Jak się zachować?

Co byście zrobiły, gdyby znajomi nazwali swoje nowe zwierzątko imieniem Waszego dziecka/męża/waszym?
Co myślicie w ogóle o takiej sytuacji?

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Jak się zachować?

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ale Ty masz Majkę przecież:Hyhy:
no nie.

goooosia Dodane ponad rok temu,

co najwyżej mogłabym się pośmiać z ich braku kreatywności 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:no nie.
Poważnie? od kiedy?
Pamiętam, jak pisałaś, że jednak Maja Frania:Niepewny:

narcowa Dodane ponad rok temu,

A ja mam świnkę morską “Franię”.Bliscy znajomi mają córkę Franciszkę Stefanię, i im to wsio ryba:)

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Poważnie? od kiedy?
Pamiętam, jak pisałaś, że jednak Maja Frania:Niepewny:

o! ja też tak pamiętam :Niepewny:

kokunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:No właśnie, nieswojo.
Wykluczam wizyty u znajomych, którzy wołają swojego kota Franuś, podczas gdy ja wołam córkę Franusia.
Uważam nadawanie zwierzętom ludzkich imion za niestosowne.

Ja bym to olała-może dlatego,że kocham koty;)
Sama kiedyś miałam kota Marcela.

k8-77 Dodane ponad rok temu,

dobrzy znajomi lub przyjaciele by tak NIE zrobili.
innych trzeba traktować z wyrozumialościa i godnie olewać 😉

kasiex Dodane ponad rok temu,

ja bym sie na to z****ła

arkek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Nic bym nie zrobiła.
Mnie to w ogóle nie przeszkadza.

I tu mam takie samo podejście. Jest mi to zupełnie obojętne, a tym bardziej nie obrazilabym się na to na znajomych. Podchodzę do tgeo w ten sposób: ja mogę sobie nazwać dziecko i zwierzę jak chcę, to dlaczego inni mają się ograniczać?

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

nie rusza mnie to

wolność Tomku w swoim domku- jakoś tak to idzie 😉

gobin Dodane ponad rok temu,

latało by mi to

picaporte Dodane ponad rok temu,

Niezbyt mi się podoba nadawanie zwierzakom imion ludzkich. Ale co kto lubi. Ja nigdy nie miałam psa czy kota, ba, chomika nawet, który miałby imię ludzkie. Teraz mam Klamkę 😉 Klamczysławą zwaną 😉
Ale moja siostra ma kota Burego, zwanego również Tomek… Nasz brat ma tak na imię. No i to dziwnie brzmi jak mówi “Tomek to, Tomek tamto”.
Co do pytania – olałabym. Toć nie zmuszę nikogo, żeby inaczej nazwał swojego pupila.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:
Z zalozenia jednak nie podoba mi sie, gdy zwierzeta nosza ludzkie imiona, niezaleznie od tego, czy znam kogos o tym imieniu, czy tez nie.
.

Tyle że mody na imiona się zmieniają i to co kiedyś było psim imieniem teraz jest ludzkie…

Jak byłam mała mój dziadek miał suczkę Kaję, ja miałam kota Zuzię – wtedy nikt tak by dziecka nie nazwał… Przynajmniej w moim mieście. Teraz to jak najbardziej ludzkie imiona (głupio się przyznać, ale nie dla mnie :Wstyd:)

A co do ludzkich ludzkich imion – miałam kota Maćka – bo tak się nazywał mój ulubiony kolega z ławki… Wtedy wydawało mi się to ok – kolega też nie protestował :Hmmm…:

weronika Dodane ponad rok temu,

nie przeszkadzałoby mi to.Ja co prawda mam zwierzątka o imionach:Milka,Tami,Pele i Łatka,ale generalnie mam to gdzieś jak ktoś psa czy kota nazwie:) ale ja ogólnie mało czepliwa jestem:)

kiara Dodane ponad rok temu,

Ale przecież Twój syn ma na imię Filip, kot Franek. Więc znajomi nie nazwali kota imieniem Twojego dziecka.
Bo Franek to nie Franciszka;)

Generalnie nie przeszkadza mi nadawanie zwierzętom ludzkich imion.
Sąsiedzi mieli psa maksa, potem Filipa. Po czym tejże sąsiadki córka nazwała syna Filip.

tora Dodane ponad rok temu,

moj syn i maz maja imiona po kotach.

rodzinna legenda glosi, ze tesciowa w ciazy obronil przed psem kot maciek i tak na pamiatke tego wydarzenia moj maz godnie nosi to wlasnie imie.

mnie od lat podobalo sie imie tymon. podobalo mi sie tak bardzo, ze kiedy nie mialam szans jeszcze na mlodziez, a mialam kota, tak wlasnie go nazwalam.
kota juz dawno nie ma. za to Tymon rzadzi jak najbardziej 🙂

a jedna z ulubionych bajek Marty, jest o psie ktory mowi i nazwywa sie marta wlasnie.

nie przeszkadza mi to.

yoko Dodane ponad rok temu,

już sprawę rozwiązałam, za Waszą “radą”:)

domi Dodane ponad rok temu,

Dla mnie byłoby bez znaczenia, gdyby ktoś nazwał zwierzę moim imieniem. Ba, miałabym nawet się z czego pośmiać 🙂 Ale ja mam generalnie dużo dystansu do siebie.

cukierkova Dodane ponad rok temu,

eŁ moj mial psa Filipa i pierwszego syna nazwalismy Filip. Troche zamieszania było jak przyjezdzalismy do tesciow bo jak wolalam dziecia.. to albo z psem biegł.. albo zaden.
Ja mialam kotke Klare zwaną tez czasami Pindzią… na mojej kolezanki mowią Klara ( chocaz ona Alicja jest ) i troche smiechu bylo jak raz spotkalam tą kobiete, gadam z nią gadam.. i kotka moja patrze jezy sie do tej kobiety, do ataku sie przymierza.. to ja do niej ” Klara bo sie walne zaraz” ta kobieta popatrzyla na mnie jakbym ją spoliczklowała.. ja niewiedzialam ocb.. tato mi pozniej powiedzial ze ją Klara nazywają. :Hyhy:

Jest tez u nas w okolicy pies Oskar.. i ja mam syna OSkara. na jakies glupie teksty mowie ze to imie jest w spisie imion dla ludzi.. a nie dla zwierząt 🙂 co innego gdybym dziecko Pikus nazwala, lun Klusek..

agaz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:no naprawdę można się pogubić, tym bardziej, że chyba ani razu nie nazwałam Frani Mają:)

Ja mam Malwinke a nigdy tak do niej nie mowimy tylko Maja

Moj tesc przeżywal ze nikt nie chce dziecku(jest 8 wnukow) dac na imie Antoni Antonina -wiec jak kupilismy psa spytalam czy sie obrazi jak nazwiemy ja Tosia …i wiecie ze sie ucieszyl -to jego ulubienica jest 🙂

regi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:już sprawę rozwiązałam, za Waszą “radą”:)

Rad było wiele, więc co zrobiłaś??? 🙂

alokazja Dodane ponad rok temu,

Ja w ogóle nie zwróciłabym na to uwagi.
Zresztą sama mam kota o ludzkim imieniu.
Tak jak nie zwróciłabym uwagi gdyby ktoś nadał imię któregoś z moich dzieci swojemu.
Mamy mnóstwo znajomych z Emilkami i od niedawna przyjaciół z Tymusiem.

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ja mam sunie Jadźkę:Hyhy:
a ja kocicę Yoko, w potocznej mowie Jolkę
i kocura Zenona 😀

bruni, olałabym myślę

gacka Dodane ponad rok temu,

Brat ma kota o imieniu Zuzia. Przed urodzeniem Julki podobało mi się to imię i rozważałam je dla córki, ale jakoś przemóc się nie mogłam. Mówiąc to imię zawsze mam przed oczami kota.
Natmiast gdybym była w Twojej sytuacji – olałabym.

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak się zachować??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Strój nad wodę / na basen dla dziecka:)
w czym pływają Wasze dzieci? Moja córka boi się wody i wchodzi do niej tylko w takim zabudowanym kostiumie. Kupiłam jej coś takiego: [I][usuniety link z reklama] [/I] Fajne bo nie
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Farowanie włosów - pytanie
Jak mam swój ciemny brąz, nie farbowane Chcę rozjaśnić trochę I jak kupię sobie farbę jasny brąz - to mi wyjdzie średni brąz?:D
Czytaj dalej