Jak sobie zrobić zapalenie piersi – poradnik

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #45172

    kulki

    Zamieszczam ten post jako ostrzeżenie – zignorowałam sygnały płynące z piersi i się załatwiłam.
    Wieczorem w sobotę wypiłam lampkę wina – a wiadomo, pobudza laktację. Nakarmiłam małą o 21 i poszliśmy spać. O 3 w nocy nakarmiłam ją znowu, ale tylko z prawej piersi. Rano obudziłam się z twardą i obolałą lewą piersią. Ale co tam – pokarmiłam, mała się najadła i nie chciała prawej. Po 3 godzinach powtórka z rozrywki tym razem boli mnie już i prawa pierś. Ale co tam – pojechaliśmy na maraton po sklepach, z jednym karmieniem na parkingu. Wieczorem już miałam temperaturę. Dzisiaj rano też + nudności. Zostałam w łóżku, odpoczywam, masuję piersi i często karmię. Na szczęście już czuję się lepiej, piersi przestały boleć.

    Mam nauczkę na przyszłość. Gdybym wczoraj została w domu i karmiła częściej, aby opróżnić bolące piersi, pewnie nic by mi było.

    Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

    #588012

    ncs

    Re: Jak sobie zrobić zapalenie piersi – poradnik

    drogie mamy – dołaczam się do tej przestrogi.
    Zapalenie piersi miałam już kilka razy , a karmię dopiero 1,5 miesiąca, w tym czasie goraczkowałam po 40 stopni i dwa razy przyjmowałam antybiotyk. Tak więc mam spore doswiadczenie w tym temacie. … dlatego zwróćcie uwage na masowanie piersi -codziennie i za każdym razem kiedy was pobolewają, do tego nie można dopuscić aby pokarm długo zostawał w piersiach- jezeli wasze maleństwa jeszcze mało jedzą odciągajcie pokarm, który zostaje w piersi po karmieniu !
    Nie piszę tu ,aby was straszyć. ale radze abyście nie zaniedbały piesi, bo jak zaczną się w nich robić guzy to zmasowanie ich boli jak(……..). a jezeli nie uda się ich zmasować i zacznie tworzyć sie w nich ropień to nacinanie i zakładanie sączków tez nie jest szczytem przyjemnosci.
    MAMY DBAJCIE O PIERSI- ZAOSZCZĘDZICIE WIELE BÓLU!



    #588013

    aborka

    Re: Jak sobie zrobić zapalenie piersi – poradnik

    to ja w tym watku chciałm bardzo podziekowac mojemu synkowi załokowi. od urodzenia ssie idealnie i do dna. nie wiem co to ból piersi czy brodawki. jedyne co mi dolegało to nawał po porodzie. ale wtedy absolutnie nie odciagałam bo by było jeszcze gorzej. robiłam zimne okłady, odciągałm minimalną ilosc, tyle zeby móc si połozyc no i brałam apap (bo bym chyba wcale nie spała). i po 4 dniach sie unormowało.
    dosc nieprzyjemnie było tez jak Bartek pierwszy raz spał 9 godz. w nocy. obudziłam sie z biustem jak Pamela. ale na szczescie mój synek nigdy nie odmawia jedzonka i ładnie odciągna najpierw z jednej a potem z drugiej, i szybko było ok.
    ostatnio miałam wrazenie ze mam mało pokarmu i odciągnełam wieczorem jak synek spał. i własnie potem był problem bo nastepnego dnia miałm twarde piersi. teraz odciągam tylko na wymiane z mleczkiem z lodówki. – jedno rozmrozone, jedno odciągniete. laktacja to bardzo wrazliwy proces i łatwo ja zabuzyc. dlatego nie jestem pewna czy odciąganie po karmienu to dobry pomysł. nie powinno sie odciągac do pusta. raczej ja odciągałm przed karmieniem jak była bardzoo twarda piers i maluszek nie mógł złapac.

    AniaB i Bartus 13-12-2003

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close