Jak się zachować, jak pomóc?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #92864

    asia-w

    Moja bliska znajoma straciła dzisaj dziecko (5 miesiąc). Nie wiem, jak mam się zachowywać w tej sytuacji, by jej nie zranić, jak pomóc, czy dzwonić do niej czy czekać aż się odezwie (wysłała mi sms ze szpitala). Wiem, że to bardzo trudne dla niej chwile i absolutnie nie chciałabym zrobić niczego by ją zranić, czy mogę jej jakoś pomóc?
    Asia

    #1787485

    olinja

    hej Asiu.
    To są zawsze przykre romowy ale skoro jest Tobie bliska i wysłała Ci smsa to… chce byś z nia w tym była.
    W takim czasie ważne, że ktoś bliski jest, zwyczajnie bez wielkich słów. To nawet nie chodzi o to co powiedzieć.
    Moja przyjaciółka tego nie wiedziała. Ona spodziewała sie, że takie spotkanie bede traktowała jak terapie. Problem polegał na tym, ze z nikim nie chciałam o tym rozmawiac.
    Ale wiem, ze ważne było to, ze była, że przyjechała, ze trzymała mnie za rękę.

    Moze zadzwoń i powiedz, że jestes z nią.
    Moze pojedź.
    Bądź.

    Tu jest watek gdzie już jakis czas temu o tym temacie rozmawiałyśmy.



    #1787486

    kamis

    Ja ostatnio byłam i jestem w takiej sytuacji. Jakieś 2 mc temu w mojej rodzinie dziewczyna straciła dzidze, serduszko przestało bić:( a teraz kilka dni temu moja koleżanka doświadczyła tego samego. Też niewiedziałm co robić, niechciałam do kuzynki jechać z małym żeby jej niebyło jeszcze ciężej, ale pozostali mówiłi żebym przyjechała i pojechałam do nich. Tak mi sie serce ściskało na jej widok, do tej pory jak o tym myśle łzy napływają do oczu. Zdecydowłam że spytam sie jak się czuje jak byłyśmy same. Rozpłakała sie ale wyżliła choć troche, mogłam ją jakoś odrobinke wesprzeć. Ale nie wiem co zrobić z koleżanką, już niejesteśmy w zażyłych stosunkach chciałabym do niej pojechać ale mam obawy nieznam jej na tyle by wiedzieć co zrobić. Napisałam tylko smsa bo wiem ze tel nieodbiera.

    #1787487

    usianka

    Zamieszczone przez Asia_W
    Moja bliska znajoma straciła dzisaj dziecko (5 miesiąc). Nie wiem, jak mam się zachowywać w tej sytuacji, by jej nie zranić, jak pomóc, czy dzwonić do niej czy czekać aż się odezwie (wysłała mi sms ze szpitala). Wiem, że to bardzo trudne dla niej chwile i absolutnie nie chciałabym zrobić niczego by ją zranić, czy mogę jej jakoś pomóc?

    Każdy inaczej reaguje i trudno tu podac jakąś receptę jak sie zachowac w takiej sytuacji.
    Mysle podobnie jak Olinja – skoro kolezanka do Ciebie wysłała sms-a, to moim zdaniem sygnał, ze chce mieć w Tobie wsparcie. Jesli jestescie sobie bliskie, po jej reakcji poznasz co tak naprawde jest jej potrzebne w tej chwili – rozmowa czy milczenie, towarzystwo czy odosobnienie.

    #1787488

    aggi

    Zamieszczone przez Usianka
    Każdy inaczej reaguje i trudno tu podac jakąś receptę jak sie zachowac w takiej sytuacji.
    Mysle podobnie jak Olinja – skoro kolezanka do Ciebie wysłała sms-a, to moim zdaniem sygnał, ze chce mieć w Tobie wsparcie. Jesli jestescie sobie bliskie, po jej reakcji poznasz co tak naprawde jest jej potrzebne w tej chwili – rozmowa czy milczenie, towarzystwo czy odosobnienie.

    Jestem takiego samego zdania.Każda reaguje inaczej.Ja potrzebowałam rozmowy.Może nie zaraz po , ale potem.Dalej mowie o tym otwarcie.Nie ukrywam ,ze straciłam dziecko.Jest mi łatwiej gdy wszyscy wiedza niż udaja ,ze nic sie nie stało .Ja tez wysłałąm sms jeszcze ze szpitala do najbliższych mi osob i sms zwrotne dawały mi dużo pokrzepienia.Do tego stopnia ,ze w szpitalu czytałam je w kółko – po to by czuć ,że nie jestem sama.Zadzwon do niej , lub napisz jesli nie masz odwagi.Zapytaj czy chce sie spotkac pogadac, albo chociaz sie przytulić.Najważniejsze jest to byś bron Boze nie mowila ,ze tak się dzieje, ze jeszcze bedzie dobrze…to najgorsze co można zrobić.Trzeba podejsc do tego ,ze umarło jej dziecko tak jakby umarł ktoś tu z nas żywych i razem z nią łaczyć się w bólu.Pokrzepienie ,ze jeszcze będzie miec dzieci nie jest w tym momencie na miejscu.Trzymam kciuki bys umiała się odnalezc w tej trudnej sytuacji.

    ps.a moze powiedz jej o forum, o nas tutaj…ja dzieki temu kącikowi podniosłam się …

    #1787489

    oola32

    Równo trzy m-ce temu straciłam trzecie dziecko. Ze szpitala wysłałam z dziesięć smsów. Tylko jedna koleżanka nie zapytała czy może przyjechać, bo powiedziałabym, że nie chcę nikogo widzieć. Tak mówiłam do każdego kto zadzwonił. Usiadła na łóżku i płakała ze mną. Byłam i jestem jej za to wdzięczna.



    #1787490

    asia-w

    Cały czas o niej myślę i tez chciałabym móc być przy niej i chociaż z nią popłakać. Niestety jest 100 km ode mnie i nie mam jak pojechać 🙁 Ślę sms’y choć nie wiem, co pisać. Piszę, że ją przytulam, że mi przykro, że może na mnie liczyć. Nie wiem, co moge jeszcze zrobić. Jak wróci ze szpitala na pewno pójde do niej.
    Asia

    #1787491

    oola32

    U mnie zaczynał się 5 miesiąc, wg. niektórych miałam „tylko” brzuch. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ten maleńki ludzik wywraca całe życie do góry nogami i nie da się zamienić człowieka na innego. Brzuch na inny brzuch. Może takie forum jak to coś pomoże Twojej koleżance? Mnie dużo pomogło, chociaż przede mną długa droga do zrozumienia „dlaczego” i nadal nie ma dnia, kiedy nie płaczę.

    #1787492

    asia-w

    Pierwsza wizyta za mną. Przyznam się, że bałam się bardzo. Żeby nie powiedzieć czegoś niewłaściwego, nie zranić. Bardzo mi pomogło to co napisały dziewczyny.
    Asia

    #1787493

    jaewa

    Wiem, że każdy jest inny w tym co i jak po stracie odczuwa, ale większość z rodziców po stracie czuje jednak podobnie, dlatego kopiuję tutaj „Listę życzeń osieroconych rodziców”:

    Lista życzeń osieroconych rodziców

    1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.

    2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie.

    3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to

    4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu.

    5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

    6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.

    7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

    8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.

    9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje.

    10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie „NIE MYŚLENIA O TYM” lub „BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

    11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.

    12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.

    13. Gdy mówię „U mnie w porządku”, chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.

    14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.

    15. Twoja rada by „żyć dzień za dniem” i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie.

    16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz.

    19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.

    20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.

    Magdalena Harrison

    AmelkaAniołek, Błażej+ majowy synek



    #1787494

    agusia150

    Ja moze troche nie na temat, wczoraj dowiedziałm sie ze podczas operacju zmarł syn mojej kuzynki-miał niecałe 7 msc.O urodzenia miał wade serca jednak zawsze kuzynka przedstawiała mi sprawe tak ze ta wada nie jest jakas straszna. Widac jednak była…..chiałabym ja jakos wesprzeć, sama nie wiem jak. Nie chce sie narzucać ale chciałabym żeby wiedziała ze może na mnie liczyć, że może sie wypłakac cokolwiek bedzie potrzebowała….Nie wyobrażam sobie jej bólu, ciagle o tym myśle. SAma mam synka 18msc.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close