Jak to robicie???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #56727

    kamelia

    Michał ma 7 zębów (o ile udało mi się dobrze policzyć). Nie mogę sobie wyobrazić co się z nimi dzieje gdy są myte tak jak są… Albo myję mu zęby na siłę (musze otwierać mu usta!!!) albo wcale! Próbowałam i szczotką silikonową nakładaną na palec, i normalną dziecinną i z pastą i bez… Cholera mnie bierze! Nie pozwala! Jeśli już da sobie wsadzić do buzi szczotkę, to nie da dotknąć zębów! Dolnych to już wogóle, bo wysuwa język tak, ze nie ma do nich dostępu…
    Co mam robić?
    Nie uśmiecha mi się mycie zębów na siłę… Boję się, że będzie miał uraz, do mnie, do mycia zębów… Poza tym taka przyziemna rzecz… gryzie mnie! Nie mogę też się zgodzić na to, bo nie miał mytych ich wcale…
    Fluoru nie dostaje… Pediatra podchodzi do tego zachowawczo…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #726046

    mamaala

    Re: Jak to robicie???

    nie wiem jak, jakos samo rzyszło, jak jeszcze ząbków nie było zaczełam przecierac gazikiem dziąsełka i Ala sie przyzwyczaiła, że przed spaniem myjemy ząbki, potem zakupiłam szczoteczkę i proponaowałam jej, żeby sama myła swoje ząbki w tym samym czasie co ja swoje, ona patrzyła na mnie i próbowała małpować ;)), teraz nie ma problemu choć nie podoba jej się mycie z pastą 😉

    Aga i Ala (10.02.2003)



    #726047

    Anonim

    Re: Jak to robicie???

    u nas podobnie, Nina ma 6 zębów i nie da sie ich umyc….a juz na pewno nie da sie ich dokladnie umyc 🙁
    ja sobie nie radze….
    już lepiej mi idzie zwykla dziecinna szczoteczka niz taka silikonowa. Przynajmniej nie jestem pogryziona….
    Acha, u nas latwiejszy dostep jest do dolnych zebow….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #726048

    anet

    Re: Jak to robicie???

    jakis czas temu amerykanscy naukowcy dowiedli ze fluor przyjmowany doustnie wcale nie wplywa na mniejszy rozwoj prochnicy, a nawet gorzej wywoluje osteoporoze itd itp Nie wiem na ile prawdziwe sa te informacje
    Juz nie jedna dyskusja na ten temat byla tu na forum i nie tylko
    Rozne sa zdania pediatrow i stomatologow Sa nawet tacy ktorzy nic o tym nie slyszeli
    decyzja o poadniu fluoru napewno nalezy do nas rodzicow
    osobiscie nie podaje
    zabki myje i przyznam sie, ze nie raz odbywalo sie to z placzem, krzykiem itd itp

    Agniesia 7.07.02 + Adrianek 1.01.04

    #726049

    anies

    Re: Jak to robicie???

    nie radze sobie z myciem zębów
    było łagodnie – nie dało się
    było na rózne sposoby – nie dało się
    niestety jest na siłę – uraz urazem a groźba próchnicy bardziej mnie przeraża

    zębów jest 8 i trzy połówki

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #726050

    emalka

    Re: Jak to robicie???

    Balbina lubi mycie zebow, szczegolnie jak gumowa czesc szoruje o dziasla i smiesznie skrzypi, uzywamy oral b stage 1, pasty nie stosuje – dentysta zdecydowanie odradzil.
    Ona uwielbia sie przygladac jak my myjemy zeby i wtedy kaze sobie dawac szczoteczk i tez myje. Obowiazkowo siedzac wtedy na kibelku 😉
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03



    #726051

    krzemianka

    Re: Jak to robicie???

    U nas mycie zębów też nie należy do ulubionych czynności. Igor da sobie umyć zęby, ale dopiero wtedy, kiedy on sam trochę sobie je „poszoruje”. No i rzecz konieczna – ja też muszę sobie myć zęby…
    Probowałaś wspólnego mycia? Żeby Michał zobaczył, że i mama to robi? Dzieci lubią małpować rodziców… 🙂

    PS. Fluor w kroplach to rzecz na osobny temat…


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #726052

    Anonim

    Re: Jak to robicie???

    ja wyszłam z podobnego założenia.. Nati miała przez kilka miesięcy wstręt do szczoteczki – wtedy, niestety, było mycie na siłę 🙁 Ale żadnego urazu się nie nabawiła – od dłuższego czasu chętnie sięga po szczoteczkę

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

    #726053

    Anonim

    Re: Jak to robicie???

    Mojej Oli spodobało się mycie ząbków jak zobaczyła jak ja je myję
    Początkowo swoją szczoteczką chciała myć moje zęby bo ja jej się kojarzyłam z tą czynnoscią, ale później załapała o co chodzi i dzisiaj to jest jej ulubione zajęcie zwłaszcza po kupieniu nowej szczoteczki Oral-B (1) dla dzoeci, która jest bardzo kolorowa

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #726054

    jane

    Re: Jak to robicie???

    moim zdaniem przesadzasz. W ogole w Polsce z zebami sie przesadza… Ani w Hiszpanii ani w Czechach maluchom ponizej 2-go roku zycia zebow nie myja. Nam tez matki nie myly i jakos zabki przetrwaly.
    Ja Malgosi nie zmuszam. Owszem, zachecam ja codziennie, ale jak sobie umyc nie da to nie… probujemy nastepnego dnia. Grunt zeby sie nie zniechecila.

    Jane, Małgosia 18m i



    #726055

    kamelia

    Re: Jak to robicie???

    Widzisz Jane, jestem przekonana, że nie przesadzam, przykładając dużą wagę do mycia zębów dziecku… Nie wiem co je Twoja córka, ale mój synek je praktycznie to co my, poza nielicznymi wyjątkami typu czekolada, cukierki, potrawy ciężkostrawne… Jak się czujesz sama gdy nie umyjesz zębów dwa razy dziennie? Ten ochydny osad… Oddech z minuty na minutę gorszy… „Kapeć” w buzi po obudzeniu… Bleeeeeeeeeeeee! To samo dzieje się w buzi naszych dzieci! A Ty piszesz o niemyciu do drugiego roku życia… Hmmm. A co będzie jeśli dziś Małgosia nie zechce umyć, jutro także i pojutrze… I nawet jak dwa lata skończy to także nie będzie miała ochoty na mycie zębów? Pogłaszczesz po głowie i powiesz „no to może jutro”?
    Sorry, że się uniosłam, ale nie docierają do mnie argumenty typu:

    W odpowiedzi na:


    W ogole w Polsce z zebami sie przesadza… Ani w Hiszpanii ani w Czechach maluchom ponizej 2-go roku zycia zebow nie myja. Nam tez matki nie myly i jakos zabki przetrwaly.


    Dzieci nie lubią wielu rzeczy… Jedne mycia zębów, inne mycia włosów, jeszcze inne czyszczenia uszu lub obcinania pznokci… I co? Kiedyś im się odmieni, a do tego czasu??????

    Ja szukam rozwiązania problemu jak umyć mu zęby, a nie jak sobie to darować, aż dziecko zmądrzeje…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #726056

    Anonim

    Re: Jak to robicie???

    Mam odwrotny problem, Ulka płacze gdy nie daję jej szczoteczki

    Gdy nie było zębów przecierałam dziąsła gazikiem zmoczonym w wodzie lub naparze z rumianku. Mała bardzo lubiła taki masaż dziąseł.
    Teraz gdy ma 2 zęby kupiłam jej szczoteczkę Oral B 1 stage i ona „myje” zęby wtedy kiedy ja. Na razie bardzo to lubi, mam nadzieję, że tak jej zostanie.
    Ostatnio, gdy weszłyśmy do łazienki, żeby umyć jej buzię po jedzeniu marchewki, jak zobaczyła szczoteczkę to zaczęła się drzeć i uspokoiła się dopiero jak jej dałam „umyć” zęby. Także, u nas jest odwrotny problem.

    I bardzo lubi, kiedy pokazuję jej szczoteczki do zębów i mówię: „Mamy szczoteczka, taty szczoteczka i Uli szczoteczka”.


    Ola, Ulcia (7m) i starania 🙂



    #726057

    lea

    Re: Jak to robicie???

    Nie moge sie zgodzic z tym zdaniem. Nieraz juz czytalam posty mam, do ktorych mam zaufanie i traktuje ich slowa jako pewnik, ze widzialy dzieci ponizej czy ok. 2. roku zycia majace popsute zeby.
    Dzieci jedza sporo slodzonych produktow, nawet jesli samych w sobie slodyczy jedza mniej. Kaszki, mleka, deserki mleczne. Sprobuj zjesc na kolacje serek homogenizowany i nie umyc zebow…
    A Mateusz od kilku miesiecy ma ich 16, wiec sporo. Niektore z tych zebow siedza w jego buzi od ponad roku – mialabym nie myc zebow przez rok i mowic, ze to mycie to wymysl polskich lekarzy?

    A ze zdaniem, ze nasze zeby jakos przetrwaly tez sie nie zgodze… ciekawe ile osob doroslych (procentowo) moze sie pochwalic brakiem prochnicy… Ja nie moge.

    Co do zmuszania – nie zmuszam. Ale nie powiem, zebym byla zadowolona z tego, jak u nas mycie zebow wyglada. Zazdroszcze mamom, ktorych dzieci na powaznie myja zabki. Mati lubi szczotke, bo lubi paste na niej, szoruje czy gryzie zawsze jedna strone w buzi i to na pewno nie do samych czworek. Wlosow z tego powodu z glowy nie rwe, ale szczesliwa tez nie jestem…

    Lea i Mateuszek

    #726058

    jane

    Re: Jak to robicie???

    hehe, czekalam na taki odzew :
    wiem, ze wszystkie przytoczone tu przez Ciebie argumenty sa prawdziwe. Sama widzialam trzylatka z imponujaca prochnica. Ale muru nie przebijesz. Trzeba probowac. To wszystko, co da sie zrobic. Ja czasem wpadam w nerwice z powodu roznych poruszanych tu problemow. Tak samo bylo z niekapkiem (bo niektore dzieci zaczely wczesniej niz moje i w ogole zrobiono tu z tego wielka sprawe). Dlatego staram sie te zabki traktowac troche ulgowo.
    Co do innych krajow to nie zmyslam. Pediatra w Polsce powiedzial mi, ze zeby mam myc, a w Czechach, ze moge spokojnie poczekac. Zadna znajoma czeska czy hiszpanska mama dziecku ponizej 2-go roku zycia zabkow nie myje. I nie pisze tego, zeby pokazac, ze mozna ich nie myc, tylko, ze nie nalezy sie dac zwariowac. Jak ze wszystkim…

    Ja Malgosi zabki myje… probuje… mimo negatywnych przykladow. Ale staram sie nie panikowac, jak ona tego nie chce. Myjemy zabki razem, czasem ja jej, czasem ona mnie, ale bywaja dni, ze wcale nie da sobie szczateczka w buzi manewrowac. Takie sa dzieci…

    Przepraszam, jesli moj post Cie w jakis sposob dotknal. Na pewno nie byl tym, czego oczekiwalas. Ale wczoraj bylam troche zla. A posty o zabkach zawsze mnie prowokowaly. Pozdrawiam!

    Jane, Małgosia 18m i

    #726059

    usianka

    Re: Jak to robicie???

    skąd ja to znam….. fluoru zero, mycie zębów (tez 7) od swieta…. mycie to za duzo powiedziane – przecieranie mokrym płatkiem kosmetycznym…. a mamusia ma fioła na punkcie zębów – i jak to pogodzić? Moze jednak fluor…. zobacze co powie pediatra….

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close