Jak rozmawiać, żeby nie przestraszyć…

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #102676

    beamama

    Ciągle biję się z myślami, czy obarczać Antka takimi informacjami…
    Waham się, czy nauczyć go interwencji w razie utraty przytomności przez mamę i JAK mu to wytłumaczyć.
    Nie chcę go wystraszyć 🙁
    Jak myślicie, jak zareaguje 6,5 latek na wiadomość, że mama może stracić przytomność?

    Tak gwoli wytłumaczenia – mam niedomykalność zastawki z wypadaniem płatka, przedłużająca się tachykardia(160/min) może doprowadzić do utraty przytomności, na szczęście to się nigdy nie stało, ale lekarz uprzedza, że może :Hmmm…:
    Mój mąż dużo wyjeżdża i jestem z dziećmi sama więc rozumiecie…

    Byłabym spokojniejsza, gdyby Antek wiedział, jak reagować, tzn. wezwać pogotowie, ale obawiam się, że on spokojniejszy by nie był…. 🙁
    Czy przesadzam? :Hmmm…:

    #3115980

    rena12

    przestraszyć sie może, ale chyba wytłumaczyłabym jak zadzwonić po pomoc i co ma powiedzieć



    #3115981

    Anonim

    Ja zdrowa:Niepewny: a mlodego nauczylam:telefon na 112, telefon do babci, do taty itd.
    roznie w zyciu bywa.
    Poza tym jak bylam w ciazy i cos by sie dzialo to moglby mi pomoc.

    my mlodego uczylismy takze co robic gdy ktos bedzie chcial go wciagnac do samochodu, lub zaczepi!oby nigdy nei musial sprwadzac swojej wiedzy!:Kciuki:

    #3115982

    qr-chuck

    Moja miała takie szkolenie w przedszkolu – miała wtedy 3,5 roku (warto byłoby powtórzyć, bo pwenie nie pamięta :Hmmm…:), więc 6,5 to nie za wcześnie…
    Ja bym przećwiczyła – łacznie z tym co ma mówić do słuchawki jak już na to 112 się dodzwoni…

    #3115983

    rena12

    nasz mały takich telefonów nauczył się ze strony:

    #3115984

    beamama

    Ale mnie nie o to chodzi, żeby go nauczyć samego telefonowania :Niepewny:
    Chodzi mi bardziej o informację dla niego, że mama może nagle stracić przytomność, czy mówić mu o tym? Czy tylko oględnie pokazać jak się pogotowie wzywa i co się mówi :Niepewny:



    #3115985

    rena12

    ja bym powiedziała, ale takj ogólnie nie o mamie tylko, że jak ktos upadnie i się nie rusza i nie mówi, to trzeba zadzwonić po pogotowie albo cos w tym stylu

    #3115986

    klucha

    beamama
    ja bym przygotowała dziecko

    mialam podbramkową sytuację
    ja z dzieckiem sama w domu, maż w pracy
    to było chyba z dwa lata temu

    ja zapalenie płuc, które nie chce przejść
    nagle czuję ból w klatce
    zwijam się
    skurcz taki że nie mogę oddychać
    szeptem wołam Zuzankę
    i na szybko przeszkolenie co ma robić w razie czego
    że najpierw walić do sąsiadki
    przy telefonie kartka z numerami
    itd, itd

    dzieciak nieźle wystraszony
    lepiej przeszkolić za wczasu
    tym bardziej że moze coś takiego się stać
    u mnie to było z zaskoczenia

    #3115987

    ulaluki

    Zamieszczone przez beamama
    Ale mnie nie o to chodzi, żeby go nauczyć samego telefonowania :Niepewny:
    Chodzi mi bardziej o informację dla niego, że mama może nagle stracić przytomność, czy mówić mu o tym? Czy tylko oględnie pokazać jak się pogotowie wzywa i co się mówi :Niepewny:

    Wiesz, jak na spokojnie wytłumaczysz dziecku, że czasem człowiek gorzej się poczuje, czasem tobie może się to zdarzyć,że to nic strasznego, ale pomoc lekarza konieczna i on też musi poprosić-zadzwonić po pogotowie.

    Możesz dać przykład, że ty też czasem dzwonisz po lekarza, jak on się źle poczuje.
    Im więcej swobody, spokoju w twoim głosie, tym lepiej mały przyswoi.

    Mi się wydaje, że dzieci są mądre istotki. lepiej zrozumieją niż nam się wydaje.

    #3115988

    kama28

    Zamieszczone przez ulaluki
    Wiesz, jak na spokojnie wytłumaczysz dziecku, że czasem człowiek gorzej się poczuje, czasem tobie może się to zdarzyć,że to nic strasznego, ale pomoc lekarza konieczna i on też musi poprosić-zadzwonić po pogotowie.

    Możesz dać przykład, że ty też czasem dzwonisz po lekarza, jak on się źle poczuje.
    Im więcej swobody, spokoju w twoim głosie, tym lepiej mały przyswoi

    Też tak myślę.
    Dodałabym tylko jeszcze zabawę, rodzaj psychodramy, w której mały bohater musi zadzwonić po pogotowie.
    No i oczywiście ten spokój w głosie obowiązkowo. I niech tego tematu nie będzie za dużo w jednym czasie, bo to może właśnie wydac się podejrzane i przestraszyć synka.
    powodzenia 😉



    #3115989

    kotagus

    Zamieszczone przez beamama
    Ale mnie nie o to chodzi, żeby go nauczyć samego telefonowania :Niepewny:
    Chodzi mi bardziej o informację dla niego, że mama może nagle stracić przytomność, czy mówić mu o tym? Czy tylko oględnie pokazać jak się pogotowie wzywa i co się mówi :Niepewny:

    Moje cały listopad miały zajęcia w przedszkolu, z policją, strażą itp.
    Były ćwiczone na wszelkie możliwe okoliczności, numery znają na pamięć.
    I okoliczności…

    I pytam Matiska, co ma zrobić jak np. właśnie mama upadnie i nie będzie się dawała „obudzić” itp. No i Matis recytuje wszystko z wiedzą i z zaangazowaniem.
    Ale pytam się go – zadzwonisz, czym? No telefonem? A czy wiesz gdzie mama ma telefon?! (nie mamy domowego, mam komórkę w torebce).
    Okazało się, że kompletnie tego faktu nie kojarzył….

    #3115990

    figa

    Moim zdaniem możliwie rzeczowo i możliwie mało emocjonalnie.
    Technicznie – jak rozpoznać, że mama straciła przytomność i co potem.
    Dziecko oczywiście może sie przestraszyć, przez jakiś czas martwić się bardzo o Ciebie,
    a le z czasem oswoi lęk.
    P. miała ciężki miesiąc po rozmowach o śmierci i po śmierci taty swojej bliskiej koleżanki,
    jej poddenerwowanie i smutek zauważyły panie w p-lu, a P. jest mistrzem maskowania się poza domem :Hyhy:
    Z czasem jednak przetrawiła, pogodziła się i wróciła do normy.
    Nie da się bezstresowo przejść przez życie, a szkoda 🙂

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close