze nie uda sie przekonac córki
    gdy juz maluszek sie pojawi, moja rada taka ze nie mozecie nic zmieniac – chodzi o jej dotychczasowe obowiązki i Waszą opiekę nad starsza corcią – tutaj wprost przeciwnie, bedzie ciężko, bo przy małym dziecku sporo pracy i zazwyczaj wlaśnie jest tak, ze siłą rzeczy juz inaczej traktuje sie starsze dzieci, przykładowo nie bedziesz mogła z nia wyjsc na spacer/czytać/rysowac/pomóc w lekcjach itd w momencie kiedy maluch domaga sie karmienia/właśnie zrobił kupę/czy wrzeszczy bez powodu itd a Ty np. jestes sama w domu… pewnych sytuacji sie nie przeskoczy, wiec deklaracje ze nic sie nie zmieni są „na wyrost”
    Pozatym np. sama prośba o np. podanie smoczka/pieluszki/zabawki bo akurat przewijasz/karmisz/usypiasz dziecko i brakuje Ci rąk – dla starszaka moze stanowic spory problem, bo np. akurat oglada TV/gra na kompie/czy po prostu bawi sie w swoim pokoju – dla nas to jest NIC, dla starszego dziecka: poświęcenie/wykorzystywanie/niesprawiedliwość.
    Ale może być różnie, moja starsza córcia, która uuuuwielbia maluszki zawsze marzyła o siostrze, na wiadomość ze jestem w ciązy az poplakała sie ze wzruszenia, kazde zdj. USG zanosiła do szkoły chwaląc sie koleżankom, a nawet nauczycielom. Przeżywała bardzo, po narodzinach Alicji musiałam wysyłać jej co chwilę MMS ze zdj. małej, co chwila była w szpitalu /byłam tam z Alicja prawie 2 tyg bo miała zapalenie płuc/, wiec strasznie sie cieszyła. Z kolei syn nie przezywał tego wcale, troche mi było przykro ze zamiast odwiedzić mnie w szpitalu woli grac w piłke na boisku, no ale to chlopak, wiec uznałam takie zachowanie za normalne. Obecnie? Adrian jest non stop przy Alicji, bawi się z nią, nie ma opcji zeby wstał rano/wrocił ze szkoły/boiska i nie przybiegł do niej. Czasem to muszę go odganiać od dziecka;) a Agniesia? – hmmm… ma swój świat, to maniaczka książek wiec: czyta, czyta, czyta, tańczy w zespole wiec ma treningi, teraz wystepy, konkursy – nie ma po prostu czasu zeby zająć sie Alicją, owszem przyjdzie, wycałuje, pogada do niej, ale chwilę i juz biegnie do siebie. Wiec tak sie to wszystko obróciło o 360 stopni. Nie ma reguły…



    #5784505

    laryssa

    Mysle ze po prostu to jest dla niej nowa sytuacja i do konca nie wie jak to bedzie, dlatego miewa humorki. Mysle jednak ze sporo dzieci najpierw jest na nie, ale potem ciesza sie ze moga nosic godne miano starszego rodzenstwa i pomagac rodzicom w opiece

    #5784506

    veronka-kov

    Zamieszczone przez laryssa
    Mysle ze po prostu to jest dla niej nowa sytuacja i do konca nie wie jak to bedzie, dlatego miewa humorki. Mysle jednak ze sporo dzieci najpierw jest na nie, ale potem ciesza sie ze moga nosic godne miano starszego rodzenstwa i pomagac rodzicom w opiece

    Też mi sie tak wydaje 😉 i na pewno jestescie swietnymi rodzicami, wiec jakoś to sobie zorganizujecie i będziecie dużą kochającą się rodzinką 🙂 ja np jak bylam mala, to byłam księżniczką mojego brata i nie dał sie nikomu do mnie dotknąć. a potem? laliśmy się codziennie ;p ale niechby ktoś obcy spróbował mnie uderzyć, to by mu spuścil manto 😉

    #5784507

    bartek90

    Postawić ją przed faktem dokonanym;p

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close