Jak to jest z tym kleikiem :-)?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #85397

    smoczyca78

    Witam

    Chciałabym spytać jak to jest z rozszerzaniem diety. Synek właśnie zaczął 5 miesiąc, więc zaczynam podawać mu mleko z kleikiem ryżowym. W jednym miejscu wyczytałam, żeby tylko jeden posiłek dziennie był z kleikiem a w innym miejsu, żeby za każdym razem mleko z nim mieszać. I tu się zamotałam, bo nie wiem jak mam robić. Do tej pory dziecko jadło mniej więcej co 3 godziny a teraz domaga się co 2 – 2,5. Jak powinnam karmić dziecko? Aha! Synek karmiony jest mlekiem modyfikowanym.

    Smoczyca78

    #1292292

    morena

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    ja początkowo kleik dodawałam do mleka na noc, po 2-3 tygodniach „dorzuciłam” kaszkę na gęsto przed południem, a po następnych zupkę zamiast jednego posiłku mlecznego.

    + marcowy synek



    #1292293

    adonay

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    ja mojej lidi w tym wiekui podawalam rozne kaszki ryzowe jako danie,jabluszko ze sloiczka,piers,kleiki maja to do siebie,ze powoduja zaparcia,ja robilam kaszki na wodzie ,w ktorej zaparzalam siemie lniane.dzis lidia ma ponad 8 miesiecy i nie ma zaparc,tez wprowadzilam jej produkt sinlac,jest bardzo dobry i mozna podawac go od 5 miesiaca.

    [obrazek]http://dzieckoinfo.w.interia.pl/inne/dzieci_adonaj.jpg[/obrazek/]
    paulina szymon lidia

    #1292294

    annia

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Ja też się zastanawiam nad kleikiem.
    Jeśli małemu podam kleik o godzinie 21:00 to po jakim czasie można podać butelkę z mlekiem tak żeby nie miał żadnych rewolucji brzuszkowych?
    A jeśli kleiki powodują zaparcia to może lepiej zacząć od kaszki?

    pozdr.
    annia

    #1292295

    smoczyca78

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Ja jednak zdecydowałam się mieszać każdą porcję mleka z kleikiem i synek nie ma zaparć. Wszystko jest w porządku. Dzięki temu jest bardziej najedzony i w nocy zaczął spokojniej spać. Annia a co do podawania kaszek to wyczytałam gdzieś, żeby najpierw podawać kleik, potem zupki a dopiero potem kaszki. Ale pewnie co artykuł, to inne rady :-).

    #1292296

    annia

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    A jaki kliek podajesz?
    I w jakiej ilości?
    Ach te nowinki zywieniowe !!

    pozdr.
    annia



    #1292297

    annia

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    acha a po wprowadzeniu mleka nstepnego synus Twój nie miał problemów?
    I czy mleko wprowadzaółaś stopniowo czy odrazu?
    Bo różnie słyszałam…

    pozdr
    annia

    #1292298

    smoczyca78

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Nie wprowadzałam mleka następnego, bo od kilku miesięcy synek jest na nutramigenie w związku z nietolerancją białka więc tylko to nam pozostaje. Nie powiem Ci jak się wprowadza inne mleko, bo nie wiem. Może przejrzyj forum, pewnie coś na ten temat znajdziesz. A co kleiku, to jest on ryżowy, bo są też kukurydziane ale wyczytałam, że ryżowe najmniej uczulają i są polecane na początek. A daję bobovita firmy nutricia. Na opakowaniu napisane jest, żeby dawać od 2 do 3 gram na 100 ml mieszanki mlecznej a łyżeczka płaska do herbaty ma ok 1,5 grama. Lepiej nic mi nie mów na temat rozszerzania diety malucha, bo jak na razie to się w tym gubię :-). A Twoje dziecko ile ma miesięcy i co już wprowadziłaś?

    #1292299

    annia

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Mój synek dzisiaj kończy 4 miesiace. Narazie nic nie wprowadziłam ale mam zamiar zacząć od mleka nastepnego i chciałam własnie z tym kleikiem poeksperymentować.
    Ja tez już mam zawrót głowy od tego wprowadzania nowych pokarmów. No ale muszę się odważyć bo nikt inny tego za mnie nie zrobi.

    pozdr.
    annia

    #1292300

    kroolik

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Mam pytanie:jakie proporcje są potrzebne aby powstała kaszka na gęsto? Mi wychodzi ciagle za rzadka.

    Asia i Gustawek



    #1292301

    kama80

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Moja roksana jest na nutramigenie, piła ponad litr mleka dziennie, głodna była co 1, 5, 2 godzinny. Lekarka kazała do kazdego mleka dodawac kleik. Mała je teraz co 3 godziny i wcale nie ma zadnych zaparc. pozdrawiamy

    Kamila i Roksanka (7sierpien 2006)

    #1292302

    Anonim

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Z tego co wiem jeden posiłek na kleiku bądź na kaszy, u mnie jest tak: moja córka zaczęła 2 tyg temu 5m-c, przeszła z mleka modyfik. 1 na 2 w ciągu tygodnia, zanim poszłam na szczepienie i wizyte zaczęła dostawać soki śłiwkowy marchwiowy, je owoce, warzywa, dostaje ostatni posiłek na kaszy o 22 wieczorem i do 9 rano spi (tak juz od 2 m-cy przesypia całą noc bez karmienia). Powiem tak, choć moze sie to troche wyda nierozsądne, jedna pani doktor mowiła co innego na temat wprowadzania nowych produktów,inna co innego za najlepiej od 6 m-ca zaczynac od kaszy, jeszcze inna ze najpierw od soczków, owoców, a ja przestałam sie ich słuchac, i wprowadzam po kolei dziecku nowe produkty. Nie ma żadnych reakcji alergicznych, od urodzenia jest na mleku modyfikowanym. Kupuję jej produkty z Gerbera albo Hipp, nie robie własnych, bo w Warszawie, gdzie mieszkam warzywa są słabej jakości, a mieszkam daleko od rynków i targów, aby miec pewność ze są w miarę zdrowe. A propos nowych zasad dotyczących karmienia dzieci, ja w wieku 5 m-cy dostawałam kasze manną na mleku krowim, zaczynałam jesc zupy na wywarze mięsnym i nigdy nie miałam ani alergii ani uczulenia,dlatego troche wątpię w zasadność wprowadzania takich produktów jak najpoźniej.



    #1292303

    annia

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    ile kleiku na ile ml mleka dodajesz?

    #1292304

    kallan

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    W odpowiedzi na:


    a w wieku 5 m-cy dostawałam kasze manną na mleku krowim, zaczynałam jesc zupy na wywarze mięsnym i nigdy nie miałam ani alergii ani uczulenia,dlatego troche wątpię w zasadność wprowadzania takich produktów jak najpoźniej.


    Dwadzieścia kilka lat temu środowisko było mniej zanieczyszczone, nie mieliśmy tylu alergików a krów nie karmiono tyloma świństwami co obecnie. Poza tym fakt, że dotychczas nie miałaś żadnych dolegliwości, nie jest dowodem na nieszkodliwość wymienionych przez Ciebie produktów dla 5-miesięcznego dziecka. Wiele błędów żywieniowych z wieku dziecięcego pokutuje w dorosłym życiu (np. sprawa glutenu). Oczywiście życzę Ci zdrowia, ale byłabym ostrożniejsza w wydawaniu takich opinii i równie ostrożna we wczesnym wprowadzaniu w/w produktów do diety dziecka.
    Pozdrawiam
    Kamila i Tomcio (01-06-2006)

    #1292305

    Anonim

    Re: Jak to jest z tym kleikiem :-)?

    Z tym co napisałas w 100% sie zgadzam, faktycznie ze kiedys bylo zdrowsze powietrze, a krówki lepiej sie odżywiały, ja mimo wszystko nie mam zamiaru podawac dziecku zup na wywarze czy tez krowiego mleka, choć może mogłas tak zrozumieć mojego posta, ale mysle ze juz nie bedzie tak dobrych czasów jak kiedys, i jeśli chodzi o jedzenie bedzie coraz mniej zdrowsze i wartościowsze, cały świat schodzi na psy, aż strach pomyśleć co bedzie za 50 lat….może ja już sie tego nie dowiem;)

    pozdrawiam.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close