Jak to jest u Was..?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #36897

    mamysz

    Dziewczyny jak to u Was jest z tym spaniem – tzn. czy dzieci śpią z Wami w łóżku. Przyznam się bez bicia że nasza Weronika śpi z nami…wolałabym żeby zpała w swoim łużeczku ale już przechodziliśmy makabryczny bunt łożeczkowy i nie chcę tego robić jeszcze raz.
    Moi znajomi patrzą na nas jak na dziwolągi (chociaż wiem że ich dzieci też spały z nimi).
    Mam nadzieję że kiedyś dorośnie do tego żeby spać w swoim pokoiku (ma wyszykowany, umeblowany) na razie uwielba się w nim bawić ale o spaniu nie ma mowy.
    Przyznam szczerze że jak śpi z nami to jestem jakaś spokojniejsza, a poza tym lubię się do niej przytulić w nocy.
    Dziewczyny powiedzcie czy to coś złego że dziecko śpi z rodzicami, jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

    pozdrowienia

    ewka i Weronika 06.10.02

    #480826

    kas

    Re: Jak to jest u Was..?

    Zu od początku spała w swoim łóżeczku, ze mną spała ze 3 razy – raz jeszcze w szpitalu i potem dwa razy jak ząbkowała i było jej na prawdę bardzo źle. Przyznam, że nie wyobrażam sobie naszego wiercącego się dziecka w naszym łóżku – dla nas zabrakłoby chyba miejsca

    Co nie znaczy, że mam coś przeciwko spaniu w jednym łóżku, pewnie gdyby Zu była przy piersi to niejednokrotnie tak by się kończyło. Pozostaje tylko pytanie „do kiedy?”, bo wiadomo, że kiedyś rozstanie musi nastąpic i może być dla obu stron przykre…
    Ale się wymądrzyłam
    Pozdrawiam

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)



    #480827

    Anonim

    Re: Jak to jest u Was..?

    Hej,

    Cytuje opinie slawnego w Wwie neurologa dzieciecego, ktory tak mi odpowiedzial na stwierdzenie, ze Mlody spi z nami: ‚Nic dziwnego, ze jeszcze nie siedzi, rodzice zapomnieli, ze to juz nie noworodek. Wspolne spanie dziala na dzieci opozniajaco’ I tak dalej w ten desen. Mlody mial wtedy 8 m-cy. Zostalam skrytykowana na maxa, pani doktor nawet nie wysluchala moich argumentow. A bylam przemeczona wstawaniem co pol godziny w nocy. Chyba lepsza wyspana mama?
    Mlody spal z nami od 6. do 12-13. miesiaca. Teraz wieksza czesc nocy przesypia sam w swoim lozeczku, ale sie budzi w nocy. Jest niespokojny, bo mu czworki rosna i wtedy go bierzemy do nas. I to jest horror, bo wtedy ja nie spie. Dzis mi cala twarz skopal. W snie pokazuje paluszkiem, gdzie mamy oczy. Z boku, jak sie slucha, to jest to nawet slodkie i smieszne, ale powiem szczerze, ze marze o tym, zeby juz spal sam.

    A teraz moja prywatna odpowiedz i spostrzezenia. Nie uwazam, aby ta pani neurolog miala racje. Mlody potrzebowal sie do nas przytulac i ta potrzeba byla wazniejsza od jakiegos neurologicznego belkotu (bo ja tak odbieram takie teksty). Rozumiem, ze pani ta jest super specem, ale w kwestii potrzeby bliskosci mojego dziecka, to ja i moj maz wiemy najlepiej. A kazde dziecko jest inne. Tak wiec, dopoki tego potrzebowal, spal z nami. W momencie, a to bylo widac, gdy ta potrzeba nie byla juz taka silna, powedrowal do swojego lozeczka. I bardzo je lubi, choc zwykle nad ranem laduje u nas.

    No i choc lubie sie do niego przytulac, to staram sie, by to bylo odpowiedzia na jego potrzebe bliskosci, a nie na moje wytesknienie. Bo to ja mam byc dla niego ostoja bezpieczenstwa – ale patetycznie wyszlo;-) Pozniej bedziemy go uczyc, ze mamy sie nawzajem wspierac jako rodzina, ale teraz niech to raczej obserwuje, bo chyba jest za maly, zeby to zrozumiec.

    Pozdrawiam i sie nie daj, to Ty i Tata Weroniki wiecie najlepiej, co jest dla Waszego Dziecka i dla Was dobre,
    Ag

    #480828

    Anonim

    Re: Jak to jest u Was..?

    Marcelek spał z nami w łóżku do 4 miesiąca. Potem zrobiło się po prostu za ciasno i Celus spi w swoim łóżeczku, ale obok nas.


    Agata i Marcelek (21.06.03)

    #480829

    wasia

    Re: Jak to jest u Was..?

    Nasza Ania spała z nami w łóżku ( a właściwie ze mną bo mąż „musiał wysypiać” się w pokoju obok :))) ) przez pierwsze 2,5 miesiąca gdy często karmiłam ją w nocy piersią. Potem zaczęła przesypiać nawet 8 godzin i zaczęła spać w łóżeczku. Teraz też po uśpieniu jej kładę ją do łóżeczka i zwykle przesypia w nim całą noc. Jeśli marudzi, nie może zasnąć albo jest chora to wtedy zabieram ją do naszego łóżka – przytulamy się i Ania zasypia z mamusią i tatusiem. Jednak nie jest to teraz zbyt bezpieczne bo Ania już sama potrafi usiąść i poraczkować na kraj łóżka, śpiąc mocno mogę tego nie poczuć i nieszczęście gotowe ( mimo ze śpi między nami).
    Radziłabym Ci powoli przyzwyczajać ją do swojego łóżeczka, bo potem może być wielki kłopot – będzie coraz większa i dalej będzie chciała spać z wami, no chyba że sama nagle stwierdzi że potrzebuje swojego łóżeczka – ale coś nie chce mi się w to wierzyć.

    Aga i Ania (9,5 miesiąca)

    #480830

    agarobi

    Re: Jak to jest u Was..?

    U nas jest tak:Robercik jest usupiany w naszym łóżku,potem przenosimy go do łóżeczka i tam spi większą część nocy ,ale gdy się obudzi w nocy bierzemy go do nas i spi z nami.Jest nam wygodnie(mamy duze łóżko)nie mam nic przeciwko temu i myślę ze kiedys jeszce za tym zatęsknię,więc teraz nie zabraniam mu spania z nami bo wiem ze jemu jest to potrzebne,lubi sięprzytulac i spi jakos spokojniej.
    Kiedys oczywiście z tym walczyłam tzn.jak był malutki przesypiał sam w łóżeczku i nie było problemu,zaczęło się to gdy mały skonczył rok.Wstawałam ,próbowałam go usypiac,ja nie wyspana,on zmęczony płaczem,az w koncu się poddałam i jest tak do dzis,pół nocy sam ,pół z nami.Mysle ze kiedys sam dorosnie do całkowitego spania osobno.Pozdrawiamy

    Aga i Robercik(7.V.2002)



    #480831

    lunea

    Re: Jak to jest u Was..?

    Moja Weronika od początku spała sama w swoim łóżeczku. Mój mąż ma uraz jeśli chodzi o wspólne spanie z rodzicami w jednym łóżku (jego brat młodszy o 16 lat spał razem z mamą do 11 roku życia!). Dlatego też ani razu jeszcze nie spała z nami i nie sądzę, zeby to się zmieniło. Nie mamy z tym problemu, bo mała nawet nie wie, ze jest inna możliwość (od urodzenia śpi sama, więc to dla niej normalne). A ostatnio nawet nauczyła się sama zasypiać, jak widzę, ze jest senna, to ją odkładam do łóżeczka, a ona zasypia sama 🙂
    Pozdrowionka!

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #480832

    bozenkan

    Re: Jak to jest u Was..?

    Moją Niunię wieczorem kładę spać do jej łóżeczka, ale rano między 6 / 7 karmię ją i biorę do naszego łóżka. Dosypiamy sobie tak przynajmniej do 8. Jednak nie zawsze. Czasem gdy rano dobrze zaśnie przy cycu to odkładam ją do łóżeczka. Najczęściej jednak mój robaczek nie chce wracać do siebie i płakuli. Wtedy nie mam sumienia odkładać go do zimnego, pustego łóżeczka. Wolimy się rano poprzytulać. Zresztą o 7,30 mąż wstaje do pracy i zostawia nam całe metr sześćdziesiąt dla nas.

    Bożenka i Ewunia (05.11.2003)

    #480833

    toeris

    Re: Jak to jest u Was..?

    Ala o lozeczku slyszec nie cciala no chyba ze ma sluzyc do zabawy. Spi z nami i bedzie spac poki w nocy bede karmic jest tak mi wygodniej i mam w nosie jesli ktos powie ze bede miec potem problem zeby spala w lozeczku i tak bedzie spac mysle ze najpozniej po skonczeniu 18 miesiecy. W dzien tez nie bylo mowy o spaniu w lozeczku a od tygodnia juz tam sobie spi obylo sie bez placzow i zasypia juz sama. Wczesniej po polozeniu nawet spiacej budzila sie max za 15 min i placz teraz przesypia od 30 min do godziny tak 3 razy dziennie. Wiec jestem dobrej mysli….teraz kombinuje jej wygodne miejsce zabaw …taki kojec ladniutki skoro lozeczko zajete ;-)))

    Toeris + Ala 14.09.2003

    #480834

    pora

    Re: Jak to jest u Was..?

    Julcio śpi z nami w łóżku tak od połowy piątego miesiąca. Niestety mój powrót do pracy zbiegł się z wyłażeniem ząbków i jedynym sposobem na przespanie choć chwilki było przygarnięcie Młodego. Chciałabym, by jednak Julek nawrócił się na łóżeczko, ale chyba nic z tego. Cały dzień nie ma mamy to w nocy potrzebuje bliskości. Najczęściej śpi na boczku wtulony we mnie.
    Z jednej strony dziecię, z drugiej wtula się Szanowny Małżonek i jak tu się wyspać?

    Ada i Juliusz… …Cezar (17.07.03)



    #480835

    inti

    Re: Jak to jest u Was..?

    Julka śpi u siebie, chociaż czasem mam momenty, kiedy najchętniej bym się do niej przytuliła w nocy………
    U nas ląduje, jak wybudza się z płaczem w nocy albo jak nie możemy jej w nocy ululać.
    na pewno spanie zrodzicami nie jest niczym złym, ale wydaje mi sie, ze im później dziecko próbujemy porzestawić na spanie samodzielne, tym trudniej to przechodzi
    a poza tym……..co z życiem nocnym rodziców?????????!!!!!!!!!!!

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #480836

    hilusia

    Re: Jak to jest u Was..?

    Rzadko się przyznaję że Radek śpi ze mną, bo w większości własnie mnie atakują (jak większość w tym poscie), że to niezdrowe itp. Od urodzenia spał sam w łóżeczku, potem ok. roku w nocy przestał oddychać i stwierdziłam że wolę go mieć przy swoim boku bez względu na opinię innych! Przynajmniej mogę sprawdzać czy oddycha. A zycie seksualne… czy podczas współżycia się śpi?! Dla nas nie ma problemu:-)

    Halina i Radek (05.01.2002r.)



    #480837

    Anonim

    Re: Jak to jest u Was..?

    zle to na pewno nie jest. Ja nigdy nie spalam z Adasiem w jednym lozku..jakos w nocy wole sie przytlic do meza nic do dziecka:-)
    Synek od poczatku spal we wlasnym lozeczku..tak jest do dzis..nie ma zadnych problemow z zasypianiem. Rozumiem, ze niektorzy rodzice lubia spac z dziecmi – ja tego nie praktykuje..raz tylko sprobowalam: budzilam sie co 5 minut bo Adas sapal, chrapal, kwekal..jemu tez bylo zle..a poza tym jestem zdecydowanie bezpieczniejsza kiedy Adas jest w swoim lozeczku. Spiac z nami balabym, ze zgniecie go moj maz (2 m wzrostu, 100 kg wagi:-)
    Ula i Adaś

    #480838

    mamma

    Re: Jak to jest u Was..?

    Domi od urodzenia mało spała w dzień i w nocy,więc tym bardziej mało spała sama w łóżeczku;jako niemowlę zasypiała przy cycu,potem ją odkładałam do łóżeczka,ale za jakąś godzinę-dwie budziła się na kolejne karmienie-to ja znów ją do cyca i potem,śpiącą już -do łóżeczka,później znów to samo za jakiś czas…w końcu,trochę z lenistwa a trochę ze zmęczenia,po każdym pierwszym przebudzeniu w nocy brałam Domi do nas do łóżka „na stałe”,czyli do rana..od tamtej pory-muszę przyznać-Domi większość nocy przesypiała z nami w łóżku…i jakoś specjalnie nie narzekałam na to,że ona z nami śpi-też byłam spokojniejsza i lubiłam się do niej przytulić…zresztą wzajemnie 😉
    Powiem tylko jeszcze,że ten miły stan trwał do niedawna,tj. do października zeszłego roku…później wyjechałyśmy na dwa miesiące do rodziców ( tam spała ze mną całą noc),a odkąd na początku stycznia wróciłyśmy do domu-Domi już NIE CHCE z nami spać…nawet zasypia wieczorem w swoim łóżeczku ( wcześniej usypiałam ją w naszym łózku ),a jak się w nocy przebudzi,to woła mnie,a do nas iść nie chce,tylko zostać „u siebie”…i muszę przyznać,że trochę mi tych nocnych „przytulanek” brakuje,tak więc uważam,że to nic złego spać razem z dzieckiem-przynajmniej tak długo jak długo ono samo tego chce 😉

    Aga i Dominika (5.12.2001)

    #480839

    anastazja

    Re: Jak to jest u Was..?

    Mysle , ze nie ma nic w tym zlego (jesli rodzice nie prowadza zycia seksualnego w lozku). Tylko z tego powodu nie chce aby Jagoda spala z nami . Kilkakrotnie bez bicia przyznam sie , ze spala z nami ale nikt sie wtedy nie wyspal i dlatego spi w swoim pokoiku .

    Mama i Jagoda 01-08-03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close