Jak to jest z pracą i dzieckiem??

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #57036

    olaka

    Hmm, dostałam propozycję pracy, cały etat od 7-15 (hehe). Ale wiadomo jak to jest, i tak zostaje się dłużej, tymbardziej, że jest to odpowiedzialne stanowisko. Wiem, że jest to dla mnie szansa, ale z drugiej strony serce mi się kraje jak pomyślę, że z Niną widywałabym się od godz. 17-20tej :-((((. I tutaj zazdroszczę wszystkim nauczycielom, lato w dużej mierze spędzają z dzieckiem, podczas gdy ja musiałabym pracować, no i mieć 2 tyg. urlop dla malucha.

    Pracujące mamusie, jak Wy sobie z tym wszystkim radzicie: praca, dom, no i DZIECKO!

    A ja dalej nie wiem co zrobić, i chcę i nie chcę i się boję….

    Ola i Ninka ur. 30 maja 2003

    #729834

    lilavati

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    Jest ciężko i to bardzo. Bardzo , bardzo tęskni się za maluszkiem. Ja przez cały dzień mam problemy aby nie patrzeć na zegarek i liczyć za ile godzin przytulę moje maleństwo. a nie ma mnie w domu długo od 6.30 do 16.30, albo jeszcze dłużej jak pociąg się spóźni albo coś wypadnie w pracy i tzreba zostać dłużej, np tak jak dziś :(.
    Dodatkowo pewnym problemem jest karmienie piersią, po nieprzespanej nocy(ostatnio mały potrafi jeść 6 razy w nocy) trudno się zwlec z łóżka i w pracy denerwują butelki i termosy, masz po prostu chwilami dość odciągania mleczka, ja tego bardzo nie lubię. nie wiem czy to Ciebie jeszcze dotyczy bo Twoja mała jest już spora.
    Poza tym są pozytywne strony, po pracy stęskniona przepadasz za dzieckiem, nie jesteś nim zmęczona, ma się jakieś pozytywne turbodoładowanie. A że z utęsknieniem czeka się na wolne to chyba oczywiste, swoją drogą też zazdroszczę wolnego nauczycielą ale nie chciałabym swojej pray zmieniać na inną. Jest tu mi dobrze i robie to co lubię


    Ania+Mateuszek 19.04.2004



    #729835

    magdawroc

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    Bierz,póki jest…chyba,ze nie ma konieczności finansowej…

    Magda+Iga,Fi+Borysek

    #729836

    lawinia

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    JA PRACUJĘ OD 8-16. DO PRACY WRÓCIŁAM ZARAZ PO MACIERZYŃSKIM. NIE WYOBRAŻAM SOBIE INNEGO ŻYCIA. CHCIAŁABYM CO PRAWDA WIĘCEJ CZASU SPĘDZAĆ Z NIKOSIEM (NARAZIE MA NIANIĘ). A NAJLEPSZY JEST MOMENT POWROTU DO DOMU JAK WIDZĘ ROZEŚMIANĄ BUŹKĘ I MAŁE RĄCZKI KTÓRE MUSZĄ JAK NAJSZYBCIEJ MNIE PRZYTULIĆ. TE KILKA GODZIN KTÓRE MU POŚWIĘCAM DZIENNIE SĄ TYLKO DLA NIEGO, I WYDAJE MI SIĘ ŻE NIKOŚ JEST WTEDY BARDZIEJ ZADOWOLONY NIŻ W SOBOTĘ KIEDY CAŁY DZIEŃ SPĘDZAMY RAZEM. U MNIE JEST TO TEŻ KWESTIA FINANSOWA. PRACUJĄC STAĆ MNIE NA WIELE RZECZY DLA DZIECKA NA KTÓRE NA 100% NIE MOGŁABYM SOBIE POZWOLIĆ GDYBY PRACOWAŁ TYLKO MÓJ MĄŻ. POZDRAWIAM.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    #729837

    klucha

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    jezeli nie musisz nie idź, chyba że chcesz.
    Początki rozstań są trudne, potem jest coraz lepiej, fakt to co kiedyś robiłam przez cały dzień po powrocie do pracy miałam na to mniej czasu. Ale przede wszystkim tesknota, do tej pory tesknię za Zuzią przez te 8 godzin dziennie i nie moge doczekać się 16 :)), ale przyznam szczerze jest mi potrzebna taka tęsknota, no i przede wszystkim kontakt z ludźmi. A ten czas po 16 to tylko kwestia organizacji, a Zuzanka zawsze jest na pierwszym miejscu :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #729838

    inti

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    normalnie. można się przyzwyczaić.
    wychodze, kiedy śpi i wracam, kiedy śpi. oczywiscie jest to dopiero drzemka!!
    wracam ok 15.30, Julka budzi sie ok 16 i wtedy mam czas tylko dla niej. obiad i pranie wstawiam, kiedy jeszcze śpi albo kiedy oglada swojego ukochanego misia w tv. a poza tym, wyłączam telewizor i się bawimy, wychodzimy na spacer, czytamy itp.
    moje wewnętrzne odczucie jest takie, ze nie potrafiłabym poświęcać jej tyle uwagi, gdybyśmy przebywały razem 24h. a tak, ja jestem stęskniona, ona jest stęskniona…jest powitanie, buziak..
    i mam duuużo wiecej energii po pracy i cierpliwości!!!
    także powrót do pracy wpłynął na mnie pozytywnie, nie licząc oczywiście psychicznego oderwania się od domu i przebywania z innymi ludźmi.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #729839

    bejka

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    Wróciłam do pracy i nie żałuję. Pewnie, że tęsknię i często o nim myślę, ale powitania po powrocie są słodkie jak miód. Powodzenia w podejmowaniu decyzji.

    Bejka i Szymek 25.01.2004

    #729840

    ewa250

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    u mnie jest podobnie, z jednym wyjatkiem-pracuję do godz. 15 i lece do domu jakby mnie ktos gonil ;))), ale na poczatku ciezko bylo sie przeorganizowac, a wrocilam do pracy jak Jas mial 5 miesiecy… a to bylo juz prawie rok temu

    Ewa i roczny Jaś

    #729841

    shibaa

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    Ja pracuję od 13 dnia po porodzie – od 13-19tej, z małą zostaje Tata, mleko odciągam na czas mojej nieobecności więc mała jest wyłącznie na moim pokarmie już ponad 2 miesiące tak sie bawimy 🙂
    Przed pracą mało co mogę w domu zrobić, bo staram się iść z wózkiemna spacer, czasem uda się coś wieczorem jak mała zechce spać ale ogólnie dom przypomina na ogół pobojowisko :))))
    Nadrabiam trochę w weekendy.
    No i mam jeszcze psa na głowie bo to mój pies więc wychodzenie to raczej mój obowiązek 🙂
    Strasznie mi przykro jak wychodzę do pracy ale cóż – muszę.
    A pogodzić to wszystko się da jak się chce.

    Agata + Ania 7.09.2004

    #729842

    minka

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    Pracuję od 1,5 miesiąca. To moja nowa praca, bardzo fajna. Duża szansa i wogóle. Wyszłam z założenia, że prędzej czy później i tak mnie to czeka. Radzę sobie, a czemu nie? Babcie w czymś pomogą, resztą dzielimy się z mężem. Sprzątamy rzadko;-)) ale wcale nie porastamy brudem. Obiadów prawie nie jadamy, chyba, że służbowo albo jak nas w niedzielę ktoś zaprosi. A czasem kupimy coś mrożonego. Pranie jest raz w tygodniu. Oliwia zostaje z babcią i wygląda na to, że dobrze się z nią czuje. Ja wracam zwylke ok 15, więc akurat jak wstanie z dziennej drzemki. Mąż trochę później.
    W przyszłym tygodniu wyjeżdżam, niestety, we wtorek rano a wracam w piątek wieczorem. To będzie pierwsze rozstanie z Oliwką na TAK DŁUGO. Nie wiem jak to zniesiemy. Wyjazdy na szczęście będą rzadkie i krótkie ale i tak mi serce pęka. Pocieszam się jednak, że pewnie ja ciężej to zniosę niż córcia…

    Mimo wszystko, cieszę się bardzo z tej pracy i jestem z siebie trochę nawet dumna, że robię takie fajne rzeczy:-))). No, i nikt mi nigdy nie powie: „przecież Ty tylko siedzisz w domu i się dzieckiem zajmujesz”

    Minka z Oliwią (19.11.03)



    #729843

    justik

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    Na pewno jest ciężko pójść do pracy po macierzyńskim czy wychowawczym, zwłaszcza na początku. Ja wróciłam od razu po macierzyńskim. Myślałam, że sobie nie poradzę: praca, dom, sprzątanie, gotowanie i jeszcze, żeby dziecko wiedziało kto jest jego mamą. Mnie nie ma w domu od 5.30 do ok. 17. Najgorsze to są dojazdy – 1,5 godz. w jedną stronę. Ale nie jest źle, z pracy jestem zadowolona, dziecko ma dobrą opiekę (babcia i mąż, który pracuje na zmiany). Popołudnia i weekendy są dla dziecka, ale w międzyczasie robię obiad.
    Pewnie, że wygodniej jest zostać w domu z dzieckiem, ale później będzie jeszcze trudniej się rozstać, a najczęściej za pracą przemawiają względy finansowe. Poza tym wiedząc, że są u nas trudności z dobrą pracą, myślę że lepiej się na nią zdecydowac.

    Justi & Mati (01.04.2004)

    #729844

    olaka

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    No właśnie, finansowo byłoby napewno lepiej, ale bez tej pracy też przeżyjemy. Dalej się waham, bo największa moja obawa to to, że jednak praca nie będzie kończyć się o godzinie 15tej, tylko znaczenie dłużej….

    Ola i Ninka ur. 30 maja 2003



    #729845

    olaka

    Re: Jak to jest z pracą i dzieckiem??

    No właśnie, finansowo byłoby napewno lepiej, ale bez tej pracy też przeżyjemy. Dalej się waham, bo największa moja obawa to to, że jednak praca nie będzie kończyć się o godzinie 15tej, tylko znacznie dłużej….

    Ola i Ninka ur. 30 maja 2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close