Jak rozmówić się z położną

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #50071

    shibaa

    Dziewczyny mam mały dylemat,
    Będę rodzić w szpitalu w którym nie pracuje mój lekarz prowadzący (w ich szpitalu nie ma porodówki)– w związku z tym doktorek ma swojego rodzaju „umowę” z położnymi ze szpitala gdzie będę rodzić – daje swoim pacjentkom wizytówkę do szefowej położnych żeby się do niej zgłosić i umówić do porodu – na ewentualny „telefon”.
    Dzwoniłam do niej kiedy byłam w 6 miesiącu, nie chcę raczej szkoły rodzenia (ona prowadzi taką przy szpitalu) tylko jakiegoś spotkania indywidualnego, bo do szkoły musiałabym jeździć 40 km, a uważam że nie jest mi potrzebna– stwierdziła że „dla mnie za wcześnie na szkołę rodzenia, a o jakimś indywidualnym spotkaniu w ogóle nie było rozmowy … a ja chciałam tylko żeby mnie zobaczyła, wiedziała że jestem pacjentką tego i tego lekarza, pokazała nam porodówkę, powiedziała co trzeba wziąć do szpitala i ew. zrobiła jakieś krótkie szkolenie oddechu do potrenowania w domu.
    Kazała dzwonić w połowie lipca „może się pani załapać na kurs sierpniowy, chociaż Pani nie zdąży skończyć – ale co tam, teraz mam na głowie (jakieś) egzaminy… „ W sumie miałam wrażenie że mnie olała.
    Trochę byłam skołowana bo myślałam ze na hasło „pacjentka dra takiego i takiego” będzie wiedziała o co chodzi.
    Teraz nie wiem jak mam do niej zagadać, że chcę ja mieć umówioną i chcę jej zapłacić oczywiście – boję się ze dziwnie zareaguje, obrazi się czy co – bo wiecie taka „szefowa” to może mieć o sobie wysokie mniemanie – takie zresztą odniosłam wrażenie po pierwszej rozmowie … może w ogóle to olać i iść rodzić na żywioł???
    PO PROSTU NIE WIEM JAM MAM Z NIĄ GADAĆ ŻEBY NIE WYPADŁO GŁUPIO!!! (i żeby nie poczuła się obrażona że olewam jej szkołę rodzenia)…
    A może dla świętego spokoju zapisać sie do tej szkoły i ew. z niej zrezygnować jeśli stwierdzę że to nie dla mnie?(pod warunkiem ze jeszcze będzie dla mnie miejsce …)

    Agata + Ania 13.IX

    #643713

    bramka

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Ja bym do niej zadzwonila (albo wrecz wybrala sie osobiscie przy okazji jak bedziesz w poblizu, moze akurat trafisz, ze bedzie na dyzurze?) i powiedziala jej jak jest, ze nie chcesz do szkoly rodzenia bo za daleko, ale chcesz zeby ona osobiscie odbierala porod, bo polecil ci ja ten a ten lekarz, ktory cie prowadzi. Oczywiscie trzeba to podlac paroma komplementami nt jej dobrego imienia, profesjonalizmu itp. Moze miala zly dzien, albo byla zajeta czyms waznym? Nie kieruj sie wrazeniem z jednej rozmowy.
    Jak bedzie stroic fochy to sobie daj spokoj, po co ci stresowanie sie dodatkowe przy wlasnym porodzie? Znajdz inna polozna.

    Z kasa w ogole nie mialabym pojecia jak to zalatwic, bo nigdy w zyciu nie dalam nikomu pieniedzy pod stolem.

    Na pewno dasz sobie rade
    Bramka



    #643714

    edysia

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Ja myśle, ze to właśnie o tą szkołę rodzenia tu chodzi!
    Ja na swojej szkole też mam zajęcia z szefową połoznych i też ma dosyć wysokie mniemanie o sobie ale jest bardzo mądrą kobitką ta pani.
    …Ja tez bym była zła, gdyby któraś pacientka nie chciała przyjść na zajęcia do szkoły rodzenia ( zwłaszcza jak by były bezpłatne ) gdzie ja dokładnie tłumacze wszystko i kazała by mi jeszcze raz indywidualne wykłady robić !..
    Więc moze warto iść na takie.
    Ja tez miałam nie chodzić, uważałam szkołę rodzenia za strate czasu i smiałam się, ze nic porócz oddychania mnie tam właściwie nie nauczą i powiem Ci, że grubo sie myliłam!
    Szkoła rodzenia daje bardzo dużo mądrych informacji i potrzebnych przede wszystkim a jeszcze jak tak jak moje jest za darmo to już było by grzechem na nia nie chodzić…i mój mąż się wiele mądruch rzeczy tam nauczy…byś zobaczyła chłopów w akcji to czasami ze śmiechu mozna boki zrywać..
    …Więc po prostu zapisz się i pochodź chociaż na parę zajęć a 40 km to nie tak dużo, ja do swojego szpitala na zajęcia dojeżdzam ok 18 km, bo jest na drugim końcu miasta :-))
    Buziaczki

    Edysia z

    #643715

    rena

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Nie tłumacz się, nie musisz, czasem z tłumaczeń wychodzi jeszcze gorzej. Zadzwoń do niej jeszcze raz podaj konkretny tydzień, żeby sobie wybrała jakiś dzień, powiedz, że chcesz się z nią spotkać przed porodem osobiście i obgadać pewne sprawy. Jak Cie znowu oleje, to zadzwoń za jakiś czas jeszcze raz. Służba zdrowia niestety ma dużo do życzenia. Myśle, że trzeba być konkretnym, nie ma się co szczypać jak się chycesz o coś spytać (poród to zbyt poważna sprawa), upierdliwym, no i wg mnie uprzejmym. Oczywiście możesz i Ty olać tą położną, jeśli masz jakąś alternatywę.

    Rena

    #643716

    bombelek

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Myślę, że warto pójść do szkoły rodzenia chociaż kilka razy. Poznasz personel i zwyczaje szpitala. Może przypadnie Ci do serducha inna położna. Nic nie tracisz (oprócz ewentualnej kaski za szkołę), a zyskać możesz sporo.

    #643717

    jednoskrzydla

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Dorba polozna poznac, ze nie ma dobrych zlych dni – zawsze jest mila. Mi lekarz polecil kilka ze wskazaniem na jedno nazwisko – 1 telefon: przesympatyczna, delikatna, profesjonalna. Ale moze z racji tego, ze sie jest „szefowa” ma sie swoje gorsze i lepsze dni dla pacjentek?

    co do placenia pod stolem: w cale nie musi byc pod stolem! z nasza polozna spisujemy umowe o swiadczeniu uslug akuszerskich i placimy oficjalnie (100 za tzw. 1 spotkanie informacyjno-poznawcze; potem w dniu porodu 1000 za usluge akuszerska). Umowa jest o tyle dobra, ze np w razie gdy poloznej trafia sie 2 platne porody w jednej chwili, ten drugi ma zagwarantowane zastepstwo. Ot i profesjonalizm i bezpieczenstwo. Jesli usluga tej pani wchodzi w gre jedynie pod stolem, zapytaj sie lekarza – powinien Ci doradzic, ukierunkowac.

    I nie boj sie mowic: to mi nie pasuje, szkola jest dla mnie za daleko etc bo co bedzie w czasie porodu??? przeciez nie powinnysmy sie biernie poddawac zaleceniom nawet najlepszej poloznej czy lekarza; w koncu to NASZE DZIECI I NASZE/ICH ZDROWIE.

    A moze lekarz mialby jakas inna alternatywna pania? moze bedzie milsza? co bedzie jesli Pani Polozna bedzie taka caly porod?

    buziaki!

    Jednoskrzydla



    #643718

    shibaa

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Ile dla tej położnej???? 1000 zł??????????????
    O matko jedyna to ja rezygnuję! :))))

    Agata + Ania 13.IX

    #643719

    jednoskrzydla

    Re: Jak rozmówić się z położną

    takie sa ceny wawy i sw zofii… co nie znaczy ze u Ciebie by tyle kosztowalo… wypytaj sie (oby bylo duuuuuuuuzo mniej) np w wawie nie ma ani jednej szkoly rodzenia placonej przez NFZ… co jest calkiem normalne poza stolica… :(((((

    podobnie zzo – w niektorych miejscach nie trzeba placic, podobnie jak za porod rodziny

    zoska jest droga ale na szczescie mamy ubezpieczenie ktore nam to pokrywa – wiec ta akuszerke mozemy sobie pozwolic ;o)

    Jednoskrzydla

    #643720

    edysia

    Re: Jak rozmówić się z położną

    ja całe szczęście za szkołe rodzenia nie płace i nie płace tez za poród rodzinny…ale mój szpital jest olbrzymim szpitalem i ma duze dofinansofanie NFZ.
    …Co do połat za porody …ja też nie płace mojemu ginowi dodatkowo, bo wizyty są już tak drogie, ze w nie jest wliczony koszt porodu i opieka nade mną w szpitalu…
    Ale wiem, że inni lekarze licza sobie dodatkowo za poród coś ok 2 000 zł, tak mi kilka dziewczyn mówiło i to nie koniecznie z mojego miasta…
    więc opłata dla położnej w kwocie 1 000 zł jest całkiem całkiem realna zwłaszcza jak ktoś ma duże kwalifikacje.
    Shiba, ty się najpierw dowiedz od gina ile to kosztuje, bo może w ogóle sie na to nie bedziesz decydować i „kłopot” masz z głowy.
    Buziaczki

    Edysia z

    #643721

    mata-hari

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Lekarze z Łodzi 2000 zł??? A z którego szpitala jeśli można wiedzieć? Oj widzę, że ja mojej nie doceniłam, a była doskonała.

    Joanna i Michaś (09-05-2004)



    #643722

    shibaa

    Zdecydowałam się

    No dobra – zdecydowałam się – dzwonię juro i rozmawiam w duchu zapisania się do szkoły. Pochodzimy zobaczymy – jak mnie wkurzą (lub uznam ze już wszystko wiem) to zrezygnuję i stracę kasę (chociaż nie wiem czy i wogóle się płaci – w sumie to nie takie ważne).
    A jak się okaże że dzwonię za późno (chociaż tak mi kazała) bo już nie ma miejsc, to ją oleję :))))) i już :)))

    Agata + Ania 13.IX

    #643723

    asiulek

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Ja wprost powiedzialm poloznej, ze chcialabym zeby byla przy moim porodzie i jak mozemy sie spotkac zeby omowic szczegoly.
    Oczywiscie na spotkaniu mowila ze warto by do szkoly rodzenia itp ale ja powiedzialam ze lek. nie bardzo sie zgadza bo nie moge robic tamtejszych cwiczen( zgodnie z prawda z reszta)

    Asia,Jeremi i fasolcia 5.11



    #643724

    edysia

    Re: Jak rozmówić się z położną

    Jak pisałam ja nic nie płace, ale wiem, ze takie stawki są u niektórych lekarzy z CZMP ( tu rodze ) i w Biegańskim.
    Buziaczki

    Edysia z

    #643725

    mata-hari

    Re: Jak rozmówić się z położną

    A można wiedzieć pod opieką jakiego lekarza jesteś? Ja też rodziłam w CZMP z tamtejszym lekarzem. Ciekawa jestem kogo wybrałaś.

    Pozdrawiam

    Joanna i Michaś (09-05-2004)

    #643726

    katjushka

    Re: Zdecydowałam się

    Do tych informacji, które Ci przesłałam na „Wszystko o porodzie” w wątku toruńskim i na priva dodaję, że szkółka kosztuje 250 PLN (płatne na pierwszych zajęciach) i w tym są różnorakie materiały (reklamówki i poradniki), wycieczka do szpitala oraz film o porodzie rodzinnym. Ale się obudziłam z tymi informacjami, prawda? Pozdrówka
    Kasia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close