Jak to jest po porodzie?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #9264

    breskva

    Jestem po przeczytaniu opisow dolegliwosci poporodowych i troche jestem przerazona… Dziewczyny napiszcie prosze czy to rzeczywiscie takie straszne? Bol przy siedzeniu i chodzeniu, dlugotrwale krwiste uplawy, wzmozona potliwosc, bolesne obkurczanie macicy, bol piersi, wyczerpanie, niewyspanie, since na twarzy i ciele i tym podobne „przyjemnosci” ktore moga na nas czekac. jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy tak samo przerazily mnie opisane dolegliwosci 1 trymestru, a teraz jestem w 10 tygodni, czuje sie swietnie, nie wymiotowalam ani razu, mdlosci mialam moze ze 4 razy, troche bolaly mnie piersi i zdarzyly sie skurcze po orgazmie, zrobilam sie bardziej senna, ale wszystko to jest naprawde niegrozne i pewnie gdybym nie wiedziala ze jestem w ciazy nie zwrocilabym na to uwagi… Wiec moze po prodzie tez nie jest tak tragicznie jak to opisuja???
    Gosia i 10tyg. Kijanka

    #153209

    olasz

    Re: Jak to jest po porodzie?

    Mnie też te opowiastki zabijają, ale również mam nadzieję, ze nie będzie tak źle jak to malują… Jestem w 35 tygodniu i nie przypominam sobie, żeby jakiekolwiek objawy ciążowe dałyby mi w kość, ale kto wie, czy przez to poród (jak na złość) nie będzie strasznie ciężki i powikłania po nim równie nieprzyjemne… Coraz bliżej i ja zaczynam się coraz bardziej tym wszystkim stresować, buuuuu !!!!!!!!
    Ola i 35 tyg. dzidziuś 🙂

    OlaSz



    #153210

    Anonim

    Re: Jak to jest po porodzie?

    mnie najbardziej przeraża obkurczanie sie macicy i konieczność chodzenia z podpaską przez co najmniej 4 tyg. Tym bardziej, że od 15 roku życia nie widziałam podpaski na oczy, uzywałam tylko tamponów.

    Ewa

    #153211

    smoki

    Re: Jak to jest po porodzie?

    Mnie przecieli na 4-5 cm i goiło sie rewelacyjnie
    Po 2 tyg nie czułam juz nic
    Odchody poporodowe to faktycznie najdłuzsza miesiaczka swiata ale szybko przestaja byc krwiste i obfite (przynajmniej u mnie)
    Bolesnego obkurczania sie macicy wogole nie czulam
    A piersi bola…. to fakt………….

    Dla mnie jedyna rzcz naprawdę szalenie męcząca to notoryczny brak snu.
    Oczy mam juz jak oblubienica Draculi………..

    Pozdrowienia
    smoki i wyjący Dawidek 😉

    #153212

    renia

    Re: Jak to jest po porodzie?

    Po porodzie najbardziej dla mnie liczyl sie maluszek, a moje dolegliwosci schodzily na drugi plan. Bol przy siedzeniu dokuczal tydzien, minelo szybko, ze prawie juz o tym nie pamietam. Wzmozonej potliwosci, bolesnego obkurczania macicy, bolu piersi nie mialam. A niewyspana i zmeczona jestem do dzisiaj.
    Renia

    #153213

    karo2

    Re: Jak to jest po porodzie?

    Ostatnio usłyszałam że po trzech dniach można czuć się świetnie ( tak się czuła koleżanka ), z tym obkurczaniem macicy to przesada….

    Są do dostania poduszki okrągłe z dziurką w środku, materiałowe kolorowe wypełnione styropianem… siedzi się na nich zupełnie wygodnie a szwy bedą wisiały niedotykane w powietrzu. Są szyte specjalnie dla mam po porodzie.

    Tez trochę się martwię że skoro ciąża bezbolesna to jaki poród? Mam nadzieję że szybki i przyjemny!
    pozdrawiam

    karola



    #153214

    kiuik

    Re: Jak to jest po porodzie?

    o ja podobnie….a co to podpaska?…;)
    nawet te minimalnie grube sa dla mnie niewygodne….

    pozdrawiamy
    kasia i 21-tyg ludzik

    #153215

    helga

    Re: Jak to jest po porodzie?

    Oj, gdy ja byłam na początku ciąży, to te dopisy dolegliwości poporodowych zrobiły na mnie wrażenie. Ale myślę sobie, że one tylko robią takie złe wrażnie. Przecież każda baba, która urodziła dziecko, przechodzi przez to samo. Łudzę się, że po pierwsze nie spotkaja mnie te wszystkie najgorsze dolegliwości naraz, a po drugie zawsze da się jakoś im przeciwdziałać (tabletki przeciwbólowe, matka do pomocy, chłop::)
    Pozdrawiam Helga i 35-tygodniowy Mikołajek

    #153216

    helga

    Kóło na obolały zad

    Czy któraś z Was (warszawianek) wie, gdzie można kupić takie kółko? Podobno wystarczy takie do pływania, ale obawiam się, że gdy posadzę na nim mój wielki zad (jak szafa gdańska trzydrzwiowa) to takie kóło ratownicze peknie jak bańka mydlana…..

    #153217

    smoki

    Re: Kóło na obolały zad

    pode mna nie pekło ale siedziało mi sie na nim gorzej niz bez niego……………

    moze mam niewymiarowy zadek?
    Pozdrowienia
    smoki i wyjący Dawidek 😉



    #153218

    giasu

    Re: Kóło na obolały zad

    Możesz kupić takie kółka w Smyku :))) leżą obok koszulek do porodu , bielizny dla matek karmiących i kobiet ciężarnych :)))

    giasu

    #153219

    karo2

    Re: Kóło na obolały zad

    Spróbuje sie dowiedzieć. To które ja mam ( dostałam w prezencie ) na razie jest okej zobaczymy co będzie po porodzie….. a szyje je matka trójki dzieci….

    karola



    #153220

    pluto

    Re: Jak to jest po porodzie?

    Wszystkie objawy typu bol krocza czy upławy szybko mijają………….nawet już o nich nie pamiętam…..a co do zmęczenia…….to każda z nas jest inna ….ja może jestem z tych mniej wytrzymałych, bo synek ma 4 miesiące a ja jestem padnięta coraz bardziej……..nawet mając nianię ………..
    Jula

    julka

    #153221

    julia

    Opinia położnicy

    Dziś moje baby ma miesiąc.

    Jestem w 5 tyg po porodzie i wszystko jest OK. A jestem panikara nieodporna na ból do kwadratu – czyli nie jest tak żle.

    Jeśli chodzi o krwawienie to owszem pierwsze 3 dni potop szwedzki potem coraz mniej. Po 10 dniach ( u mnie ) pozostało tylko delkatnie podbarwione coś, co się wydziela tylko podczas karmienia. Chodzę z malutką wkładeczką i czasem jeszcze coś wsiąknie – gdy karmię. nie jest to jednak jakieś uciążliwe strasznie.

    Zwijanie macicy – kłóje jak na miesiączkę też tylko podczas karmienia, nieprzyjemne ale nie jest to jakiś ból mocny. Boli boli kończysz karmić przestaje. Jak byś miała mocniej to zawsze możesz łyknąć paracetamol.

    Szwu na kroczu nie miałam (CC) więc o kółkach nic nie wiem, ale moja rana ma 17cm długości i od 5 doby WOGÓLE jej nie czuję. Zagoiło się jak na psie. :))

    Piersi, karmienie…… Jak dla mnie to jest największe wyzwanie. Dzidzia pożarła mi jedną brodawkę. Samo przystawiamnie bolało jak skurczybyk, ale po 5-6 cuckachsynka przechodziło. Druga pierś no problem. Wszystko i tak ustało po tygodniu, piersi się zachartowały i od 4 tygodni nic a nic nie boli. ( niestety muszę mojego koloska dokarmiać – ale to inny temat)

    sen?
    no cóż
    jakby to powiedzieć
    czasem uda się wykroić 2-3 godzinki czasem nie.
    Mój Ignaś śpi tylko około 9-12h na dobę. Godzina snu, godzina-półtora aktywności na zmianę.
    Odsypiam w każdej wolnej chwili. Ale zawsze uśmiecham się do dziecka, gdy się budzi.

    cuchnący pot? To owszem. Jednak dla posiadaczek bierzącej ciepłej wody no problem. Ja myję się po każdym karmieniu, koszulę zmieniam codziennie i jest OK.

    mimo to wyglądam ładnie. hihihi
    ubieram w miarę normalne ubrania ( choć mam jeszcze 10kg do zrzucenia ) robię delikatny makijaż.

    Tak na prawdę to wszystko nie ma znaczenia, bo teraz jest najszczęśliwszy okres mojego życia. mogłabym napisać elaborat na 100000000000000 znaków ile szczęścia i radości daje dziecko, jakie uczucia wyzwala, jak zmienia życie i nadaje mu sens.

    Serdecznie pozdrawiam
    Julia i Ignaś który ma dziś miesięcznicę

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close