Jak to jest ze spadkiem?

Jak w tytule. Wie ktoś coś na ten temat?

8 odpowiedzi na pytanie: Jak to jest ze spadkiem?

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

No, z tym testamentem to wcale nie jest taka prosta sprawa.
Sąsiadka miała niezłe perypetie.
Ale testament odczytał trzy miesiace po śmierci jej męża, notariusz.Ponoc to tak prawnie ma wyglądać.
Nie na “gębe”.
Poza tym, nie dostała tego co jej przepisał, bo rodzina jego się nie zgadza.Może się sądzić z nimi.Ale trzeba na to czasu, pieniędzy i silnych nerwów.Ona posiada tylko to pierwsze, więc możliwe, że testamentem można w tym wypadku sobie podetrzeć…

to tyle co słyszałam.

Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.05

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

no wlasnie troche tak jest jak piszesz o tym podcieraniu 😉 Przynajmniej w Polsce – wazniejsze jest prawo spadkowe, ktore dokladnie wylicza kto i w jakich ilosciach po kim dziedziczy. Zapisy testamentu czesto sa podwazane przed sadem i trzeba zapisanych praw dochodzic wlasnie przed sadami, bo najczesciej rodzina, ktora jest zapisem testamentowym “pokrzywdzona” podwaza go.

Antek 2l i 10 m & Zosia 27 III 2007

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

napisze Ci jak to było u nas: (pd razu zaznaczam, że podział spadku był “zaakceptowany” przez całą rodzinę i z tym nie było żadnego problemu). dziadek zostawił testament w którym zapisał Marcinowi mieszkanie, odbyła się standardowa sprawa sądowa podczas której sąd nie uznał ważności testamentu (brak podpisu jednego świadka), spadek automatycznie przeszedł na wujostwo (dzieci dziadka), ci z kolei, żeby nie utrudniać procedur przyjeli spadek, bo gdyby tego nie zrobiłi spadek przeszedłby na ich dzieci i wnuki, i wtedy oni musieliby się zrzec spadku (później notarialnie przekazali Marcinowi mieszkanie, ale to już nie na temat).
czyli z tym testamentem to nie tak, że “mam ale nie pokażę”. nie wiem dlaczego doszło do sprawy w sądzie, ale wydaje mi się że była ona “z urzędu”, rodzina zgadzała się co do spadku, jak Marcin wróci z pracy to się wypytam o szczegóły.

poza tym wydaje mi się, że to, że Feliksa, 15 lat temu zrzekła się spadku to nijak się ma do was: jej dzieci i wnuki też musieliby się zrzec spadku.
a zachowek? (tak chyba to się nazywa) wydaje mi się, że należy się osobą spokrewnionym nie umieszczonym w testamencie.
nie wiem co poradzić, najprawdopodobniej macie prawo do spadku, ale o tym powinien zadecydować sąd a nie Szymon. tylko czy warto rozpętać wojnę rodzinną? wszystko zależy od Waszych stosunków.

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

już się dowiedziałam: jeśli Szymon lub rodzina będą chcieli mieć jakiś dokument, że są właścicielami mieszkania, domu itd. (bo będą chcieli sprzedać czy coś w tym stylu) to będą musili się zgłosić do sądu. inaczej nie da się tego załatwić.
sama, ze swojej strony (Ty lub Twoi rodzice), też możesz złozyć sprawę w sądzie, ale najwcześniej 6 miesięcy po śmierci cioci.

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

W odpowiedzi na:


najwcześniej 6 miesięcy po śmierci cioci


a nie odwrotnie- do sześciu miesięcy ?

Ewa i Krzyś (06.12.2002)

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

wyrok w sprawie testamentu może zapaść pół roku po śmierci.
z tego tytułu czekalismy kilka miesięcy na wydanie wyroku.

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

wydaje mi się, że Twoi rodzice sami mogli by wystąpić do sądu o uznanie (lub nieuznanie) testamentu, sąd wtedy wezwie twoją babcie a ta powie, że się zrzeka i prawo do spadku przejdzie na Twoich rodziców, Ciebie i Remika.
Podważyć testament jest bardzo łatwo, wystarczy brak jednego podpisu, w przypaku dziadka Marcina tak było, mieli dwóch światków spisania testamentu a było potrzeba trzech
o szczegóły musisz jednak dowiadywać się u kogoś bardziej kompetentnego niż ja, może jakiś prawnik?
No i musicie rozważyć konsekwencje tego: czyli mega wojna rodzinna, bo tego nie ma szans uniknąć.
ja bym na miejscu twojej babci nie unosiła się tak honorem. ale to ja, a widać , że babcia nie zmieni zdania

moniunia Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest ze spadkiem?

Po pierwsze testament MUSI KONIECZNIE być potwierdzony notarialnie i przez notariusza odczytany (istnieje odstępstwo, ale raczej tej sytuacji tu nie widzę). Po drugie po zmarłym rodzeństwie (jeśli oczywiście nie ma małżonka i dzieci) dziedziczy rodzeństwo, później dzieci rodzeństwa (gdy te już nie żyje lub się zrzeka), A po trzecie nawet jeśli testament jest i przyjmijmy, że jest prawomocny to rodzeństwu należy się zachowek. Ja osobiście bym tej sprawy nie zostawiła tak od sobie, jeśli ktoś rzeczywiście by przepisał mojemu wujkowi (załóżmy tak jest) jakiś spadek u notariusza to odstąpiłabym od zachowku, bo taka była wola zmarłego) ale tu ewidentnie wydaje mi się, że nie ma takiego testamentu, a Twój wujek próbuje dorobić się cudzym kosztem. Radzę skontaktować się z radcą prawnym, raczej w przepisach się nic nie zmieniło, ale zawszę mogę coś pomylić (prawo znam tylko ze studiów, a nie jestem prawnikiem). Każdy z członków rodziny uprawniony do spadku może w sądzie założyć sprawę o podważenie testamentu.

Edited by moniunia on 2006/12/06 13:58.

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak to jest ze spadkiem??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Jakie majtki jedno czy wielorazowe po porodzie??
Witam Kupuję już powoli rzeczy do szpitala, ale jeszcze się zastanawiam nad wyborem. Np majtki poporodowe, czy lepsze sa te jednorazowe czy wielorazowe z siatki??? Moze jakies polecicie? A moze kupic troche
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
pomoc dla chorego dziecka
właśnie otrzymałam mailem prośbę o pomoc dla chłopca chorego na cukrzycę (mail przyszedł do mojej szkoły i dyrekcja rozesłała po pracownikach) jesli któraś z Was chciałaby pomóc...prosze przeczytajcie: ----- Original Message -----
Czytaj dalej