JAK TO JEST Z JAJECZKOWANIEM

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #11585

    jumi

    Powiedzcie mi, bo się gubię. Następuje jajeczkowanie i czy od razu pęcherzyk Graffa (chyba tak się nazywa) spada w dół jajowodami? Po jakim czasie od rozpoczęcia jajeczkowania można go zapłodnić? Czuje wyraźnie swoje jajeczkowanie, objawia się bólem jajników (mniej więcewj 2- dniowym). Czy też podobnie czujecie? Czy jak boli to znaczy, że już można zacząć „działać” czy czekac? Sama nie wiem…
    Aha i czy temp. skacze podczas jajeczkowania w górę? Bo ja czuję jajeczkowanie a temp. 36.6…

    #180552

    agnes75

    Re: JAK TO JEST Z JAJECZKOWANIEM

    U mnie to było tak: jak bolało to znaczy że jest jajeczkowanie i trzeba działać ;))) Pamiętaj że nawet jeśłi jeszcze jajnik nie uwolni jajeczka to zrobi to „lada moment” – twoja komórka jajowa żyje tylko 12 godzin a plemnik nawet 72, więc moim zdaniem (wypróbowane!!!) trzeba działąć jak boli bo przy tak długiej żywotności plemnika muszą się spotkać (plemnik i jajeczko) – zobaczysz uda się, u mnie zaskoczyło za pierwszym razem!

    Agnieszka termin 28 czerwca



    #180553

    Anonim

    Re: JAK TO JEST Z JAJECZKOWANIEM

    u mnie dokładnie tak było… czułam bolące jajniki..i śluz był odpowiedni.. więc przystapiłam z meżem do działania..i udało się ;-)) potem nie poparawialiśmy więc sądzę że to pewny sposób… wcześniej sporo się naczekałam an tą owulację…ale to inna historia…
    co do temperatury to u mnie wcale nie skoczyła… nawet kiedy byłam juz pewna ze jestem w ciąży nie była podwyzszona..to chyba indywidualna sprawa..choć większośc z dziewczyn twierdzi że podskakuje i w literaturze tez jest to zapisane…

    Powodzenia 🙂

    Weronka (termin 6.06.03)

    #180554

    mysia

    Re: JAK TO JEST Z JAJECZKOWANIEM

    Jeżeli boli to jak najbardziej działaj na ulotce testów ovu napisane jest, że można przez 24 godziny ale ja to rozumiem, że 12 przed jajeczkowaniemi 12 po ale każdy ma inaczej, ja jeszcze nie próbowałam dokładnie wtedy sie przytulać, bo reguluję cykle i jak narazie boli mnie jajnik owszem ale tydzień przed ovu ;-0 co do temp, jeśli nie mierzyłaś parę miesięcy to marny efekt i nie wiadomo czy u ciebie 36,6 to wzrost czy spadek, bo każdy organizm jest inny tak jak np. miała weronka. Po prostu jest tak ostatnia szósta niska temp przed skokiem to jest temp i dzień w którym była ovu.
    Życzę powodzenia

    Mysia

    #180555

    aja

    Re: JAK TO JEST Z JAJECZKOWANIEM

    Moge Ci powiedziec jak bylo u mnie: staralismy sie 5 miesiecy , patrzylam czy boli i czy jest sluz i nic z tego nie bylo. W koncu lekarka powiedziala, zebym zaczela robic wykres temperatury no i co 6 rano mierzylam. W pierwszym cyklu byl sluz, bol, wzielismy sie do robot (tem. tez skoczyla) i nic. Dopiero mierzenie w drugim cykli potwierdzilo, ze wlasciwie to jajaeczkowanie tak naprawde to ja mam w 7 !!!!! dniu cykla, a bolalo drugi raz w 14. No i sie udalo. Moge Ci tylko poradzic, abys jednak sprobowala zrobic regularny pomiar.
    A moja temperatura skoczyla z 36,2 na 36,5

    Zycze powadzenia

    Madzia (Aja) juz oczekujaca !!!!!

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close