Jak to jest z karmieniem?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #46048

    gosiag

    Moja Mrysia ma dwa tygodnie. Noce przesypia ślicznie. Położna kazała mi małą budzić do karmienia, żeby uregulować pokarm bo sama budziła się co 5-6 godz.
    Nawał już za nami, ale w dzień Mała domaga się cyca nawet co pół godziny! Wydaje mi się, że Mała się najada… ale cycuś mamusi to chyba jej hobby, a ja zaczynam wątpić jak przetrwam tak te kilka miesięcy…. Jak to było u Was, czy też tak miałyście, a potem dzieci się ‚unormowały’ z jedzeniem? A może podać smoczka? Bo czasem mam wrażenie że to bardzo silkna potrzeba ssania. Pokarmu mam wystarczająco, więc o co chodzi?

    Gosia + Julka (02.02.20) + Marysia (04.05.04)

    Edited by GosiaG on 2004/05/15 22:33.

    #597549

    Anonim

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    Moja Marysia teżchciała cyca non stop więc dałam jej smoczek i żałuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Jestem od 3 dni na kuracji odwykowej, męczy się ona i ja bo widzę jak cierpi. Mała ma 2 miesiące i podejrzenie o nietolerancję białka krowiego. Więc jak jadła w pewnym momencie bolał ją brzuszek i zaczynała mnie odpychać i płakać więc ja jej smoczka no i zaczęła nie przybierać tak jak powinna bo nie najadała się do syta skoro ją moje mleko bolała.I pokochała smoczka bardziej niż cyca. Od 3 dni je wspaniale i wreszcie zasypia przy piersi taka objedzona, cieknaca mlekiem i wreszcie moja pierś ją pociesza gdy jej smutno a nie ON_PAN GUMA. No ale wkoncu nie boli ją brzuszek bo znamy przyczynę i bardzo kurczowo trzymam się diety.
    Więc jesli mogę polecić nie dawaj smoczka, bo rozstania są ciężkie, liczyłam się z tym ale nie przypuszczałam że tak szybko
    POzdrawiamy



    #597550

    lumel

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    Tak,tak…..unormuje się.Marcel też na początku spał po 6 godzin w nocy a nawet i 8 mu się zdażało, jak i ja przysnełam, niestety szybko się skończyło i było jedzonko w nocy co 2 godziny i tak do 11 miesiąca.Po skończeniu 11 miechów, Marcel przeszedł na system 3 godzinny w nocy czyli cyc co 3 godziny.Obecnie zjada o 12 w nocy cyca i śpi do 5 rano, potem cyc i zasypia do 7, czasem do 8 (hurra!!!).Też mi się na początku wydawało ,że ja tego nie wytrzymam, ale się przyzwyczaiłam (chyba?!) i tylko czasem zadawałam pytanie : Kiedy ja się w końcu wyśpię?Także czekaj,czekaj, już niedługo żołądeczek twojego maluszka przestawi się na więcej i częściej …ale to nie takie straszne przecież. :-)))
    Życzymy dużo mleczka, dużo zdrówka i dużo snu także….choć przy dwóch maluszkach to już chyba bardziej skomplikowane.Przy jednym to można razem z nim kimać w dzień.
    Pozdrawiamy!
    monika i marcel(03.03.03)

    #597551

    anastazja

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    To jest normalka Dziecko ciagnie do mamy a przy piersi czuje sie bezpieczniej . Ja podawalam i podaje smoczka , ale to juz jak kto woli . Jedzenie i spanie powinno sie unormowac ale roznie to bywa , najwazniejsze jest przyzwyczajenie Mamy do nowej sytuacji i opanowanie wlasnych nerwow i emocji , ktore niejednokrotnie beda Ci towarzyszyly (to rowniez normalka)


    Jagoda01.08.03

    #597552

    kama-z

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    Tak to juz bywa czasami …. Tomek przez pierwsze 6 tygodni przktycznie wogóle nie odchodził od cycka. Spać w dzien nie chciał (tyle co przy cycu sobie pospał, jak go odkładałam to od razu ryk). NIe miałam czasu nawet porządnie zjeść, nie mówiąc już o chwilach wykradanych na kąpiel itp. Po 6 tyg niewiele się zmieniło, ale było już lepiej a teraz skończyl 3 m-ce i jest całkiem nieźle pomijając to , że za każdym razem od piersi trzeba go odrywać i za każdym razem jest płacz. Nauczyłam się już odróżniac kedy jest głodny i jest z tym znacznie łatwiej, ale na początku byłam:
    a) przerażona – wydawało mi się że cały czas jest głodny
    b) umęczona – brak czasu na cokolwiek
    c) obolała – moje brodawki były w fatalnym stanie bez szans na wygojenie.
    I pomimo wszelkiego rodzaju oszukiwaczy i zabiegów Tomek nie chciał smoka, pluł , krztusił się, miał odruch wymiotny. A jedyne co pomagał to ssanie mojego palca, jak juz bylam „na krawędzi” to delikatnie wkładałam swój palec i wyciągąłm brodawkę.

    Kama i Tomek(12.02.04)

    #597553

    Anonim

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    Smoczka nie dawac,karmic ile wlezie,a poza tym mi polozna nie kazala budzic malego do spania a potrafil spac 6-8 godzin pod rzad,w nocy odciagalam pokarm i dawalam go Hubiemu jak szlam na studia.
    Mi polozna powiedziala,ze jak dziecko nie chce piersi to nie budzic,jak bedzie glodny to sie sam dopomni,Moj Hubi tez potrafil wisiec przy cycu 2 godziny,potem 30 min, przerwy i spowrotem,ech…teskno jakos za tymi czasami:)

    Nelly i Hubert 14 miesiecy!!!!!!!



    #597554

    monia27

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    To normalne takiemalenstwo caly czas siedzi przy cycu .Po jakis 6 tygodniach to sie zmienia

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #597555

    monia27

    Re: Jak to jest z karmieniem?

    Dokladnie ,tez bymnie budzila ,mi kazali budzic tylko jak maly mial zoltaczke,po dwuch tygodniach karmienia piersi Ci sie juz raczej unormowaly troche;)

    Monia i Tymonek (08.08.03)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close