jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #63380

    agusiaradom

    Nie znoszę jej, jestem teraz tak wsciekła, że rozszarpałabym ją na pół.
    Bartosz ostatno znowu nie chce jeść, przygotowałam mu rano parówki i niestety standardowo dwa gryzy i już nie chciał.Babcia na śniadanko jadła placek, dziecko jak to dziecko baba daj placek i oczywiście mu dała. Albo jest głucha albo udawaąał ze nie słyszy jak kilka minut wczesniej mówiłam do męża że jestem zła o Bartosz znowu nic nie zjadł.
    Mało tego powiedziała zobaczcie jak je, a wy mówicie, że nie ma apetytu – beszczelna. No pewnie na ciastka i placek to on ma zawsze ochote, ale wiadomo, że to nie jest odpowiednie jedzenie. Miała już nie raz mówione, żeby się najpierw spytała jak mu chce coś dać, ale jak grochem o ściane.
    Ona jest dobra babcia, ona jak da to Bartosz zawsze zje, ja nic nie potrafię (w innych dziedzinach też, ale długo by o tym pisać) i ode mnie synek nie chce. Jestem wściekła

    agusiaradom

    #804868

    Anonim

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    tesciowe tak maja, sa zawsze najmadrzejsze, wszechwiedzace itp. Moja niestety tez do takich nalezy, a do tego lubi porownywac naszego syna z innymi dziecmi, wiec nierzadko slysze, ze wnuczek sasiadki, to robi to, a corka kuzynki, to jest taka madra…oraz rowniez na moj i meza temat, bo: zona piotra jest taka piekna, ladna i powabna, a wojtus konczy juz drugie studia itp. oraz wszyscy potrafia wychowywac dzieci, tylko nie my, bo my jestesmy niepowazni i nieodpowiedzialni
    Niestety, nie naleze do osob, ktore potrafia takie komentarze puszczac mimo uszu, ostatnio nie wytrzymalam i pogonilam tesciowa. Od rowno 4 tygodni mamy swiety spokoj
    Moze niech Twoj maz porozmawia ze swoja mama, a Twoja tesciowa, zeby sie nie wtracala w wychowywanie Waszego syna i zeby szanowala Wasze zdanie? Od tak, nie zyczeycie sobie i juz… Moze pomoze?

    colora + Szymonek (22.10.03)



    #804869

    lilavati

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    Współczuję, właśnie w taki sposób teściowa kuzynki ich synka doprowadziła do anemi. Mały jest niejadkiem no i babcia też chciała być lepsza od mamy i zamiast męczyć się ze śniadankiem wolała małemu dać ciasteczko, wafelka. małemu tak zamuliło żełądek, że za nic nic niezjadl nic niż słodycze, o zgrozo i to babci nie przestraszyło.
    Skończyło się na tym, że dwulatek bierze końskie dawki żelaza w zastrzykach a i to teściowa skwitowała, „mogłaś dać małemu to na co miał ochotę to by nie miał anemii”
    Współczuję tobie ale radzę z tym walczyć.
    Ania
    Ps. Dziś po dziewięciu miesiącach przylatuje na miesiąć moja teściowa, ciekawę jak będzie :)) (ale z niej fajna kobitka)


    Mateuszek (19.04.2004)

    #804870

    goha

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    Wcale się nie dziwię. Też bym była!!!

    GOHA i Dareczek 23 m-cy (02.04.03)

    #804871

    kika210

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    Tak to już jest z babciami…Moja ostatnio też zrobiła „dobrą robotę” – chciałam żeby Ada na podwieczorek zjadła danonka ale trochę marudziła i teściowa dała jej wafelki…Oczywiście danonka już nie zjadła bo się zapchała słodkim…Ręce opadają…. Pozostaje albo ostro się postawić albo ograniczyć spotkania…pozdr!

    Ada 21m!
    ps.friko.pl

    #804872

    agus-25

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    Mam to samo z teściową, jakiś czas temu wróciłam od pediatry i jej powiedziałam, zę Kamil ma zakaz jezenia słodyczy bo praktycznie nic nie chce jeść. Ale ona tylko trochę je ograniczyłam. Co Kamil jest u teściowej to ciagle coś zajada, oczywiście głównie słodycze. Przyszłam go odebrać a Kamil zajada ciastko, zaczęła się tłumaczyć, że otworzyła barek i on dopatrzyl ciastka wiec musiala mu dac. Oczywiscie na stole stała szklanka pełna słonych paluszków za którymi też przepada. A ja mam straszny z nim prpblem z tym jedzeniem on już nic kompletnie nie chce jeść oprócz mleka 🙁 Na szczęście narazie Kamil nie przebywa za często u teściowej, tylko boję się tego że jak znajdę pracę to będzie u niej przebywał cały dzień. Po za tym jest bardzo dobrą babcią, denerwuje mnie tylko to opychanie słodyczami. NIe wybiję im to z głowy a nie chcę kłótni, znają moje zdanie.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #804873

    agusiaradom

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    niestety to niemożliwe póki co mieszkamy u teśćiów

    agusiaradom

    #804874

    martyna80

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    wiesz co , nie znam całej sytuacji ale mysle ze wyolbrzymiasz temat !(dotycz. jedzenia ) mó jmały tez jest niejadkiem i dużo rzeczy np .nie chce jeść ode mnie, a np. je od babci czy innych domowników!! i nie robie z tego afery !!!
    daj pople do popisu tesciowej i niech ona go karmi !!! skoro od niej je to chyba nalezy się cieszyć ! takie juz sa dzieci !!!
    a dziecka od słodyczy nie uchronisz , ale co innego ciasto, a np. czekolada??!!!

    pozdrawiam !

    #804875

    miska74

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    tak, rozumiem cię doskonale! Moja chciała koniecznie dać Piotrkowi torciku z bitą śmietaną,(wtedy miał 7 mcy i był uczulony na mleko), już już wpychała mu łyżeczkę do ust, na szczęście to zauważyłam…ale komentarz oczywiście był: no, naprawdę, dajcie dziecku torciku, na pewno mu nie zaszkodzi…Jak Piotrek miał 3 miesiące to chciała mu dać soku wyciśniętego z cytryny…o reszcie już nawet nie chce mi się pisać…

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

    #804876

    pluto

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    To mój teść chciał dać chyba dziewięciomiesięcznemu Karolowi LODY !!!!!

    Julka i dwuletni Karolek



    #804877

    magducha

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    A może ten placek byłby lepszy dla dziecka niż parówki?
    (Przyznam, że nie bardzo wiem o jaki placek chodzi – wyobrażam sobie jakieś pieczone ciasto lub naleśnik – tak czy inaczej to jest zdrowsze od parówek )

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #804878

    kura-plemienna

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    Witaj w klubie moja droga!!!!!!

    Ja czekam na wycieczki na Księżyc!!!! Moja teściowa bedzie w pierwszym promie na ta planetę z biletem w jedna stronę!!!!

    Anka i Basiulec z 17.12.2002



    #804879

    agusiaradom

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    placek kupowany w sklepie z nadzieniem kremowym dla mnie nie jest odpowiedni na śniadanie, a co do parówek, opinie są podzielone, lepsze to niż nic (zazwyczaj mu smakowały i chciał je jeść)

    agusiaradom

    #804880

    agusiaradom

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    menu mojego synka przedstawiałoby się następująco:na śniadanie placek z kremem, drugie śniadanie słodka bułka + paluszki, obiad – chleb (bez niczego), podwieczorek – wafelki, kolacja – cukierki czekoladowe,
    to oczywiście miała być ironia
    już mi złość przeszła ale i tak uważam, że to ja ma rację, a nawet jeśli nie miałabym to moim zdaniem teściowa z troski o dziecko może co najwyżej coś zasugerować, a nie podemować decyzje za rodziców !!! zwłaszcza jeślii ona o tym wie i ja o tym wiem, że nie przepadamy za sobą

    agusiaradom

    #804881

    inti

    Re: jak tak dalej pójdzie do zamorduję teściową!!

    moja teściowa próbowała tego samego… upiekła ciasteczko, kupiła wafelki, cukiereczki, jajko z niespodzianką i próbowała od momentu przejścia przez próg wcisnąć coś do dzióbka Julce, nawet w biegu. nawet uzywająć szantażu – „bo babci będzie przykro”
    pojechałam z nią, aż miło
    nienawidzę szantażu emocjonalnego,a Julka jeszcze do tego sie rozpłakała, wiec dostała za to
    wprowadziłam zasady: smakołyki tak, ale po jedzieniu głównym – i Julka wie, że jak zje obiadek, to dostanie np orzecha, wcześniej nie a teściowa nawet nie śmie pisnąć
    i wywaliłam jej z grubej rury, ze okazywanie miłości poprzez pakowanie jedzenia jest CHORE. wystarczy przykład całej rodziny, która walczy z nadwagą – mój mąż odchudza się od 2 lat, teść waży ze 150 kg itp
    więc teraz odpuszcza.
    raz na jakiś czas ja nastawiam, bo próbuje – np – Julka rozbrykana wywija sie, jak mamy wyjść – więc teściówka – chodź do babci, babcia ubierze…
    no to trzeba babcię pogonić, Jukę ustawić i wszystko ok…

    sylwia i JUlka 20.01.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close