Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI?

Mój synek ma rok i nadal nie wiem jak powinno się pielegnować siusiaka, bo w każdym źrodle piszą inaczej.
To znaczy raz żeby sciągac napletek w innym żeby tego absolutnie nie robić.
Pediatra mowil żeby delikatnie sciągać. I tak od czasu do czasy robie, głównie w kąpieli.
Jednak malemu nic on nie zchodzi. I nie wiem czy już powinno?
Wybieram sie niedługo na bilans z malym ale chciałabym najpierw to skonsultować z Wami jak to jest u Waszych maluchów.
Nie odczuwa żadnego bolu przy dotykaniu, normalnie oddaje mocz, ale ta dziureczka jest malutka.
W internecie znalazłam takie stwierdzenie na temat napletka: “U małych dzieci napletek jest sklejony z żołędzią (konglutynacja). Zjawisko to powinno ustąpić jednakże w ciągu pierwszych lat życia”.
Napiszcie proszę co o tym myślicie.
Pozdrawiam
Nina i Tymi

4 odpowiedzi na pytanie: Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI?

gutek2006-08-24 20:33:36

Re: Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI?

Ja też zgłupiałam powiem szczerze. My mamy stulejkę . Jedni lekarze mówią ściągać inni żeby broń Boże nie ruszać….I bądź tu człowieku mądry…
Ja narazie odsuwam delikatnie, ile się da i przelewam rumiankiem. Wole nie robić niczego na siłę.

aruga2006-08-25 19:04:52

Re: Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI?

rób jak Ci intuicja podpowiada
ja odciągam delikatnie raz na jakiś czas

Stulejka fizjologiczna ma prawo być do 2 lat a nawet 3, jeszcez nie masz się czym martwić. U mojego jak na razie jest ok

Wojtuś (07.08.2005)

kasiade2006-08-25 21:10:47

Re: Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI?

Cześć. Mam 2,5-letniego synka. Przeżyliśmy ten problem. Straszono nas chirurgirm, były notoryczne zapalenia siusiaka (siny, bolący, lecąca ropa, płacz, ból) i wtedy wyczytałam na forum o maści DIPROGENTA. Rewelacja!!!! Nie zużyłam nawet całej tubki. Odciągałam siusiaka w kąpieli, gdy był wilgotny i rozmoczony. Smarowałam codziennie i z dnia na dzień odsuwał się coraz dalej i dalej, i lżej i lżej. Minęło kilka miesięcy i nie ma zapaleń, napletek schodzi ładnie. Sporadycznie posmaruję siusiaka maścią diprogentą, gdy na horyzoncie “pojawia się” stan zapalny. Polecam, bo interwencja chirurgiczne to ostateczność. Wiem coś o tym, bo mój mąż to przeszedł w dzieciństwie. I dlatego walczyłam o synka i cieszę się, że mi udało się.

Kasia i Bartosz (12)19.02.2004

lea2006-08-26 09:22:48

Re: Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI?

Poszukaj w archiwum, było o tym sporo, nawet niedawno. Sama pisalam z kilkanascie razy… generalnie – jak sie nie paskudzi, nie czerwieni, nie boli – masz czas jeszcze co najmniej rok na to, by sie zaczac martwic.

Nie odciagalam nic, samo doszlo do ladu po skonczeniu 2 latek. A jak dziecko zaczyna sie siusiakiem interesowac to samo sobie odciaga 😉

-18

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak to jest z tymi SIUSIAKAMI??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Mity i Prawdy o oznakach plci
Dziewczęta co sadzicie o takich porzekadlach na temat plci naszego dzieciątka np bedziesz miala dziewczynke bo jesz dużo czekolady, albo że zbrzydlas lub wyladnialaś w ciązy, albo że brzuch ma
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Moj najcudowniejszy prezent urodzinowy!!!!!!!!!
W koncu i ja doczekalam sie swojego malego CUDU. Ciezka byla droga do sukcesu..... ale bylo WARTO. Przedstawiam Wam moja Corcie. Marysia pojawila sie na swiecie 5 dni po terminie,w dniu
Czytaj dalej