jak to jest

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #66603

    tunia

    Dziewczyny po cc na życzenie!!!
    Miałyście to szczęście że załatwiłyście to sobie, ale jak ktoś się pyta w jaki sposób, to najwyżej pisze ktoś, kto zawzięcie umoralnia, że cc jest fuj…
    pomóżcie, doradźcie u kogo w Wawie???
    oprócz Damiana i innych prywatnych klinik
    rozumiem,że na forum nie chcecie, ale chociaż prywatnie [email]tunia1@op.pl[/email]
    nawet jak przy okazji jakiegoś wątku któraś napisze “miałam cc na życzenie”, to jak się zada dodatkowe pytania, to koniec tematu…

    #849313

    olinja

    Re: jak to jest

    Tunia ja sama kiedys zadałam wiele pytań na tamat cc i chociaż maiłam je ze wskazań to i tak nie obyło ise bez postów domorosłych moralizatorek. Ale nie jest aż tak źle :o)
    Zadawaj pytania i juz nie przejmuj sie takimi postami.

    Olinka i Jonatan (20.04.2005r)



    #849314

    shady

    Re: jak to jest

    Tunia,…..tak jak napisala Olinja ja mialam to samo….pare razy zadawalam pytanie o cesarke to nie bylo ani jednego odzewu pozytywnego tylko umoralnianie…..a nie o to akurat pytalam….a mowienie kobiecie ktora poprostu nie chce sie meczyc lub zwyczajnie nie ma odpornosci na bol lub sie panicznie go boi, ze jak zrobi cesarke to nie jest prawdziwa mama , bo jedynie ta co urodzila naturalnie jest prawdziwa mama ; jest poprostu obrzydliwe…….nie wymagamy przeciez od innych dziewczyn zeby robily sobie cesarki….ale uwazam ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania , zarowno do ilosci posiadania dzieci jak i do metody urodzenia…..
    niestety nie pomoge Ci bo jak wspomnialam tez niczego sei nie dowiedzialam ale jesli uda Ci sie cos dowiedziec poprosze o odpowiedz na maila….. [email]shady_nemka@yahoo.com…..ok[/email]? dzieki i pozdrawiam
    Ania

    #849315

    idalka77

    Re: jak to jest

    Nie wiem jak załatwić, bo mi zrobili z nienacka, w innym miescie, ale życie nam uratowali. Niemniej jednak argument, że ktoś chce cesarkę, bo się boi bólu i chce go uniknąć jest jakimś poronionym argumentem. Nacierpiałam się po tej cesarce jak głupia, ból bł koszmarny. Przez 2 dni żyłam na jakiś narkotykach przeciwbólowych, potem na pyralginie. A ile się przy tym naklęłam!! Nawet nie wiedziałam, że posiadam taki zasób słownictwa.
    1000 razy mniej bolał poród naturalny. I moje zdanie jest takie, żeby sobie lepiej załatwić znieczulenie porządne do naturalnego nić cesarkę. Ale to jest tylko moje zdanie, nikogo nie umoralniam.

    Aga, Edytka & Czarek

    #849316

    tunia

    Re: jak to jest

    Shagy ja słyszałam że jak się nie da załatwić sprawy z ginekologiem to równie dobrze mieć skierowanie na cc od kardiologa, przecież nikt nie weźmioe na sumienie czyjegoś serca?mam przynajmniej nadzieję że nie…
    I coś mi się obiło o uszy, że zaświadczenie od ortopedy o rozejściu się spojenia łonowego-rzecz podobno nie do wykrycia, słyszałam, że niewielu ortopedów się na tym zna więc nikt raczej nie zawkestionuje-jest też wskazaniem do cc.
    ale tu pewna nie jestem dziewczyny pewnie lepiej wiedzą czy tak jest z tym spojeniem.
    a i jeszcze zaświadczenie o uszkodzeniu jakiejkolwiek kości w okolicy miednicy, że też to jest wskazanie do cc…

    #849317

    mkkafe

    Re: jak to jest

    Ja o spojeniu….
    Ostatnio bolala mnie kosc lonowa-zdaniem mojego lekarza zbyt wczesnie i postraszyl mnie cesarka. Ale powiedzial ze najpierw sie robi usg tej kosci i wtedy sie wykrywa czy z nia jest nie tak, czy sie rozlazi… Wiec nie wiem czy konsultuja to z ortopeda. No i jeszcze badal mnie jakos tak specyficznie, wewnetrznie i pytal czy ta kosc boli. Ale samo badanie nie potwierdza ze sie rozchodzi.

    Agatka 5 lat



    #849318

    aniaos

    cc na zyczenie – po raz kolejny

    tuz po swoim porodzie (grudzien 2004) napisalam posta o cc “na zyczenie” – musialabys sprawdzic w archiwum. po pierwsze i najwazniejsze – radze szczerze porozmawiac z ginekologiem prowadzacym ciaze i poinformowac go, iz CHCESZ miec ciecie – byc moze on doradzi, w jaki sposob sie do tego zabrac. jezeli zacznie cie umoralniac albo nie bedzie chcial wspolpracowac ;)), to jest w kazdym razie kilka wyjsc z sytuacji:
    1. umowic sie z lekarzem, ktory pracuje w szpitalu. najczesciej (przynajmniej w moim miescie) biora okolo 500 – 1000 zlotych i ciecie masz. jednak tego rozwiazania nie polecam z bardzo wielu wzgledow i uwazam, ze jest najgorszym z mozliwych.
    2. zaswiadczenie od okulisty (gdy wysilek grozi odklejeniem siatkowki), ortopedy, kardiologa, i mnostwa innych lekarzy (niestety, wszystkich wskazan nie znam, wiec nie pomoge)
    3. ostatnie – najwazniejsze: jednym ze wskazan do cc sa wzgledy psychologiczne 🙂 jest to jak najbardziej legalne i oficjalne. niektorzy lekarze (czesto ordynatorzy) traktuja to jak fanaberie i oczekuja “dodatku” (czyli kasy) do zaswiadczenia od psychologa. jezeli sie z tym spotkasz, ze ktos odmowi wykonania cc, to zwroc sie do izby lekarskiej.
    ja mialam ciecie wlasnie ze wskazan psychologicznych – poszlam do zwyklego, panstwowego psychologa i powiedzialam, ze po prostu boje sie porodu. boje sie bolu, boje sie o dziecko – czy nic sie nie stanie, czy nie bedzie mialo zadnych urazow okoloporodowych, boje sie ewentualnych pozniejszych problemow w zyciu seksualnym, itp. psycholog dala mi zaswiadczenie bez zadnego problemu – sama zreszta rodzic bedzie przez cc z tych samych wzgledow. zaznaczam, iz byla to moja pierwsza wizyta u psychologa i zadnego leczenia wczesniej nie bylo 🙂 w szpitalu w mojej miejscowosci ordynator oczekiwal wlasnie “dodatku” 2000,00 pln (!!! za co?!), wiec pojechalam do szpitala w miescie oddalonym o 30 km. tam nawet nikt nie mrugnal okiem – mialam cc bez zadnego problemu. kilka miesiecy temu jedna z dziewczyn pisala, iz w jednej z prywatnych bialostockich klinik robia cc na zyczenie na kase chorych – naprawde poszukaj w archiwum. tam jest sporo na ten temat. jezeli masz jakies pytania, to pisz tu albo na priva. i glowa do gory! na pewno uda sie tobie urodzic tak, jak tego chcesz 🙂 cc nie jest straszne, choc to prawda, ze boli okrutnie.

    pozdrawiamy

    ania i makary (10.12.2004)

    #849319

    tunia

    Re: jak to jest

    nazwiska lekarzy, którzy “przychylnym” okiem patrzą na cc:
    dr Hadas
    dr Niemiec
    dr Aneta Tramś-Sujka – przyjmuje w Enelmedzie i w Iatrosie
    Ci pierwsi głośno wypowiadają się, że są za cc gdy kobieta umie ich przekonać, że bardzo tego chce.
    nie wiem niestety gdzie przyjmują

    daj znać jak do czegoś Ci się to przyda 🙂

    W którym jesteś m-cu?
    jeśli już nie ma zagrożenia przedwczesnym porodem i ciąża jest już na tyle rozwinięta, że przyjmą poród w prywatnej klinice to może warto taką opcje rozważyć???
    pozdrowienia Tunia

    #849320

    tunia

    Re: jak to jest

    ja się nad tym zastanawiam, ale nie jestem jeszcze w ciąży i boje się że gdyby miał być wcześniak to zmuszą mnie do porodu fizjologicznego. Dlatego wolałabym mieć zaświadczenie że muszę mieć cc, albo dać solidnie w łapę i mieć w karcie wpisane że muszę mieć cc…
    i raczej narazie nie będę w ciąży bo ze względów urologiczno-nefrologicznych jest to niemożliwe.
    ja np nie boję się bólu przy porodzie tylko urazu krocza, nie chcę mieć znów operacji na cewce moczowej
    pozdrowienia Tunia

    #849321

    shady

    Re: jak to jest

    hmmm no wlasnie….z tego co wiem to praktycznie w kazdej klinice prywatnej mozesz miec cc na zyczenie…ale to kosztuje koszmarna kase….w kazdym badz razie dzieki za nazwiska, moze uda mi sie poszukac w necie namiary na nich….
    ps…..jestem w 21 tygodniu ciazy tak wiec juz szukam rozwiazania porodowego ;)…. szkole rodzenia np. juz sobie odpuscilam…wiem ze tego samego dowiem sie z ksiazek…..i to za friko 😉
    pozdrowionka
    Ania

    <img src=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/42D8/images/obrazek.gif”>

    Edited by shady on 2005/06/11 20:55.



    #849322

    tunia

    Re: jak to jest

    To może lepiej poszukaj kiepskiego, łasego na pieniądze kardiologa i niech Ci wystawi papierek , że muszą Ci zrobić cc, bo inaczej zawał na porodówce murowany, albo coś innego???
    mi się osobiście wydaje że jak dla mnie to by była najlepsza opcja, najwyżej bym chodziła normalnie do gina ale już z tym papierkiem, żeby go oswoić z myślą, że to będzie cc, a gdyby minął już czas zagrożenia dla dzidzi to najwyżej myk na cc prywatnie…i zawsze jest jakieś wyjście
    gin zawsze może zmienić zdanie, postraszą go, coś mu się odwidzi, a znajdź takiego co ciężarną z chorym sercem puści na poród fizjologiczny, żaden nie jest kardiologiem i się nie zna i jeszcze będzie nad Tobą skakał żeby komplikacji nie było…
    jak znajdziesz takiego kardiologa to daj znać
    ja takiego szukam, ale nie mogę znaleść
    to chyba też najtańsza opcja, bo ile on weźmie 1000 zł, może 2000 a reszte masz gratis:))))
    dawaj znać jak postępy w poszukiwaniu
    Tunia

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close