jak to jest ze szczepionkami uodparniającymi?

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #71739

    ada77

    Moje drogie! 🙂
    Własnie się dowiedziałam, że Miki powinien wziąc taką własnie szczepionke, bo ma juz drugi katar w tym miesiącu, oczywiście przytransportowany z przedszkolka. Jestem jednak ciekawa jak wygląda taka szczepionka w praktyce: czy jest wszczepienna czy też się to pije, ile tego jest i czy działa. Czy to jest za zasadzie „nie zaszkodzi” czy rzeczywiście daje jakieś wymierne rezultaty? ( u lekarza była babcia, bo ja w pracy, więc nie mogłam wypytac lekarza, a zresztą dyskusja i tak pewnie dotyczyłaby w końcu aktualnych spraw, czyli ponadtygodniowego i kolejnego już kataru). Pomyslałam, że Wy pewnie wiecie i to z praktyki odbytej od tej szczególnej strony: mamy). Z góry dziekuję za pomoc :-)))

    ada77 i miki – 20 maj 2003

    #931548

    lunea

    Re: jak to jest ze szczepionkami uodparniającymi?

    Mała bierze Rybomunil. Też sceptycznie do tej szczepionki podchodziłam, ale chyba są rezultaty. W marcu jak chodziła do żłobka, to chorowała co tydzień prawie. A teraz, po przerwie żłobkowej, i po braniu Rybomunila, zachorowała dopiero po miesiącu bycia w żłobku. Tak więc ja widzę efekty.
    Lekarz mi mówił, ze ona działa, ale to wcale nie znaczy, ze dziecko już w ogóle nie będzie chorować. Jedynie będzie żadziej chore.

    To są saszetki, które rozpuszcza się w małej ilości wody i do picia. Na ulotce masz wszystko opisane, jak się je bierze, albo zapytaj lekarza, może ma inną wersję niż ta ulotkowa 😉

    Pozdrowionka!

    lunea i Weronika (24.09.03)



    #931549

    asia80

    Re: jak to jest ze szczepionkami uodparniającymi?

    A ta szczepionka jest na recepte?

    Asia i 14.01.2004

    #931550

    lunea

    Re: jak to jest ze szczepionkami uodparniającymi?

    Tak

    lunea i Weronika (24.09.03)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close