Jak to jest z abstynencją i seksem po porodzie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)
  • Autor
    Wpisy
  • #108956

    paprotka123

    Do porodu został mi niecały miesiąc i poza myślą o samym maleństwie zastanawiam się też nad powyższym… Jak znosi się te 6 tygodni (:Strach:) abstynencji od seksu, czy pojawia się frustracja, zniecierpliwienie u którejś ze stron, czy może to popsuć relacje małżeńskie?… Gdzieś wyczytałam, że zdrady (panów oczywiście) zdarzają się najczęściej w 3 miesiącach po porodzie… To bardzo okrutne i nie uważam aby mnie to miało spotkać, ale nie sądzicie, że coś w tym jest…? A jak było w waszym przypadku, jak prędko można dojść do siebie po porodzie, nie tylko pod względem fizycznym ale pod względem zorganizowania się w nowych warunkach jakie stwarzają narodziny dziecka?

    A kiedy już wreszcie można to ciekawa jestem jak wygląda taki seks po porodowych przeżyciach i tygodniach abstynencji, ale również niewyspania i braku czasu dla siebie… Trochę się tego boję jak ja się w tym wszystkim odnajdę.. Boję się, że pełnienie dwóch tak różnych ról na raz – matki i żony, kochanki – może mnie przerosnąć…

    #4692914

    mufa

    Wiadomo, że na początku to trzeba dać sobie trochę czasu, aż się wszystko pogoi (wcale to nie musi być 6 tyg). U nas jakoś nie mogliśmy zacząć, bo zawsze było coś do zrobienia a to przy Małej, a to w domu, ale powolutku udało się wszystko poukładać i na wszystko znajdujemy czas.
    „Pierwszy raz” po porodzie był stresujący dla obu stron, ale po tak dużej przerwie to normalne. Potem już z górki jest:Śmiech:

    Życzę szybkiego i bezproblemowego porodu oraz rychłego odnalezienia się w obu rolach.



    #4692915

    julianne

    Nie martw się, będziesz tak wykończona obowiązkami przy noworodku, że sex to ostatnie, o czym pomyślisz:)
    A taki tatuś, co to nie potrafi zrozumieć stanu kobiety w połogu + zmęczenie obowiązkami i niewyspanie, to niewiele jest wart jako mąż i ojciec, takie jest moje zdanie.
    Ja przekonałam się przy pierwszym dziecku, jak wspaniałego i pomocnego mam męża, jakby było inaczej, to nie zdecydowałabym się na drugie dziecko z nim.
    A taka przerwa jest niezłym afrodyzjakiem, trochę jak „pierwszy raz” 🙂

    #4692916

    zuzia81

    Zamieszczone przez Julianne
    Nie martw się, będziesz tak wykończona obowiązkami przy noworodku, że sex to ostatnie, o czym pomyślisz:)
    A taki tatuś, co to nie potrafi zrozumieć stanu kobiety w połogu + zmęczenie obowiązkami i niewyspanie, to niewiele jest wart jako mąż i ojciec, takie jest moje zdanie.
    Ja przekonałam się przy pierwszym dziecku, jak wspaniałego i pomocnego mam męża, jakby było inaczej, to nie zdecydowałabym się na drugie dziecko z nim.
    A taka przerwa jest niezłym afrodyzjakiem, trochę jak „pierwszy raz” 🙂

    oj, to prawda :Fiu fiu: ja nie miałam w ogóle ochoty ani siły na seks. Tak naprawdę dopiero teraz zaczynam myśleć o tym sama, nie zaczepiana przez męża :Hyhy:

    a pierwszy raz po porodzie to w moim wypadku masakra, było gorzej niż za pierwszym razem w ogóle. Mąż też zestresowany na maksa.
    Z każdym nastęnym razem było lepiej 🙂

    #4692917

    narcowa

    Seks to nie tylko „penetracja”:)
    Można robić różne fajne ,i przyjemne rzeczy bez powyższego:)

    #4692918

    julianne

    Zamieszczone przez millounia
    Seks to nie tylko „penetracja”:)
    Można robić różne fajne ,i przyjemne rzeczy bez powyższego:)

    To też prawda:)



    #4692919

    hoholeczka

    Zamieszczone przez millounia
    Seks to nie tylko „penetracja”:)
    Można robić różne fajne ,i przyjemne rzeczy bez powyższego:)

    i ja się podpiszę 😀

    ja to przyznam że w ogóle długo po porodach swoich czekałam bo mnie wyjątkowo mocno to bolało i jakoś nie mogłam się przemóc, a jak się przemogłam to też jeszcze bolało więc zdecydowanie musieliśmy czekać chyba i ze 3 lub 4 miesiące
    ale tak jak dziewczyny wspominały …. można inaczej się spełnić w temacie 😀

    #4692920

    paolinka

    zgadzam się przy dziecku będzie tyle pracy nocne wstawanie karmienia przewijania noszenie do odbicia kolki itp ze o sexie nie pomyslisz a jak zaangazujesz partnera w obowiązki na równi z Toba to on też nie będzie miał na nic ochoty tylko na chwilkę spokojnego snu na pewno nie w głowie będą mu igraszki tym bardziej z inną kobietą:Fiu fiu:

    #4692921

    iwa3

    To ja napiszę jak u mnie było:)
    Trzy miesiące ostatnie ciąży zero seksu bo nie wolno było, CIĄŻA ZAGROŻONA, zresztą mnie też się jakoś nie chciało:Fiu fiu: może to ten lęk o dziecko…po porodzie mineło 6 tyg. i dalej mnie nic nie ruszało…mąż przychodził zagadywał a mnie to tylko wszystko złościło…mąż nie naciskał dał mi trochę czasu,w końcu żeby mnie przekonać zrobił nastrojowy wieczór: spokojna muzyka, świece, masaż ciała, baaaardzo długa gra wstępna, i dopiero wtedy coś mnie zaczeło ruszać:Hyhy:no i muszę przyznać „Pierwszy raz” po porodzie, po ponad 4mieś. bez seksu, pięknie było…i jakoś tak wyjątkowo:Hyhy:

    #4692922

    maka21

    Zamieszczone przez Julianne
    Nie martw się, będziesz tak wykończona obowiązkami przy noworodku, że sex to ostatnie, o czym pomyślisz:)
    A taki tatuś, co to nie potrafi zrozumieć stanu kobiety w połogu + zmęczenie obowiązkami i niewyspanie, to niewiele jest wart jako mąż i ojciec, takie jest moje zdanie.
    Ja przekonałam się przy pierwszym dziecku, jak wspaniałego i pomocnego mam męża, jakby było inaczej, to nie zdecydowałabym się na drugie dziecko z nim.
    A taka przerwa jest niezłym afrodyzjakiem, trochę jak „pierwszy raz” 🙂

    podpisze sie jesli mogę!
    to prawda opieka nad malenstwem, nieprzespane noce, zmeczenie,bół po nacieciu krocza obolałe piersi ogarniecie domu itp.sprawiły u mnie ze kompletnie nie miałam głowy do sexsu, jak sie okazało mój m tez nie bardzo ale to z powodu tego ze był przy porodzie i widział nieco za dużo i po prostu moje miejsca intymne zle mu sie kojarzyły
    trwało to prawie 10 tygodni zanim oboje odważylismy sie na nasz 1 raz
    w żadnym wypadku nie strasze
    mam nadzieje ze u ciebie tak nie bedzie
    życze bezproblemowego porodu



    #4692923

    maskota

    Ja również chciałabym się wypowiedzieć. A wiec podobnie jak u poprzedniczek. Bardzo długi czas zero ochoty. A w ciąży ostatni raz chyba jakoś w 4 miesiącu. Potem spokój. Dopiero dobre pół roku po porodzie coś się ruszyło. Facet naciskał ale ja nie miałam ani siły ani ochoty. Teraz jest wszystko w normie 😀 I to ja ciągle mam ochotę

    #4692924

    qr-chuck

    Zamieszczone przez paprotka123
    Gdzieś wyczytałam, że zdrady (panów oczywiście) zdarzają się najczęściej w 3 miesiącach po porodzie… To bardzo okrutne i nie uważam aby mnie to miało spotkać, ale nie sądzicie, że coś w tym jest…?

    Kiedyś mi pewna Francuzka tłumaczyła, że we Francji mężczyźni najczęściej zdradzają na finiszu ciąży żony i w okresie połogu. Co więcej, kochanki są przekonane, że w ten sposób pomagają żonie „odciążając” ją od dodatkowych obowiązków… Nie wiem, czy to był odosobniony pogląd owej pani, ale ona mi to przedstawiała jako „ogólnie przyjęte” zachowanie we Francji…
    Więc może i coś w tej statystyce jest.

    Zamieszczone przez paprotka123
    Boję się, że pełnienie dwóch tak różnych ról na raz – matki i żony, kochanki – może mnie przerosnąć…

    Każdego przerasta – czasem na dłużej czasem na krócej… Ale facet jak jest w miarę rozsądny, to jest w stanie to zrozumieć :). I jeszcze czasem pomóc ;). Będzie dobrze :Kciuki:



    #4692925

    ahimsa

    6 tygodni mówisz?;)
    Po porodzie moja abstynencja trwała 5 mies.;)

    #4692926

    ewa221074

    Zamieszczone przez ahimsa
    6 tygodni mówisz?;)
    Po porodzie moja abstynencja trwała 5 mies.;)

    moja też jak nie dłużej

    #4692927

    ds

    Jak kocha to poczeka i piec lat 😉 taka jest prawda :))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close